
Tego chyba nikt się nie spodziewał. Marcin Hakiel i Paulina Smaszcz w duecie u Kuby Wojewódzkiego to mieszanka wybuchowa, która musiała odpalić. I odpaliła. Tancerz, lata po głośnym rozwodzie, zrzucił prawdziwą bombę na temat swojego małżeństwa z Katarzyną Cichopek. Okazuje się, że bajkowy ślub w Zakopanem nie był romantycznym zrywem serca, a… logistycznym dopasowaniem do wolnego terminu w hotelu.
Jeśli myśleliście, że o ślubie tej pary powiedziano już wszystko, byliście w błędzie. Marcin Hakiel w podcaście “WojewódzkiKędzierski” bez ogródek przyznał, że decyzja o ślubie z Katarzyną Cichopek nie należała do nich. Inicjatywę przejął… jego przyjaciel, właściciel hotelu.
Nie, to jest prawda. My, będąc narzeczeństwem, to ileś trwało, i później po prostu ktoś inny zdecydował. To nawet nie jest rodzina, to był przyjaciel, który stwierdził: ‘Słuchajcie, trzeba wziąć ślub’. Ślub był akurat w jego hotelu i on nam datę wyznaczył wtedy. Tak to wyglądało.
Zszokowany Kuba Wojewódzki nie mógł uwierzyć w to, co słyszy: “Marcin, no nie. Ktoś ci powiedział ‘mam wolny slot na wesele’, powiedziałeś: chajtnę się? Przecież to brzmi jak kabaret”. Brzmi jak żart? Dla Marcina Hakiela to najszczersza prawda, którą skwitował refleksją na temat swojej kariery.
“Łatałem braki osobowościowe”. Hakiel bezlitośnie rozlicza się z przeszłością
To jednak nie koniec bolesnych rozliczeń. Marcin Hakiel przyznał, że w wieku 25 lat był po prostu za młody na tak poważną decyzję. Małżeństwo miało być dla niego sposobem na “załatanie braków osobowościowych” i spełnienie marzenia o rodzinie, które nosił w sobie od zawsze.
Myślę, że wtedy ten ślub uzupełniał moje braki osobowościowe. […] Część przyjaciół z naszej paczki brała te śluby i myślę, że to było dla mnie jakieś spełnienie rodziny, którą zawsze chciałem.
Paulina Smaszcz słucha z niedowierzaniem. To szczerość czy “mentalny odwet”?
Całej rozmowie pikanterii dodawała obecność drugiej ekspertki od medialnych rozwodów, Pauliny Smaszcz. Gdy Marcin Hakiel rzucał swoje rewelacje, kamera zrobiła zbliżenie na jej twarz – chyba sama nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. Jej wymowna mina natychmiast stała się hitem sieci.
Wszystko to dzieje się w czasie, gdy zarówno Katarzyna Cichopek, jak i Marcin Hakiel, są już w nowych, szczęśliwych związkach. Prowadzący zasugerował, że takie wyznania to “mentalny odwet” na byłej żonie. Czy to jeszcze bolesna szczerość przepracowana na terapii, czy już próba wbicia szpili byłej żonie w obecności “Kobiety Petardy”? Oceńcie sami.
Najbrzydsze i najbardziej zaskakujące suknie ślubne polskich gwiazd. Nie tylko Kasia Cichopek się nie popisała [nasz ranking]. Miejsce 9. Izabela Janachowska
