
Akcje pomocowe Dody bardzo szybko obiegły media i spotkały się z dużym zainteresowaniem oraz wsparciem ludzi. Wiele z nich okazało serce i dołączyło do działań. Na ich temat swoje zdanie ma także popularny aktor – Mikołaj Roznerski. Oto, co dokładnie powiedział na temat koleżanki z show-biznesu.
Mikołaj Roznerski wprost akcjach pomocowych Dody
Mikołaj Roznerski udzielił szczerego wywiadu, podczas którego wyznał, co myśli o ostatnich akcjach pomocowych Dody. Aktor nie miał zamiaru gryźć się w język:
“Nie znam szczegółowo sprawy z Dodą, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Mogę powiedzieć ogólnie, że trzeba pomagać psom. Nie tylko w jednym schronisku, ale też w innych. (…) Szkoda, że czasami pojawiają się tacy ludzie, którzy nie myślą o dobru innych i dobru zwierząt. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka i tak powinno zostać. Wspaniale, że Doda poruszyła ten temat” – mówił poruszony gwiazdor.

Piotr Adamski szczerze o pomocy. Dlatego Doda to robi
To nie jedyne znane nazwisko, które w ostatnim czasie otworzyło się na temat Dody. Piotr Adamski, czyli model zwany “polskim hydraulikiem” w rozmowie z Kozaczkiem wyjaśnił, jaka prawda stoi za inicjatywą wokalistki.
“Teraz ostatnio zaangażowałem się do pomocy (…). Pojechałem ocieplać budy w duecie z Dodą. Już dwadzieścia kilka psiaków śpi spokojnie. To jest dla mnie taki osobisty, wewnętrzny sukces, ale nie wrzucałem tego do sieci. Wrzuciłem tylko to, co Doda udostępniła. (…) Jedynie, dlaczego o tym mówię, to żeby zachęcić innych, żeby też to zrobili. (…) Ona działa cały czas. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem” – opowiadał.
Doda nie będzie kontynuować działań
Warto zauważyć, że choć przez ostatnie tygodnie Doda znajdowała się w centrum zainteresowania, to nie ma zamiaru kontynuować działań. Prosi o to osoby, które zawodowo zajmują się prawami pupili.
“Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. (…) najnormalniej w świecie nie daje sobie już z tym rady. (…) Moi najbliżsi, kiedy rzuciłam wszystko – od trzech tygodni nie istnieje moja praca, życie zawodowe, zapytali się, gdzie będzie limit, kiedy powiem sobie dość. (…) Oddałam całe swoje serce, ruszyłam kamień milowy i niech to idzie teraz lawiną, ale nie chcę dalej wgłębiać się, bo dostrzeganie coraz gorszych rzeczy doprowadzi mnie do katastrofy (…) Teraz wasza kolej” – zwierzyła się w sieci.
Fani są bardzo wdzięczni za działania Doroty Rabczewskiej i mają nadzieję, że ich skutki będą obserwować przez długi czas.