
Choć Adam Stachowiak zaczął karierę dzięki “The Voice od Poland”, to naprawdę głośno zrobiło się o nim z okazji jego małżeństwa z Anną. Choć uczyli innych o związkach, ich własny rozpadł się w zadziwiających okolicznościach. Teraz zaczęli rozmawiać ze sobą poprzez media społecznościowe – i nie są to miłe słowa.
Adam Stachowiak nagle rozstał się z żoną. Spokój już się skończył
Adam Stachowiak i jego żona Anna związali się w 2015 roku, a dwa lata później wzięli ślub cywilny. Z czasem doczekali się dwóch córek, a później przyszła pora na wzniesienie związku na inny poziom – i to dosłownie. Mężczyzna pod wpływem ukochanej przeszedł przemianę duchową, którą para relacjonowała w sieci.
O zmianach w tym temacie małżonkowie opowiadali w telewizji, a Anna wydała kilka książek, w których przedstawiała ich relację jako godną naśladowania. W grudniu 2024 roku wzięli ślub, a na krótko przed ceremonią żyli jako białe małżeństwo.
Niecały rok później doczekali się kolejnej pociechy, ale kilka miesięcy później po jej pojawieniu się na świecie – 6 stycznia 2026 roku – ogłosili rozstanie. Mieli pozostać w przyjaznych relacjach, jednak ten etap najwyraźniej dobiegł końca.
Adam i Anna Stachowiakowie rozmawiają ze sobą przez media społecznościowe
Już podczas ogłoszenia związku część fanów wytknęła im hipokryzję – w końcu zaledwie kilka dni wcześniej chwalili się idealnymi świętami. Ludzie zastanawiali się nawet, czy oświadczenie nie jest dziwnym sposobem na promocję najnowszej książki Anny o ich małżeństwie.
Co ironiczne, publikacja ma tytuł “Plany na wieczność”. Obecnie trwa jej przedsprzedaż, a autorka obiecuje, że zamawiający otrzymają swój egzemplarz do 8 marca 2026 roku. Akurat teraz Adam i Anna postanowili o sobie przypomnieć, wymieniając w sieci uszczypliwości. Stachowiak wytknął byłej (?) partnerce, że bez konsultacji z nim dokonała zmian w książce w ostatniej chwili.
“Sorry, ale tak się nie robi. Anno, dlaczego mi nie powiedziałaś, że dodajesz zmiany w swojej książce, kiedy idzie już do druku? I to ponad 30 stron! Super, że dowiaduję się od obcych osób! Ciekawy jestem, co tam dopisałaś? […] Był wspólny akcept na to, co ustaliliśmy – piszesz nie tylko o swoim prywatnym życiu, ale i o moim! To był błąd, aby wydawać ostatnią część autobiografii. Mogłem to zatrzymać od razu” – zżyma się Adam.
Żona odpowiedziała mu znacznie spokojniej: “Bez przesady. Adaś, nie gorączkuj się. Przecież mówiłam ci, że będzie mała zmiana”. Trudno stwierdzić, czy to kolejny sposób na nagłośnienie premiery poradnika – o tym wiedzą tylko sami zainteresowani.