Có thể là hình ảnh về một hoặc nhiều người

W sercu wciąż niosła ciężar rozmowy z Cemilem, jego odsunięcia się i tego krótkiego momentu, w którym prawie pozwolił sobie na wzruszenie. Nie mogła jednak pozwolić, by ból przejął nad nią kontrolę.

Weszła do gabinetu Cihana spokojna i wyprostowana.

Jakby wszystkie emocje zostawiła za drzwiami.

— Dzień dobry — powiedziała krótko i ruszyła w stronę swojego biurka.

Cihan nie odpowiedział.

Siedział za laptopem, ale wcale nie wyglądał na pochłoniętego pracą. Śledził każdy jej ruch. W przestronnym gabinecie panowała cisza, którą przerywał tylko cichy stukot obcasów Hancer i szelest odkładanej przez nią torebki.

Nagle kobieta zatrzymała wzrok na czarnym neseserze stojącym na biurku.

Wczoraj go tu nie było.

Hancer zmrużyła oczy i spojrzała pytająco na Cihana.

Dopiero wtedy mężczyzna odezwał się beznamiętnie:

— Był tutaj, kiedy przyszedłem.

W tej samej chwili do gabinetu weszła Hilal z tacą. Przyniosła dwie szklanki herbaty. Jedną postawiła przed Cihanem, drugą na biurku Hancer.

Hancer wciąż patrzyła na czarną aktówkę.

— Hilal, co to jest? — zapytała.

Sekretarka zerknęła na neseser z wyraźnym zakłopotaniem.

— Nie wiem, pani Hancer. Leżał tu już, kiedy rano przyszłam do pracy. Nikt nie zostawił żadnej wiadomości.

Hancer nie odpowiedziała od razu.

Obecność aktówki była zbyt ostentacyjna.

Zbyt ciężka.

Zbyt podejrzana.

Po chwili Hilal wyszła, a w gabinecie znów zapadła cisza. Hancer i Cihan sięgnęli po herbatę niemal w tym samym momencie. On upił łyk, ale nie spuszczał z niej uważnego spojrzenia.

Wtedy zadzwonił jej telefon.

— Słucham — odebrała.

— Pamięta pani biznesmena, który chciał pozostać anonimowy? — zapytała kobieta po drugiej stronie. — Zadzwonili z agencji, która go reprezentuje. Chce się z panią spotkać.

Hancer zerknęła na neseser.

— Dobrze. Proszę mnie z nimi połączyć.

Po chwili w słuchawce zabrzmiał inny, chłodny kobiecy głos.

— Dzień dobry, pani Hancer. Na życzenie naszego klienta, który chce wesprzeć prowadzoną przez panią fundację, wysłaliśmy do pani aktówkę. Powinna już dotrzeć.

Twarz Hancer natychmiast stężała.

— To wyjątkowo niewłaściwe zachowanie — powiedziała stanowczo. — Przykro mi, ale nie mogę przyjąć darowizny w takiej formie.

Cihan uniósł wzrok znad szklanki.

Spodziewał się zakłopotania.

Może chwili wahania.

Może błysku pokusy.

Tymczasem Hancer mówiła jasno, spokojnie i bez cienia uległości.

— Jeśli państwa klient naprawdę chce wesprzeć fundację, powinien wpłacić pieniądze bezpośrednio na rachunek bankowy — kontynuowała. — Po zaksięgowaniu środków wystawię oficjalne potwierdzenie. Poza tym nie udzieliłam jeszcze odpowiedzi w sprawie zaproszenia na kolację.

Po drugiej stronie zapadła krótka cisza.

— Nasz klient wysłał aktówkę tylko po to, aby zapewnić panią, że traktuje sprawę poważnie — odparła kobieta. — Tak czy inaczej zamierza przekazać pieniądze.

— Właśnie wyjaśniłam, w jaki sposób może to zrobić — ucięła Hancer. — Proszę mu to przekazać.

Cihan patrzył na nią coraz uważniej.

Nie tak miało być.

Nie tak wyobrażał sobie tę chwilę.

Kobieta w słuchawce po krótkiej pauzie odezwała się ponownie:

— Dobrze. Wyjaśnijmy więc jeszcze jedną rzecz, żeby nie było nieporozumień. Kolacja ma być jedynie okazją do poznania się. Jestem pewna, że przyjmie pani to zaproszenie.

Hancer odchyliła się lekko na krześle.

Przez moment milczała.

— Czy mogę się nad tym zastanowić?

— Oczywiście. Nasz klient będzie dziś o ósmej w restauracji Canzade. Decyzja należy do pani. Miłego dnia.

Połączenie zostało przerwane.

Hancer powoli odłożyła telefon na biurko.

Nie spojrzała ani na neseser, ani na Cihana. Jakby temat był dla niej zamknięty, otworzyła dokumenty i wróciła do pracy.

Cihan jednak nie potrafił oderwać od niej wzroku.

Był przekonany, że pieniądze ją złamią.

Że wystarczy postawić przed nią aktówkę pełną gotówki, a zobaczy prawdziwą twarz kobiety, którą od dawna oskarżał w myślach.

Ale Hancer nie sięgnęła po przynętę.

Nie zachowała się tak, jak przewidział.

Nie okazała zachłanności, niepewności ani chęci obejścia zasad.

I właśnie to zaskoczyło go najbardziej.

Bo jeśli Hancer naprawdę grała, robiła to perfekcyjnie.

A jeśli nie grała…

Cihan po raz pierwszy musiał dopuścić do siebie myśl, że może jego plan wcale nie ujawni jej winy.

Może ujawni jego własny błąd.

Related Posts

News

News

Kobieta zostaje sama, bez ochroпy i bez pewпości, czy kiedykolwiek będzie jeszcze mogła powiedzieć Cihaпowi prawdę. Tymczasem Mυkadder wraz ze swoją słυżącą przygotowυje jedzeпie i postaпawia zaпieść…

News

News

Na chwilę zatrzymała się w progυ, jakby пie była pewпa, czy powiппa przerywać mυ pracę. Cihaп siedział za biυrkiem, pochyloпy пad dokυmeпtami, ale Siпem od razυ zaυważyła,…

Paппa młoda, odciпki 197-202: Haпcer zjada zatrυte ciastka, a Eпgiп wpada пa trop Beyzy. Oto, co wydarzy się w połowie wrześпia

Paппa młoda, odciпki 197-202: Haпcer zjada zatrυte ciastka, a Eпgiп wpada пa trop Beyzy. Oto, co wydarzy się w połowie wrześпia

Najbliższe odciпki tυreckiego hitυ „Paппa młoda” przyпiosą widzom ogromпe emocje. Haпcer zostaпie otrυta, a Cihaп będzie żądał od byłej żoпy prawdy o dzieckυ. Z kolei Eпgiп zaczпie…

204

204

Eпgiп i Cihaп υsiedli пa kaпapie w saloпie. Przez chwilę żadeп z пich się пie odzywał. Na пiskim, okrągłym stolikυ stały filiżaпki, ale пikt пawet po пie пie sięgпął. W powietrzυ wisiało ciężkie…

Adam coraz mocniej da się Pyrkom we znaki! W 3416. odcinku „Barw szczęścia” zagubiony lokator po raz kolejny wróci do ich domu pod wpływem środków odurzających i…

204

Engin i Cihan usiedli na kanapie w salonie. Przez chwilę żaden z nich się nie odzywał. Na niskim, okrągłym stoliku stały filiżanki, ale nikt nawet po nie…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *