Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Katarzyny Dowbor. Nie ma już żadnej nadziei

Katarzyna Dowbor jest pełna obaw. Prowadząca “Pytania na śniadanie” nie ukrywa, że nie jest jej aktualnie do śmiechu. 67-latka nie ukrywa, że sytuacja nie wygląda zbyt kolorowo. “Szykuję się na to” – mówi w rozmowie z tablodiem.



Katarzyna Dowbor pracuje obecnie w “Pytaniu na śniadanie“, więc wydawać by się mogło, że nie powinna narzekać na finanse. Jak się jednak okazuje, pewne rzeczy nawet tego typu gwiazdą są w stanie nieco zaniepokoić.

Tym razem chodzi o rachunki za prąd. Wszystko z powodu mrozów, które od dłuższego czasu dają się we znaki w naszym kraju.

Katarzyna Dowbor pełna obaw. Późnym wieczorem potwierdziła doniesienia


Katarzyna mieszka w sporym drewnianym domu pod Warszawą, który jakoś musi ogrzać. Na tym jednak nie koniec, bowiem dziennikarka opiekuje się końmi, a koszty utrzymania stajni to dopiero niebagatelny wydatek.

W czwartkowy późny wieczór dziennikarka zjawiła się na prezentacji wiosennej ramówki TVPPo imprezie udzieliła wywiadu “Faktowi”, w którym poruszyła właśnie temat kosztów ogrzewania w czasie wielkich mrozów w naszym kraju.

“Mierzę z tym problemem, zwłaszcza że mam konie, które są w stajni. Niby mam ogrzewane poidła, ale mimo wszystko zamarzają. Musiałam wstawiać farelki, żeby odmrażać wodę, i żeby konie miały co pić w nocy” – wyznała w rozmowie z “Faktem”.

Kiepsko w domu Katarzyny Dowbor. Dziennikarka szykuje się na najgorsze. Została już tylko nadzieja


Z tego też powodu Katarzyna drży na samą myśl o tym, ile będzie musiała zapłacić za prąd. Ma jednak bardzo złe przeczucia.

“Jeszcze nie wiem, jaki przyjdzie rachunek, ale na pewno będzie spory. Szykuję się na to” – dodała pełna obaw Dowbor.

Dziennikarka dodała jednak, że zagryzie zęby, ale nie pozwoli na to, by jej pupile jakoś to odczuły. Tym bardziej że wymagają one szczególnej troski.

“Mam konia z adopcji, który jest bardzo ciężko chory. (…) Ale dałam mu dom, bo nie mogłam pozwolić, by [musiał pożegnać się z tym światem – przyp. red.] z powodu oszczędności” – wyznała przejmująco Katarzyna.



“Oprócz koni są jeszcze cztery psy i kot ze schroniska. Uważam, że jeśli się je przygarnęło, to trzeba zapewnić im dobrą opiekę” – podsumowała Dowbor.

Related Posts

143

Po skończoпej pracy Haпcer wróciła do mieszkaпia brata późпym popołυdпiem. Czυła, jak każdy mięsień odmawia jej posłυszeństwa. Dłoпie miała zaczerwieпioпe od detergeпtów, a plecy bolały ją od…

Ayпυr wpadła do gabiпetυ Siпaпa zdyszaпa i blada. Zatrzymała się dopiero przy jego biυrkυ, jakby przez całą drogę powstrzymywała пarastającą paпikę. Dłoпie lekko jej drżały, a w…

143

Po skończoпej pracy Haпcer wróciła do mieszkaпia brata późпym popołυdпiem. Czυła, jak każdy mięsień odmawia jej posłυszeństwa. Dłoпie miała zaczerwieпioпe od detergeпtów, a plecy bolały ją od…

Tureckie telenowele od lat przyciągają przed ekrany miliony widzów, a sekretem ich sukcesu są skrajne emocje, nagłe zwroty akcji i skomplikowane relacje miłosne. Jednym z najpopularniejszych tytułów…

Jaki jest twój warunek? – pyta chłodno Cihan. – Gdy tylko weźmiemy rozwód, ożenisz się z Beyzą – odpowiada bez wahania Hançer. – Co? Nigdy nie zrobię…

Do dramatycznych scen doszło we wrocławskim sklepie. 30-latek zaatakował sprzedawcę z Ukrainy, bo ten poprosił go, by nie pił piwa przed lokalem. Napastnik nie tylko groził mu…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *