
Michał Wiśniewski nie krył emocji po występie z Martą „Mandaryną” Wiśniewską podczas Sylwestra z Dwójką. Jak podkreślił, ich wspólne wykonanie „Every Night” miało dla niego wyjątkowy, niemal rodzinny wymiar.
Ona wystąpiła ze mną na Poland Rock, 500 tysięcy osób. Dzisiaj wystąpiłem z nią przed milionami ludzi, przed telewizorem. Uważam, że trzeba się wspierać
Artysta dodał, że wspólna aranżacja sprawiła mu ogromną radość i była dla niego czymś więcej niż tylko kolejnym scenicznym występem.
Sprawiło mi to też bardzo dużo przyjemności, bo to było w naszej aranżacji. Zrobiła to wyśmienicie, zresztą była w ogóle doskonała – powiedział z uśmiechem.
W rozmowie pojawił się również wątek relacji Michała Wiśniewskiego z Mandaryną po rozstaniu. Muzyk jasno dał do zrozumienia, że mimo upływu lat nadal łączy ich szczególna więź, oparta na szacunku i wspólnych doświadczeniach.
Łączy nas odrobina więcej niż scena, odrobina więcej niż dzieci, bo możemy sobie wszystko wybaczyć, ale zapomnieć się nie da i to trzeba po prostu pielęgnować, bo wspomnienia zostają na zawsze
Artysta zaznaczył też, że wzajemny szacunek jest fundamentem każdej dojrzałej relacji.
Znam jeszcze kilka fajnych przykładów. Ludzie, jeżeli mają w sobie szacunek radzą sobie z tym wyśmienicie, a ja wiem, że Marta mnie szanuje, a ja szanuję ją jeszcze bardziej