
Telewizja Republika znalazła się w centrum krytyki po ujawnieniu, że nie opłaciła pełnej rocznej raty za koncesję naziemną. Stacja uregulowała jedynie należność za styczeń 2026 r., tłumacząc to trwającymi problemami finansowymi oraz niepewną sytuacją prawną wokół samej koncesji. Do zarzutów odniósł się szef wydawców Republiki, Jarosław Olechowski, podkreślając, że nadawca zamierza płacić wyłącznie za faktycznie wykorzystany okres koncesyjny.
Dziesięcioletnia koncesja naziemna dla TV Republika kosztuje łącznie 17,85 mln zł, a opłata wnoszona jest co roku do 1 września w ratach po 1,85 mln zł. W 2024 r. stacja zapłaciła wymaganą kwotę w całości, podobnie jak pozostali ogólnopolscy nadawcy. W bieżącym roku sytuacja wygląda jednak inaczej, co wywołało pytania o płynność finansową nadawcy i ryzyko utraty koncesji.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła, że Republika opłaciła nadawanie do końca stycznia 2026 r. oraz złożyła wniosek o rozłożenie pozostałej części opłaty na raty. Według nieoficjalnych informacji do zapłaty pozostaje ponad 900 tys. zł, a spółka wnioskuje o miesięczny harmonogram spłat. KRRiT zaznacza, że decyzja w tej sprawie zapadnie po dostarczeniu pełnej dokumentacji finansowej.
Jarosław Olechowski, komentując sprawę w mediach społecznościowych, powiązał sposób regulowania opłat z postępowaniem sądowym dotyczącym koncesji. Z kolei prezes stacji Tomasz Sakiewicz ograniczył się do stwierdzenia, że Republika działa zgodnie z obowiązującym prawem oraz decyzjami organów i sądów.
Choć w przestrzeni publicznej pojawiają się wątpliwości dotyczące kondycji finansowej stacji, TV Republika zapewnia, że nie ma problemów z bieżącym funkcjonowaniem. Od stycznia do lipca 2025 r. nadawca zebrał od darczyńców około 6,5 mln zł, choć ostatnio zrezygnował z informowania o zbiórkach na konkretne cele, zachęcając widzów do wsparcia za pomocą kodów QR.
Sprawa koncesji dla Republiki oraz wPolsce24 nadal pozostaje nierozstrzygnięta. Po uchyleniu decyzji KRRiT przez Wojewódzki Sąd Administracyjny sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a postępowanie może potrwać jeszcze wiele miesięcy. Nawet w przypadku niekorzystnego wyroku Republika nie zniknie z rynku — dzięki koncesjom satelitarnym stacja będzie mogła nadal nadawać w sieciach kablowych, na platformach satelitarnych i w internecie, które i tak stanowią główne źródło odbioru dla jej widzów.