
Tuż po świętach portale plotkarskie obiegła zaskakująca wiadomość. Oto wyszło na jaw, że Viki Gabor wyszła za mąż. Było to tym większym zaskoczeniem, że do tego momentu piosenkarka nie potwierdziła nawet oficjalnie, że jest w związku.
O zamążpójściu, choć – jak się później okazało – nie w formalnym tego słowa znaczeniu, poinformował w imieniu pary młodej dziadek wybranka gwiazdy.
“Viki Gabor i mój wnuczek Giovanni pobrali się według tradycji. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie” – ogłosił Bogdan Trojanek.
Po tym komunikacie rozpętała się niezła afera..
Wieści o dużej zmianie w życiu wokalistki wywołały ogromne poruszenie.
Na “nowożeńców” spłynęła tak duża krytyka, że stary Trojanek zdecydował się usunąć oświadczenie. Jak można się domyślić, na niewiele się to zdało. Nie pomogły też zapewnienia 18-latki, że jest szczęśliwa i że była to jej własna decyzja.
Na tym jednak nie koniec. Bogdan Trojanek nie zamierzał bowiem wyciszyć zamieszania. Kilka dni później pojawił się w “Dzień Dobry TVN”, gdzie wyjawił, że zakochani już ze sobą zamieszkali, a teraz szykują się do hucznego wesela.
W rozmowie z “Faktem” zdradził natomiast, że jego wnuk mieszka i uczy się w Wielkiej Brytanii, dokąd wkrótce ma również przeprowadzić się Viki. “halo tu polsat” powiedział z kolei, że nawet najbliżsi zakochanych nie mieli pojęcia o ich planach ślubnych.
A to nie koniec medialnego tournée Trojanka.
Wygląda na to, że założyciel i lider zespołu Terne Roma dostrzegł w aferze wokół Gabor i swojego wnuka szansę na zaistnienie w mediach. W czwartek, 8 stycznia 59-latek pojawił się bowiem w “Pytaniu na śniadanie”.
Piosenkarz po raz kolejny przypomniał, że Viki i Giovanni postąpili zgodnie z prawem zwyczajowym, które – choć niespisane – funkcjonuje od 700 lat. W myśl tradycji są więc oni małżeństwem, które obecnie przygotowuje się do trwającego pięć dni wesela.
Jednocześnie gość pasma porannego przyznał, że zupełnie nie rozumie przykrych komentarzy, jakie padają pod adresem młodych.
“(…)Przecież my mieszkamy w Polsce. Przywędrowaliśmy tutaj 700 lat temu, pokochaliśmy Polskę (…), a to, że mamy piękną tradycję i szacunek do rodziców… Trzeba o tym opowiadać, bo ta (…) [krytyka] wynika z niewiedzy. Tradycja jest piękna i dlatego tak bardzo zachęcam naszych braci Polaków (…) o większe zrozumienie. (…) Zobaczcie, artyści XXI wieku, taka Viki Gabor zachowała piękną tradycję. Czy to nie jest piękne?” – mówił Trojanek.
Prowadząca Beata Tadla, choć wyraźnie zbita z tropu, nie mogła powstrzymać się od odpowiedzi.