
Olga Bończyk i Zbigniew Wodecki poznali się jeszcze w latach 90. Artyści mieli okazję pracować razem nad jednym z koncertów telewizyjnych. Wydarzenie okazało się sukcesem, a Bończyk i Wodecki od razu zrozumieli, że tworzą na scenie zgrany duet. Szybko okazało się, że doskonale dogadują się także na gruncie prywatnym.
Video Player is loading.
Current Time 0:06
Duration 15:14
reklama
dzięki reklamie oglądasz za darmo
Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?
Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl
Lata po śmierci Wodeckiego, Olga Bończyk nie wytrzymała
Bliska relacja Wodeckiego i Bończyk mogła jednak nie do końca odpowiadać rodzinie muzyka. W sierpniu 2024 roku aktorka udzieliła wywiadu dla serwisu Świat Gwiazd, w którym wyznała, że relacje między nią a krewnymi Wodeckiego po jego śmierci są więcej niż chłodne.
“Nie chcę mieć kontaktu z tymi ludźmi (…). Chcę się odciąć, zamknąć te drzwi. Mam totalną ścianę, nie życzę nikomu źle, niech żyją swoim życiem, mają do tego prawo. Ja żyję swoim życiem, żyję dalej” – wyznała.
Olga Bończyk wskazała, które komentarze były dla niej szczególnie nieprzyjemne. Podkreśliła przy tym, jak ważną osobą w jej życiu był Zbigniew Wodecki.
“Pamiętam, że ktoś w tamtym trudnym dla mnie okresie powiedział, że ja się na Zbyszku wybiłam, że na jego plecach coś zrobiłam. Nigdy tak nie było. Ja istniałam przed Zbyszkiem, w trakcie naszej współpracy, po Zbyszku nagrałam dwie płyty, żyję swoim życiem, koncertuję, robię projekty. Moje zawodowe życie się nie zmieniło. Zbyszek był przepięknym etapem w moim życiu. Ogromnym nadużyciem jest oskarżanie mnie o to, że coś w życiu dostałam dzięki Zbyszkowi” – wyznała.
Zobacz też:
pomponik.pl
Lubię to
Lubię toSuper
19
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?