
Proszę, nie możesz podejść bliżej, mów stąd, dobrze, oficerze? Proszę, ratuj nas! Nie ma sytuacji, która wymagałaby, żeby cię trzymali, tylko lekko popchnęli, nic więcej. Nie zrobiłbym czegoś takiego. Nie mogę tego zrobić. Nie mam takiej mocy, bracie, co z tym spokojem? Senan, dlaczego przyszedłeś i powiedziałeś mi, że nic nie mogę zrobić?
Byłem ostatnio. To, co mi powiedziałeś, kiedy rozmawialiśmy przez telefon, było bardzo prawdziwe, Nusret. Każda owca ma swoją… Nie myśl, że możesz się uratować, spalając nas na swój sposób. Wszystko razem zaplanowaliśmy. Czy Cihan uwierzy mi czy tobie? Powiem, że mi grozili, że w końcu cię zabiją, mój synu. Powiem, że nie spojrzy mi w twarz przez miesiąc lub dwa, a potem ci wybaczy.
Tej nocy uratowałem cię przed niewolnikiem, nie było wtedy nikogo lepszego ode mnie. Co się stało, że stałeś się naszym wrogiem? Okoliczności się zmieniły, jak powiedział twój ojciec: każda owca ma swoją… Bardzo podobało mi się to powiedzenie, Nusret. Okej, zostawię trochę pieniędzy dla policjanta, kiedy wyjdziesz, w końcu jasne jest, jak długo zostaniesz. Nie, te piętra, możesz zobaczyć, ty też tu przyszedłeś. Są tam też jakieś owce z przeszłości, może powieszą się za nogi.
Naprawdę chcę móc to zrobić, zmuś mnie. Nie zostawiaj mnie. Wiesz, o czym mówisz. Jeśli uparcie chcesz sobie strzelić w stopę, nie przestawaj. Zrób to, żebyś nie potrzebował kogoś z zewnątrz, żeby załatwić pieniądze albo prawnika. Nadal nie wychodź stąd, nadal nie zostawiaj nas tutaj.