Ewa Minge o sprawie Jeffreya Epsteina. Ujawnia niepokojące kulisy imprez modowych: zwyrodnialcy
Nazwisko Ewy Minge pojawiło się w korespondencji Jeffreya Epsteina ujawnionej przez Departament Sprawiedliwości. Projektantka podkreśliła, że nigdy nie poznała finansisty. Teraz opublikowała nagranie, w którym ponownie odnosi się do jego afery, ujawniając kulisy branży modowej i organizowanych imprez.

Amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił ponad 3 mln akt dotyczących Jeffreya Epsteina, w których pojawiły się tysiące różnych nazwisk — co jednak nie oznacza powiązań z finansistą. Niektóre osoby mogły nawet nie mieć świadomości, że znalazły się w dokumentach.
We wrześniu 2010 r. finansista otrzymał od swojej asystentki, Lesley Groff, wiadomość z zestawieniem wydarzeń zaplanowanych na nadchodzący Tydzień Mody w Nowym Jorku. Wśród nich znalazła się także prezentacja kolekcji Ewy Minge. Projektantka w rozmowie z “Faktem” odniosła się do tych doniesień.
“To, że zostaliśmy wytypowani, świadczy, że nasza marka jest marką, która na świecie jest uznawana, że moje pokazy są dużym wydarzeniem. Pana Epsteina nigdy osobiście nie poznałam, ani też nie bywał na moich pokazach, imprezach, ani ja nie bywałam na jego” — powiedziała.
Ewa Minge o sprawie Jeffreya Epsteina. Ujawnia niepokojące kulisy imprez modowych
Ewa Minge opublikowała nagranie, w którym ponownie odniosła się do tego tematu, ujawniając niepokojące kulisy branży modowej. Projektantka opowiedziała, że na różnego rodzaju imprezach pojawiali się mężczyźni, których określiła mianem “zwyrodnialców”. Podkreśliła również, że zarówno gwiazdy, jak i jej modelki nie pozwalały nikomu takiemu wchodzić do swojej strefy prywatnej podczas wydarzeń.
Na większości pokazów organizowanych przez takie “agencje” tacy panowie się pojawiali. Oni nie tylko pojawiali się w pierwszych rzędach na wybiegu, wybierając sobie dziewczyny. Oni mieli dostęp do tych dziewczyn także na zapleczu
“Różnego rodzaju imprezy, after party, kluby. Cały ten szum wokół tygodni mody na całym świecie, przyciągał naprawdę, nazwijmy to po imieniu, zwyrodnialców i zboczeńców. Wielu handlarzy ludzkim towarem” — powiedziała. Jednocześnie podkreśliła, że prawdopodobnie, gdyby Epstein podszedł do niej w 2010 r., mogłaby go nawet nie rozpoznać.