
Tajemnica Deryi i niezłomność Cihana: Szokująca prośba w cieniu śmierci!.Wyobraźcie siebie, sterylny korytarze szpitalny
0:2121 sekundTuż za zamkniętymi drzwiami Sali Operacyjnej numer 1 toczy się dramatyczna walka o życie Cemila
0:3030 sekundW takich momentach serca odebrane w jednym rytmie, przepełnione i otrzymane
0:3939 sekundAle czy na pewno tak żartuje? Posłuchaj, bo ludzkie natura skrywa najmroczniejsze sekrety tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy
0:5050 sekundPodczas gdy Cihan stoi niewzruszony, niczym skała wypływająca oparcie, żona operowanego, Derya, zaczyna snuć własna, chłodna kalkulacja
1:021 minuta, 2 sekundyZamiast rozpaczać, jej myśli krążą wokół zasobów, rezydencji i luksusowego życia, jakie wiedzie Hancer
1:121 minuta, 12 sekundW następstwie katastrofy Derya wysuwa ku Cihanowi, który powoduje zastosowanie, a następnie zapobiega wystąpieniu na wypadek śmierci męża
1:221 minuta, 22 sekundyCihan, z wrodzoną klasą i spokojem, składaną, która może zawsze zmienić moduł w rodzinie Develioğlu
1:331 minuta, 33 sekundyJednak w tej grze pozorów nikt nie jest bezpieczny. Nagle, niczym burza, na korytarzach pojawia się Hancer
1:421 minuta, 42 sekundyW ułamku sekundy prawda zostaje zamieciona pod dywan kłamstw, a Derya w popłochu uciekając z małego Emirem
1:511 minuta, 51 sekundHancer nie daje się zwieść – jej przenikliwe spojrzenie rzuca wyzwanie milczącemu Cihanowi
1:591 minuta, 59 sekundA w tle, z cichym kątema poczekalni, każdy ich ruchą czujne oczy Sinem.Co kocha Derya? Czy Hancer przejrzy tę misternie utkaną sieć kłamstw, zanim będzie za późno? Zanurzcie się w tę historię, gdzie miłość i lojalność zderzają się z zazdrością i chłodnym wyrachowaniem
2:192 minuty, 19 sekundTa intryga dopiero zaczyna się!.Czy mroczne przewidywania Deryi się spełniłą? A może Hancer odkryje prawdę szybciej, niż ktoś przypuszcza? Jeśli nie przegapisz ani jednej sekundy tej emocjonalnej opowieści, koniecznie zasubskrybuj nasz kanał i kliknijcie dzwoneczek
2:392 minuty, 39 sekundZostańcie z nami, by odkryć sekrety rodziny Develioğlu!.Korytarz przed Salą Operacyjną nr 1 miał w sobie coś nieludzkiego
2:502 minuty i 50 sekundNie dlatego, że był zimny, choć był. Nie dlatego, że pachniał dezynfekująco, choć ten zapach wdzierał się do płuc i osiadał na niczym gorzki pył
3:033 minuty, 3 sekundyNie dlatego, że światło jarzeniówek było tak ostre, niezależne obedrzeć wszystkich z ostatnich złudzeń
3:123 minuty, 12 sekundNajgorsze było to, że w takim miejscu człowiek nie mógł już zostać wyeliminowany przez zagrożenie
3:203 minuty, 20 sekundObie obok siebie na metalowych krzesłach, oba te same urządzenia, są dostępne w zasięgu ręki
3:293 minuty, 29 sekundZa następnymi drzwiami z napisem Ameliyathane 1 walka o życie Cemil. A przed nimi ci, którzy kochali go najmocniej, próbowali nie rozpaść się na kawałki
3:443 minuty, 44 sekundyCihan stał wyprostowany, jedynym ułożeniem, które można zastosować tam, co niewidzialne
3:533 minuty, 53 sekundyJego profil rysował się ostro w mlecznym świetle korytarzy. W jednej ręce trzymana jest mała rączka Emira, a druga osoba została wsunięta w obliczeniach ciemnych spodnich, niezależnie od tego, które z nich pochodzi, które zostały ujawnione jedynie pobielałe knykcie
4:094 minuty, 9 sekundEmir, za mały, by pojąć rozmiar tragedii, ale ogromny, by wykryć grozę chwili, kliknij się do jego boku z powagą, która u dzieci najbardziej
4:224 minuty, 22 sekundyNa krzesłach w poczekalnia Sinem w fioletowym hidżabie. Usta zaciśnięte, splecione na torebce
4:324 minuty, 32 sekundyObok starszego mężczyzny wpatrywał się w urządzenie, które może być niebezpieczne, którego nie można uruchomić
4:424 minuty, 42 sekundyNikt nie cówił głośno. W ciszy była tutaj przytłumiona, jak w powietrzu
4:504 minuty, 50 sekundDerya ruszyła w stronę Cihana.Szła wolno, lecz w każdym jej kroku było coś systemu, rwącego się, jakby od kilku minut zbierała się do tych rozmów i jednocześnie bała się jej bardziej niż wszystkie inne
5:055 minut, 5 sekundJej twarz była skutkiem, oczy zaczerwienione, ale nie zapłakane do końca. To nie były już łzy kobiety, która płacze z rozpaczy
5:165 minut, 16 sekundTo były oczy kobiety, które zaczynają się, kalkulować, przewidywać cios, zanim jeszcze spadnie
5:255 minut, 25 sekundZatrzymał się blisko. – Cihanie… wydanie?.Jego spojrzenie przesunęło się na nią natychmiast
5:345 minut, 34 sekundyByłoby uważne, opanowane, pozbawione zniecierpliwienia. – Oczywiście – spoczywa spokojnie
5:425 minut, 42 sekundy– Coś się stało?.Derya rzuciła krótkie spojrzenie na Emira, potem na drzwi sali operacyjnej
5:515 minut, 51 sekundPrzełknęła ślinę. – Stało się wszystko – powiedziała cicho, lecz z trudem utrzymującą się goryczą
6:006 minut– Stoimy tutaj od tylu godzin, każdy, że ma siłę, każdy powtarza te same słowa… „będzie dobrze”, „lekarze robią, co can”, „trzeba wierzyć”… Ale wszyscy wszyscy, w którym zachowanie był Cemil, zanim go zabrali
6:176 minut i 17 sekundWszyscy wiemy, że ta operacja nie jest zwyczajnym działaniem. Cihan nie jest stosowana od razu
6:256 minut i 25 sekundJego miejsce lekko przesunęło się po włosach Emira, bardziej niż słowa, które liczy się teraz dziesięć cichych gestów ochrony
6:346 minut, 34 sekundyDerya wymaganea, coraz szybciej, jak ktoś, kto obawia się, że jeśli się pojawi, już nie da rady cówić
6:446 minut, 44 sekundy– Ty będziesz silny. Wiem. Robisz dla Hancera. Aby się nie załamać. Nie widziałem na twojej twarzy tego samego strachu, który wszyscy mamy w środku
6:576 minut, 57 sekundAle ja… ja jestem jego żoną. Ja nie mam już życia żywego złudzeniami. musiał patrzeć prawdzie w oczy
7:067 minut, 6 sekundCihan został usunięty do niej całkowicie. Jego głos, gdy się pojawia, był niski i stanowczy
7:157 minut i 15 sekund– Deryo, nie ców tak. – Dlaczego mam nie cówić? – szepnęła ostro. – Bo to niewygodne? Bo brzmi źle? Bo psuje ten obraz, że jeszcze wszystko jest do uratowania?
7:287 minut, 28 sekund– Nie. To, że trwa działanie, zanim nastąpi, dopóty nie ma sensu oceny skutków
7:387 minut, 38 sekundPorażka na niego z rozpaczą i gniewu. – A jeśli tylko są dostępne, co mi brakuje?
7:477 minut, 47 sekund– Nie są – wymagane. – Pozostała ci wiara.Derya zaśmiała się cicho, ale był to śmiech pozbawiony radości
7:567 minut, 56 sekund– Wiara? Kobieta, która może zostać wdową jeszcze przed zachodem słońca, ma się karmić wiarą?
8:058 minut, 5 sekund– Tak – powiedział bez zawahania. – Bo dopóki Cemil zamek, o ile nie wystąpią inne słowa, jeśli te drzwi się otworzą, nie pozwolę nikomu cówić o wystąpienie tak, jakby już się pojawiło
8:208 minut, 20 sekundW jego tonie nie doszło do upadku. była siła. Ta szczególna siła ludzi, którzy przez całe życie musieli być podporą dla innych w istotli się, że czasami postać miłości jest odmowa uczestniczenia w cudzym zagrożeniu
8:358 minut i 35 sekundDerya puściła wiadomość, po czym zacisnęła miejsce na materiale bluzki. – Ja też chcę, żeby wyzdrowiał – powiedział już ciszej
8:458 minut i 45 sekund– Bardziej niż ktokolwiek tutaj. Nie myśl, że przyszłam do ciebie, bo grozi mu śmierć albo straciłam ucieczkę
8:548 minut, 54 sekundyWielki mąż. Ojciec mojego syna. Mężczyzna, z którym pochodziło wszystko, co ciężkie, biedne, wstydliwe i prawdziwe
9:059 minut, 5 sekundAle właśnie dlatego… właśnie dlatego należy zgłosić tę dodatkową stronę medalu
9:139 minut, 13 sekundO tym, nie będzie ze względu na. Z Emirem. Z naszym życiem, jeśli….Nie dokończyła. Nie musisz
9:229 minut, 22 sekundySłowo „jeśli” zawisło między nimi jako wyrok.Cihan został wydany na nią długo. Potem westchnął niemal niedostrzegalnie
9:339 minut, 33 sekundy– Powiedz wprost, po co przyszedłeś.To był moment, w którym Derya upadła udawać, że chodzi tylko o cól
9:429 minut, 42 sekundyJej twarz stwardniała, potencjalnie na terenie, do którego przygotowanie się od dawna
9:519 minut, 51 sekund– Moja zastosowanie nie jest taka jak Hancer – zaczęła. – Hancer ma ciebie. Mamo. Bezpieczeństwo
10:0010 minutMieszkaj w konaku, wśród ludzi, którzy spełniają każde jej życzenie, zanim zostaną zabrani
10:0910 minut, 9 sekundNawet kiedy cierpi, cierpi pod dachem, który ją chroniczną. Ma męża, którego wyciek otwiera wszystkie drzwi
10:1810 minut i 18 sekundMa za siebie rodzinę Develioğlu, holding, wpływ, pieniądze. Gdziekolwiek pójdziesz, nie będzie sama
10:2710 minut, 27 sekundCihan zmrużył lekko oczy.– Hancer nie patrzy na świat w ten sposób.– Ale świat patrzy – odcięła się Derya
10:3610 minut, 36 sekund– I to wystarczy. Nie opowiadaj mi o zwierzętach, kiedy ja cówię o rzeczywistości. Jeśli Cemil… jeśli zdarzy się najgorsze, Hancer nadal będzie twoją żoną
10:4810 minut, 48 sekundNadal pozostaje częścią wielkiej rodziny. Nadal będzie miał władzę opiekuńczą, pozycję
10:5610 minut, 56 sekundAch tak? Ja zostałem nikim. Wdową z dzieckiem. Kobiety, które są ludźmi, będą mijać na ulicy, cówiąc: „To ta po Cemilu”
11:0711 minut i 7 sekundI wtedy nawet przestaną takóiwić, bo wszystko się znudzi nadzwyczajne.Emir pod wpływem światła i światła na matkę, jakby wyczuł w jej głosie coś istotnego
11:1911 minut i 19 sekundCihan odruchowo przyciągnął go bliżej. – Nie zostaniesz sama – powiedział
11:2711 minut, 27 sekund– Tak? – pytanie z gorzkim uśmiechem. – A na jak długo? Tydzień? Miesiąc? Czy zakończyć żałobę? Ludzie są dobrzy, kiedy tragedia jest świeża
11:3911 minut, 39 sekundPrzynoszą zupę, głaszczą dziecko po głowie,óiwią, że „trzeba być”. A potem wracają do swoich domów, do wygodnych łóżek, do swoich rodzin
11:5211 minut, 52 sekundyTylko wdowa pozostaje z rachunkami, z milczeniem iz, które pytają, kiedy wróci tata
12:0012 minutTe słowa mogą zostać rozdzielone, niż można je uwolnić sama. Jej głos się załamał
12:0812 minut i 8 sekundNa przerwę chwilę chłodnej kalkulacji wyjrzała naga rozpacz.– Emir jest jeszcze taki mały… – wyszeptała
12:1812 minut i 18 sekund– Wiesz, ile razy ostatnio pytał, dlaczego jego ojciec nie wstaje z łóżka jak dawniej? Wiesz, ile razy można przerwać? Mówiłam, że tata jest tylko wolny
12:3112 minut, 31 sekundŻe wytrzymałość jest wzmocniona. Że wrócimy i znowu pojedziemy razem na lody. A ja w nocy patrzę na sufit i myślę: co, jeśli własne dziecko ufam kłamstwom?
12:4412 minut i 44 sekundyCihan przez chwilę nic nie cówił. Korytarz zdawał się zwęzić do tych kilku metrów między ich twarzami
12:5312 minut, 53 sekundyGdzieś dalej przesunął się wózek, ktoś wystąpił do drzwi, pojawił się przytłumiony aparat dźwiękowy
13:0113 minut, 1 sekundaLecz tu, przed salą operacyjną, istnieje tylko ta rozmowa. – Posłuchaj mnie – powiedział w końcu Cihan
13:1113 minut, 11 sekund– Dopóki ja tu jestem, ani ty, ani Emir nigdy nie stanie się ofiarami losu. Aby ci obiecać
13:2013 minut i 20 sekundW oczach Deryi błysnęło coś nie wyjątkowego. Ulga mieszała się z niedowierzaniem
13:2813 minut, 28 sekund– Obietnice łatwo składają się w szpitalnych korytarzach. – Moja nie jest możliwa. – A jednak słowa to tylko słowa
13:3813 minut, 38 sekundCihan rozwinął się jeszcze bardziej. – Dla niektórych może. Dla mnie nie. Jeśli cośóiwię, biorę za to odpowiedzialność
13:4813 minut, 48 sekund– Odpowiedzialność? – następca z cieniem zagrożenia. – Za kogo? Za siostrę żonę? Za bratową człowieka, którego żałujesz? Za dziecko, które nie zostało ujawnione?
14:0114 minut, 1 sekunda– Za tych, których los postawił na moją drogę w chwili, kiedy potrzebowali pomocy – bez wahania – I za tych, których Cemil powierzył moje opiece.Derya rozpoznała oddech. – Powietrz?
14:1814 minut, 18 sekund– Tak.Spojrzała na niego szeroko otwartemi oczami, jakby po raz pierwszy o czymś, co naprawdę miało znaczenie
14:2814 minut, 28 sekund– Kiedy? – pytaniea. – Dawno temu. Jeszcze zanim Hancer na dobre postępowanie się w moim życiu
14:3614 minut, 36 sekundJeszcze zanim zawartość między nami się ułożyła. Cemil wiedział, że jeśli przyjdzie ciężki czas, będę stał obok
14:4614 minut, 46 sekundNie dlatego, że jesteś rodziną Hancer. Dlatego, że jesteś jego rodziną.Derya zamilkła
14:5514 minut, 55 sekundW jej twarzy coś drgnęło. Ale milczenie nie długie. Ewentualnie nie można wypuścić z rąk tego jedynego momentu, kiedy można było zabezpieczyć przyszłe
15:0915 minut, 9 sekund– Skoro tak… skoro naprawdę tak myślisz… to proszę cię o tę rzecz.Cihan wypływa na nią
15:1815 minut, 18 sekund– Jaką? – Jeśli stanie się najgorszy… wynik mi korzyści w holdingu.On nie nastąpi od razu
15:2715 minut, 27 sekundDerya wzięła to za przyzwolenie i zaczęła szybkoić. – Nie proszę o litość. Nie proszę o jałmużnę
15:3615 minut, 36 sekundChcę tylko mieć coś, na czym będę mógł stanąć. Cokolwiek. Naprawdę istnieją. Można sprzątać biuro
15:4615 minut, 46 sekundMogę posiadać dokumenty. Można parzyć herbatę dla pracowników, podawać, spożywać na spożycie, jeśli ktoś mnie przygotuje
15:5715 minut, 57 sekundNie boję się pracy. Zanim Hancer pojawił się za męża, zanim jej życie się zmieniło, robiłam różne rzeczy i inne z nich mnie nie upokarzały
16:0816 minut i 8 sekundUpokarza mnie tylko, który pochodzi.Ostatnie uwaga, uwaga, z naciskiem, który cówił więcej niż cała reszta
16:1716 minut, 17 sekundTo nie praca była dla niej problem. Problem polegał na tym, że można ją zamienić w kobietę zależną od łaski innych
16:2716 minut, 27 sekundCihan patrzył na nią chwilę bez ruchu, a następnie jego twarz złagodna użytkownika.– Deryo… ty naprawdę jesteś, że musisz mnie o to zaprosić?
16:3916 minut, 39 sekund– Tak – zastąpić natychmiast. – Bo wiem, jak działa świat. Dzisiaj wszyscy są poruszeni
16:4716 minut, 47 sekundJutro zużyte do utylizacji. Dziś jestem żoną chorego człowieka. Jutro mogę być tylko kłopotem
16:5616 minut, 56 sekund– Nie w moich oczach. – Ale w oczach innych. – To nie inni decydują. – A kto? Ty? – Tak
17:0517 minut, 5 sekundJeżeli sprawa dotyczy mojego domu, mojego słowa i ludzi, za których czują się odpowiedzialni, to tak
17:1417 minut, 14 sekundJa.W jego głosie zabrzmiało coś, co ucinało dalszy ciąg. Nie pycha. Autorytet.Derya opuściła wyjazd, ale nie cofnęła się
17:2517 minut, 25 sekundNadal chciał powiedzieć więcej. Potrzebne było tylko to, że nie jest to wymagane, lecz także tego szczególnego rodzaju bezpieczeństwo, które zawiera jasne informacje
17:3717 minut, 37 sekund– Czyli… jeśli Cemil….– Nie kończy.– musi kończyć! – syknęła prawie bezgłośnie, nie uwzględniając uwag innych
17:4717 minut, 47 sekund– Ty możesz zabraniać słów, bo nie jesteś w mojej skórze. Ja jestem. To ja wrócę albo nie wrócę do domu bez męża
17:5717 minut, 57 sekundTo ja spojrzę w twarz. To ja będę interpretować świat, którego sama nie rozumiem
18:0518 minut i 5 sekundNie odbieraj mi prawa do lęku.Cihan zmienił ton. Mówi teraz ciszej. – Nie odbieram ci prawa do lęku
18:1418 minut i 14 sekundOdbieram ci tylko prawo do samotności. Rozumiesz potrzebę?.Derya zamilkła.– Nie musisz mnie o pracę – wyciągnąć
18:2518 minut i 25 sekund– Nie trzeba wymieniać, czy sprzątać, czy parzyć herbatę. Nie trzeba się przede wszystkim wyjaśniać z godności
18:3418 minut, 34 sekundyTo wszystko jest zwykłe. Cemil został pozostawiony pod moją następną. A ja nie porzucam ludzi, których raz obciążam pod ochroną
18:4418 minut, 44 sekundyEmir, który do tej pory milczał, pod ofiarą na Cihana.– Naprawdę? – pytanie dziecinnym szeptem
18:5318 minut, 53 sekundy– Naprawdę będziesz z nami?.Pytanie było tak proste, że przecięło całą dorosłą grę pozorów
19:0119 minut, 1 sekundaCihan natychmiast przykucnął, aby zrównać się z chłopcem naczelnym.– Naprawdę – grzywny
19:0919 minut, 9 sekund– Ale wiesz, czego teraz najbardziej dotyczy twój tata?
19:2119 minut, 21 sekundNie o strasznych.Chłopiec skinął niepewnie, rozwiązanie problemu, które go przerastało
19:3019 minut, 30 sekundCihan położył dłoń na jego głowie z taką samą, że nawet Derya drgnęła. W tym geniu nie było teatralności
19:4019 minut, 40 sekundbył głębsza od słów. – Nie mąć mu w ciemnych myślach – powiedział potem do Deryi, wstając
19:5019 minut, 50 sekund– Emir nie powinien teraz używać na barkach lęków dorosłych.Derya spuściła oczy. Przez chwilę natychmiast, jak ktoś przyłapany na czymś wstydliwym
20:0220 minut i 2 sekundyAle zaraz uszedł podbródek. – Nie chcę iść straszyć. – Wiem. Możliwe, że nastąpi zakończenie
20:1120 minut, 11 sekundAby zrozumieć. Ale dzieci słyszą więcej, niż nam się wydaje. A potem ich serca następuje każdy szept
20:2020 minut, 20 sekundTym razem nie zaprzeczyła. Zmęczenie wyżłobiło na jej szczelinie szczelinowej szczerości
20:2820 minut, 28 sekund– Boję się – późnieja później. – Tak bardzo się boję, że czasem sama siebie nie poznaję
20:3620 minut, 36 sekundJeszcze kilka miesięcy temu myślałem, że najgorsze, może być kobietą, to bieda
20:4420 minut, 44 sekundyNastępnie udostępniłem, że ujawniono od biedy jest niepewność. A najgorsza ze wszystkiego jest moment, w którym stoisz pod salą operacyjną i nie wiesz, czy twoje życie już się nie zakończyło, choć twoje serce dalej bije
20:5920 minut, 59 sekundCihan nie szukaj.– Nie – Nie – słuchaj cicho. – podejście takich jak ty nie rozumieją do końca
21:0921 minut, 9 sekundWyklucz, że da się wszystko podłączyć, pieniądze, telefon, zdarzeniaiem
21:1721 minut, 17 sekundA są takie noce, których nie da się uzyskać inaczej niż z twarzą wtuloną w odbiorniku, aby dziecko nie płaczu
21:2721 minut, 27 sekundPrzez moment należy się, że odpowiedzi ostro. Zamiast tego powiedział:.– Być może
21:3521 minut, 35 sekundAle jeśli przyjdzie taka noc, nie będziesz w niej sama.Derya patrzyła na niego dłużej
21:4321 minut, 43 sekundyI może właśnie dlatego, że nie jej pocieszać pustymi frazesami, jego słowa w końcu do niej dotarły
21:5221 minut, 52 sekundy– Dobrze – wyszeptała. – Dobrze. Dziękuję.To „dziękuję” nie było triumfalnego ani ciepłego
22:0122 minuty, 1 sekundaBrzmiało brzmiało jak wyczerpana kapitulacja. Jak moment, kiedy człowiek może, że nie może już dźwigać wszystkiego sam
22:1122 minuty, 11 sekundZaraz potem kable
22:2822 minuty, 28 sekundWłosy spięte niedbale, twarz bladą od niewyspania, oczy zaczerwienione po łzach, których każdy, kto nie jest widoczny do końca
22:3922 minuty, 39 sekundbyła piękna w tym bezbronnie człowiek sposób, jaki piękni byją tylko ci, którzy zapomnieli o sobie, bo całe serce oddaliło kogoś posiadacemu
22:5122 minuty, 51 sekundDerya do zauważała je pierwsza i natychmiast zesztywniała.Zmiana, jaka zaszła w jednej sekundzie, była niemal podręcznikowa
23:0123 minuty, 1 sekundaJeszcze przed chwilą szeptem kobiety przypartej do muru. Teraz nagle awaryjne włosy, odchrząknięte i przy uderzeniu na twarz pośpieszny pozór zwyczajności
23:1323 minuty, 13 sekund– Emir, chodźcie do mnie – powiedział głośniej, z przesadzoną lekkością. – Może poszukamy ci kanapki? Na pewno jesteś głodny
23:2423 minuty, 24 sekundyZostał zaskoczony najpierw na matkę, potem na Cihana. – Ale ja…. – Chodź – szybko, chwytając go za rękę
23:3423 minuty, 34 sekundyTen pośpiech był zbyt odporny. Zbyt widoczny. Gdy Hancer podeszła bliżej, w jej oczach od razu pojawił się cień podejrzenia
23:4523 minuty, 45 sekund– Deryo? – pytanie, które można zastosować przed nimi. – O czym rozmawiałeś z Cihanem?.Pytanie padło spokojnie, ale pod tym spokojem kryło się napięte jak struna
23:5823 minuty, 58 sekundHancer zabezpieczonea sostrę dobrze, przez wyczuć moment, kiedy coś nie tak
24:0624 minuty, 6 sekundDerya produkt jest zbyt szybki. – O niczym niezwykłym. Tak po prostu… rozmawialiśmy
24:1424 minuty, 14 sekundSohbet.Hancer zmrużyła oczy.– Tak po prostu?.– Tak. W tej chwili człowiek chce choć trochę niezależnego myśli czymkolwiek
24:2424 minuty, 24 sekundyTo wszystko.– Naprawdę?.– Naprawdę.Choć odpowiedź brzmiała dokładnie, spojrzenie Deryi wyszedło na bok
24:3324 minuty, 33 sekundyBył to drobny ruch, niemal niezauważalny dla obcych. Ale nie dla Hancer.– I dlatego zabierasz Emira natychmiast w chwili, kiedy mnie zabrałeś? – odpowiedź już chłodniej
24:4624 minuty, 46 sekundDerya zaśmiała się krótko.– Hancer, proszę cię, nie zaczynaj. Dziecko jest głodne
24:5424 minuty, 54 sekundyCzy naprawdę teraz będziemy analizować każdy krok? – Gdybyś nie działał do ukrycia, nie mógłbyś zrobić mi takiego tonem
25:0425 minut, 4 sekundy– A mniej było mniej podejrzliwe, nie byłoby problemu z rozmowami.Słowa padły ostro, choć przyciszone
25:1425 minut, 14 sekundEmir ścisnął rękę matki. Cihan zrobił krok do przodu.– Proste – powiedział.Obie kobiety, które zostały wprowadzone na niego
25:2425 minut, 24 sekundyHancer nie odrywał wzroku od twarzy.– O co odpowiada?.Derya wzruszyła się
25:3325 minut, 33 sekundy– O nic, powinienem cię wziąć. – To ja zdecyduję, powinienem mnie wziąć. – Naprawdę? – Derya udźwigu
25:4325 minut, 43 sekundy– To może przestań się wszystkim naraz, bo i tak nie udźwigniesz.Cihan wymówił jej imię otrzegawczo:
25:5225 minut, 52 sekundy– Derya.Przez drugie podejście, że odpowiedź jest jeszcze bardziej raniąca. Jednak zrezygnowała
26:0126 minut, 1 sekundaNa emira się potrąciło.– Chodźmy.Hancer od wyeliminowania, wykonując c im przejście, ale jej spojrzenie wbite w twarz członków tak mocno, że można było usunąć niewypowiedzianą przez członków grupy
26:1726 minut, 17 sekundDerya minęła ją bez słowa. Emir zauważył jeszcze przez ramię, jakby powiedział Cihanowi, lecz nie wcześniej
26:2826 minut, 28 sekundPo chwili oboje zniknęli zakrętem korytarza.Wtedy cisza powróciła. Ale była już inna ciszą
26:3726 minut, 37 sekundZ poczekalni Sinem obserwowała wszystko z ukosa, nie ruszając się z miejsca. Jej spojrzenie było chłodne, przenikliwe, niemal zbyt uważne
26:4926 minut, 49 sekundGdyby nie interesował się jej samym wynikiem operacji, lecz to, jak być pomiędzy ludźmi rozchodzącymi się na boki, otwierając drogę, która jest jeszcze bardziej skomplikowana
27:0127 minut, 1 sekundaPrzesuń palcem po krawędzi torebki i dopiero wtedy, gdy Hancer zostanie udostępniony w jej stronie
27:1027 minut i 10 sekundStarszy mężczyzna obok udawał obojętność, ale nawet gdyby musiał wyczuć drżenie, jakie wypływałoby z powietrza po krótkim czasie stosowania doświadczeń
27:2127 minut, 21 sekundHancer przeniesiony na Cihana.To nie było pierwsze spojrzenie na pytanie kobiety, o czym rozmawiał z rodziną
27:3127 minut, 31 sekundW jej oczach było, strach o brata, zazdrość o przemilczaną prawdę, a może przede wszystkim cól, że w najgorszej chwili ktoś coś przed nią chowa
27:4327 minut, 43 sekundy– Cihanie… – zaczęła cicho. – Co ona od ciebie przyszła?.Jego twarz pozostała, ale w wyniku następstwa
27:5427 minut, 54 sekundy– Martwi się. – To widzę. Nie pytam, co czuję. Pytam, czego chciała.– Hancer….– Nie ców do mnie tak, jakbyś zaraził mnie kłamstwem
28:0628 minut, 6 sekundTe słowa pozostały, idź. Hancer rzadko cowała tym tonem. A jeśli już to zrobiło, znaczyło to, że serce ma podchodzące do i tylko resztką sił trzyma w ryzach łez
28:1928 minut, 19 sekund– Nie kłamię – wydany cicho. – Ale nie cówisz całej prawdy. Między nimi zapanowała moment zdarzenia
28:2828 minut, 28 sekundGdzieś z odłączonego od opieki pielęgniarskiej czyjeś nazwisko. Potem wszystko przycichło
28:3728 minut, 37 sekundHancer zbliżył się o krok.– To moja siostra – powiedziała. – Mój brat walczy za tymi drzwiami o życie
28:4628 minut, 46 sekundNie mam już mocy zgadywać, co dzieje się za moimi plcami. Jeśli przyszłaś do innego ważnego miejsca, mam prawo wiedzieć
28:5728 minut, 57 sekundCihan przez moment patrząc na zamknięte drzwi sali operacyjnej. Można znaleźć rozwiązanie w ich bieliźnie, która nie jest uszkodzona
29:0829 minut, 8 sekund– Przyszła do mnie z lękiem – powiedział w końcu. – Z tym samym lękiem, który wszyscy tu mamy
29:1629 minut, 16 sekundTylko ona daje iść inaczej. – Inaczej, to znaczy jak? – Myśląc o przyszłości. O Emrze
29:2529 minut, 25 sekundO tym, będziesz, jeśli operacja się nie powiedzie.Hancer pobladła jeszcze bardziej
29:3329 minut, 33 sekundy– Więc jednak. doprowadziliście do śmierci Cemila. – Ona o niej cówiła. Ja nie pozwalam jej używać tego jak przesądzonego
29:4329 minut, 43 sekundyHancer wylota. Zamrugała szybko, jakby na sam sygnał dźwiękowy, który został wywołany przez świat zachwiał się pod stopami
29:5329 minut, 53 sekundy– Boże… – wyszeptała. – Nie można tego przekazać. – Wiem. – Nie, nie wiesz – wydziela się drżącym skutkiem
30:0230 minut, 2 sekundy– Bo ty możesz odgrodzić się od tego spokojem. Ja nie mogę. Wielki bachor. Od dziecka
30:1030 minut, 10 sekundPamiętam, jak ciągnął mnie za rękę przez deszcz, żeby mama się nie martwiła, że wracam sama
30:1830 minut, 18 sekundPamiętam, jak oddałem mi swoją część chleba, kiedy nie doszło do lepszego. Pamiętam, jak zadziałało przed wystąpieniem choroby, że nie boli, gdy pierwszy raz zachorował, aby nie przestraszyć mnie bardziej
30:3330 minut, 33 sekundyA teraz wszyscy wokół mnie cówią szeptem, patrzą na mnie z litością i coś przede wszystkim kontrolowają
30:4130 minut, 41 sekundCihan zrobił krok bliżej.– Hancer, spójrz na mnie.Nie od razu udało się wykryć użycie. Gdy w końcu udawałeś, był w nim cały ciężar bezsilności
30:5430 minut, 54 sekundy– Nie chcę, żebyś mnie chronił przed – powiedział. – Chcę, żebyś był ze mną w niej
31:0231 minut, 2 sekundyJego twarz zmiękła. Pod naciskiem ręki, ale zawahał się na ułamek sekundy, jakby pytał spojrzeniem, czy może
31:1231 minut, 12 sekundGdy nie odsunięto się, delikatnie dotknął jej miejsce. – Jestem – główny. – Właśnie dlatego nie pozwolono, aby uniknąć innych złamanych, zanim w ogóle wyjdą
31:2531 minut, 25 sekund– A co, jeśli oni mają rację? Co, jeśli ja tylko udaję, że jeszcze mam możliwość? – będę trzymać ją za nas dwoje
31:3531 minut, 35 sekundTo rozstrzygnięcie, że jej usta zadrżały. Hancer usuwana twarz, leczy łzy i usuwane
31:4431 minut, 44 sekundy– Derya cię o coś prosiła – powiedziała po chwili. Nie było pytania.Cihan milczał przez moment, po czym skinął głową
31:5431 minut, 54 sekundy– O dostępie finansowym.– Dla siebie?.– Dla siebie i dla Emira.– O pieniądze?
32:0232 minuty, 2 sekundy– Nie. O praca. W holdingu.Hancer zamknęła oczy. W pierwszej chwili przez jej twarz przemknęło ukłucie dźwięku, potem smutek, potem powiadomienie, którego sama nie przyszła
32:1632 minuty, 16 sekund– Oczywiście – szepnęła. – O tym, że należy. – To nie czyni jej złego człowieka
32:2432 minuty, 24 sekundy– Nie powiedziałm, że czyni.– Ale zabolało cię.Hancer zaśmiała się gorzko przez łzy
32:3232 minuty, 32 sekundy– Boli mnie wszystko. To, że cój brat leży na urodzonym. To, że moja siostra już skonfigurowała życie po jego śmierci
32:4232 minuty, 42 sekundyTo, że nawet tutaj, w takim miejscu, człowiek nie może po prostu kochać bez liczenia, bez lęku, bez zabezpieczeń
32:5232 minuty, 52 sekundyBoli mnie nawet to, że rozumiem, dlaczego ona to robi.Oparła o własne informacje, pozornie stosowane jej się zimno
33:0233 minuty, 2 sekundy– Wiesz, czy masz jest najgorsze? – dodała. – Gdyby doszło tylko o niej, mógłbym się oburzyć i przestała z nią rozmawiać
33:1233 minuty, 12 sekundAle to jest Emir. Do dziecka. Mały chłopiec, który jeszcze nie wie, że umie być światem okrutnym
33:2133 minuty, 21 sekundJak mam się gniewać na matkę, która w panice myśli o nim?.Cihan słuchał jej w milczeniu
33:2933 minuty, 29 sekundWłaśnie za to ją kochał – za serce, które nawet poranione nie umiało zrozumieć cudzych ran
33:3833 minuty, 38 sekund– Nie gniewaj się na nią dzisiaj – powiedział. – Dziś każdy walczy inaczej
33:4633 minuty, 46 sekundHancer pokręciła głową. – A ty? Jak ty walczysz?.To pytanie zaskoczyło nawet jego. Zawahał się
33:5533 minuty, 55 sekund– Trzymając wszystko, co się da, w pionie. – I nie pękasz?.Uśmiechnął się blado. Był jeden z tych uśmiechów, który pojawił się tylko wtedy, gdy człowiek nie chce, przez prawdę zabrzmiała zbyt ciężko
34:1034 minuty, 10 sekund– Pękam. Tylko nie na zewnątrz.Hancer podejrzane na niego, pierwsze raz naprawdę ujawnione ukryte pod opanowaniem
34:2134 minuty, 21 sekundCienie pod oczami. Napięcie szczęki. Wyczerpanie człowieka, który od czasu nosi cudzy strach, bo sam nie wolno mu się poruszać
34:3234 minuty, 32 sekundy– Cihanie….– Tak?.– Gdyby… – urwała, zacisnęła powieki i zaczęła jeszcze raz. – Gdyby Cemil nie wrócił do nas… czy naprawdę dotrzymasz tego, masz Deryi?
34:4534 minuty, 45 sekund– Tak. – Bez powodu na wszystko? – Bez względu na wszystko. – Nawet jeśli wystąpi, że robi to przez wzgląd na mnie?
34:5534 minuty, 55 sekund– Nie obchodzi mnie, co będzie trwało. Obiecalem do Cemilowi dużo wcześniej. A sobie wcześniej: że możliwe jest wykonanie dziecka przed upadkiem świata, zrobić to
35:0835 minut, 8 sekundHancer długo nie zależny. Nauczycielka skinęła lekko głową.– To dobrze – powiedziała cicho
35:1635 minut, 16 sekund– Bo ja też nie zostawiłabym Emira.Ich spojrzenie spotkało się na chwilę, który miał sobie cichą przysięgę
35:2535 minut, 25 sekundNieznana przy świadkach, nie za używana, nie ozdobiona wielkimi słowami. Leczę innych
35:3435 minut, 34 sekundySinem nadal obserwowała z oddali. Teraz, gdy Derya odeszła, jej ruch nastąpił między Hancer a Cihanem z chłodną prędkością
35:4535 minut, 45 sekundZapamiętywała każde słowo, każdy gest, każdą szczelinę między nimi. Hancer kątem oka do potencjalnea i jeszcze bardziej zesztywniała
35:5735 minut, 57 sekund– Ona się gapi – mruknęła. – Nie przejmuje się nią. – Nie przejmuję się. Tylko nie znoszę, kiedy obcy ludzie patrzą na cudze cól jak na przedstawienie
36:0936 minut, 9 sekund– Tu nikt nie jest do końca obcy – powiedział Cihan. – W mieszkańch wszyscy przez chwilę przebywać w rodzinie własnej nieszczęścia
36:1936 minut, 19 sekundHancer westchnęła ciężko. Następnie, pozornie dostępne jej funkcje, są umieszczone na jednym z metalowych krzeseł
36:2836 minut, 28 sekundCihan siedzi obok. Przez chwilę milczeli.– Pamiętasz – chwilę się po czasie – jak Cemil nie musi iść do lekarza, kiedy pierwszy raz zemdlał? Pomyślał, że to nic
36:4136 minut, 41 sekundŚmiał się nawet. powiedział, że prawdopodobnie zbyt szybko wstał z łóżka.– Pamiętam.– A ja się złościłam
36:5036 minut, 50 sekundKrzyczałem na niego. Mówiłam, że jest uparty jak dziecko. Zawsze wszystko bagatelizuje
36:5836 minut, 58 sekundPotem, kiedy rozpoczęły się badania, kiedy padły pierwsze słowa, poszły wyrzuty sumienia
37:0637 minut, 6 sekundmoże wystąpić: może nastąpić wcześniej zmusiła, może wywołać bardziej naciskała… może nie zostać wywołana do tego
37:1537 minut, 15 sekundCihan uciekł do niej. – Nie rób sobie tego. – Jak mam nie robić? Zawsze istnieje sposób, aby obwinić siebie
37:2537 minut, 25 sekund– To nie znaczy, że ma rację. – A kto tu ma rację? Lekarz? Los? Bong?.– Nikt nie ma szkody, kiedy cierpi ktoś niewinny
37:3637 minut, 36 sekundHancer wyjdziea na zamknięte drzwi. – Boję się tej chwili, kiedy się otworzą – zamkniętya
37:4437 minut, 44 sekundy– Myślę o niej bez przerwy. O twarzy lekarza. O tym pierwszym spojrzeniu, po którym wiesz już wszystko, zanim spadnie jedno słowo
37:5637 minut, 56 sekund– Nie myśleć o tym. – Nie umieć. – W takim razie pomyśleć o czymś innym. O tym, że Cemil jest silniejszy, niż występuje
38:0638 minut, 6 sekundO tym, ile już istnieje. O tym, że wrócił z rzeczy, z których inni przez nie wrócili
38:1438 minut, 14 sekund– A jeśli tym razem to nie wystarczy?.Cihan położyła dłoń na jej splecionych palcach
38:2238 minut, 22 sekundy– To nadal ja będę przy tobie. Będę przy Deryi. Jestem przy Emrze. Ja przy wszystkich, co po nim zostanę
38:3138 minut, 31 sekundAle nie trzeba mierzyć się z dniem, nie pozwolę ci żyć tak, już istnieje
38:3938 minut, 39 sekundHancer upadła tak, przez spleść palcem z jego dłonią. Mocno. Jak ktoś, kto tonie i jednocześnie wstydził się, że tonie
38:5038 minut, 50 sekund– Nie puszczaj – wyszeptała. – Nie puszczę.Minęła kolejna minuta. Może pięć. A może dwadzieścia
38:5938 minut, 59 sekundW szpitalu czas nie płynie zwyczajnie. Rozciąga się, zwija, zatrzymuje się na jednym oddechu w nagłym przeskakuje o jednej godzinie
39:0939 minut, 9 sekundHancer nieruchomo, Cihan obok niej, Sinem w oddali, starszy mężczyzna pogrążony w ciszy
39:1839 minut, 18 sekundDerya nie wraca. Emir prawdopodobnie jadł gdzieś zbyt taką kanapkę, a potem zostanie zapamiętany tylko dlatego, że smakowała strachem
39:2939 minut, 29 sekundW końcu Hancer pojawia się ponownie, prawie szeptem. – Myślisz, że Derya ma mi za złe życie?
39:3839 minut, 38 sekundCihan zastanowił się chwilę. – Myślę, że cierpienie wyostrza różnicę. To, wcześniej można się przemilczeć, w takich przypadkach później bardziej
39:4939 minut, 49 sekund– Więc tak. – Myślę, że będziesz patrzeć na ciebie i widzi wszystko, czego sama nie ma
39:5739 minut, 57 sekundAle to nie znaczy, że cię nie kocha. – Miłość potrafi być bardzo gorka. – Tak. między ludźmi, razem, którzy wyrastali z niedostatku, a następnie jedno z nich nagle pojawiło się po drugiej stronie życia
40:1240 minut, 12 sekundHancer zwolnił się. – Nigdy nie udało się, aby tak było. – Wiem. – Gdyby można było rozdzielić bezpieczeństwo po równo, oddałabym jej rozwiązanie bez pytań
40:2440 minut, 24 sekundy– Ty wiem. – Ale ona w to nie wierzy. – Dziś nie wierzy w innym zagrożeniu
40:3140 minut, 31 sekundTo spojrzenie na temat. Oboje czuli, że więcej nie trzeba. Każdy następny komentarz zamienił prawdę w osąd, a tego dnia osąd był luksusowy, na który nikt nie miał prawa
40:4540 minut, 45 sekundNagle w korytarzu pojawi się dźwięk odsuwanych drzwi gdzieś obok. Hancer drgnęła tak mocno, że aż ścisnęła dłoń Cihana do cólu
40:5640 minut, 56 sekund– To nie te – powiedział od razu. Oddychała szybko. – Nie panuję nad sobą. – Nie trzeba
41:0441 minut, 4 sekundy– Muszę. Gdybym się rozpadła, Derya powstałaby, że jestem możliwy. Emir by się przestraszył
41:1341 minut, 13 sekundWszyscy….– Hancer.Spojrzała na niego.– Nie musisz być silna dla całego świata. Tylko, że jesteś prawdziwy
41:2341 minut, 23 sekundyTe słowa, tak proste, ugodziły ją najmocniej. Zasłoniła usta, aby stłumić szloch
41:3241 minut, 32 sekundyCihan przysuwa się bliżej, nie obejmuje jeszcze jej, tylko czekając, aż sama wybierze dystans, którego potrzebujesz
41:4241 minut, 42 sekundyPo chwili oparła się o jego ramię.– Jestem – przekazana z zamkniętymi oczami
41:5041 minut, 50 sekund– Tak poważne skutki. – Wiem. – Czasami mam wrażenie, że od miesięcy żyjemy tylko od jednego szkodliwego wyniku badań do drugiego
42:0042 minuty– To się zakończyć. – Skąd wiesz? – Nie wiem. Ale chcę, pożyczyła mi trochę zaufania i wierzyła, że nie wszystko kończy się tragedią
42:1142 minuty, 11 sekundHancer produkt jest słaby przez łzy. – Ty naprawdę kuchnia cówić tak, że człowiek chce ci wierzyć
42:2042 minuty, 20 sekund– To nie sztuka. Sztuką jest być, kiedy przyjdzie czas.– I jesteś?.– Staram się
42:2842 minuty, 28 sekundZnów zapadła cisza. Tym razem nie tak ciężko jak wcześniej. Nadal była przepełniona lękiem, lecz pojawiła się w czymś jeszcze: zespół
42:4042 minuty, 40 sekundNiepewna, drżąca, lecz prawdziwa.Na końcu korytarza kolejowego się Derya z Emirem. Chłopiec trzymał w dłoni nadgryzioną kanapkę, ale nie jadło
42:5242 minuty, 52 sekundyDerya zwolniła, gdy stosuje się Hancer opartą o ramię Cihana. Na jej skutek pojawia się cień, którego nie można odczytać
43:0343 minuty, 3 sekundyWstyd? Żal? Zazdrość? A może tylko zastosowanie, że pewne bliskości nie da się udawać
43:1243 minuty, 12 sekundHancer pod warunkiem, że zostanie wyprowadzony na nią. Tym razem nie zadaliśmy żadnego pytania. był pozostałością na pozostałości
43:2243 minuty, 22 sekundyEmir wyrwał się lekko matce i podszedł bliżej. – Ciociu… – powiedział cicho. – Tata wyzdrowieje, prawda?
43:3143 minuty, 31 sekundHancer odczuwalny, jak całe ciało jej niewidzialnej obręczy. Przez jedną zagrażającą rozwiązanie, czy jest w stanie rozwiązanie
43:4343 minuty, 43 sekundyPrąd Cihan następuje pierwszy:.– Wszyscy na to źródło, Emirze.Ale Hancer zaraz uklękła przy chłopcu, mimo drżących hotg
43:5443 minuty, 54 sekundy– Twój tata jest bardzo dzielny – powiedział, głaszcząc go po policzku. – I wie, że na niego należy
44:0344 minuty, 3 sekundyTo najważniejsze.– To znaczy, że wróciliśmy?.Spojrzała na Deryę. Ta nie została wycofana z oczu
44:1144 minuty, 11 sekundW tej krótkiej analizie padło wszystko: poprzednie kłamstwo, pretensja, strach, a nade wszystko jedno dziecko, dla którego oba musiały teraz być czujne
44:2444 minuty, 24 sekundy– To znaczy – a Hancer z charakterystyczną delikatnością, na którą była ją stać – że tata walczy, a my też musimy być dzielni
44:3544 minuty, 35 sekundEmir poszedł powoli do głowy, choć nie do końca zrozumiany
44:4344 minuty, 43 sekundyPotem przytulił się do jej męża. Hancer zamknęła oczy. Derya patrzyła na nich bez słowa
44:5144 minuty, 51 sekundGdy chłopiec odszedł po chwili, wrócił do matki. Derya położyła dłoń na jego ręce
44:5944 minuty, 59 sekundJej twarz ponownie była napięta, lecz już nie bojowa. Bardziej krucha. – Hancer… – zaczęła cicho
45:0845 minut, 8 sekundHancer wstał powoli. – Nie teraz – powiedział, ale bez chłodu. – Nie mam władzy.Derya zależna od skinienia głowy
45:1845 minut, 18 sekundI właśnie w tej chwili, kiedy wszystkie słowa nagle się pojawiły, są zbyt skuteczne albo zbyt małe, kiedy nikt już nie chciał wyjaśnić wyjaśnienia, tłumaczyć, obiecywać ani wypierać, w korytarzach, które się uruchamiają, na które wszyscy czekali i wszyscy się bali
45:3545 minut, 35 sekundDrzwi Sali Operacyjnej nr 1 poruszyły się lekko.Cały świat zgromadzony na tych kilkumetrowych zamarł
45:4445 minut, 44 sekundySinem wyprostowała się na krześle. Starszy mężczyzna uśmiercony. Derya ścisnęła ramię Emira tak twarde, że chłopiec skrzywił się charakterystyczny
45:5645 minut, 56 sekundHancer przestała oddychać. Cihan zatrzymał się przy natychmiast, jakby tylko mógł ją ochronić przed tym, co za chwilę wyjdzie zza tych drzwi
46:0746 minut, 7 sekundJeszcze nie było widać lekarza. Tylko szczelina światła. Tylko ruch. Tylko zapowiedź
46:1546 minut, 15 sekundA jednak dla każdego z nich ta sekunda trwała niż cała miniona godzina.Bo wystąpienie dramatu nie rozgrywającego się dalej, gdy pada kara
46:2646 minut, 26 sekundCzasami dzieje się właśnie w tej chwili wcześniej, kiedy serce wie, że za chwilę już nic nie będzie takie samo