Alicja Majewska przed laty pożaliła się jednemu z tabloidów na temat swojej niskiej emerytury. Ta wypowiedź wywołała wielkie poruszenie i wraca do artystki jak bumerang w wielu wywiadach. Teraz 77-latka otwarcie przyznała, że ma już dość wałkowania tego tematu. W szczerej rozmowie wyjaśniła, jak jest naprawdę. Czy to koniec spekulacji i plotek?

Alicja Majewska to prawdziwa legenda polskiej sceny. Od lat jej występy zachwycają fanów, których grono wcale nie maleje. 77-latka zasłynęła swoją współpracą z Włodzimierzem Korczem oraz takimi przebojami jak: “Być kobietą”, czy “Odkryjemy miłość nieznaną”.
Na koniec 2025 roku wielkie poruszenie wzbudził występ Alicji Majewskiej podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów Polsatu w Toruniu.
Alicja Majewska wraca do tematu emerytury. Artystka ma tego dość

Kilka lat temu wypowiedź Alicji Majewskiej w sprawie wysokości emerytury wywołała wielkie poruszenie. Słowa artystki do dziś cytowane są w wielu artykułach.
“Od wielu lat noszę w portfelu zieloną legitymację, ale na moje konto wpływa niewiele ponad 1000 zł emerytury” – powiedziała w wywiadzie dla “Super Expressu”.
Tuż po nowym roku 77-latka postanowiła raz jeszcze wrócić do tego tematu. Piosenkarka otwarcie przyznała, że ma już dość cytowania jej dawnej wypowiedzi, która często jest wyrwana z kontekstu.
“Wałkujecie państwo tę moją wypowiedź sprzed wielu lat (…). Jakbym narzekała na to. Ja nie mam prawa narzekać, bo ja ciągle czynnie pracuję i dużo zarabiam, naprawdę” – powiedziała Majewska portalowi “Shownews”.
77-latka zwróciła także uwagę na to, że najbardziej współczuje swoim rówieśnikom, artystom, którzy muszą utrzymywać się jedynie z takich skromnych świadczeń.
“Takie są te emerytury i takie mają moi starsi koledzy czy moi rówieśnicy, którzy nie pracują niestety i muszą się z tego utrzymywać, tak jak jakaś część społeczeństwa, która ma małe emerytury. Ja współczuję i moim kolegom z branży, i wszystkim państwu, którzy mają niskie emerytury. Bardzo współczuję, bo przecież wiem, jakie jest życie” – podsumowała gwiazda estrady.