
Hançer w sieci iluzji: Szokujący sekret Cihana o Beyzie transmisji ich miłości!.Szpitalny korytarze, duszne powietrze i łzy groźne, które ostatecznie – po bezpiecznych, mrocznych godzinach – przełączają się w łzy
0:2828 sekundŻycie Cemila wisiało na włosku, ale najgorsze już za nim. Hançer, drżąc z reakcji, ostatecznie może rzucić się w dół ukochanego brata
0:4040 sekundWydaje się, że czarne chmury odeszły w niepamięć. Dzięki szybkiemu działaniu Cihana i lekarzowi, który został wyprowadzony, brat żyje, a podwójne lody między Hançer a Cihanem wiodący topnieć
0:5656 sekundDerya oddycha z ulgą – w końcu „zięć” udowodnił, że można na nim polegać, a wyłącznik do tylko zamkniętego rozdziału
1:071 minuta, 7 sekundAle czy na pewno?.Kiedy w zaciszu szpitalnej sali Cemil z wdzięczności cówi o szlachetności Cihana i radzi siostrze: “Chroń swojego męża, chroń swój dom”, w sercu Hançer pierwotne tli się niepokój
1:231 minuta, 23 sekundyZatruty szept z przeszłości – niespodziewany telefon od byłej żony Cihana – zasiał w którym ziarno wątpliwości
1:331 minuta, 33 sekundyHançer pragnie wierzyć bratu. Pragnij ufać mężowi.Nie wie jednak, że w tym samym czasie, zaledwie kilka kroków dalej, za drzwiami ostrego dyżuru, Cihan toczy bolesną, porównanie
1:491 minuta, 49 sekundMężczyzna, którego żona widzi teraz oparcie, dźwiga ciężaru mrocznej tajemnicy
1:571 minuta, 57 sekundJego słowa o „zamkniętym zamknięciu” to tylko piękna iluzja. Dopóki Hançer nie pozna prawdy o Beyzie, ich wspólne życie będzie zbudowane na kruchym lodzie
2:092 minuty, 9 sekundCzy szczegółowa Cihan jest bohaterem przed ukochaną żoną? Kim tak naprawdę jest Beyza i jak bardzo jej cień zrujnuje to, co Hançer i Cihan pierwotnie zaczął budować? Zapraszamy na opowieść, której nowo narodzona przygoda boleśnie zderzy się z tajemnicami przeszłości
2:292 minuty, 29 sekundPrawdy nie da się ukryć wiecznie. Ta historia dopiero nabiera rumieńców, a sekrety stają się coraz mroczniejsze
2:392 minuty, 39 sekundJeśli nie przegapisz ani jednej chwili z życia Hançer i dostęp się, czy jej miłość przetrwa starcie z przeszłością – subskrybuj nasz kanał już teraz! >
2:522 minuty, 52 sekundyKliknij dzwoneczek, aby zakończyć połączenie o każde nowe. Twoja subskrypcja do nas sygnał, że chcesz poznać prawdę razem z nami
3:053 minuty, 5 sekundZostań częścią naszych opowieści i napisz w komentarzu, co Bothim powinien być właścicielem Cihan!
3:143 minuty, 14 sekundSzpitalne korytarze w sobie specyficzny rodzaj ciszy — nie tej, uspokajającej, lecz takiej, która składa się z przytłumionych dźwięków, urywanych oddechów, szelestu fartuchów i szeptów ludzi bojących się màwić głośniej, tylko jedno nieostrożne powiadomienie o włączeniu s nieszczęście
3:363 minuty, 36 sekundW takim miejscu Hançer czuła, że każda sekunda czasu się w nieskończoność
3:443 minuty, 44 sekundyW jasnomiętowej sukience, która jeszcze kilka godzin wcześniej pojawiła się zwyczajna i lekka, teraz jest dostępna jako obcy biali ściany stalowe, poręczy i drzwi prowadzących na oddział terapii
4:004 minutyChodziła tam iz powrotem przed salą, automatycznie zagłuszywszy własny strach, automatycznie wprowadzając dodatkowe kroki, rozwiązanie nie dopuszczone do siebie myśliwskie
4:134 minuty, 13 sekundJej członki były zimne, choć zaciskała je kurczowo, co chwilę splatając miejsce, a następnie ponownie je rozdzielając
4:244 minuty, 24 sekundyNie potrafiła wykorzystać ani chwili. Za każdym razem, gdy tylko zatrzyma się przy oknie lub pod ścianą, serce waliło jej jeszcze dodatkowe, jakby bez ruchu zmuszającego ją do słuchania samej siebie
4:394 minuty, 39 sekundPatrzyła raz na drzwi, raz na zegary, które wiszą na końcu korytarzy, a następnie ponownie na drzwi, dokładnie, że sygnał wysyłany przez zaawansowane wyjścia lekarzy
4:524 minuty, 52 sekundyDerya, siedząca na krześle przy ścianie, obserwowana przez nią z mieszaną współczucia i troski
5:025 minut, 2 sekundyKwiecista bluzka, inteligentna uczesane włosy i pozorny spokój, który nie został wydany, wymalowany na jej twarzy
5:125 minut, 12 sekundSama też się bała, ale od dawna, że w takich momentach ktoś musi być tym, który nie rozpada się pierwszy
5:225 minut, 22 sekundy— Hançer, usiądź choć na chwilę — uczestniczony, wyciągając do niej ciężar
5:305 minut, 30 sekund— Doprowadził się do zawrotów głowy. Twoje przejście tam iz powrotem nie sprawi, że aktualizacja wyjdą szybko
5:405 minut, 40 sekundHançer pokręciła głową, nie możnac się ani na moment.— Jak mam powrócić? — wyrzuciła z siebie zduszonym skutkiem
5:515 minut, 51 sekund— Jak mam spokojnie odpoczywać, kiedy cój brat jest za tymi drzwiami, a oni ciągle nie wychodzą? Derya, minęło tyle czasu
6:026 minut i 2 sekundydlaczego trwać tak długo? Czy jeśli coś jest nie tak? Czy jest tylko to, czego nie chcesz od razu powiedzieć?
6:126 minut i 12 sekund— Nie ców tak — natychmiast Derya, ale nie pod doręczenie. — Twój brat dopiero co uciekł śmierci
6:226 minut, 22 sekundyTo cud, że w całości leży i oddycha. Po takim zastosowaniu wszystko sprawdzić
6:316 minut, 31 sekundMuszą być pewni, że jest bezpieczny. To nie jest zły znak. To jest zagrożenie.Hançer zatrzymała się w końcu, jednak tylko po to, przez wystąpienie dłoni o biodra i wystąpienie oczu
6:476 minut, 47 sekundWestchnęła ciężko, a kiedy ponownie na nie dotarła, jej wilgotny i niespokojny
6:566 minut, 56 sekund— Ja już nie mam mocy — szepnęła. — Naprawdę nie mam. Kiedy zadzwonił i powiedział, że jego stan jest ciężki, pomyślałam
7:087 minut, 8 sekund— urwała, bo gardło ścisnęło jej się boleśnie. — Pomyślałam, że już go straciłam
7:177 minut, 17 sekundDerya podniosła się z krzesła i podeszła do niej powoli, jak do kogoś kruchego, kogo nie wolno przestraszyć dostarczam gestem
7:287 minut, 28 sekund— Ale go nie straciłeś — powiedział, kładąc dłoń na jej ręce. — Słyszysz mnie? Nie straciłeś
7:387 minut, 38 sekundCemil żyje. Jest silny. Mylę się z powodu ciebie. Musisz tylko wytrzymać jeszcze trochę
7:477 minut, 47 sekundHançer przełknęła łzy, lecz jeden i tak, aby wróciły do oczu. Skinęła głową, choć tak naprawdę nie wierzyła, że potrafi zapanować nad sobą
7:597 minut, 59 sekundBy? zagoiły
8:168 minut i 16 sekundA jednak właśnie teraz, pod tymi drzwiami, wszystko zdawało się być określone w jednym punkcie: jeśli Cemil przeżyje, jeśli otwiera oczy i przemówi, może być jeszcze świat, który nie pojawił się ostatecznie rozsypac
8:328 minut, 32 sekundyNa końcu korytarza znanego, stanowczy krok. Obie kobiety, które zostaną usunięte natychmiast natychmiast
8:428 minut, 42 sekundyCihan poszedł w ich stronę, ale wymagał tego. Granatowa marynarka, nieco przykurzona po wydaniu dnia, podkreślona w jego sylwetce
8:558 minut, 55 sekundW jego twarzy było coś, co spowodowało poczucie bezpieczeństwa — nie dlatego, że sam był wolny od niepokoju, lecz dlatego, że nawet kiedy się bał, nie pozwolił, przez strach ograniczony nad nim
9:119 minut, 11 sekundGdy podszedł bliżej, wyszedł najpierw na Hançer, potem na Deryę.— Załatwiłem wszystko, o co prosili o działaniu — powiadomił spokojnie
9:239 minut, 23 sekundy— Kierowca już jedzie z materiałami. Powinieneś być tutaj przez kilka minut. prowadziłem też z administracją
9:339 minut, 33 sekundyNie będzie żadnych opóźnień.Derya odetchnęła z ulgą.— Nie wiem, jak ci dziękować — powiedział cicho, ale z wzruszeniem
9:459 minut i 45 sekund— Naprawdę, damat. zrobi? spojrzenie
10:0210 minut i 2 sekundyprzepuszczalność przelotowa na Hançer. Ona też to usłyszała. I może po raz pierwszy od wielu dni nie zostanie wykrytych ukłucia dystansu, lecz coś poważnego do nazwy — jakby świat, który tak długo chwiał się nad przepaścią, nagle dał im wszystkim sygnał, że jeszcze nie wszystko stracone
10:2310 minut, 23 sekundy— To niepoprawny problem — pogrzeb skromnie. — Najważniejsze, żeby Cemil powrócił do zdrowia
10:3210 minut i 32 sekundyreszta się nie liczy.Hançer patrzyła na niego przez chwilę w milczeniu. W jego głosie nie było ani cienia fałszu
10:4210 minut, 42 sekundyI właśnie to najbardziej bolesne, bo człowiek, został przekazany przez całe serce, stał przed nią z tą sieciową twarzą, a jednak między nimi tkwił cierń niewyjaśnionych spraw
10:5710 minut, 57 sekundMimo to, w tej chwili, na tym korytarzu, nie można zaprzeczyć jednymmu: bez niego może być stracone dziś brata
11:0711 minut i 7 sekundDrzwi sali ostatecznie się pozostająy. Z pielęgniarką o wprowadzonych osobach, ale łagodnym wyrazie twarzy
11:1711 minut, 17 sekundTrójka stojących przed nią, ludzi, którzy znają oddech.— Pacjenci czują się dobrze — zostali rozpoznani
11:2611 minut i 26 sekund— Proszę się nie schować. Jest osłabiony, ale stan jest istniejący. Ze względu na jego ryzyko na salę może wejść tylko jedna osoba
11:3811 minut i 38 sekundDerya natychmiast następuje do Hançer.— Idź — natychmiast bez wahania. — Aby można było skorzystać z wejścia wstępnego
11:4811 minut, 48 sekundOn najbardziej chce cię zobaczyć.— Ale ty też.— Idź — po uprzednij. — Ja poczekam
11:5711 minut, 57 sekundNajważniejsze, jeśli ty byłeś przy nim.Hançer dostała się na nią z wdzięcznością, której nie można było użyć w słowach
12:0712 minut i 7 sekundPotem ominęła głowę, odruchowo wygładziła materiał, sprytne dziesięć drobnych mongłów, podłączając jej panowanie nad sobą, i ruszyła w stronę drzwi
12:2012 minut i 20 sekundZanim nastąpi, nastąpi jeszcze na moment. Jej spojrzenie na drugie skrzyżowało się ze spojrzeniem Cihana
12:3012 minut i 30 sekundNie ma nic. A jednak między nimi przemknęło coś ważnego — ulga, czułość, lęki i wszystkie te słowa, których nadal nie umie zniszczyć
12:4312 minut, 43 sekundyKiedy drzwi zamknęły się za Hançer, korytarze wróciły do miejsca oczekiwania. Tylko teraz to oczekiwanie na inny smak
12:5412 minut, 54 sekundyDerya, istniejące obok Cihana, westchnęła cicho i siedzia z powrotem na krześle
13:0213 minut i 2 sekundy— Wygląda na to, że coś wreszcie zaczęło się układać — powiedział po chwili. — Cemil żyje
13:1113 minut, 11 sekundHançer przestała patrzeć na ciebie jak na obcego. Chyba między wami. lody stopniały
13:2013 minut i 20 sekundCihan nie został wydany od razu. Oparł o połowę, a następnie wyszedł do kieszeni, szukając pozycji dla własnego niepokoju
13:3213 minut, 32 sekundy— Porozmawialiśmy — wyczerpaliśmy w końcu. — Wyjaśniliśmy sobie kilka rzeczy. Derya ujawniała mu się
13:4213 minut, 42 sekundyZnała ten rodzaj spokoju. Wiedziała, że czasem najciszej cówią ci, którzy ukrywają się w sobie najczęściej
13:5213 minut, 52 sekundy— Kilka rzeczy? — powtórzyła. — Brzmi tak, jakby nie wszystko wyjaśnione.Cihan skrzywił się ledwie zauważalnie
14:0314 minut, 3 sekundy— każde małżeństwo ma swoje trudne momenty.— To prawda — zdrada Derya. — Ale są trudne momenty, które trwają, i są takie, które pozostawiają cień
14:1614 minut, 16 sekundJa nie chcę wejść między było. Po prostu. — zawahała się — Hançer zbyt wiele przeszedł
14:2514 minut, 25 sekundNie zniknie, gdy nastąpi uderzenie.Cihan pojawi się przed sobą, na drzwiach z czerwonym napisem ACİL, jakby tam, na końcu korytarzy, może kryć się odpowiedź, której jeszcze nie słychać
14:4014 minut, 40 sekund— Nie chcę jej krzywdzić — powiedział cicho. — Wierzę ci — odrzekła Derya. — Ale to nie zawsze wystarczające
14:5014 minut, 50 sekundW sali panował półmrok przesycony zapachem zapachowym i czystości. Monitory mrugały jednostajnym rytmem, a ich dźwięk, choć rozważny, alternatywny Hançer na nerwy
15:0315 minut, 3 sekundyGdy tylko uszkodzenie, cały świat skurczył się do jednego obrazu: Cemil leżący na łóżku z obandażowaną głową, blady, osłabiony, lecz uszkodzony
15:1615 minut, 16 sekundDla kogoś obcego mongłowego po prostu na chorego człowieka. Dla niej było wszystko, co nastąpiło z domu, z awarii, z istnienia, że nie jest sama na świecie
15:3015 minut, 30 sekund— Cemil. — wydobyło się z jej ust w ledwie słyszalnym szepcie.Brat wylotu
15:3915 minut, 39 sekundKiedy pojawi się, pojawi się uśmiech na jego twarz.— Hançer.W jednej chwili wszystkie pozostałości zostaną rozsypane w pył
15:5115 minut, 51 sekundPodeszła szybko do łóżka i pochylona nad nim, tak ostrożnie, że samoczynnie się może pojawić, ale nie jest możliwe, aby zapobiec
16:0416 minut, 4 sekundyObjęła go i rozpłakała się, wtulając twarz w jego ramię.— że cię straciłam
16:1316 minut, 13 sekund— szlochała. — używane, że już cię nie widać. Cemil, tak bardzo się bałam.On ukarany, wykonanie i słabą, ale szczegółowe, i pogładził ją po włosach
16:2916 minut, 29 sekund— Cicho, siostrzyczko. — stwierdził. — Nie płacz. Popatrz na mnie. Żyję. Jestem tutaj
16:4016 minut i 40 sekundCzuję się, jakbym narodził się na nowo. Naprawdę. Jeszcze trochę poobijany, ale jednak żyję
16:4916 minut, 49 sekundHançer odsunął się nieco, przez charakterystyczne mu w twarz. Łzy następnego bez przerwy.— Nie żartuj z tego
16:5916 minut, 59 sekund— Nie żartuję. Mówię prawdę. Śmierć zajrzała mi w oczy, a potem się rozmyśliła. Widocznie jeszcze nie uderzyło mnie
17:1117 minut, 11 sekundMimo bundu, mimo strachu, Hançer zaśmiała się przez łzy.— Idiota.— Twój brat — trzyma ją z lekkim uśmiechem
17:2217 minut, 22 sekundyPrzez chwilę kontrolowali na siebie bez słów. Tyle razy kłócili się, spierali, raniąc się w gniewie, a jednak w takich momentach wszystkie urazy znikające
17:3417 minut, 34 sekundyZostawała tylko więźnia, którego nie można było złamać. Cemil westchnął i spoważniał. — Hançer
17:4317 minut, 43 sekundyTrzeba wiedzieć, że żyję dzięki Cihanowi.Drgnęła lekko, jakby do nazwy ciała w sobie dodatkowym ciężarze
17:5317 minut, 53 sekundy— Do stosowania lekarza — wyciągał Cemil. — Świetnego lekarza. Dopilnował wszystkiego
18:0218 minut i 2 sekundyGdyby nie, gdyby nie jego góra, jego pieniądze, jego wpływ, jego szybkie działanie
18:1118 minut, 11 sekundnie wiem, jak to się zakończy. Naprawdę nie wiem. Na mnie uratował. Twój mąż mnie uratował
18:2118 minut, 21 sekundHançer opuścił. W gardle ponownie ścisnęło ją boleśnie.— Wiem — cicho
18:3118 minut, 31 sekund— Wiem, ile dla nas zrobił. I nie zapomnę mu tego do końca życia.Cemil spojrzał na nią, jakby nasłuchiwał drugiego dna w jej słowach
18:4318 minut, 43 sekundy— Coś się zmieniło, prawda? — pytanie.Hançer siedzia na krześle przy użyciu, nadal używany za rękę
18:5318 minut, 53 sekundy— Tak — szepnęła. — Chyba tak. Mój. postanowiliśmy z Cihanem podzielić nowy rozdział
19:0219 minut i 2 sekundydostosować się do siebie, co było złe. sztuczne bundu, nieporozumień, walki. Pomyślałam, że może nie wszystko jest stracone
19:1419 minut, 14 sekundŻe może jeszcze da się to, co między nami. — A więc dlaczego wydajesz się tak, jakbyś nadal był nad przepaścią?
19:2519 minut, 25 sekundTo problem pojawił się w sam środek jej lęku. Hançer zacisnęła miejsce na dłoni brata.— Bo
19:3419 minut, 34 sekundyostatniam być spokojny. Naprawdę trwałem. zauważył. wyjście od siebie wszystkiego, co złe
19:4519 minut i 45 sekundAle potem zaczęli wracać myśli. Głupie, ciemne, męczące. Takie, które nie dają człowiekowi przestrzeni
19:5619 minut, 56 sekund— Jakie myśli?.Hançer przez chwilę milczała. wirus na brata i wirus w jego obecności nie tylko troskę, ale też gotowość, przez prawdę bez upiększeń
20:1120 minut, 11 sekundNa korytarzach Derya nie odpuszczała tematu. Siedziała teraz bokiem do Cihana, z dłoniami splecionymi na charakterystykch, jak kobieta, która przez lata nauczyła się, że niektóre sprawy trzeba nazwać po imieniu, zanim urosną do głowy katastrofy
20:2920 minut, 29 sekund— Jest jeszcze jedna rzecz — powiadomiona ostrożnie. — Wspomniałam wcześniej o tym, że Hançer zbyt wiele przeszedł
20:3920 minut, 39 sekundI nie chodzi tylko o ostatnie dni. Wiem, że pozostałości w przeszłości. Wiem też, że takie historie nie znikają tylko dlatego, że ktoś podpisze papiery odpadowe
20:5320 minut, 53 sekundyPowiedz mi, Cihan. Czy ta sprawa naprawdę jest rozwiązaniem?
21:0621 minut, 6 sekund— Moje poprzednie małżeństwo do definitywnie zamkniętego rozdziału — oddzielnego
21:1421 minut, 14 sekund— Gdyby było inaczej, nigdy nie ożeniłbym się z Hançer. Nigdy nie postawiłbym jej w takiej sytuacji
21:2321 minut, 23 sekundyDerya nie spuszczała z niego spojrzenia.— To bardzo mocne słowa.— Bo cówię prawdę.— A Hançer o tym wie?
21:3321 minut, 33 sekundyCihan zamilkł na moment.— wytrzymałość wiedzy.— To nie to samo co „wie” — śmiertelnea Derya
21:4221 minut, 42 sekundyOn musiał być. Korytarz, wprowadzony pośpiechem i ruchem, nagle wydany mu się dziwnie
21:5221 minut, 52 sekundy— Zrobiłem, co wyszedł, aby zostać.— Czasem nie wystarczy „co wyjść”. Czasem trzeba to zrobić, czego się boimy
22:0322 minuty, 3 sekundyCihan nie pochodzi. Derya westchnęła. — Nie pytam po to, żeby cię osądzać. Cieszę się, że dziesięć zakończonych tematów nie zniszczyło wam życia
22:1522 minuty, 15 sekundNaprawdę się cieszę. Ale jeśli w tym „skończonym temacie” został jeden niedomknięty cień, on wrócił
22:2422 minuty, 24 sekundyA gdy wróci, uderzy w nią najmocniej.W sali Hançer w końcu zebrała się na kobietę
22:3222 minuty, 32 sekundy— Zadzwoniła do mnie — natychmiast szeptem.Cemil zmarszczył telefon.— Kto?.— Pierwsza żona Cihana
22:4222 minuty, 42 sekundyCisza, która po tym zapadła, była cięższa niż wszystkie dźwięki aparatury. — Co powiedziała? — naukowiec Cemil, a jego głos stwardniał
22:5422 minuty, 54 sekundyHançer zacisnęła usta, samo powtórzenie tych słów, które następnie zostało uderzone.—
23:0323 minuty, 3 sekundyże Cihan nadal jest kochany.Cemil, który usunął się automatycznie, natychmiast po wysłaniu polecenia z powrotem na miejsce
23:1323 minuty, 13 sekund— Co?!.— Mówiła spokojnie. Właśnie to było najgorsze. Nie krzyczała, groziła nieła. Po prostu powiedział mi to tak, pozornie oczywiste fakty
23:2723 minuty, 27 sekundGdyby doszło do wypadku, gdyby doszło do wypadku głupiego. Gdyby ktoś mógł mi, że jestem tylko dostępny, kto zawiera miejsce do niej
23:3823 minuty, 38 sekund— Bezczelna kobieta — syknęła Cemil.— Nie rozumiem jej — wyciągnięta Hançer, aw jej głosie mieszał się cól z gniewem
23:4923 minuty, 49 sekund— Jeśli jest rozwiedziona, jeśli ich historia się zakończy, jeśli została wyrzucona z życia Cihana, to dlaczego wraca? Dlaczego chce wymieszać mi w głowie? Po tak? Czego jeszcze od nas chce?
24:0424 minuty, 4 sekundyCemil występuje na siostrę z taką samą powagą, często używaną. — Posłuchaj mnie
24:1324 minuty, 13 sekundTo, Have teraz powiedzieć, zapamiętasz na całe życie.Hançer zamilkła.— Nie wolno ci wątpić w męża tylko dlatego, że jakaś zazdrosna kobieta jest zależna, żeby zatruć ci serce
24:2824 minuty, 28 sekundRozumiesz? Cihan jest człowiekiem uczciwym, odważnym i godnym zaufania. Wiem, duży. Dowiedziałem się, co dla ciebie zrobił
24:3924 minuty, 39 sekundWidziałem, co dziś zrobiłem dla mnie. Taki człowiek nie igra z cudzym życiem i nie tworzy domu na kłamstwie
24:4824 minuty, 48 sekundHançer patrzyła na niego szeroko otwartemi oczami.— A jeśli jednak.— Nie — przerwał jej dostęp
24:5724 minuty, 57 sekund— żadnego „jeśli”. Ta kobieta jest zazdrością. Tylko tym. Nie może znieść, że Cihan należy już do innego życia
25:0925 minut, 9 sekundZ powodu ciebie. Zrób swojego domu. I właśnie dlatego chce zniszczyć wasz spokój. Nie dawaj jej ujemnej
25:1925 minut, 19 sekund— Cemil. — Chroń swojego męża, chroń swój dom — powiedział powoli, akcentując każde słowo
25:2925 minut, 29 sekund— Sen kocana, yuvana sahip çık. Dom nie rozpada się tylko przez wielką tragedie
25:3725 minut, 37 sekundCzasem rozpada się od jednego obcego użytkownika, pozwala się na wejście do środka. Jeśli zastosujesz drzwi cudzej złośliwości, sama zaprosisz nieszczęście
25:5025 minut, 50 sekundHançer puściła światło, a łzy znów zebrały się pod jej powiekami.— Ja tylko nie chcę być oszukana — wyszeptała
26:0026 minut— I nie będziesz, jeśli nastąpi uruchomienie własnego serca, a nie cudzej trucizny. Powiedz mi, że mogę
26:0926 minut, 9 sekundKiedy patrzysz na Cihana, masz swój? Fałsz? Kłamstwo? Czy może zupełnie coś innego?
26:1826 minut, 18 sekundNie usłyszała od razu, ale odpowiedź i tak została wypisana na jej twarz.Cemil się smutno
26:2726 minut, 27 sekund— Właśnie. Serce często wie wcześniej niż rozum. A rozum bytchórzem. zmienić go przestraszyć
26:3726 minut, 37 sekundTy jednak nie możesz żyć w strachu. Nie po tym wszystkim. Nie teraz, gdy los daje ci jeszcze jedną szansę
26:4726 minut, 47 sekundHançer pochyliła się i pocałowała go w czoło przy bandażu.— Boję się — cicho
26:5626 minut, 56 sekund— Wiem. Ale odwaga nie polega na tym, że się nie boisz. Odwaga polega na tym, że mimo lęku wybierasz, co chcesz ocalić
27:0827 minut, 8 sekundNa korytarzu Cihan został w końcu sam. Derya odeszła na chwilę z pielęgniarką, a on stanął naprzeciw drzwiom z napisem ACİL
27:2027 minut, 20 sekundCzerwone postacie mogą być bardziej zaawansowane, jeśli nie są omówione już na urządzeniu, lecz do jego własnego sumienia
27:3127 minut, 31 sekundWokół niego szpital żyje swoim rytmem. Pozostały element z kroplówką. Gdzieś zabrzęczał telefon
27:4027 minut, 40 sekundSekcja zapłakała cicho za rogiem. A on stał bez ruchu, pochodzic, że wszystko, przez ostatnie dni pochodzenia, ponownie rozsypuje się mu w rękach
27:5327 minut, 53 sekundypowiedział Deryi, żeli z Hançer i wszystko załatwili. dostępny na spokojnie, natychmiast z dostępnym
28:0328 minut, 3 sekundyAle im trwałe ta cisza, tym słyszalna wersja w głowie własnego słowa jako coś niepełnego, zbyt dopracowanego, zbyt wygodnego
28:1528 minut i 15 sekundPrzymknęła oczy.— powiedziałem, że wyjaśniliśmy i załatwiliśmy. — mruknął do siebie, ledwie poruszając się ustami
28:2628 minut, 26 sekund— Ale co tak naprawdę załatwiliśmy?.To pytanie nie było retoryczne. Ono rozcinało go od środka
28:3628 minut, 36 sekundTak, wykorzystaj sobie z Hançer wiele. zdarzali się do bundu. Otworzyli drzwi, które długo pozostawały zamknięte
28:4728 minut, 47 sekundZrobili krok ku sobie. A jednak było coś, co tkwiło pomiędzy nimi jak cień, który się bezpośrednio zaświecił
28:5728 minut, 57 sekundCoś, czego nie powiedziałem. Coś, co odkładał z dnia na dzień, powtarzając sobie, że znalazł lepszy moment, że to nie jest chwilowo, że Hançer i tak był zbyt mocny
29:1129 minut, 11 sekundKażdy z tych usprawiedliwień brzmiało rozsądnie. Było też tchórzostwo.Beyza
29:2029 minut, 20 sekundSamo imię wystarczyło, by jego szczęka się zacisnęła.Nie odpowiedziała tylko o to, kim była kiedyś
29:2929 minut, 29 sekundChodziło o to, co po sobie świadomośća. O sprawach, których nie domknięto do końca. O prawdę, która nie przestała istnieć tylko dlatego, że szukał nowego początku
29:4329 minut, 43 sekundyMożna uruchomić, aby możliwe było użycie funkcji zbutwiałą
29:5229 minut, 52 sekundyMimo to wydanie było korzeniem. I nadal tkwiła pod ziemią, istnieje możliwość wypuszczenia pędu
30:0130 minut, 1 sekunda— Dopóki nie powie jej o Beyzy, to się nie rozwiąże — szepnął, a głos zabrzmiał w pustce korytarza jak przyznał się do winy
30:1230 minut, 12 sekundOparł się dłonią o chłodną ścianę. Po raz pierwszy od dawna dopuściłeś do siebie myśl, że nie chodzi już o, czy prawda zaboli
30:2430 minut, 24 sekundyChodziło o to, że kłamliwe przemilczenie zaboli jeszcze bardziej, kiedy wyjdzie na jaw
30:3230 minut, 32 sekundyA wypadek czy później nastąpi. Tacy ludzie jak Beyza nie odchodzili po cichu. Nie znikają
30:4130 minut, 41 sekundOni czekali na moment, w którym zadany przez nich cios będzie najboleśniejszy.Widział też coś jeszcze
30:5030 minut, 50 sekundŻe Hançer, mimo całego twojego lęku, uderzył w siebie do ataku, jeśli tylko ktoś podarował jej szczerość
31:0131 minut, 1 sekundaTo nieprawda, że można ich zniszczyć. Zniszczyć muagł ich brak odwagi, przez uderzenie tej prawdzie w oczy
31:1031 minut, 10 sekundJednak w sali Hançer nadal przy bracie, a jej myśli kotłowały się jeszcze dalej po jego słowach
31:1931 minut, 19 sekundChroń swojego męża, chroń swój dom. To zdanie brzmiało prosto, natychmiast surowo, a jednak uderzenie w nią z siłą uderzeniową
31:3031 minut, 30 sekundDom. Mąż. Te przez długi czas, gdy jest to bardziej obowiązkiem niż schronienie
31:3931 minut, 39 sekundTeraz po raz pierwszy zastanawiała się, czy dom nie jest czymś, co trzeba zbudować każdego dnia z wyboru, a nie tylko z samej faktury, że dwa ludzie pojawio się podpisy i zamknęło za siebie drzwi
31:5431 minut, 54 sekundy— O czym myślisz? — Stosowanie stosowane Cemil.Spojrzała na niego. — O tym, że zawsze nie jest możliwe, aby być stosowanym — stosowanea z bolesną szczerością
32:0832 minuty, 8 sekund— Kiedy coś zaczyna się układać, od razu szuka w tym przypadku. Jakby spokój był pułapką
32:1732 minuty, 17 sekund— Bo życie cię to — wykorzystywało. — Ale nie można było, żeby stare dyktowały ci w przyszłości
32:2732 minuty, 27 sekund— wyjaśnione.— Ostatecznie, że łatwo. Leżę tu poobijany, z głową owiniętą bandażem, więc nagle brzmię jak mędrzec — prosto się słabo
32:4132 minuty, 41 sekund— Ale zawsze człowiek jest widoczny, kiedy otarł się o koniec. Ja dzisiaj używać jedno: życie jest za krótkie, aby móc odmówić nam władzy cudzym intrygom
32:5532 minuty, 55 sekundHançer ścisnęła jego dłoń.— Chciałbym umieć tak patrzeć.— Nauczysz się. Tylko nie uciekaj
33:0433 minuty, 4 sekundyAni przed prawdą, ani przed miłością.Po tych słowach Hançer długo milczała. zainstalowany, odłączony, pod głową brata i otulił go kołdrą, która nie była potrzebna
33:1933 minuty, 19 sekundBył po prostu drobny gest troski, który pozwalał na jej prywatne drżenie rąk.— Odpoczywaj — powiedział
33:2933 minuty, 29 sekund— Nie wolno ci się przemęczać. — A ty? — musiał. — Ja. Chyba też muszę coś mieć
33:3833 minuty, 38 sekundCemil uwalniany na nią przenikliwie.— Idź do niego z otwartym sercem. Ale wróć tylko z prawdą
33:4733 minuty, 47 sekundTe słowa zostały wyciągnięte ze siebie, kiedy opuściła salę. Serce zaczęło się szybko, gdy położyła dłoń na klamce
33:5833 minuty, 58 sekundKiedy wyszło na korytarze, pierwsza woda, która była, była Cihan. Stały odwrócony do niej, sztywny, nieruchomy, jak człowiek, który prowadzi niewidoczną dla świata
34:1434 minuty, 14 sekundW tym jednym obrazie było coś tak samotnego, że Hançer mimowolnie zatrzymał się na progu
34:2234 minuty, 22 sekundyPrzez następstwo uderzenia, że dzieli ich kilka kroków, lecz całe zniszczenie, wszystkie niedopowiedzenia, wszystkie rany
34:3334 minuty, 33 sekundyPotem jednak przypomniała sobie słowa brata. Dom nie rozpada się tylko przez wielką tragedie
34:4134 minuty, 41 sekundCzasami rozpada się od jednego obcego głosu.Cihan automatycznie wyczuł jej istnienie. Odwracaliśmy się powoli
34:5134 minuty, 51 sekundKtóre ich spojrzenie spotkało się na tyle rzeczy, że nikt z nich nie wiedział, od czego zacząć
35:0035 minut— Jak się czujesz? — Pytanie pierwszy.— Lepiej — pogrzeba. — Jest słaby, ale cował jasny
35:1035 minut, 10 sekundŻartował nawet.W oczach Cihana skarga się szczera ulga.— To dobrze.Zapadła cisza
35:1935 minut, 19 sekundDerya, rozwiazanie nieco dalej, wyrzucane ja i dyskretnie odsuwane jeszcze bardziej, dostępne w przestrzeni
35:2935 minut, 29 sekundHançer podeszła o krok bliżej.— Dziękuję — powiedziała cicho. — Za wszystko, co zrobiłeś dla Cemili
35:3935 minut, 39 sekundDla mnie. Dla nas.Cihan opuścił świat, jakby nie umiał zrozumieć tych słów bez bund
35:4835 minut, 48 sekund— Nie muszę mi dziękować.— Muszę. Bo dziś utraconego brata, nie wiem, czy nastąpi wypadek z tego podniesionego
35:5935 minut, 59 sekund— Nie straciłeś go. — Wiem. Dzięki tobie.Zacisnął szczękę. Tylko gdyby sprawy naprawdę były tak proste, jak to jedno zdanie
36:1136 minut, 11 sekundHançer patrzyła na niego. Widoczne na jego twarzy, widoczne w dziesięciu ledwie dostrzegalnych cieniach
36:2336 minut, 23 sekundyI nagle, że on również niesie ciężkiego wstrząsu. Coś, czego jeszcze nie wypowiedzieli
36:3236 minut, 32 sekundy— Cihan. — zaczął ostrożnie. — Czy jest coś, czego nie powiedziałeś?.Pytanie zawisło między nimi jak ostrze
36:4436 minut, 44 sekundyDerya odprowadzana, wysłuchana każdego powiadomienia. Korytarz wokół nich zdawał się nagle od drugiego, cały szpital odchodzący w cień, zostawiając tylko ich dwa i prawdę, która wzywała się do wyjścia
37:0037 minutCihan patrzył na Hançera bardzo długo. W tym spojrzeniu było kary, czułość i że spacer człowieka, który wie, następne uwaga może zburzyć wszystko albo ocalić to, co jeszcze da się ocalić
37:1737 minut, 17 sekund— Jest — początek w końcu.Hançer pobladła, ale nie cofnęła się. — Chcę to usłyszeć
37:2637 minut, 26 sekund— Nie tutaj — natychmiast. — Nie w dziesięć sposobów. Nie obok drzwi do głowy, nie w dniu, w którym znajduje się o mało nie straciłeś brata
37:3837 minut, 38 sekundAle tak. Masz prawo wiedzieć. ja. — urwał, nabierając powietrze — ja już nie mogę tego odłożyć
37:4937 minut, 49 sekundTe słowa, choć nieprzyniesione odpowiedzi, były bardziej prawdziwe niż wszystko, co usłyszało od wielu dni
37:5937 minut, 59 sekundHançer czuća, jak serce uciska się z lęku, ale jednocześnie coś w dziwnie się uspokoiło
38:0838 minut, 8 sekundBo prawda, nawet nieznana, twarz twarzą w twarz. A właśnie, po raz pierwszy od dawna, przestał przed ucieczką
38:1938 minut, 19 sekundDerya uruchomiona na nich z oddaliła się i po raz pierwszy od wielu godzin uruchamiania, to, co ich czeka, choć trudne, może być początkiem, a nie uruchamiane
38:3138 minut, 31 sekundHançer skinęła powoli głową.— Dobrze — powiedziała. — Wysłucham wszystkiego. Ale musisz wiedzieć już teraz
38:4238 minut, 42 sekundy— Co dziwnego?.Jej głos zadrżał, lecz nie utracić mocy.— Nie chcę więcej półprawdy. Nie chcę domysłów, nie chcę cieni, nie chcę cudzych telefonów, które rozbijają mi serce
38:5838 minut, 58 sekundJeśli rzeczywiście zaczniemy od nowej, to tylko z prawdą. Całą.Cihan konsekwencje oczu na ułamek sekundy, jakby tego właśnie można było spodziewać się
39:1139 minut, 11 sekund— Masz rację.A potem, odpowiednio z nich jeszcze nie wiedziało, jak bolesna może się dalsza rozmowa, stali przez chwilę naprzeciw sobie w ciszy, która nie była już ciszą innych ludzi
39:2639 minut, 26 sekundbył ciszą przed wyznaniem, przed próbą, przed momentem, od którego nie będzie odwrotu
39:3539 minut, 35 sekundZa zamkniętymi drzwiami Cemil oddychał spokojniej, ocalony. Derya czuwała jak strażniczka kruchego pokoju
39:4539 minut, 45 sekundA Cihan i Hançer, ataku szpitalnych ścian, stali na progu atakującego niż strach przed śmiercią — na progu prawdy, który może zburzyć ich dom albo wystąpić, że po raz pierwszy zostanie uderzony naprawdę