
yszard Rynkowski ma za sobą bardzo trudny 2025 r. Zmarła jego żona, Edyta, spowodował kolizję, prowadząc auto, będąc pod wpływem alkoholu. Artysta próbuje wrócić do swojego życia zawodowego. W ostatnią sobotę wystąpił w Pruszkowie. Choć koncert został przerwany po godzinie, Rynkowski znalazł chwilę, by wspomnieć o ukochanej.
Ryszard Rynkowski wrócił do pracy w sobotę, 31 stycznia, występując na koncercie w Pruszkowie. Choć artysta wszedł na scenę tamtejszego centrum kultury punktualnie, po godzinie poprosił o przerwę, tłumacząc, że potrzebuje odpocząć. Po chwili koncert został przerwany, a wszystko było związane z problemami z chodzeniem, które były wyraźnie widoczne u wokalisty.
Wiele osób zastanawiało się, dlaczego Rynkowski, zamiast skupić się na powrocie do zdrowia, zdecydował się koncertować w takim stanie. Jak udało się nam ustalić, potrzebna była pomoc specjalisty — lekarz zalecił muzykowi odpoczynek. W efekcie niedzielny koncert został odwołany, jednak organizator zapowiada jego przełożenie. Nie milkną jednak echa sobotniego występu, podczas którego nie brakowało poruszających chwil.
Ryszard Rybkowski wspomniał o żonie
Ryszard Rynkowski wykonywał niektóre piosenki przy fortepianie, a inne stojąc przy statywie z mikrofonem. W pewnym momencie, gdy wstał i zmierzał na środek sceny, zachwiał się, co — jak podkreślił — było związane z problemami z chodzeniem. Właśnie wtedy przypomniał sobie słowa żony.
— Mówiłem wam o tym, że trochę gorzej chodzę. Nie ma nic gorszego, niż wstać i nie dojść na oklaskach do statywu. Moja żona kiedyś, nieżyjąca już, wspaniała kobieta, śmiała się ze mnie, że chodzę jak Joe Biden — powiedział.