
Krzysztof Rutkowski przerywa milczenie. Po latach plotek i spekulacji najsłynniejszy detektyw bez licencji stawia sprawę jasno. Podczas gdy jego żona karci Daniela Martyniuka, Krzysztof Rutkowski musi tłumaczyć się z wierności małżeńskiej. W najnowszym wywiadzie padły mocne słowa o “policzku” dla żony i głośnym skandalu z Wodzianką. To koniec domysłów?

Życie Rutkowskich to gotowy scenariusz na film akcji przeplatany telenowelą. Z jednej strony mamy bajkowy ślub i luksusowe samochody, z drugiej – ciągłe pytania o trwałość tego związku. W podcaście “Mój świat” Krzysztof Rutkowski został wprost zapytany o to, co od lat elektryzuje opinię publiczną: czy zdradził Maję Rutkowski?
Krzysztof Rutkowski nie pozostawił złudzeń, twierdząc, że jego sumienie jako męża jest czyste. Mimo że media latami huczały o kryzysach, on sam stawia grubą kreskę między faktami a medialnym szumem.
Maja nigdy przeze mnie, jako żona, nie była zdradzona. Oczywiście gdzieś pojawił się jakiś epizod w naszym życiu z tak zwaną Wodzianką od Wojewódzkiego, ale to minęło, to przeszło i to ona robiła z tego wielkie show, jeżeli chodzi tutaj o Wodziankę. Ja nie byłem aż tak bardzo aktywny, nawet w tak zwanej obronie własnego morale.
instagram.com/the_real_watergirl
“Epizod” z Wodzianką. Dominika Zasiewska robiła show?
Nie da się jednak wymazać z pamięci internetu burzliwych nagłówków, których bohaterką była Dominika Zasiewska. Słynna “Wodzianka” od Kuby Wojewódzkiego swego czasu bardzo wylewnie opowiadała o relacji z Rutkowskim. Dziś detektyw sprowadza te rewelacje do parteru, nazywając je zaledwie nic nieznaczącym “epizodem”.
W jego narracji to właśnie “Wodzianka” miała wykreować całą aferę, robiąc z prywatnej znajomości medialny cyrk. Rutkowski sugeruje, że celebrytka wykorzystała sytuację do promocji własnej osoby, podczas gdy on sam – niczym stoik – milczał. Dla Rutkowskiego sprawa jest zamknięta, choć w sieci wciąż krążą echa tamtych sensacji.
instagram.com/the_real_watergirl
Maja Rutkowski i “policzek”. Detektyw wybacza żonie niefortunną obronę
Najbardziej intrygujący fragment wyznania dotyczy jednak reakcji samej Mai. Publiczne pranie brudów przez Wodziankę było dla żony detektywa potężnym ciosem. Krzysztof Rutkowski przyznał wprost, że pytania o zdradę to dla jego ukochanej po prostu “policzek”. Co więcej, gdy Maja Rutkowski próbowała bronić męża, zrobiła to w sposób, który on sam uznał za… niefortunny.
Nie wypowiadałem się, pozostawiałem to bez komentarza. Dziewczyna wypowiadała się w różny sposób i dla Mai takie pytanie to jest policzek […] I w tym momencie ona tak jakby chciała mnie wytłumaczyć, ale zrobiła to niefortunnie. Ja jej to wybaczyłem, ponieważ ja jestem człowiekiem, który nie jest uzależniony od czegokolwiek .
To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na dynamikę w ich związku. On – niezależny i łaskawie wybaczający błędy w obronie jego wizerunku, ona – walcząca o dobre imię rodziny mimo “policzków” wymierzanych przez media.
Wodzianka na imprezie Playboya wyglądała jak Krzysztof Rutkowski we własnej osobie.
