
Oficer Służby Wywiadu Wojskowego w stanie spoczynku, ppłk Maciej Moryc, zdecydował się na symboliczny gest protestu wobec stanowiska polskich władz po kontrowersyjnych wypowiedziach Donalda Trumpa. Odesłał prezydentowi Karolowi Nawrockiemu amerykański medal otrzymany za służbę w Afganistanie, uznając, że brak jednoznacznej reakcji głowy państwa godzi w honor polskich weteranów.
Moryc zapowiedział swoją decyzję pod koniec stycznia w programie telewizyjnym, podkreślając, że spędził półtora roku na misji ISAF, w której zginęło 44 Polaków. W poniedziałek zrealizował zapowiedź — nagrał moment wkładania odznaczenia do koperty adresowanej do prezydenta, tłumacząc, że medal ma przypominać o odpowiedzialności zwierzchnika Sił Zbrojnych za dobre imię żołnierzy.
Gest weterana był bezpośrednią reakcją na słowa Donalda Trumpa, który w wywiadzie dla Fox News stwierdził, że sojusznicy USA w Afganistanie mieli marginalny udział w działaniach bojowych. Były prezydent USA sugerował, że kraje NATO trzymały się z dala od linii frontu, co wywołało oburzenie wśród wojskowych i polityków wielu państw.
W odpowiedzi na te wypowiedzi Karol Nawrocki podkreślił na platformie X, że polscy żołnierze są bohaterami, przypominając o 44 ofiarach misji afgańskiej. Dla części weteranów było to jednak stanowczo za mało — oczekiwali wyraźnego potępienia narracji Trumpa, a nie jedynie ogólnych słów uznania.
Sprawa stała się kolejnym przykładem napięć wokół roli NATO i relacji Polski z USA. Gest ppłk. Moryca pokazał, jak bardzo słowa polityków mogą ranić tych, którzy ryzykowali życie w imieniu sojuszu.