
Roman Giertych poinformował, że złożył do Prokuratora Generalnego wniosek o wznowienie postępowania w sprawie śmierci Dawida „Cygana” Kosteckiego. Polityk zwrócił uwagę na zbieżność dat między śmiercią polskiego boksera a samobójstwem amerykańskiego finansisty Jeffreya Epsteina – Kostecki zmarł 2 sierpnia 2019 r., Epstein dzień wcześniej. Zdaniem Giertycha podobieństwo okoliczności obu zdarzeń rodzi pytania o możliwy udział służb w eliminowaniu niewygodnych świadków.
Oficjalna wersja śledczych głosiła, że Kostecki odebrał sobie życie w celi Aresztu Śledczego na warszawskiej Białołęce, wieszając się na pętli z prześcieradła. Od początku jednak ta interpretacja budziła wątpliwości rodziny i części opinii publicznej. Syn boksera twierdził, że jego ojciec posiadał wrażliwe informacje dotyczące tzw. afery podkarpackiej i mógł być zagrożeniem dla wpływowych osób.
Sprawa „afery podkarpackiej” sięga lat 90., kiedy – według ustaleń dziennikarskich – ukraińscy gangsterzy prowadzili sieć domów publicznych, z których mieli korzystać m.in. politycy i funkcjonariusze służb. Były agent CBŚ mówił publicznie, że część tych spotkań była nagrywana, a kompromitujące materiały miały później zaginąć. Do dziś nie udało się ich odzyskać ani postawić zarzutów w tej sprawie.
Sam Kostecki odsiadywał wyrok związany z działalnością przestępczą, m.in. czerpaniem korzyści z nierządu. W przeszłości wielokrotnie trafiał do więzienia, a według relacji osób z jego otoczenia znał kulisy układów między sutenerami a funkcjonariuszami służb na Podkarpaciu. Te informacje miały czynić go niewygodnym świadkiem.
Postępowanie dotyczące jego śmierci zostało umorzone w maju 2020 r., a wiele kluczowych wątków nigdy nie zostało w pełni wyjaśnionych. Brak zabezpieczonych nagrań oraz niejasności wokół okoliczności zgonu sprawiły, że sprawa wciąż budzi emocje i kontrowersje.
Giertych zapowiedział, że będzie domagał się ponownego śledztwa, tym razem z udziałem tzw. archiwum X – wyspecjalizowanej jednostki policji zajmującej się niewyjaśnionymi sprawami. Wspólnie z mecenasem Jackiem Dubois zamierza przekonywać prokuraturę, że pierwotne postępowanie mogło być prowadzone nierzetelnie, a nowe ustalenia wokół afery Epsteina uzasadniają ponowne zbadanie śmierci Kosteckiego.