„Panna młoda” Odc. „Witaj w moim sercu” – Namiętne wyznanie Cihana do Hancer.

Cihan ratuje Hancer: Czuły gest w pełnej sypialni róż.Młoda, zagubiona Hancer musi poznać się z lodowatym iymi bezwzględnymi słowami twojej surowej teściowej, Mukadder
0:2424 sekundyKażdy błąd, każdy upuszczony z nerwów przedmiot staje się dla dziewczyny odpowiedzialnej za okrutne upokorzenia na całej rodzinie i służbie
0:3535 sekundW tle wisi niewypowiedziana tajemnica zniknięcia Beyzy – kim ona jest i dlaczego samo jej uderzenie spowodowało takie poruszenie?
0:4545 sekundBig ale, co wydarzy się później, z dala od doradzających spojrzeń, za zamkniętymi drzwiami sypialni, które zmieniają zasady gry
0:5656 sekundGdy łzy wstydu są błyszczą w oczach Hancer, jej mąż Cihan decyduje się na gest, który zapiera dech w piersiach
1:061 minuta, 6 sekundWśród rozsypanych płatków róż spadających słów, które mogą zburzyć ostateczny porządek w pełnej rezydencji
1:151 minuta, 15 sekundCzy wierzysz w miłość, która potrafi pokonać każdą intrygę?. Jeśli kibicujesz Hancer i Cihanowi w ich walce o szczęście, nie nastąpi wystąpienie zdarzenia! Subskrybuj nasz kana?
1:371 minuta, 37 sekundTwoja subskrypcja na nas znak, że chcesz więcej takich danych historii! Dołącz do naszej społeczności już teraz!
1:471 minuta, 47 sekundJadalnia rezydencji Develioğlu tonęła w miękkim, ciepłym świetle kryształowego żyrandola, którego blask odbija się w wypolerowanej powierzchni zewnętrznej, w srebrnych sztućcach, w niebezpiecznych krawędziach porcelanowych talerzy iw urządzeniach kieliszków przekazywanych z natychmiastową ceremonialną kontrolą
2:072 minuty, 7 sekundWszystko w tym pomieszczeniu cówiło o bogactwie, tradycji i władzy. Jasne ściany zdobione sztukateriami, przezroczystymi zasłonami spięte złotymi chwostami, komoda z rzeźbionego drewna, na których trwałe fotografie w złoconych ramach — każdy szczegół przypominał, że ten dom nie był zwykłym domem
2:272 minuty, 27 sekundBył odpowiedzialny, dumy i zasady, których nie otrzymali na głos, bo wszyscy mieli dostęp
2:362 minuty, 36 sekundPrzy kradzieży siedzieli razem, a jednak oddzielnie. Cihan jest miejscem z godnością człowieka, który od lat przywykł do odpowiedzialności większej niż jego własne pragnienie
2:492 minuty, 49 sekundOprócz niego, który pochodzia Hançer, piękny w swojej delikatności, ale wyraźny spięta, każdy dźwięk w tej jadalni gomgł stoi się dla niej ostrzem
3:013 minuty, 1 sekundaNaprzeciwko nich kierowa Mukadder — surowa, wyprostowana, z dłoniami ułożonymi przy talerzu w niemal królewskim geście
3:113 minuty, 11 sekundNie kwestionuj swojego głosu, przez dominację przestrzeni. Wystarczało, że patrzyła. Oprócz tego, nieco z boku, Sinem w niebieskim hidżabie, cicha i uważna, z twarzą człowieka, który się nie przerywać starszym, nawet jeśli serce podpowiada mu coś całkowicie innego
3:303 minuty, 30 sekundMała mina pochodzia nieco niepewnie na wysokim krześle, poruszając się po obrusie i udostępniając dorosłemu z tej inteligentnej czujności dzieci, które wykrywają udostępniane wcześniej niż ktokolwiek
3:443 minuty, 44 sekundyMłoda pokojówka z opuszczonym funkcjonariuszem podeszła do Cihana i zaczęła nalewać zupę do jego talerza
3:523 minuty, 52 sekundyZapach bulionu z przyprawami usunął się nad stołem, ale nie można go uruchomić
4:004 minutyHançer przez chwilę milczała, ściskając łyżkę nieco poufną, niż niezbędną. być, że to tylko zwykła rodzinna kolacja, jedna z wielu, a jednak dla niej była czymś więcej — egzaminem, których zasady nikt nie zostały wyjaśnione, a które mogą podlegać kosztowi określonemu więcej niż chwilowy wstyd
4:214 minuty, 21 sekundOdwrotna funkcja w stronę Cihana i jest cicho, niemal szeptem, tak jakby pojawiła się odpowiedź, tylko do niego, a nie do całego stołu
4:334 minuty, 33 sekundy— Beyza yok mu? — Pytaniea, a potem, już po polsku, ciszej dodała: — Czy Beyzy nie będzie z nami?
4:424 minuty, 42 sekundyCihan nie został wydany od razu. Opublikowano na talerzu, mogłyby zostać wprowadzone słowa, które nie zostały uszkodzone, nie zaostrzą, nie sprowokują
4:534 minuty, 53 sekundyW jego twarzy nie było gniewu, ale była to ciężka powaga człowieka, która była jedną krótką odpowiedzią, która mogła wywołać drzwi do innej burzy
5:045 minut, 4 sekundy— Beyza nie będzie już mieszkać w tym domu — powiedział w końcu spokojnie.Słowa te spadły na krzesło jak metalowy przedmiot rzucony na szkło
5:155 minut, 15 sekundCiche, ale ciężkie. Hançer zesztywniała. Sinem natychmiast wysłano do magazynu. Mine przestała ruszać i została wykluczona z dorosłych
5:275 minut, 27 sekundA Mukadder, którego twarzą w twarz jest nieruchoma, uniesiona i wtrąciła się bez chwili wahania
5:365 minut, 36 sekund— To, czy Beyza mieszka w tym domu, czy nie, nie zmienia niczego — oznajmiła ostrym, chłodnym tonem
5:455 minut, 45 sekund— Jej pozycja i miejsce w tej rodzinie pozostają takie same. W jadalni zalegającej ciszy
5:535 minut, 53 sekundyNie była to zwykła cisza po rozwiązaniu. Do przez?
6:096 minut, 9 sekundHançer zasady spokoju, ale słowa Mukadder ugodziły w nią z siłą, której nie można przemycić
6:186 minut i 18 sekund„Jej stanowisko i miejsce…” — do krótkiego podsumowania w sobie wszystko: odrzucenie, ostrzeżenie i ustalenia wykonawcze
6:286 minut i 28 sekundPrzez moment Hançer zrobił wrażenie, że przy ukradł nie siedzibę jako żona Cihana, lecz jako ktoś tymczasowy, ktoś tolerowany, obserwowany, gotowy do osadzenia przy pierwszym zastosowaniu
6:416 minut, 41 sekundJej dłoń drgnęła. Łyżka stuknęła obrzeże talerza, chwilę później odrobina zupy wylała się na obrus i spłynęła na jej koszt
6:526 minut, 52 sekundyHançer natychmiast poderwała się z miejsca, uderzyła, zawstydzona, z twarzą, która w jednej chwili utraciła kolor
7:027 minut i 2 sekundy— Przepraszam… bardzo przepraszam… ja… nie chciałem… — zaczęło się gorączkowo, odruchowo odruchowo po serwetce
7:127 minut, 12 sekund— Naprawdę przepraszam, zaraz to wytrę, to przeze mnie….W jej głosie było coś rozdzierającego
7:207 minut, 20 sekundNie zwykła uprzejmość, nie grzeczność synowej. Był tam lęk kogoś, kto boi się, że niezdarność została uznana za dowód nieprzynależności
7:317 minut, 31 sekundCihan już wstał, ale Mukadder przyjechała szybko.— Skoro jesteś synową, znaj swoje miejsce i usiądź — powiedział lodowato
7:427 minut, 42 sekundy— Służące do posprzątania.Te słowa były jak policzek wymierzony przy wszystkich. Hançer zamarła w pół ruchu, z serwetką w dłoni, niepewna, czy większym upokorzeniem będzie, czy sprzeciwić się
7:577 minut, 57 sekundJej przepuszczenie się na Cihana. Szukała w nim ratunku, kara jednego znaku, że nie jest w tej chwili sama
8:078 minut, 7 sekundCihan zacisnął szczękę. W jego oczach zapalił się cień gniewu, ale jeszcze nad nim panował
8:158 minut i 15 sekundW tej rodzinie są skutki, a każde publiczne przeciwstawienie się Mukadder uruchamiało lawinę
8:248 minut, 24 sekundyMimo to, że jest tonem cichszym, niż narażony na jego irytację.— Hançer nic wielkiego się nie stało
8:338 minut, 33 sekundyUsiądź, proszę. „Proszę” wypowiedziane przez niego było delikatne, niemal czułe. Nie zmiana słów Mukadder, ale rozwiązać Hançer choć skrawek oparcia
8:458 minut i 45 sekundUsiadła stopniowo, zaróżowiona ze wstydu. Jej wyniki są lekko pod stołem.W tym samym momencie od strony drzwi następuje odgłos szybkich kroków
8:578 minut, 57 sekundDo jadalni inna pokojówka, Gülsüm, spożywac wiadro i mop. została podrażniona, prawdopodobnie wezwano ją w pośpiechu, bo na jej twarzy malowała się gotowość pomieszana ze strachem
9:129 minut, 12 sekundwejście cicho, natychmiast niezauważalnie, ale przy progu zahaczyła kijem mopa o framugę
9:219 minut, 21 sekundRozległ się trzask, chwilę później wiadomo uderzenie o naruszenie z tak silnym hukiem, że Mine podskoczyła na krześle
9:319 minut, 31 sekundGülsüm momentalnie pobladła. — Allah… przepraszam! — wyrwało się, po czym wprowadzono do użytku, obsługującego sprzęt
9:429 minut, 42 sekundy— Przepraszam, naprawdę nie wiem, jak to się stało….Cihan odwróił się natychmiast, w jego twarzy pojawia się ludzka troska, tak inna od chłodu, który unosił się po drugiej stronie stołu
9:569 minut, 56 sekund— Nic ci nie jest? Uderzyłeś się? — pytanie.Dziewczyna zamrugała kilka razy, że została zaskoczona samym wydarzeniem, ktoś zapytał właśnie o nią, a nie o porcelanę, nie o hałas, nie o porządek
10:1010 minut, 10 sekund— Nie, paniczu… to znaczy… panie Cihanie… nic mi nie jest. Ręka mi się ześlizgnęła
10:1910 minut, 19 sekundSama wiem, jak… — plątała się.Hançer, poruszona jedyne zawstydzeniem, włączone na nią z cichym współczuciem
10:3010 minut i 30 sekundMoże właśnie dlatego, że sama przed chwilowym się obiektem reprymendy, odruchowo chciała odjąć ciężaru kogoś innego
10:4010 minut i 40 sekund— Gülsüm, przykro mi — powiedział miękkiko. — Przeze mnie masz dodatkowe obciążenie.Pokojówka od razu potrząsnęła głową
10:5010 minut, 50 sekund— Nie, proszę pani, to niepowiązany problem….Ale nie zdążyła dokończyć. Mukadder wbiła w Hançer swoje chłodne spojrzenie
11:0011 minut— Nie trzeba się przed nikim płaszczyć — ucięła ostro. — W tym domu każde zna swoje miejsce
11:0811 minut, 8 sekundSłowo „każdy” zabrzmiało wartościowo. Obejmowało służbę, domowników, dzieci, kobiety, mężczyzn — wszystkich zamkniętych w hierarchii, napisane Mukadder traktowała jak święte prawo
11:2311 minut, 23 sekundyPo tej publikacji nie było już udawanej normalności. Cisza, która zapadła, była długa i niewygodna
11:3211 minut, 32 sekundySinem wpatrywała się w swój talerz tak usilnie, tajemnica w nim, przez zniknął
11:4011 minut i 40 sekundMine przenoszone jest od jednej osoby do drugiej, nie rozumiejąc słów do końca, ale przenoszonec, że jest coś szkodliwego
11:5011 minut i 50 sekundGülsüm klęczała przy rozlanej zupie i wycierała coraz szybciej, automatycznie tempem, które umożliwia zagłuszanie
12:0012 minutA Hançer prowadzącya nieruchomo, ze spuszczonym, walcząc z upokorzeniem tak wielkim, że niemalże czuła jego smak
12:1012 minut i 10 sekundCihan patrzy na swoją matkę z milczącym oporem. Ten wieczór miał inaczej
12:1812 minut i 18 sekundnastąpiło, jak wiele razy doszło do przekroczenia progu tej rezydencji. każda rzecz tutaj — od drzwi po sposobie odprowadzania sztućców — może zostać uderzona przez śmierć
12:3212 minut, 32 sekundyNie dotyczy tłumaczeń, przez które widać, że jej zawstydzenie nie wynika z rozlanej zupy, lecz z braku akceptacji, który pojawia się po całym stole jak cień
12:4412 minut i 44 sekundyMukadder natomiast jadło dalej z niewzruszoną godnością, jakby nic niestosownego nie zaszło
12:5212 minut, 52 sekundyW jej świecie to ona pozostała porządkiem. Miękkość była związana, współczucie — początkiem chaosu, a synowa, która zbyt szybko uruchomiła się, że ma tu prawo do ogrzewania, zapomnieć, gdzie kończy się serdeczność, a początek dyscypliny
13:0913 minut, 9 sekundPo kilku minutach Cihan odłożył łyżkę. Nie jednostka o talerzu, nie zrobiła nic demonstracyjnego, ale gest ten przerwał ciszę z większą siłą niż podniesione głos
13:2213 minut, 22 sekundy— Najedliśmy się — powiedzieli spokojnie. — Hançer jest źródłem. Poójdziemy na górę
13:3013 minut i 30 sekundMukadder unoszony lekko Brew.— Kolacja jeszcze się nie rozpada.— Dla nas tak — przechowywania Cihan
13:3913 minut, 39 sekundTo nie była jawna wojna. Raczej subtelne przesunięcie granicy. Pierwszy ruch wykonany bez krzyku, ale z komunikatem:
13:5013 minut i 50 sekundHançer wydzielany na niego z mieszaniną ulgi i zagrożenia. Nie chciała, przez wystąpienie do starcia, ale jednocześnie czuła, że ​​gdyby została przy tym ukradła jedną chwilę, rozsypałaby się całkowicie
14:0614 minut, 6 sekundStał się powoli, starając się być spokojnym. — Dobranoc — powiedział cicho.Sinem podniósł się na nią i był równie cicho:
14:1714 minut, 17 sekund— Dobranoc.Mine szepnęła nieśmiało:.— Dobranoc, Hançer abla.To jedno małe, dziecięce uwaga niemal ścisnęło Hançer za gardło
14:2914 minut, 29 sekundUśmiechnęła się do dziewcząt blado, z wdzięcznością większą, niż dziecko odebrane
14:3714 minut, 37 sekundCihan od krzesła, stanął przy żonie i bez słowa poprowadził ją ku drzwiom. Za ich plcami dokonano jadalnia pełnego światła, porcelany i chłodu
14:4914 minut, 49 sekundGdy wyszli na korytarze, Hançer dopiero wypuściło powietrze, które wstrzymywało od kilku minut
14:5814 minut, 58 sekundjeszcze za siebie stłumione odgłosy sprzątania, ciche brzęk kuchnie, szmer sukni pokojówki
15:0715 minut, 7 sekundWszystko to brzmiało jak echo poniżenia, które zostało dostarczone jako urządzenie sterujące, a jednak nie udało się
15:1615 minut, 16 sekundSzli obok siebie szerokim korytarzem wyłożonym jasnym marmurem. Na ścianach wisiały obrazy przodków Develioğlu — mężczyźni na twarzach, kobiety na dumnych spojrzeniach, dzieci ubranych jak mali dziedzice
15:3115 minut, 31 sekundHançer czuła na sobie ciężar tych portretów, cała historia tego domu rozpoznała się jej i pytała bezlitośnie: kim jesteś, by tu iść?
15:4215 minut, 42 sekundyCihan zwolnił. Nie poganiał jej. ostrzegawcze, że oddech nierówny, a kroki mniejsze niż zwykle
15:5215 minut, 52 sekundyGdy skręcili w bocznych korytarzach prowadzących do ich sypialni, odgłosy z dołu przycichły niemal całkowicie
16:0116 minut, 1 sekundaDom nocą był jeszcze bardziej zaawansowany i jeszcze bardziej obcy: zbyt duży, zbyt cichy, zbyt pełen wrażeń ludzi, których Hançer nie został wysłany
16:1316 minut, 13 sekundStanęli przed białymi drzwiami. Cihan położył dłoń na klamce, położył je i odsunął się lekko, przepuszczając Hançer przodem
16:2416 minut, 24 sekundyGest był prosty, ale wypełniony, wyposażony w ten sposób, który powiedział jej: to nie jest przesłuchanie, to nie jest dostępne, które masz się bać
16:3616 minut, 36 sekundWchodź.Weszła do środka niepewnie. Sypialnia była duża, utrzymana w delikatnych odcieniach bieli i fioletu
16:4616 minut, 46 sekundTaśma fioletowa z subtelnym wykończeniem, tworząca miękkość, a umieszczana w lampach grzewczych, przytulnych światło
16:5616 minut, 56 sekundNa urządzeniu rozsypane są różne, które mogą zostać uprzedzone przez dodatkowe chłód tego domu i zastrzeżone nocą
17:0617 minut, 6 sekundNa stoliku, który stał zapach, zapachowy, pachnący, estetycznie ułożony. Wszystko cówiło o legalne
17:1617 minut, 16 sekundA jednak Hançer, rozwiązanie pośrodku pokoju, wykorzystywane w sobie drżenie z jadalnią.Cihan dostępne za nimi drzwi
17:2617 minut, 26 sekundKliknięcie zamka zabrzmiało cicho, ale dla Hançer średniej siły granicznej przenikającej dwa światy
17:3517 minut, 35 sekundTam, na dole, należy mierzyć ze spojrzeniami, szukać, ranami zadawanymi przy stole
17:4417 minut, 44 sekundyTutaj była tylko ona i on.Przez chwilę z nich nie jest związana. Hançer wodziła po płatkach róż, po zasłonach, po bukiecie, pośrednio oznaczające myśli, które wracają do słów Mukadder
18:0018 minutCihan podszedł powoli, nie mógł jej spłoszyć. Może to wymagać teraz wielkiego, wygłaszanego z dystansu
18:1018 minut i 10 sekundznajdujące się bliskości, która nie przytłacza.— Hançer — powiedział cicho.Spojrzała na niego
18:1818 minut, 18 sekundW jej następstwie było wzruszenie, ale też niepewność.— Przepraszam — szepnęła odruchowo
18:2618 minut, 26 sekund— Za tęsknotę. Za to, że wszystko zepsułam. Sugestia była bardziej sugerowana, niem…
18:3518 minut i 35 sekund— Nie — przerwał jej natychmiast, ale natychmiast. — Niczego nie zepsułaś.— Cihan, wszyscy patrzyli… twoja matka…
18:4518 minut i 45 sekund— powiedział: niczego nie zepsułaś.W jego głosie było tyle substancji, że Hançer umilkła
18:5418 minut, 54 sekundyCihan podszedł jeszcze bliżej, aż stanął tuż przed nią. Wziął delikatne obie jej dłonie w swoim
19:0319 minut i 3 sekundyJej miejsce było zimne. — Cały czas przepraszasz za rzeczy, za które nie możesz przepraszać — powiedział spokojnie
19:1319 minut, 13 sekund— Za oddech. Za to, że jesteś. Za to, że jesteś ranny. Zająś surowość. Dość
19:2219 minut, 22 sekundyHançer opuścił. Gdy trzymano jej pliki, ukazało się trochę zelżało, ale nie zniknęło
19:3119 minut, 31 sekund— Nie umiem się tu znaleźć — aplikacja cicho. — Wszystko jest takie wielkie, takie obce
19:3919 minut, 39 sekundKażde słowo brzmi jak próba. całe spojrzenie… jak ocena. Pojawienie się, nastąpiło przez kogoś, że nie nastąpiło tutaj przez pomyłkę
19:5119 minut, 51 sekundCihan ustawiono jedną rękę, która jest delikatnością założona kosmyk włosów za jej ucho
19:5919 minut, 59 sekundNastępnie przesuń opuszkami palców po jej policzku. Był to gest tak czuły, że Hançer na moment zamknął oczy
20:0920 minut, 9 sekundDotyk miał w sobie siłę większą niż dziesiątki dostarczone. — Posłuchaj mnie — powiedział
20:1720 minut i 17 sekund— Nie jesteś tutaj przez pomyłkę.Hançer dał coś prostego, ale nie dającego jej rozwiązania do słowa, nie z niecierpliwości, tylko dlatego, że czułe, jak krucha jest ta chwila i jak łatwo może rozrzucić się pod ciężarem trudnych lęków
20:3320 minut, 33 sekundy— Przestań już stosować o tym, dlaczego tu jesteś — ców powoli, jej prosto w oczy
20:4120 minut, 41 sekund— To jest rezydencja rodu Develioğlu. A ty jesteś panią tej rezydencji. Witaj w moim domu
20:4920 minut, 49 sekundWitaj w moim sercu.Słowa te nie zostały wypowiedziane jak wyuczona formuła. Były poważne od prawdy, a jednocześnie tak delikatne, że Hançer czuća, jak coś w niej pęka — nie zóilu, lecz z ulgi
21:0521 minut, 5 sekundPrzez cały wieczór z poczuciem, że jest to przypadkowe, tolerowane, może nawet tutaj intruzem
21:1421 minut, 14 sekundA teraz on, człowiek, którego zdanie brzmiało dla niej więcej niż całe bogactwo tej rezydencji, nie tylko ją uspokajał
21:2421 minut, 24 sekundyOn ją uznawał. Pomyślałem o jej miejscu. Mówił: jesteś sobą. Jesteś przy mnie. Jesteś częścią mnie
21:3421 minut, 34 sekundyJej usta drgnęły. Oczy zaszkliły się nagle.— Cihan… — wyszeptała, ale głosy załamały się przy jego użytkownikach
21:4321 minut, 43 sekundy— Nie pozwól, abyjkolwiek chłód wmówił ci, że jesteś tu mniej ważny — ciągniony
21:5121 minut, 51 sekund— Ten dom może mieć swoje ściany, swoje zasady, swoje korzenie. Ale dla mnie nie ma tutaj nic ważnego od ciebie
22:0122 minuty, 1 sekundaRozumiesz?.Łza spływu po policzku Hançer, choć ustalona się uśmiechnąć.— Boję się — odprowadzaa w końcu z brutalną szczerością
22:1222 minuty, 12 sekund— Nie tego domu. Nie jesteś matką. Boję się, że jeśli będę za dostępny, wszystko, co między nami jest… też będzie kiedyś potraktowane jak coś, co może nastąpić od wystąpienia, zakwestionować, zniszczyć
22:2722 minuty, 27 sekundCihan zmarszczył lekko brwi, ale nie z gniewu na nią — z bundu, że można to zrobić
22:3522 minuty, 35 sekund— mógłby na mnie.Spojrzała.— Ja nie jestem „wszystkimi” — powiedział. — Nie jestem kucharzami z jadalni, nie jestem surowością mojej matki, nie jestem przeszłością tego domu
22:4822 minuty, 48 sekundJestem twoim wolnym. I dopóki oddycham, nie pozwolę, jeśli czuła jest tutaj samotna
22:5622 minuty, 56 sekundHançer zamknął oczy na chwilę, jakby przyszedł do każdego powiadomienia i schować je głęboko, na czasy, gdy nadejdzie zwątpienie
23:0723 minuty, 7 sekund— Kiedyóiwiłeś przy stole, że Beyza nie będzie już tu mieszkać… — zaczęło niepewnie — myślałem, że to uspokoi wszystko
23:1723 minuty, 17 sekundA potem twoja matka… powiedziała to tak, jakbym był tylko cieniem. Gdybym mógł być obok ciebie, ai tak nie należy do tego miejsca
23:2923 minuty, 29 sekund— Moja matka przez lata uczyća się mylić kontrolę z organizacją — pogrzeb Cihan po chwili
23:3723 minuty, 37 sekund— Wydaje się jej, że jeśli nie wyznaczy się wszystkich miejsc, wszystko się zawali. Ale dom to nie wojskowy szyk
23:4623 minuty, 46 sekundDom bez serca jest tylko podłączony.— Ona mnie nie za akceptuje.— Być może nie dzisiaj
23:5423 minuty, 54 sekundyByć może nie szybko. Ale to nie jest możliwe, kim jesteś przy mnie.Hançer wpatrywała się w niego tak, pozornie na jego wygląd pozorny rys jednego z zagrożeń
24:0624 minuty, 6 sekundNie znaleziono. Był spokojny, stanowczy, niemal czuły w twojej pewności. W tej chwili nie był dziedzicem rodu, nie był synem Mukadder, nie był panem tej rezydencji
24:1924 minuty, 19 sekundPrzez? — pytanie szeptem. — Między mną a nimi?
24:3624 minuty, 36 sekundNa twarz Cihana przemknął cieńóilu.— To pytanie samo w sobie jest już niesprawiedliwe — cicho
24:4524 minuty, 45 sekund— Bo nie powinno się ustawiać człowieka między miłością a rodziną, między sercem a obowiązkiem
24:5424 minuty, 54 sekundyAle jeśli ktoś będzie podłączony do twojej zgodności, nie poproś cię, jeśli milczała tylko po to, przez urządzenie pozory
25:0425 minut, 4 sekundyHançer wyprostowała się, obecne w jego rozszerzeniach.— Obecnie przy strzeżonej się tak małej… — szepnęła
25:1325 minut, 13 sekund— kiedyśm była tą dziewczyną, która pojawiła się gdzieś niepewnie iz góry wie, została umieszczona w ubraniu, po pochodzeniu, po jednym z podanych wyżej słów
25:2525 minut, 25 sekundA przecież tak bardzo chciałbym być spokojny. wcześniej, aby ten wieczór był dobry
25:3325 minut, 33 sekundy— Dobro nie zależy od idealnej kolacji — podane. — Nie zależy od tego, czy coś się rozleje, czy ktoś spojrzy chłodno
25:4425 minut, 44 sekundyDobro zaczyna się tam, gdzie człowiek może udawać i jest prawdziwy. Ty byłeś dzisiaj prawdziwy
25:5325 minut, 53 sekundyWzruszona, zawstydzona, dobra. I właśnie za to cię kocham.Słowo „kocham” zawisło między nimi jak coś jasnego, ciepłego, niemal nierealnego po ciemności stołu stołowego
26:0726 minut, 7 sekundHançer wziął tchu, jakby przez chwilę zapomnianą, jak to się robi. Jej twarz złagodna
26:1626 minut, 16 sekundStrach nie zniknął całkowicie, ale cofnął się pod naporem jego bliskości.— Wiesz, co było najgorsze? — zastanawianie się, co kryje się pod własną nazwą
26:2926 minut, 29 sekund— To, że gdy Gülsüm upuściła wieadro, bardziej martwiłam się o nią niż o siebie. Od razu zostałem za to zgromiona
26:3926 minut, 39 sekundGdyby nawet współczucie w tym domu musiało zostać zapytane o odpowiednie.Cihan się smutno
26:4726 minut, 47 sekund— Współczucie zawsze przeszkadza tym, którzy budują władzę na dystansie. Bo człowiek uruchamiający się na człowieka, urządzenie uruchamiające z twarzą
26:5926 minut, 59 sekund— Nie chcę, żeby ktoś odebrał — powiedział Hançer. — Nie chcę uderzać w miejsce jak o tron
27:0827 minut, 8 sekundChcę tylko… nie być traktowana jak ktoś obcy. — I nie będziesz — odpowiedzialny bez wahania
27:1627 minut, 16 sekund— Nie przy mnie.Przesunięcie dłonią po jej policzku raz jeszcze, tym razem szybciej. Jego kciuk starł ślad łzy spod jej oka
27:2627 minut, 26 sekundHançer odruchowo przy twarzy do jego dłoni. Ten prosty ruch był bardziej wymowny niż deklaracje — cówił o zaufaniu, o żądaniu schronienia, o właściwym, którego już nie zidentyfikowano
27:4027 minut, 40 sekundW pokoju pachniały róże. Zatrzymane przeze mnie ataki stały się nocne, a światła strumienia migotały cicho, cały dom na chwilę przestał być polem walki i stał się tylko tłem dla ich dwojga
27:5427 minut, 54 sekundyHan?
28:0728 minut, 7 sekund— Dla nas — ją. — Po takim wieczorze wydanym na prawie nierealne. — Nie chcę, aby ostatnie wspomnienie tego dnia była dla ciebie jadalnia
28:1928 minut, 19 sekundHançer puściła.— A jeśli nie można tak po prostu o niej zapomnieć?.— Nie trzeba zapomnieć — używać
28:2928 minut, 29 sekund— Ale nie oddawaj jej całej nocy. Te słowa poruszyły ją bardziej, niż mongogł przypuszczać
28:3728 minut, 37 sekundBo faktycznie — jedno spojrzenie, jedno upokorzenie, jeden wieczór mógł zawładnąć całym wnętrzem, wszystko inne inne przestawało
28:4928 minut, 49 sekundW przypadku wydania decyzji o wydaniu decyzji natychmiastowej. Nie przez zaprzeczenie, ale przez miłość
28:5728 minut, 57 sekundHançer westchnęła i po raz pierwszy tego wieczoru naprawdę się rozluźniła. Jej szczyt opadł, miejsce przestało drżeć
29:0729 minut, 7 sekundPodeszła o pół kroku bliżej, natychmiast nieświadomie skracając odstępcę ich odległości
29:1529 minut, 15 sekund— Kiedy powiedziałeś „witaj w moim sercu”… — szepnęła — wrażenie, jakby ktoś pojawił się w dusznym pokoju
29:2529 minut, 25 sekundMogłoby to nastąpić dopiero w przypadku innych osób.— Bo właśnie tego doszło
29:3329 minut, 33 sekundyIżeś oddychał swobodnie przy mnie. Nie jak gość. Nie jak ktoś, kto ma chodzić na palcach
29:4229 minut, 42 sekundyTylko jak kobieta, która ma prawo do bezpieczeństwa, podlega i domu.— Nikt nigdy nie cówił mnie w ten sposób — odprowadzaa
29:5229 minut, 52 sekundy— To znaczy, że zbyt długo byłeś otoczony, którzy nie rozumieli twoich wartości
30:0030 minutHançer użycia się przez łzy, tym razem użycia śmielej.— Ty cówisz tak, jakbyś chciał położyć wszystkie moje składniki
30:1030 minut, 10 sekund— Ty? — pytanie cicho. — Czego chcesz?.Pytanie zaskoczyło ją. W domu, przy stole, w rodzinnych układach nikt nie pytał kobiety, czego chce
30:2230 minut, 22 sekundyPytano, czy się dostosuje, czy wytrzymalszy, czy usiądzie, gdy każą. A na pytanie: Czego chcesz?
30:3130 minut, 31 sekundHançer długo milczała, nim nastąpiła. — Chcę nie bać się jutra — powiedziała
30:3930 minut, 39 sekund— Chcę, żeby kiedy zejdę rano na dół, moje serce nie naciskało na myśl o tym, kto będzie mnie sprawdzał
30:4830 minut, 48 sekundChcę wierzyć, że miłość może być silniejsza od domu, który jest dostępny w postaciach
30:5630 minut, 56 sekundChcę… ciebie po swojej stronie. Nie czasami. Zawsze.Cihan po lekkim dotyku.— Masz mnie
31:0531 minut, 5 sekundZawsze.Te dwa słowa, wypowiedziane bez patosu, z cichą koniecznością, w przypadku wystąpienia siły przysięgi
31:1431 minut, 14 sekundHançer umieścili je w urządzeniu, które zostało umieszczone na jego piersiach, które zostało sprawdzone, czy pod spokojem jego słów naprawdę bije do samo serca, które tyle razy okazało się, że działa z całego świata
31:2831 minut, 28 sekundCzułość pod ogrzewaniem jego ciała, regularny rytm oddechowy, który jest podłączony do realnej, aż do kojącej
31:3731 minut, 37 sekunduchylenie mu prosto w oczy.— wyciek na dole… kiedy nic nie cówiłeś od razu… przestraszyłam się, że zostałam z tym sama
31:4731 minut, 47 sekundNa twarzy Cihana pojawia się cień winy. — Czasami za długo ważę słowa — oskarżenie. — Bo wiem, ile można zniszczyć
31:5731 minut, 57 sekundAle nie myl mojego milczenia z obojętnością. Kiedy ona cię upokarzała, we mnie wszystko się buntowało — Zobaczam — szepnęła. — Jeszcze bardziej szczegółowe mi się krzyczy. — Dlaczego?
32:1432 minuty, 14 sekund— Bo człowiek najczęściej wydawany jest najczęściej, kiedy myśli, że nie ma dla kogo być słabym
32:2332 minuty, 23 sekundyA przy tobie… nie musisz udawać.To wyznanie uderzenia go w samo serce. Delikatnie, które ją wtrąca, przyciągając bliżej
32:3432 minuty, 34 sekundyHançer nie protestowała. Oparła się o niego z tak ufnością, automatycznie od razu przesłana do miejsca przy jego piersiach
32:4432 minuty, 44 sekundy— Nie udawaj nigdy przy mnie — powiedział nisko. — Ani siły, których już nie masz. Ani spokoju, którego nie jesteś
32:5432 minuty, 54 sekundyAni obojętności, jeśli coś cię boli. Chcę znać prawdę.— Nawet tę brzydką? — Pytanie z lekkim drżeniem
33:0433 minuty, 4 sekundy— trzyma tę.Hançer roześmiała się cicho, prawie bezgłośnie, a łzy i uśmiech spotkały się na jej twarzy w tym samym momencie
33:1433 minuty, 14 sekundTo był kobiety, które jeszcze kilka minut wcześniej się śmiech przy stole jak skazana, a teraz powoli odzyskiwała oddech
33:2433 minuty, 24 sekundyCihan po prostu może i czoło o jej czoło. Ten gest był prosty, ale intymny aż do bund
33:3333 minuty, 33 sekundyOdychali tym samym powietrzem. W pokoju panowała cisza zupełnie inna niż ta w jadalni
33:4133 minuty, 41 sekundTamta cisza dusiła. Ta kwestia spokoju.— Wiesz — wyszeptał — kiedy powiedziałem, że jesteś panią tej rezydencji, nieważne mi o ścianie, pokoje czy zobowiązanie na bramie
33:5533 minuty, 55 sekundChodziło mi o to, że często tu jesteś, do miejsca nie jest już tylko domem, w którym dorastałem
34:0434 minuty, 4 sekundyStało się przestrzenią, w której naprawdę chcę żyć. Z wami.Hançer zamknął oczy. Czuła, że ​​jeśli powie jedno słowo za dużo, ponownie się rozpłacze
34:1734 minuty, 17 sekund— Twoje serce? — Pytanie po chwili, uśmiechając się blado. — Tam też jestem panią?
34:2534 minuty, 25 sekundCihan bez natychmiastowego sprawdzenia:.— Tam jesteś wszystkim.To już było za wiele dla jej obrony
34:3434 minuty, 34 sekundyWzruszenie rozlało się po niej ciepłą falą. Umieszczone na nim światło i miękkość, że nawet on, przyzwyczajony do trzymania parametrów na wodzy, alert, jak coś w nim ulepszonego
34:4834 minuty, 48 sekundNie było już jadalni, nie było Mukadder, nie było ostrych słów o miejscu i pozycjach
34:5634 minuty, 56 sekundByli tylko oni, ich oddechy, ich bliskość i do milczącego konfliktu ludzi, którzy przeszli przez upokorzenie i ocalili siebie samych
35:0735 minut, 7 sekundHançer przesuwaną po jego ręce, następnie po karku. Ostrożnie, jakby bała się, że zbyt mocno wydziela ruch, który rozproszyłby tę chwilę
35:1835 minut, 18 sekundCihan patrzył na nią, podlega jej kontroli o każdym innym miejscu ciszy między nimi
35:2735 minut, 27 sekundNa twarzy Hançer nie było już lęku z jadalnią. było ulga, wzruszenie i jeszcze coś — odważne, ciepłe, które rosło z każdej sekundy
35:3935 minut, 39 sekund— Dziękuję — szepnęła.— Za co?.— Za to, że tego wszystkiego nie pozwala mi zniknąć
35:4835 minut, 48 sekundCihan rozprzestrzenia się widocznym uśmiechem.— Przy mnie nigdy nie znikniesz.Stała tak blisko, że widziała dostęp do jego rzęs, najdrobniejszy cień, który pojawił się przy przodach, wypuścili szczęki, które ostatecznie odpuściły
36:0436 minut, 4 sekundyPodniósł dłoń i musiał ją usunąć policzek. Tym razem na oczy na moment, dziesięć dotknięć z głębokim spokojem
36:1536 minut, 15 sekundNoc za oknami była cicha i gęsta. Rezydencja, która kilka chwil wcześniej zadziałała Hançer labiryntem cudzych zasad, teraz kurczyła się do jednego pokoju, do jednego mężczyzny, do jednego z, które pierwotne dźwięczało w jej sercu: „Witaj w moim domu
36:3336 minut, 33 sekundyWitaj w moim sercu”.Spojrzeli na siebie jeszcze raz, już bez pośpiechu, bez słów, bez konieczności tłumaczenia czegokolwiek
36:4336 minut, 43 sekundyIch twarze były blisko, coraz bliżej. W oczach Cihana znajdowała się. W oczach Hançer — Odpowiedzi
36:5336 minut, 53 sekundyI kiedy ich oddechy splotły się ze sobą, a cały świat poza zamkniętymi drzwiami, które zostały utracone, utworzone, które rosło między nimi od chwili obecnej w tym pokoju, zamieniło się w cichą, pośrednią bliskość zapowiadającą pocałunek, który miał nie tylko połączenie ich usta, lecz także uleczenie ranę po rozwiązaniu rozszerzonym
37:1537 minut, 15 sekundW tej chwili Hançer podłączony, że dom nie zawsze zaczyna się od akceptacji wszystkich
37:2337 minut, 23 sekundyCzasami zaczyna się od jednej pary oczu, w których człowiek po raz pierwszy widzi siebie nie jako ciężar, nie jako gościa, nie jako pomyłkę, lecz jako ukochaną część czyjegoś świata
37:3637 minut, 36 sekundA Cihan, stosując ją tak, jakby nic na tej ziemi, nie jest jej przekazywana z jego źródła, bezpośrednio do — nie tylko schronienie, lecz miejsce
37:4737 minut, 47 sekundNie tylko pokój, lecz serce. I może właśnie dlatego noc, która zaczęła się przy kradzieży wśród upokorzeń, kończy się teraz jak wyodrębnia, że ​​​​nawet w najzimniejszym domu może zapłonąć dwa światła silne, przez rozproszyć komórkę
38:0438 minut, 4 sekundyJeśli chcesz, mogę od razu napisać treść — dalszy ciąg tej nocy albo poranek po tej muzycznej, z wbudowanym starciem Hançer z Mukadder

Related Posts

Sandra Kubicka podjęła decyzję ws. kościoła i synka. Odważne stanowisko

Sandra Kubicka po raz kolejny zabrała głos w ważnej dla siebie sprawie. Celebrytka, która niedawno rozstała się z Aleksandrem Baronem, tym razem opowiedziała o swoim podejściu do…

Pierwsza miłość, odcinek 4180: Alan desperacko próbuje udowodnić swoją rację. James upokarza kolegę

W odcinku 4180 “Pierwszej miłości” frustracja Alana osiąga punkt krytyczny. Nikt w jego otoczeniu nie wierzy w jego niewinność, a on coraz mocniej przekonuje się, że jedynym…

Dziedzictwo, odciпek 865: Naпa celυje do Ferita, a Naпa i Yυsυf stają oko w oko z Szakalem

Dziedzictwo, odciпek 865: Naпa celυje do Ferita, a Naпa i Yυsυf stają oko w oko z Szakalem

W poprzedпiej odsłoпie tυreckiego hitυ miпęło pół rokυ od dramatyczпych wydarzeń, a Naпa пadal próbowała poradzić sobie z potężпą stratą bliskich i dachυ пad głową. Kobieta wylądowała…

“Akacjowa 38”. Artυro wyrzυca Silvię пa brυk

“Akacjowa 38”. Artυro wyrzυca Silvię пa brυk

“Akacjowa 38” emitowaпa jest пa kaпale TVP1 od poпiedziałkυ do piątkυ o godziпie 18:20. Rozwój wydarzeń w hiszpańskiej teleпoweli z każdym tygodпiem пabiera tempa, a zawiłe iпtrygi…

Paппa młoda Odc. Cihaп i Haпçer: Projekt, który stał się symbolem miłości i solą w okυ Beyzy!

Paппa młoda Odc. Cihaп i Haпçer: Projekt, który stał się symbolem miłości i solą w okυ Beyzy!

Cihaп i Haпçer: Triυmfalпy “Sztylet”, który przebił serce Beyzy i zпalezioпe demoпy!0:1818 sekυпdWyobraźcie sobie elegaпcki, firmowy baпkiet, пieυstaппy błysk fleszy i dwie osoby, które lśпią w tym…

„Paппa młoda” Odc. „Witaj w moim sercυ” – Namiętпe wyzпaпie Cihaпa do Haпcer.

„Paппa młoda” Odc. „Witaj w moim sercυ” – Namiętпe wyzпaпie Cihaпa do Haпcer.

Cihaп ratυje Haпcer: Czυły gest w pełпej sypialпi róż.Młoda, zagυbioпa Haпcer mυsi pozпać się z lodowatym iymi bezwzględпymi słowami twojej sυrowej teściowej, Mυkadder0:2424 sekυпdyKażdy błąd, każdy υpυszczoпy…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *