
Zawieszony Mikołaj Sawicki zapowiadał, że zamierza walczyć o swoje w sprawie niedozwolonej substancji wykrytej w jego organizmie. Siatkarz reprezentacji Polski gromadził dowody i zapierał się, że świadomie nie brał dopingu. Teraz Polska Agencja Antydopingowa opublikowała komunikat w tej sprawie. “Zgłosił zastrzeżenia. Sprawa została przekazana do Światowej Agencji Antydopingowej” — czytamy. Znamy pełną treść oświadczenia.
Mikołaj Sawicki i oświadczenie POLADA
Afera zaczęła się od próbki pobranej po meczu 3 maja, gdy Bogdanka LUK Lublin grała z Aluronem CMC Wartą Zawiercie i awansowała z Sawickim do finału. Przyjmujący był wtedy jednym z wyróżniających się siatkarzy. Pod koniec maja w mediach zaczęło mówić się o wykryciu w jego organizmie modafinilu, czyli substancji należącą do grupy S6 – stymulanty. Próbka B również to wykazała. To poskutkowało zawieszeniem także w reprezentacji Polski. Mimo to zawodnik chciał się bronić.
Deklarował, że chce walczyć o swoje i gromadził materiał dowodowy. Groziły mu nawet cztery lata zawieszenia. “Nigdy świadomie nie stosowałem żadnych substancji zabronionych” — deklarował Sawicki.
POLADA opublikowała właśnie oświadczenie w sprawie naruszenia przepisów antydopingowych przez Mikołaja Sawickiego.
“W toku postępowania zawodnik skorzystał z przysługujących mu uprawnień i zgłosił zastrzeżenia odnoszące się do procedury analitycznej jako takiej, stosowanej przy wykrywaniu substancji zabronionych, bez kwestionowania sposobu działania laboratorium akredytowanego przez Światową Agencję Antydopingową” — czytamy.
“Sprawa została przekazana do Światowej Agencji Antydopingowej, co skutkuje zawieszeniem postępowania głównego do czasu jej rozstrzygnięcia przez WADA, a w razie dalszego procedowania — przez CAS — Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu z siedzibą w Lozannie” — ogłasza POLADA” — dodaje polska instytucja, wyjaśniając procedury.
Nowe wieści oznaczają, że sprawa polskiego kadrowicza powoływanego wcześniej przez Grbicia będzie trwała dłużej, niż można było się tego spodziewać. Zawodnik wyjaśniał wcześniej, jak sytuacja wygląda z jego perspektywy.
“W pobranej ode mnie próbce zidentyfikowano metabolit substancji zabronionej — modafinilu lub adrafinilu. Substancja ta została wykryta w śladowej ilości niewykazującej aktywności farmakologicznej, przez co nie mogła mieć wpływu na funkcjonowanie mojego organizmu ani poprawę moich wyników sportowych podczas finałowej rywalizacji” — pisał siatkarz.