
Sandra Kubicka musi radzić sobie w roli samotnej mamy, jednak teraz zaskoczyła wszystkich fanów. Na Instagramie wstawiła zdjęcie, na którym pokazuje swój ciążowy brzuszek.
Sandra Kubicka układa sobie życie po rozstaniu
Sandra Kubicka z każdym dniem coraz śmielej stawia kroki w show-biznesie. Po ogłoszeniu rozwodu z gitarzystą zespołu Afromental, Aleksandrem Milwiw-Baronem musiała się uczyć życia na nowo, tym razem jako singielka. Jak sama wielokrotnie przyznawała, ten rok ma być dla niej resetem i czasem skupienia się przede wszystkim na sobie.
Niedawno widzieliśmy jeden ze skutków tej decyzji – postanowiła kupić sobie luksusowego Range Rovera, który może kosztować nawet w granicach 450-600 tysięcy.
Od siebie dla siebie. W rok konia wjeżdżam na ostro. Ta czerń z wiśnią według mnie to najpiękniejsza konfiguracja. Jak Wam się podoba? – napisała
To jednak nie jest jednak jedyna zmiana w jej życiu. Choć w tle dalej trwa męcząca ją sprawa rozwodowa, niedawno pochwaliła się długo wyczekiwanym powrotem do jednej z jej pasji.
Sandra Kubicka ogłosiła swój wielki powrót
Sandra Kubicka od dawna jest znana ze swojego zdrowego stylu życia i dbania o swoje ciało. W ostatnim czasie jednak z nich zrezygnowała, na co wpływa miała prawdopodobnie jej skomplikowana sytuacja życiowa.
Na początku bardzo ciężko było mi wrócić do treningów. Strasznie mi się nie chciało, więc zaczęłam od jednego treningu w tygodniu. Po każdym miałam ogromne zakwasy (…), bo ciało bolało tak bardzo, że szukałam wymówek, żeby nie iść.
Jak przyznała, pomimo początkowych problemów, z czasem przekonała się do regularnych ćwiczeń.
Potem zrobiły się dwa treningi w tygodniu. Z czasem zaczęłam czuć się coraz lepiej, więc zwiększyłam intensywność. Po 3 miesiącach zobaczyłam pierwsze efekty i poczułam ogromną dumę z samej siebie. Dziś trenuję 4 razy w tygodniu i w wieku 31 lat robię formę życia.
Sandra Kubicka pokazała zdjęcie w ciąży
Sandra Kubicka od dawna ma wielu krytyków, którzy komentują jej internetową twórczość. Teraz modelka odniosła się do nieprzychylnych komentarzy pod jej zdjęciami. Zrobiła to wrzucając dwa zdjęcie – jedno w bieliźnie, a drugie w bikini.
Mam pytanie do tych co boli mój ostatni post. Czemu bikini Was nie irytuje, a bielizna już tak?
Następnym wpisem były kolejne dwa zdjęcia. Oba były zrobione w bikini, a na jednym z nich była w ciąży.
Dlaczego tu jest zachwyt „wow ale super wyglądasz”, „Promieniejesz”? – podpisała zdjęcie z brzuszkiem.
Na drugim ujęciu nie była w ciąży.
A tu… „Już szuka kolejnego”, „Wypinasz się dla nowego?
Całość przemyśleń zakończyła pytaniem umieszczonym na białym tle.
To są oczywiście pytania retoryczne odpowiedzcie sobie same w głowie 😉
ps. kompleksy się leczy