Dominik walczy o życie po wypadku na stacji. Rodzice nie tracą nadziei. “Zostaliśmy przygotowani na najgorsze”

17-letni Dominik, który na stacji w Woli Bierwieckiej pomagał kobiecie z wózkiem wysiąść z wagonu i został wciągnięty pod skład pociągu, cały czas leży w szpitalu i walczy o życie. Jego stan od ponad tygodnia w ogóle się nie poprawia. Lekarze twierdzą, że uratować może go jedynie cud. Reporter “Faktu” rozmawiał z jego tatą. To, co usłyszał, nie tylko łamie serce, ale też mrozi krew w żyłach. — Zostaliśmy przygotowani na najgorsze — przyznaje.

Rodzice 17-letniego Dominika są u niego codziennie i cały czas wspierają go w walce o życie. Jak podkreśla tata chłopaka, nic teraz się nie liczy, tylko jego życie. — Serce syna jest silne, a organizm cały czas walczy — mówi zapłakany mężczyzna.

Chłopak w wagonie zauważył panią Andżelikę z kilkumiesięcznym synkiem. Kobieta jechała na spotkanie z koleżanką Agnieszką. Zanim pociąg dotarł na stację w Woli Bierwieckiej, zapytała pasażerów, czy ktoś mógłby jej pomóc w wyniesieniu wózka na peron. Kiedy pociąg zatrzymał się, Dominik wstał i pomógł. Wszystko trwało dosłownie kilka sekund. Kiedy próbował wrócić do środka, nagle przed nosem zamknęły mu się drzwi, przytrzasnęły rękę, miażdżąc ją. Chłopak zaczął krzyczeć z bólu. Świadkowie zdarzenia próbowali mu pomóc i otworzyć drzwi, ale wtedy pociąg ruszył. 17-latek przez chwilę biegł za nim z zatrzaśniętą ręką, ale stracił równowagę i wpadł pod skład. Pociąg przejechał po nogach i zatrzymał się parę metrów dalej. Na pomoc rzuciła się mama chłopaka oraz pan Jan, który zatamował krwawienie do czasu przyjazdu służb.

Rodzina modli się o życie Dominika

Dominik w wyniku tragicznego wypadku stracił część prawej dłoni, część prawej stopy oraz całą lewą nogę. Lekarze z Radomia zrobili wszystko, aby uratować mu życie. Uczniowie i lokalna społeczność oddawali krew dla chłopaka. Jak mówi jego tata, stan jednak nie uległ poprawie.

— Rany nie chcą się goić, doszło do zakażenia, które obejmuje cały organizm. Lekarze próbują różnych antybiotyków, ale sytuacja jest bardzo poważna. Zostaliśmy przygotowani na najgorsze. Usłyszeliśmy, że wszystko może zakończyć się śmiercią. Mimo to wciąż tli się iskierka nadziei. Serce ma silne, Dominik zawsze był waleczny — mówi ze łzami w oczach pan Dariusz.

17-latek niedawno został przetransportowany helikopterem do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ulicy Szaserów w Warszawie. To jeden z najlepszych szpitali, który zajmuje się bardzo ciężkimi przypadkami, a pracujący tam lekarze uratowali już niejednego człowieka. Specjaliści zajmujący się Dominikiem cały czas prowadzą heroiczną walkę o jego życie i próbują wszystkich dostępnych metod.

— Robią wszystko, aby uratować naszego syna. Jestem bardzo wdzięczny personelowi szpitala z Radomia, że zajął się moim synem. Dziękuję też lekarzom z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, że robią, co w ich mocy, aby uratować jego życie. Dziękujemy również rodzinie, przyjaciołom i wszystkim znajomym za wsparcie, dobre słowa i prześliczne gesty solidarności w tym najtrudniejszym czasie — tłumaczy ojciec chłopaka.

Rodzice nie mogą pogodzić się z tym, co się stało

W rozmowie z reporterem “Faktu” pan Darek wyznał, że to ogromny szok dla całej rodziny i trudno jest im się pogodzić z tym, co się stało.

— Jako rodzice zrobiliśmy wszystko, by nigdy nie spadł mu włos z głowy, a dziś patrzymy na jego cierpienie i czujemy, jak wali nam się cały świat. Mamy jedynego syna — jest dla nas wszystkim. Nie ma na świecie większej wartości niż on — opowiada wzruszony tata Dominika. Dodaje, że jego żona nie potrafi dojść do siebie po tym, co się stało.

— Widziała cały wypadek i była przy synu, gdy leżał na torach. Trzymała mu głowę. Ona w tym momencie nie ma siły, żeby cokolwiek powiedzieć — dodaje.

Od dziecka kochał pociągi. Marzył, aby pracować na kolei

Dominik jest miłośnikiem kolei. Pociągi od dziecka były jego pasją i całym życiem. Marzył, by w przyszłości pracować na kolei.

— Cieszył się każdą podróżą, każdą trasą, każdą chwilą spędzoną w pociągu. To była jego największa miłość. A teraz leży umierający w szpitalu. Szanse na przeżycie są niewielkie, ale my wciąż wierzymy. Każdego dnia jesteśmy przy nim, każdą wolną chwilę spędzamy przy jego łóżku. Dopóki bije jego serce, dopóty będziemy mieć nadzieję — informuje pan Dariusz.

Related Posts

Panna młoda odc. 52: Cihan uświadamia sobie fatalny błąd! Pędzi, by odzyskać Hancer!

Późnym wieczorem Sinem po cichu wymyka się z rezydencji. Zamykając za sobą drzwi, upewnia się, że nikt jej nie widzi. Noc jest chłodna, a ogród pogrążony w…

Panna młoda, odcinki 47-52. Cihan zażąda od Hancer rozwodu! To przez nagranie, na którym zobaczy żonę z innym. Streszczenia odcinków od 16.03 do 21.03.2026

Hancer przyjmuje u siebie Fadime i Aysu, które straciły dach nad głową. Nusret odkrywa prawdę o zaginionych bransoletkach. Cihan wysłuchuje skarg Fadime. Postanawia zająć się tą sprawą. …

Odejście uczestnika “Sanatorium” to jeszcze nic. Drugi odcinek wywoła burzę

“Sanatorium miłości” 8. Uczestnicy już dali się we znaki “Sanatorium miłości” 8 ruszyło z mocnym akcentem. Już po pierwszym odcinku widzowie mają swoich ulubionych uczestników, ale też…

Panna młoda odc. 47: Cihan demaskuje kłamstwo Beyzy!

„Panna młoda” Odc. 47 – streszczenieSekretarka wchodzi do gabinetu Cihana z niewielką paczką w dłoniach. — Panie Cihanie, zostawił to dla pana pan Nusret. Prosił, by przekazać…

Był czwartek rano, gdy Dominika Serowska oficjalnie ogłosiła na antenie TVN. To dlatego odeszła

Dominika Serowska coraz śmielej poczyna sobie w polskim show-biznesie. Partnerka Marcina Hakiela wzięła ostatnio udział w show “Królowa przetrwania”, z którego odeszła jako pierwsza. W czwartek rano…

Pierwsza miłość, 23-27 marca : Alan zastawia pułapkę na Jamesa, a Janek rzuca wyzwanie groźnemu bossowi

Przed nami tydzień pełen emocji w kultowej „Pierwszej miłości”! W odcinkach 4180-4184 bohaterowie zmierzą się z miłosnymi intrygami, rodzinnymi dramatami i niespodziewanymi zwrotami akcji. Te pełne napięcia…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *