
W środę, 25 lutego doszło do pierwszej rozprawy rozwodowej Sandry Kubickiej i Barona. Gwiazdy zjawiły się w sądzie chwilę przed spotkaniem, ale nie byli sami. Na korytarzy rozegrały się sceny jak z wielkiego filmu. Szok w jakiej atmosferze kończą znajomość.
Doszło do rozprawy rozwodowej Sandry Kubickiej i Barona
Sandra Kubicka i Baron przez długi czas byli jedną z najgłośniejszych par w polskim show-biznesie. Najpierw ogłosili zaręczyny, później radosną nowinę o ciąży, a następnie wzięli kameralny ślub. W maju 2024 roku na świat przyszedł ich syn, Leonard, a w mediach społecznościowych nie brakowało rodzinnych, pełnych ciepła kadrów.
Sielanka nie trwała jednak długo. Pod koniec 2024 roku modelka poinformowała o rozstaniu z muzykiem, a sprawa szybko nabrała poważnego charakteru, do sądu trafił pozew rozwodowy. Pierwszą rozprawę wyznaczono na 29 maja 2025 roku, lecz ostatecznie się nie odbyła. To wzbudziło spekulacje o możliwym pojednaniu. Rzeczywiście, para zaczęła być ponownie widywani razem, a media rozpisywały się o „drugiej szansie”.
Spokój okazał się jednak chwilowy. Pod koniec 2025 roku pojawiły się informacje o kolejnym pozwie rozwodowym złożonym w warszawskim sądzie. Tym razem doszło do spotkania małżonków, które przebiegało w napiętej atmosferze. Sceny z korytarza przypominają film.
Zobacz więcej: „Sandra przestań”. Krzyki Barona na rozprawie rozwodowej. Tak to miało wyglądać

Sandra Kubicka i Baron w sądzie
Rozprawę rozwodową wyznaczono na środę, 25 lutego. Tym razem obie strony zjawiły się w sądzie i do ostatniej chwili gorączkowo dyskutowali z prawnikami. Rozprawę rozpoczęto o godzinie 8:30, a już po około 15 minutach Sandra Kubicka i Baron opuścili sądową salę. Na ich twarzach nie było jednak widać zadowolenia.
Prawniczka muzyka w rozmowie z mediami przekazała, że „sprawa jest wciąż w toku”, a na obecną chwilę nie przekazano terminu kolejnej rozprawy. Wynik wyroku zależy od porozumienia stron w kwestii podziału majątkowego oraz opieki nad małoletnim synem, Leonardem.
To, co działo się na korytarz sądowym, nie wskazuje jednak na pokojowe zakończenie sporu. Tłumy dziennikarzy i fotografów to dopiero początek.
Zobacz więcej: Kubicka zabrała głos przed wejściem na salę sądową. Ale dopiekła Baronowi
Szok, co działo się na korytarzu w sądzie
Obecność dziennikarzy i fotografów nie zaskoczyła nikogo. W końcu małżeństwo Sandry Kubickiej i Barona od samego początku było szeroko komentowane przez media. Zaskakująca może być natomiast ilość ochroniarzy oraz funkcjonariuszy policji, którzy pilnowali porządku przed rozprawą rozwodową.
Jak podaje dziennikarz Pudelka, Baron przed rozpoczęciem spotkania wszedł bocznym wejściem w towarzystwie własnych ochroniarzy. Na korytarzu nie brakowało emocji, a uczestnicy byli świadkami gorącej wymiany zdań między małżonkami.
Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą! – miał powiedzieć w pewnym momencie wzburzony muzyk.
Sandra Kubicka i Baron rozpoczęli już osobne życia, ale formalne zakończenie ich historii może wcale nie być takie łatwe, jak przedstawiają to w mediach społecznościowych.