
On poszedł przyprowadzić położną, zamknął mnie na klucz – jęczy z bólu Yonca. – Szybciej, otwórz te drzwi, musimy stąd uciekać, zanim on tu wróci!
– Czekaj no chwilę, skąd ty w ogóle znasz tego faceta? – pyta podejrzliwie Derya. – Do tego masz przy sobie telefon jego siostry, Mukadder. Co ty masz wspólnego z tą całą rodziną? W co ty się znowu pakujesz, Yonca?
– Przestań teraz o tym mówić! – krzyczy z rozpaczą dziewczyna.
– Nie ruszę się stąd ani na krok – oświadcza stanowczo Derya. – Kręcicie tutaj jakiś potężny przekręt, ale jaki? Gadaj mi natychmiast, bo inaczej w ogóle nie otworzę tych drzwi!
– Czy ty zupełnie oszalałaś? Jak on wróci i cię tu zastanie, to ciebie też zabije! Pospiesz się!
– Aleś nam narobiła potwornych kłopotów – rzuca Derya.
– Ostrożnie, uważaj na siebie! Dobry Boże!