Pomagał rannemu Dominikowi, po wypadku na stacji. “Chłopak wołał, że chce żyć”

Ten zwykły gest pomocy skończył się tragedią. Dominik, uczeń I LO im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, pomagał kobiecie z 9-miesięcznym dzieckiem wysiąść z wagonu na peron w Woli Bierwieckiej. Kiedy próbował wrócić do wnętrza pojazdu, drzwi zatrzasnęły się i zakleszczyły jego rękę. Chwilę później skład ruszył, a chłopak został wciągnięty pod koła. Dziś leży w stanie krytycznym w szpitalu i walczy o życie. Reporter “Faktu” był na miejscu tragedii. — Zobaczyłem młodego chłopaka leżącego między szynami, za pociągiem. Jego matka trzymała mu głowę. Oboje krzyczeli. Chłopak wołał, że chce żyć, pytał, dlaczego go to spotkało – mówi “Faktowi” mężczyzna, który udzielał rannemu pomocy.

Do tej potwornej tragedii doszło w sobotę 14 lutego. Służby zostały wezwane do wypadku na peron stacji w Woli Bierwieckiej. Po dotarciu na miejsce okazało się, że na torowisku leży zakrwawiony 17-latek, który chwilę wcześniej wpadł pod pociąg. Ranny został zabrany do szpitala.

Obecnie jest w stanie śpiączki farmakologicznej, jego stan oceniany jest jako krytyczny. Rodzice nastolatka w rozmowie z reporterem “Faktu” powiedzieli, że cały czas modlą się, aby stan ich syna się poprawił.

14 lutego Dominik podróżował pociągiem wraz ze swoją mamą. W wagonie zauważył panią Andżelikę z kilkumiesięcznym synkiem. Jak później ustalono, kobieta jechała na spotkanie z koleżanką. Zanim pociąg dotarł na peron w Woli Bierwieckiej, zapytała, czy ktoś by jej nie pomógł wynieść wózka na peron. Swoją pomoc zaoferował jedynie 17-latek.

— Poprosiłam, czy ktoś mi pomoże wyprowadzić wózek, bo wysiadałam na tej stacji. Tylko ten chłopak wstał i mi pomógł — tłumaczy reporterowi “Faktu” pani Andżelika.

Kiedy pociąg zatrzymał się na peronie, drzwi nie chciały się otworzyć. Dopiero po kilku naciśnięciach przycisku zareagowały i udało się swobodnie wyjść z wagonu. Według relacji pani Andżeliki Dominik wyszedł z niego pierwszy.

— Wziął wózek i pomógł mi go wynieść na peron. Kiedy próbował wrócić do środka, drzwi nagle się zamknęły i przytrzasnęły mu rękę. On zaczął krzyczeć. Osoby w wagonie próbowały otworzyć drzwi, by uwolnić jego rękę, ale wtedy pociąg ruszył. Ten chłopak przez chwilę biegł za składem z przytrzaśniętą ręką i krzyczał, by się zatrzymał, ale nikt nie reagował. W pewnym momencie stracił równowagę i wpadł pod jego koła — relacjonuje dramatyczne zdarzenie kobieta. Pociąg przejechał mu po nogach i zatrzymał się parę metrów dalej na przejeździe kolejowym.

Na ratunek wezwano służby. Zanim jednak dotarły na miejsce, z pomocą chłopakowi jako jedyny ruszył pan Jan.

— Zobaczyłem młodego chłopaka leżącego między szynami, za pociągiem. Jego matka trzymała mu głowę. Oboje krzyczeli. Chłopak wołał, że chce żyć, pytał, dlaczego go to spotkało. Zapytałem stojące obok kobiety, czy ktoś wezwał pogotowie. Odpowiedziały, że tak — jedna z nich miała dyspozytorkę na linii. Wziąłem od niej telefon i upewniłem się, że karetka została zadysponowana — przekazuje naszemu reporterowi mężczyzna.

— Zeskoczyłem na tory i zobaczyłem, że jego lewa noga była praktycznie całkowicie odcięta. Z tętnicy tryskała krew. Prawa noga była nienaturalnie wykrzywiona, ale nie było widać tak silnego krwotoku, jak z lewej. Wiedziałem, że trzeba jak najszybciej założyć opaskę uciskową. Nie miałem jednak przy sobie nic odpowiedniego — byłem w dresach, bez paska. Zauważyłem, że chłopak ma pasek, ale nie chciałem go poruszać. Kątem oka dostrzegłem na peronie reklamówki. W środku był sweter, a pod nim męski szalik. Wziąłem ten szalik, uniosłem ranną nogę i mocno zawiązałem powyżej miejsca urazu. Krew nadal wypływała. Poprosiłem sąsiada o kulę ortopedyczną. Przełożyłem ją przez szalik i zacząłem skręcać jak prowizoryczną opaskę zaciskową. Krwotok ustał. Utrzymywałem nogę w górze aż do przyjazdu służb — opowiada pan Jan, który udzielał pomocy Dominikowi.

Gdy usłyszał syreny, poczuł ulgę. Na miejsce jako pierwsza dotarła straż pożarna. Strażacy szybko założyli dodatkową opaskę uciskową, a następnie przekazali rannego zespołowi pogotowia. Dominik w bardzo ciężkim stanie został zabrany do szpitala.

W pomoc 17-latkowi zaangażowała się cała szkoła oraz ludzie poruszeni jego tragicznym losem. Trwa akcja oddawania krwi dla Dominika.

Related Posts

Panna młoda odcine Cihan demaskuje kłamstwa Beyzy! Bransoletki na stole

W 49. odcinku serialu Panna młoda napięcie sięga zenitu, gdy Cihan zaczyna podejrzewać, że Beyza nie mówi całej prawdy. Od pewnego czasu jego zachowanie staje się coraz…

Sylwia Peretti pokazała nagranie znad grobu. Wydarzyło się coś niezwykłego

W sieci pojawiło się porυszające пagraпie jedпej z polskich celebrytek, które пatychmiast przyciągпęło υwagę iпterпaυtów. Materiał, opυblikowaпy w mediach społeczпościowych, dokυmeпtυje jej wyjątkową i bardzo osobistą wizytę…

Nawrocka nie mogła dłużej milczeć. Pokazała, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami Pałacu

To nie były plotki o Nawrockiej. W piątkowy wieczór stało się już jasne Ostatnie dni były dla niej wyjątkowo intensywne, ale w końcu nadszedł moment, by pochwalić…

Barwy szczęścia, odcinek 3337: Zazdrosny Tomek nie zniesie szczęścia Grażyny i Patryka. Obrzydzi jej młodszego kochanka? – ZDJĘCIA

W 3337 odcinku “Barw szczęścia” Grażyna (Kinga Suchan) zjawi się w showroomie Madzi (Natalia Sierzputowska), aby wybrać kolejną kreację na randkę z Patrykiem (Konrad Skolimowski). Będzie aż…

“Panna młoda” odc. 60: streszczenie. Hancer jest manipulowana przeciwko Cihanowi, a Cemil odmawia leczenia

“Panna młoda” to nowość na antenie TVP2. Turecki serial wystartował nad Bosforem w 2024 roku, a do Polski zawitał 20 stycznia 2026, zastępując w oknie emisyjnym “Miłość i…

“Panna młoda” odc. 59: streszczenie. Beyza poprzysięga zemstę, a Cemil kłóci się z Deryą

“Panna młoda” to nowość na antenie TVP2. Turecki serial wystartował nad Bosforem w 2024 roku, a do Polski zawitał 20 stycznia 2026, zastępując w oknie emisyjnym “Miłość i…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *