
Tato? Co z tą pielęgniarką? Udało ci się ją znaleźć? Przecież ona musi zająć się tymi wynikami badań, inaczej kompletnie leżymy.
– Nie martw się, nie musimy już odbierać żadnych wyników
– Jak to rozumieć? – dopytuje zdezorientowana Beyza.
– Choć to przykra sprawa, problem sam się rozwiązał – wyjaśnia chłodno. – Straciliśmy Yasemin. Miała wypadek w domu. Szczęście nam sprzyja.
– Co za niesamowity zbieg okoliczności! – kobiet udaje zdziwienie. – Jak do tego doszło?
– Stało się i tyle. Skąd mam wiedzieć? Raz na czterdzieści lat los się do nas uśmiechnął – mówi mężczyzna. – Ale to nie wszystko, co nam sprzyja. Znalazłem Yoncę.
– To świetnie – wzdycha z ulgą. – Bardzo dobrze. Wszystkie nasze kłopoty rozwiązują się jeden po drugim.
– Dokładnie tak – przytakuje ojciec. – Ale dlaczego twój głos brzmi tak dziwnie?
– To nic takiego – rzuca szybko. – Ostatnie wydarzenia trochę mnie zestresowały. Nieważne, muszę odpocząć. Kończę.