
Katarzyna Bosacka po wielu latach musiała zakończyć swoje małżeństwo z Marcinem Bosackim. Dla gwiazdy był to niezwykle trudny moment w życiu, który jednak w jej przypadku zakończył się happy endem. W zeszłym roku gwiazda ponownie wyszła za mąż. Teraz zdobyła się na niezwykle szczere wyznanie. Oto co wyjawiła publicznie.
Katarzyna Bosacka w ostatnich latach sporo w życiu przeszła. Okazało się bowiem, że jej małżeństwo z Marcinem Bosackim się rozpadło.
Nie było tajemnicą, że powodem była niewierność męża, któryzauroczył się inną kobietą.
“Marcin wyprowadził się miesiąc temu. Miał oznajmić Kasi, że opuszcza rodzinę dla innej kobiety” – wyjawiła Plejadzie znajoma Bosackich.
Rozwód był więc kwestią czasu. Na szczęście Katarzynie w miarę szybko udało się dojść do siebie, a w zeszłym roku wzięła nawet drugi ślub.
“I żyli długo i szczęśliwie!” – przekazała radośnie 28 czerwca na swoim Facebooku Bosacka, dodając wspólną fotografią z ukochanym.
Od tamtej pory dziennikarka wiedzie spokojne życie u boku nowego partnera. Sprawa byłego męża jednak ciągle nie daje o sobie zapomnieć. W najnowszym wywiadzie dla Plotka temat znów wrócił.
Tym razem gwiazda została zapytana o to, jak udało jej się z tym wszystkim uporać i otworzyć na nową miłość.
“Myślę, że to zależy od naszej konstrukcji psychicznej. Są ludzie, którzy przyciągają innych do siebie, ja nazywam takich ludzi ‘światełkiem’. Wchodzi na przykład aktor i chcemy go słuchać, i patrzeć na niego, bo ma takie fajne usposobienie, jest tak energetyczny, że tę energię nam oddaje” – wyznała.
Jak dodała, w jej przypadku ogromną rolę odegrało pozytywne myślenie i odcięcie przeszłości grubą kreską.
“Bardzo wiele osób mówi mi: “Ty to jesteś taka ciepła, miła”, a prawdą jest, że miłość przyciąga miłość po prostu. Tak samo jak na szkoleniach mówią, że sukces przyciąga sukces” – stwierdziła.
Na koniec wróciła do zdrady męża i trudnego rozstania. Jak przekonuje, najważniejsze było jak najszybsze dopięcie formalności i rozpoczęcie nowego rozdziału. Wspomniała wprost o sytuacji krytycznej:
“Jeśli mamy sytuację krytyczną, jaką ja miałam parę lat temu, i jesteśmy zdecydowani na zakończenie związku, to trzeba zrobić to jak najszybciej (…). Za porozumieniem stron – i natychmiast rozpoczynać nowy rozdział. Nie patrzmy cały czas w drzwi, które właśnie się zamknęły, tylko otwórzmy te nowe” – podsumowała Bosacka.