
Iza Miko wróciła na jakiś czas do Polski, by wziąć udział w “Tańcu z gwiazdami”. Nie mogło więc zabraknąć jej na prezentacji ramówki Polsatu, podczas której opowiadała o swojej przygodzie w show stacji. Musiała jednak zmierzyć się również z trudniejszymi tematami. Jak zareagowała na pytanie o miliony stron akt Jeffreya Epsteina, które 30 stycznia opublikował amerykański resort sprawiedliwości?
Iza Miko od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, dlatego afera związana ze skazanym przed laty za nadużycia seksualne oraz handel ludźmi miliarderem nie jest jej obca. W rozmowie z “Faktem” dała do zrozumienia, że świat show-biznesu bywa bardzo brutalny, a ona sama mogła być świadkiem wielu przerażających sytuacji.
Iza Miko tajemniczo o aktach Jeffreya Epsteina
Iza Miko chętnie udzielała wywiadów, w których reagowała na zarzuty internautów, że w programie “Taniec z gwiazdami” będzie miała łatwiej, ponieważ wiele lat temu uczęszczała do szkoły baletowej. W rozmowie z “Faktem” została jednak zapytana także o aferę związaną z Jeffreyem Epsteinem, który nie tylko interesował się wieloma polskimi gwiazdami, ale z niektórymi modelkami miał nawet wymieniać wiadomości.
— Czy obawiasz się, że ktokolwiek ze środowiska tego człowieka interesował się twoją osobą? — dopytywał reporter “Faktu”, mając na uwagę historię Sandru Kubickiej.
— No ja mam swoje doświadczenia, bo to był też mój czas, kiedy ja byłam w Nowym Jorku, więc wiem, jak bardzo ciemny i okrutny ten świat tam jest i był, więc miałam tam styczność z różnymi rzeczami. To nie jest teraz czas, żeby o tym opowiadać, ale… To też jest taka sprawa, że pewne rzeczy muszą wyjść na jaw. (…) Ja staram się teraz dopuszczać do siebie informacje, żeby były jak najbardziej budujące, wspierające i ze światłem — powiedziała przed naszą kamerą.