

Ramówka TVN jak co roku przyciągnęła tłum gwiazd, flesze aparatów i obowiązkowe zdjęcia w duecie z największymi nazwiskami stacji. Wśród nich pojawiła się Zofia Zborowska, która tym razem zaprezentowała się w zupełnie innym wydaniu niż to, do którego przyzwyczaiła swoich obserwatorów w mediach społecznościowych. Jedno zdjęcie i jedno słowo w opisie wystarczyły jednak, by pod postem rozpętała się lawina komentarzy.
Zofia Zborowska na ramówce TVN w eleganckiej odsłonie
Zofia Zborowska od lat buduje wizerunek osoby autentycznej i zdystansowanej do siebie. Na Instagramie często pokazuje codzienność bez filtrów, w domowych stylizacjach, bez makijażu i pozowania. Tym razem było inaczej. Na ramówce TVN postawiła na elegancki garnitur, mocniejszy makijaż z wyrazistą czerwoną szminką i duże, stylowe okulary.
Na zdjęciu zapozowała z Marcinem Prokopem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów stacji, znanym m.in. z „Dzień dobry TVN” i „Mam talent”. Internauci szybko zauważyli, że wzrostem dorównuje jej mężowi, Andrzejowi Wronie. Sama aktorka nie pozostawiła tego bez komentarza.
„Rozwodowe…?”
Pod wspólną fotografią z prezenterem Zborowska dodała krótkie, prowokujące zapytanie: „Rozwodowe…?” i opatrzyła je rozbawioną emotikoną. W kontekście różnicy wzrostu i żartów o „idealnym dopasowaniu centymetrów” wpis był wyraźnym puszczeniem oka do obserwatorów.
W komentarzach pojawiły się głosy, że „pasują do siebie jak ulał”, inni doceniali dystans i poczucie humoru aktorki. Nie zabrakło też żartów na temat „nowego duetu śniadaniówki”.
Zofia Zborowska i Andrzej Wrona
W rzeczywistości Zofia Zborowska i Andrzej Wrona od lat tworzą jedną z bardziej lubianych par w polskim show-biznesie. Siatkarz, który zakończył już profesjonalną karierę sportową, często pojawia się w jej mediach społecznościowych, a ich relacja opiera się na wspólnym poczuciu humoru i dystansie do medialnych plotek.
Aktorka niedawno wróciła też do intensywnej pracy zawodowej. Występuje w nowym serialu TVN „Młode gliny”, a wspólnie z mężem poprowadziła pierwszą polską edycję programu „Love is Blind”, która wkrótce zadebiutuje na Netfliksie. Zawodowo dzieje się więc sporo.
Zdjęcie z hasłem „Rozwodowe…?” pokazuje, jak jedno słowo potrafi uruchomić wyobraźnię odbiorców. W czasach, gdy każda sugestia o kryzysie w związku błyskawicznie obiega media, Zborowska wybrała przewrotną formę komunikacji, krótką, ironiczną i podszytą humorem.
Na razie wszystko wskazuje na to, że to jedynie zabawa konwencją i gra z oczekiwaniami publiczności. A że ramówkowe zdjęcia potrafią żyć własnym życiem? Tego wie każdy, kto choć raz śledził show-biznesowe nagłówki.