

Warszawskie Powązki zamieniły się w tym tygodniu w smutne miejsce pożegnań. We wtorek odbył się tam pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki, a dziś tłumy żałobników oddały ostatni hołd Bożenie Dykiel. Wśród osób, które oddały je hołd pojawił się też Karol Nawrocki. Wzruszający gest prezydenta.

Bożena Dykiel zadebiutowała w latach 70. i aż do ostatnich lat pozostawała aktywna zawodowo. Szeroka publiczność zapamiętała ją z ról w takich produkcjach jak „Znachor”, „Ziemia obiecana”, :Dzień świstaka” oraz serialu „Na Wspólnej”.
Msza żałobna w jednym z warszawskich kościołów zgromadziła tłumy bliskich, przyjaciół oraz przedstawicieli świata show-biznesu. Widok poruszonych uczestników uroczystości łamał serce. W ten sposób oddano hołd i uczczono pamięć artystki.

Uroczystości miały charakter państwowy, co udowadniało artystyczny wkład aktorki w polską kulturę. Podczas ostatniego pożegnania nie brakowało jej znajomych ze świata show-biznesu. Zjawili się też członkowie obsady „Na Wspólnej”, z którą Bożena Dykiel współpracowała przez ponad 20 lat.

Pomimo smutnego pożegnania żałobnicy i rodzina chcieli uhonorwać pogodną osobowość Bożeny Dykiel. Przy urnie postawiono jej kolorowe, uśmiechnięte zdjęcia w otoczeniu polnych kwiatów. Urna za to została postawiona na wzniesieniu z bukietem kolorowych pąków.

Rodzina Bożeny Dykiel prosiła żałobników o rezygnację z kwiatów, w zamian za datki na wsparcie Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach, które było bliskie sercu zmarłej. Oni sami jednak zdecydowali się na cudowny wieniec pełen kolorów.
Ukochanej żonie, mamie i babci mąż, córki, zięciowie i wnuki – czytamy na białej szarfie.

Z uwagi na państwowy charakter uroczystości nie zabrakło też honorowych gestów od prezydenta Polski. Karol Nawrocki ofiarował ogromny wieniec z czerwonych i białych goździków.
Z uwagi na obowiązki prezydenta, nie mógł on osobiście uczestniczyć w pogrzebie Bożeny Dykiel. Karol Nawrocki wziął udział w Odprawie Rozliczeniowo–Zadaniowej Kierownictwa Resortu Obrony Narodowej. Wydarzenie odbyło się w Muzeum Wojska Polskiego, w Cytadeli Warszawskiej.
Mimo nieobecności oddał hołd znanej artysce.

Z każdą minutą kościół zapełniał się kolejnymi żałobnikami, którzy często pojawiali się z bukietami kolorwych kwiatów.