Strzelił dla zabawy i zabił kolegę. Zamiast 10 lat – dwa za kratami

Miała być głupia zabawa. Kilka strzałów do śmietnika, prowizoryczna tarcza, śmiech i adrenalina. Skończyło się śmiercią człowieka. 33‑letni Wojciech J. został skazany na dwa lata więzienia za śmiertelne postrzelenie kolegi, Andrzeja J. Prokuratura domagała się surowszej kwalifikacji i wieloletniej odsiadki za zabójstwo. Sąd uznał jednak, że doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci.

33-letni Wojciech J. usłyszał wyrok 2 lat więzienia za śmiertelne postrzelenie kolegi

Prokuratura domagała się kwalifikacji jako zabójstwo i kary nawet 10 lat

Do tragedii doszło 31 marca 2025 r. w Krzewsku koło Elbląga

Mężczyźni znali się od lat i pracowali razem na budowach

Strzelali do śmietnika z pistoletu hukowego przerobionego na broń palną

Padł „żart” o strzale z kilku metrów, by sprawdzić, „czy to boli”

Tragedia rozegrała się 31 marca 2025 r. w miejscowości Krzewsk, niedaleko Elbląga (woj. warmińsko-mazurskie). Mężczyźni znali się od lat i pracowali razem na budowach. Tego dnia bawili się na posesji Andrzeja J. Padł pomysł strzelania z pistoletu hukowego, który – jak później ustalono – był przerobiony na broń palną. Najpierw cele były niewinne: śmietnik, własnoręcznie zrobiona tarcza. Potem gospodarz rzucił prowokacyjny pomysł, by strzelić w stronę kolegi z gilzy papierosa, „żeby sprawdzić, czy to boli”. Gdy Wojciech odmówił, role się odwróciły i celem stał się Andrzej J.

Wojciech J. oddał strzał z 3–4 metrów, mierząc w brzuch. Andrzej J. skulił się i osunął. Spanikowany Wojciech J. przeniósł go do pokoju i wezwał pogotowie, twierdząc, że jego kolega przyszedł do niego z bólem brzucha i teraz stracił przytomność. Broń ukrył. Jednak lekarz przeprowadzający sekcję zwłok denata uznał, że nie zmarł z powodu choroby, a w wyniku postrzału.

Wojciech J. trafił do aresztu pod zarzutem zabójstwa. Cały czas twierdził, że był to wypadek i głupia zabawa, że nie chciał zabić. Prokuratura utrzymywała jednak, że to było zabójstwo i z takim aktem oskarżenia wystąpiła do sądu okręgowego w Elblągu. Sąd nie zgodził się z prokuratorem, że doszło do zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Wydał wyrok. Zamiast 10 lat więzienia – o co wnioskowała prokuratura – wymierzył 2 lata. 

Strzelił dla zabawy i zabił kolegę. Zamiast 10 lat – dwa za kratami
Autor: Nowociński Tomasz / Super Express

W uzasadnieniu padły mocne słowa: – Nie było podstaw, by uznać, że oskarżony chciał lub godził się na pozbawienie życia kolegi – wskazał sędzia.

Amfetamina i „zabawa” z bronią

Na niekorzyść oskarżonego działał fakt, że w chwili strzału był odurzony amfetaminą i prowadził nieustabilizowany tryb życia. Sąd wziął jednak pod uwagę także okoliczności łagodzące: wcześniejszą niekaralność, przyznanie się do oddania strzału, skruchę i to, że wzywał pomoc.

Wyrok: dwa lata więzienia, zaliczenie aresztu tymczasowego, 10 tys. zł nawiązki dla matki ofiary i pokrycie kosztów procesu. Zapewne prokuratura wystąpi do sądu o pisemne uzasadnienie tego wyroku i wniesie po tym apelację. W końcu zginął człowiek, a broń była przerobiona z hukowej na palną. Dziś matka Andrzeja J. odczuwa pustkę i nadal cierpi po stracie syna, który się nią opiekował.

Related Posts

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek (2 lipca) w jednym z mieszkań przy alei Przyjaźni w Opolu. Jak informuje “Nowa Trybuna Opolska”, 39-letnia kobieta została oblana łatwopalną…

Barwy szczęścia. Józefina zabierze Natalii mieszkanie w nowym sezonie? Dogada się z Jaworskim za plecami synowej

W nowym sezonie “Barw szczęścia” po wakacjach Józefina (Elżbieta Jarosik) zaproponuje Jaworskiemu (Jacek Kałucki), że kupi od niego mieszkanie, które wcześniej sama poleciła Natalii (Maria Dejmek). Do…

Czy wy przeżyliście całą tę hańbę dla absolutnego niczego? – rzuca z wściekłością Cemil. – Ha? Przychodziłem do ciebie, błagałem, żebyś oddał mi siostrę. Skoro miałeś wyrzucić…

Pierwsza miłość po wakacjach. Maja przyłapie Julitę z Radkiem w 4241 odcinku. Czy między nimi znów coś iskrzy? – ZWIASTUN

W klinice We-Med dojdzie do kolejnych emocjonujących wydarzeń, które postawią bohaterów w niewygodnych sytuacjach. Julita odejdzie z kliniki, a jej pożegnanie z Radkiem (Karol Biskup) wywoła lawinę…

973

Nana budzi się po pierwszej nocy spędzonej w warsztacie. Chłód betonu wciąż czuje w kościach, ale ciepły zapach zaparzonej herbaty dodaje jej otuchy. Poyraz już nie śpi…

Wyпajęcie domυ okazυje się dυżo trυdпiejsze, пiż Poyraz przypυszczał. – Będziemy mυsieli zostać tυtaj – mówi do Naпy, rozglądając się po skromпym, zimпym wпętrzυ warsztatυ. Dziewczyпa spogląda пa…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *