„Panna młoda” Odc. Koniec rodu Develioğlu? Cihan broni Hançer i wypowiada wojnę ojcu na wielkiej

Cihan rzuca wyzwanie rodzinne! Publiczny skandal, utracony honor i dramatyczne wyjście z bankietu
0:1919 sekundWyobraź sobie nienaganną elegancję, blask świateł i prestiżowe korporacje Develioğlu Holding
0:2929 sekundWszystko wokół zwiastuje triumf, który jest w samym sercu tej najważniejszej sali, która nie wywołuje wybuchów, których nikt nie może ugasić
0:4040 sekundW powietrzu wisi gęste, a lojalność i więzy krwi wystawione na ostateczną próbę na graczy zszokowanych gości
0:5151 sekundZ jednej strony widocznej wściekłą, nieustępliwą Beyzę, która za nic na świecie nie chce mieć pola „tej dziewczyny” – pięknej i zaskoczonej całej kontroli Hancer
1:041 minuta, 4 sekundyZ drugim stoi zraniony do żywego Nusret, głowa rodziny, która woli odrzucić salę z pozostałościami dumy, niż znosić następstwa upokorzenia
1:151 minuta, 15 sekundA w samym oku tego cyklonu? Chłodny, nieprzenikniony Cihan. Mężczyzna, który jest prowadzony przez słowa i lodowaty, spokojem, rzucony na wyzwanie wszystkim, twardo i dumnie tworzone u boku twojego żony
1:311 minuta, 31 sekundFatalna odpowiedź: Mukadder i jej próba rozpadu rodziny na korytarzach pod windą zderzają się z murem urażonej męskiej manekina
1:421 minuta, 42 sekundyCzy wyjście z podniesioną głową do akt władzy, czy ostateczna kapitulacja, którejóiwią inni? Jaką tajemnicę usłyszała Hancer i dlaczego Cihan zaprzeczył wystąpieniu, z powodu krwią, która nastąpiła upadek jego wystąpienia?
2:002 minutySala bankowa należąca do tego wieczoru do Develioğlu Holding lśniła jak sukces, ale pod warstwą kryształów, złota i eleganckich uśmiechów pulsowało coś należącego do mroczniejszego
2:152 minuty i 15 sekundNa pierwszy rzut oka wszystko dokładnie tak, jak powinno być uwzględnione podczas wydarzeń firmowego, przez jedno z najpotężniejszych przypadków w mieście
2:282 minuty, 28 sekundWysokie sufity odbijające ciepłe światło żyrandoli, stoliki przykryte śnieżnymi obrusami uginały się pod ciężarem drogich przekąsek, a przy scenicznej z czasnicy ułożonej w logotypem firmy, jedna przed jeszcze chwila błyskawicały flesze aparatów
2:472 minuty, 47 sekundW powietrzu unosił się zapach perfum, wina i luksusu. Wszystko średnie dostarcza o prestiżu
2:562 minuty, 56 sekundWszystko działa: tu rządzi porządek, siła i kontrola. Ale tylko w takim miejscu, w którym doszło do ucieczki, jak szybko pozór może pęknąć
3:093 minuty, 9 sekundWystarczy jedno spojrzenie Beyzy, by zrozumieć, że granica została przekroczona
3:173 minuty, 17 sekundStała naprzeciw Nusreta w Twojej chabrowej sukience, która przyciągała równie mocno jak jej rozedrgane, pełne furii spojrzenie
3:283 minuty, 28 sekundJej pierś unosiła się, zaciskały się i rozluźniały, ewentualnie nie może być, czy jeszcze istnieją dodatkowe pozostałości, czy już rzucić się do otwartej walki
3:433 minuty, 43 sekundyTo nie była zwykła, chwilowa, wynikająca z urażonej dumy. To była złość kobiety, która miała wrażenie, że właśnie na dziesięciu ludzi odebrano jej tylko miejsce, ale i prawo do istnienia w układzie, który dotyczył twojego od dawna
4:024 minuty, 2 sekundy— O czym na cówił? — syknęła, pochylając się ku Nusretowi tak, że niemal wbijała mu słowa prosto w twarz
4:124 minuty, 12 sekund— O czymmàwił, tato? Masz duży problem?
4:294 minuty, 29 sekundPod szyją miał zbyt ciasno zapięty kołnierzyk, a skronie wilgotniały od gniewu i upokorzenia
4:374 minuty, 37 sekundchoroba szepty wokół. Czułe spojrzenie gości. Niebezpieczne, że nie są już tylko rodziną uwikłaną w własne konflikty
4:484 minuty, 48 sekundStali się wdowiskiem.Odpowiedział krótko, szorstko, jak człowiek, który rozumie, że każda sekunda w tym miejscu zasługuje na to, by pozostałi honoru
5:015 minut, 1 sekunda— Idziemy.Jedno słowo. Twarde. Bez dyskusji. Takie, które przez lata były zalecane, gdy była jeszcze dziecko
5:135 minut, 13 sekundAle Beyza od dawna nie była dziecięca. I tego wieczoru nie jest wydzielana żadna jednostka
5:215 minut, 21 sekund— Nie — rzuciła natychmiast, tak głośno, że kilka osób stojących przed wejściem się do ich strony
5:315 minut, 31 sekund— Ja nie idę. Jeśli ktoś ma wyjście, to ta dziewczyna. Ona. Nie ja.Ostatnie słowo zostało opisane z pogardą, nawet nie rozdzielone, że ma na myśli Hancer
5:465 minut, 46 sekundNie wymieniono jej imienia, samo nazwanie jej po angielsku, było zbyt wielkim szacunkiem
5:545 minut, 54 sekundyJakby Hancer był tylko przeszkodą, cieniem, intruzem w świecie, do którego Beyza rościła sobie prawa
6:036 minut, 3 sekundyNusret wyjścia, który spadł na niego z ostatniej strony. W jego użytkownikach błysnęło coś, co rzadko pozwala komukolwiek wystąpić: wstyd
6:166 minut i 16 sekund— poczucie już się odarty z honoru — powiedział przez zęby. — Nie każ mi znosić więcej
6:256 minut i 25 sekundWychodzimy. powiedziałem, że zostałem! — krzyknęła Beyza, nie zważając już ani na szepty, ani na muzyce, ani na ludzi, którzy próbowali udawać, że nie słuchają
6:416 minut, 41 sekundPo drugiej stronie sali, zza cównicy, Cihan obserwował wszystko z tą siecią chłodną, ​​​​niemal nieruchomą twarzą, z kilku minut wcześniej przemawiał do gości
6:546 minut, 54 sekundyCzarne jego linie garnituru nadawały mu jeszcze większą surowość. Ustalony, wydany przez siebie, jak człowiek, który raz został rozdzielony i nie został wydany, cofał się świat wokół eksplodował
7:097 minut, 9 sekundObok niego Engin w szarym garniturze zachowywał się inaczej. W jego spojrzeniu zaobserwowano, że człowiek przyzwyczajonego do zarządzania kryzysami, a jednak świadomego, że nie każdy przypadek da się ugasić słowami
7:257 minut i 25 sekundNieco dalej Yonca, ubrana w jasnoniebieską koronę wtórną, regularną sztywność dłoniową przyciśniętą do urządzenia
7:357 minut i 35 sekundWygląda na zagubioną. Jeśli chcesz być niewidzialna, lecz znaleziono zbyt blisko centrum burzy
7:447 minut, 44 sekundyObok niej Mukadder, w czarnej sukience z jasnymi wstawkami, nie ruszała się prawie
7:527 minut, 52 sekundyTylko jej oczy pracują szybko, chłodno, czujnie. W tej chwili przypomina nie kobietę uderzoną skandalem, lecz stratega analizującego szkody
8:058 minut, 5 sekundUwaga uwaga sali na moment przesunięta gdzie indziej.Yasemin pochyliła się dyskretnie ku Hancer, który jest specyficzny w cieniu, a jednak atakuje się w centrum wszystkiego, co tego wieczoru się wydarzało
8:218 minut, 21 sekundJej błyszcząca suknia odbijająca światło w sposób zbyt delikatny wobec brutalności scen rozgrywających się tuż obok
8:318 minut, 31 sekundDługie ciemne włosy opadające na jej dół, ale cała jej postać zdawała się nagle zesztywnieć
8:398 minut, 39 sekundYasemin szepnęła jej coś do ucha. Krotkie zdanie. Może pytanie, może ostrzeżenie, może zostać powiadomione o tym, że ludzie już zaczęli cówić, że plotka rozchodzi się po sali szybciej niż muzyka
8:558 minut, 55 sekundCokolwiek to było, Hancer pobladła.Nie dlatego, że bała się krzyku Beyzy. Nie dlatego, że nie była przyzwyczajona do upokorzeń
9:079 minut, 7 sekundAle dlatego, że po raz kolejny spotkała się, być nawet w tej chwili, która miała należeć do czegoś nowego, do dumy, do sukcesu, do miejsca obok męża, zmieniając się w pole walki
9:229 minut, 22 sekundyodruchowo na Cihana. Nie podjął żadnego ruchu. Nie drgnął. Nie ujawniony poza lodowatym spokojem
9:339 minut, 33 sekundyEngin przybliżył się do niego podstawowego.— Aby zacząć wymykać się spod kontroli — powiedział cicho
9:429 minut, 42 sekundy— zareagować?.Cihan nie przeprowadził badania od kłócących się ludzi. Jego głos był niski, niemal obojętny, ale właśnie w tej obojętności kryło się coś najbardziej bezwzględnego
9:599 minut, 59 sekund— Nie. Powiedziałem już wszystko, mam z powodu odpowiedzi. Reszta nie jest moim zmartwieniem
10:0810 minut, 8 sekundEngin wyciekł na niego. Znał dziesięć ton. Znał też cenę spokoju. Cihan nie był człowiekiem, który wycofywał się z broni słów
10:2110 minut, 21 sekundKiedy raz postawił granicę, pozwala innym roztrzaskać się o nią, jeśli wystąpi tylko podejście
10:3010 minut i 30 sekundI właśnie to załatwiło się teraz.Tymczasem Nusret trał pozostałościi. — Rusz się — warknął do Beyzy tak cicho, że zachowywali się tylko razem z innymi osobami, ale gniew w jego głosie wystarczył, przez każdego zrozumiałego natychmiastową decyzję
10:4810 minut, 48 sekund— Nie poddam się tak łatwo! — odkrzyknęła natychmiast. — Nie dam na wolnym rynku. Nie po tym wszystkim!
10:5810 minut, 58 sekund— To nie jest miejsce na twoje sceny!. — A kiedy będzie miejsce? Kiedy znowu każesz mi milczeć? Kiedy wszystko zabiorą, a ty tylko patrzysz?
11:1111 minut, 11 sekundNusret zacisnął szczękę. — Zaraz zrobi się z tego skandalu. chciałbyś, żebyśmy stali się pośmiewiskiem? Tego chcesz?
11:2311 minut, 23 sekundy— My już nim jesteśmy! — syknęła. — Oto, co nazwał. Tobie. Ja. W tym momencie Mukadder ruszyła w ich stronę
11:3611 minut i 36 sekundJej kroki były szybkie, ale nerwowe. Poruszała się jak ktoś, kto chciał wkroczyć w sam środek ognia, niż dopuścić, przez innych, którzy decydowali się na nią o ruchu strumieniowym
11:5011 minut i 50 sekundPodeszła do Nusreta i złapała go za ramię.— Dokąd poszło? — pytanie ostro, choć w jej głosie pobrzmiewał niepokój
12:0012 minut— I dlaczego tak nagle?.Nusret wydalony na nią z mieszaniną żalu i uporu.— Tam, gdzie nasze miejsce — wydziela oschle
12:1212 minut, 12 sekund— Dokładnie tam, gdzie pokazał nam iść cój syn.To jedno słowo — syn — zawisło między nimi ciężko
12:2212 minut, 22 sekundyNie jak określone, lecz jak zaatakowane.Mukadder zmrużyła oczy. W jednej chwili, że nie chodzi już tylko o Beyzę
12:3412 minut i 34 sekundyAni lub Hancer. Ani nawet o jeden wieczór. Chodziło o władzę. O to, kto tego dnia postawi ostatni krok bez coffnięcia się
12:4512 minut i 45 sekundPrzez chwilę nikt się nie ruszał. Dźwięki jakby przygasły. Muzyka była nadal obecna, ktoś się śmiał w oddali, kieliszki brzęczały, ale dla tej grupy świat zatrzymał się w martwym punkcie
13:0113 minut, 1 sekundaBeyza omiotła wszystkich spojrzeniem kontrolnym. Najpierw Hancer. Potem Cihana
13:1013 minut i 10 sekundNa końcu Engina, jakby i jego obwiniała za to, że stoi obok, że nie pochodzi z niczego
13:1913 minut, 19 sekundYonca opuściła. Mukadder stały, sztywny. Nusret w końcu został przeniesiony do wyjścia
13:2913 minut, 29 sekundNie oglądał się za siebie.Beyza po sekundzie wahania poszła za nim, choć jej kroki zdradziły nie kierującego, ale wściekłość
13:3913 minut, 39 sekundYonca ruszyła zaraz za nimi, ostrożnie, jak ktoś idzie przez pole minowe. Mukadder zostało jeszcze na moment
13:4913 minut, 49 sekundwirusa na salę, na Cihana, na Hancer. W tym jednym spojrzeniu było wszystko: gniew, niedowierzanie, zawód i cicha rzecza, że ​​ta historia nie kończy się tutaj
14:0414 minut, 4 sekundyPotem nastąpiło i nastąpiło.Drzwi sali bankietowej zamknęły się za nimi miękkie, natychmiast bezgłośnie, nagle luksusowe miejsce, w którym nastąpiło brutalność chwili
14:1714 minut, 17 sekundNa korytarzach było chłodniej. Ciszej. Światło lekkie, ostrzejsze, odbijające się od gładkich ścian i metalowych drzwi wietrznych
14:2814 minut, 28 sekundTutaj nie było już muzyki, tylko stuk obcasów, oddech i wydany tak gęste, że zdawało się zalegać pod sufitem
14:3914 minut, 39 sekundNusret, nie dający się nawet na dobre, rzucił w stronę ochroniarza czy zabezpieczenia, który zadziała poza kadrem:
14:4914 minut, 49 sekund— Niech będzie samochód.Jego głosu nie ma miejsca na pytania.Mukadder natychmiast pojawi się przy nim
14:5914 minut, 59 sekundTym razem nie dotknęła iść lekko. Chwyciła go za poły marynarki, zaskakująco mocne jak na kobietę, która zwykle wystarcza sobie jednym spojrzeniem
15:1115 minut, 11 sekund— Nie rób tego — przekazane ciszej niż wcześniej, lecz o wiele bardziej przejmujące
15:1915 minut, 19 sekund— Nie ulegaj tak łatwo. Dlaczego pozwalasz, aby Cihan był umieszczony na swoim?.Nusret dostępny się
15:3015 minut, 30 sekundW jego oczach nie było już wyłącznie gniewu. Byłoby bardziej intensywniego — urażona męska duma człowieka, która została przydzielona do uznania innego przywództwa
15:4415 minut, 44 sekundy— przedłużyć? — powtórz ochryple. — Ty mówisz mi o łatwości? Miarka się przebrała, Mukadder
15:5315 minut, 53 sekundyOn rzucił nam wyzwanie przy wszystkich. Przy wszystkich! Stał tam z żoną u boku, jakby powiedział: teraz ja decyduję, kto ma tu miejsce, a kto nie
16:0616 minut i 6 sekund— To jeszcze nie znaczy, że masz odpowiedź.— Właśnie to znaczy. Bo ja nie będę, aż ktoś złapie mnie za ramię i wyrzuci siłę
16:1716 minut, 17 sekundNie dam mu tej awarii.Beyza prychnęła z pogardą i wykonała krok poprzedzający.— Satysfakcji? Tak robię, chcę
16:2816 minut, 28 sekundZawsze robi, co chce. I nawet z niej się nie liczy, a co dopiero z nami. Więc po co ustępować? Po co oddawać pole tej dziewczynie?
16:4016 minut i 40 sekund— Dosyć! — ucięła Mukadder tak ostro, że Beyza zamilkła na sekundę.Ale tylko na sekundę
16:4916 minut, 49 sekund— Nie, cioci, nie dość — przekazał już ciszej, lecz jej głos drżał od tłumionego cólu
16:5816 minut, 58 sekund— Wszyscy każą mi milczeć. Wszyscy każą mi wystąpić, zabrać się, znieść. A ja mam patrząc, jak ona stoi tam obok niego, rozprzestrzenia się do tego miejsca bardziej niż moje?
17:1317 minut, 13 sekundMukadder wydzielany na nią z mieszaniną złości i wydajności.— Teraz nie czas na działanie dumę
17:2117 minut, 21 sekund— Do nie dumy! — wybuchła Beyza. — To pamięć o tym, co ogólnie należy do naszej rodziny, a teraz jest oddawana obcej
17:3117 minut, 31 sekundYonca, rozwiązanie z boku, rozwiązanie oddechowe. Nie wahaj się wtrącić ani słowa, ale słuchała słuchała
17:4217 minut, 42 sekundyukryte, że każde z tych zdań jest jak gwóźdź wbijany głębiej w rozpadzie, którego już nie da się łatwo znaleźć
17:5217 minut, 52 sekundyMukadder ponownie powrócić do Nusreta. Tym razem w jej tonie pojawiło się coś na kształt desperacji
18:0118 minut, 1 sekunda— Jeśli wyjdziesz teraz, tylko udowodnisz, że miał rację. Oddasz mu przysługę. Pokażesz wszystkim, że jedno jego słowo wystarczyło, jeśli się cofnąłeś
18:1418 minut i 14 sekundNusret zaśmiał się krótko, gorzko, bez cienia rozbawienia.— Nie. Pokażę wszystkim coś innego
18:2418 minut, 24 sekundyŻe nazwa człowieka uderzenia się tak, jak mu wpływo, a ja teraz zachowam się tak, jak mnie ukształtował
18:3318 minut, 33 sekundyZabierz i odejdź z honorem.— Z honorem? — hacka Mukadder, jakby to zostało uderzone
18:4218 minut, 42 sekundy— Honor nie polega na odnoszeniu z własnego pola. — Czasami właśnie na tym polega — wymaga
18:5018 minut i 50 sekund— Na tym, przez wyjście, zanim ktoś zadepcze cię do końca.Przez chwilę nikt nic nie cówił
18:5918 minut, 59 sekundNa końcu korytarzy rozsunęły się drzwi wietrzne, ale nikt jeszcze do niej nie poszedł
19:0619 minut, 6 sekundGdyby nawet ta krótka droga na dół wymagała najpierw dopowiedzenia wszystkiego, co od lat narastało
19:1519 minut i 15 sekundMukadder puścił na chwilę, a potem podniósł się z nowej siły.— Jesteśmy rodzeństwem — powiedzieli już inaczej
19:2619 minut, 26 sekundCiszej. Prawie odpowiedział. — Nie możesz tak po prostu się podać.To zdanie, tak proste, zabrzmiało niż wszystkie wcześniejsze polecenia
19:3919 minut, 39 sekundBo nie odwoływało się do wyników, interesów ani dumy. Odwoływało się do wspólnej przeszłości
19:4819 minut, 48 sekundNusret przymknął oczy, przez jedno rozwiązanie rzeczywiście nie korytarze hotelowe ani salę bankową za drzwiami, lecz dawne lata
19:5919 minut, 59 sekundDwoje dzieci wychowanych w domu, w których słabość była grzechem, a lojalność dotycząca przetrwania
20:0820 minut, 8 sekundDwoje ludzi, którzy wywierają wpływ na wpływy, zanim jeszcze klasyczne, i dlatego nawet miłość, zawsze będą w sobie domieszkać
20:2020 minut, 20 sekundGdy wypłynie na Mukadder, był trochę spokojniejszy. Nie miękki. Nie pojednawczy
20:2920 minut, 29 sekundAle spokojnie. — Oczywiście, że jesteśmy rodzeństwem — powiedział w końcu. — Oczywiście, że będziemy się spotykać
20:4020 minut, 40 sekundW dobrym mieszkaniu. Ale przede wszystkim w tych najgorszych. kiedy naprawdę będziemy potrzebować
20:5020 minut, 50 sekundMukadder patrzył na niego długo. Jakby można było odczytać, czy to clean, czy pożeggnanie
20:5920 minut, 59 sekundA może jedno i drugie.Beyza uderzona w twarz, bo nie może znieść tego tonu. Nie udało się o dobre mieszkanie ani o rodzinnej potrzebie
21:1121 minut, 11 sekundOna nadal żyje w chwili upokorzenia. Nadal jest podłączony do sieci, nadal podłączony do chłodnego głosu Cihana, nadal czuła, że ​​​​grunt usuwa jej się spod hotg
21:2421 minut, 24 sekundy— Więc to wziąć ma kierowcę? — pytaniea z drwiną, lecz głos jej zadrżał. — Odejść, aby móc być kiedy indziej? Udać, że nic się nie stało?
21:3721 minut, 37 sekundNusret wydzielany na nią surowo.— Nic nie będzie upubliczniane. Ale dzisiaj już wystarczy
21:4621 minut, 46 sekund— Mnie nie wystarczy. — Tobie nigdy nie wystarczy — wyczerpane tonem. — I właśnie dlatego muszę teraz grać, co cówię
21:5821 minut, 58 sekundBeyza zacisnęła usta. Przez jeden moment, który może wywołać wybuch. Gdyby doszło na salę, wpaść między stoliki, stanąć na przeciw Hancer i Cihana, i przy wszystkich usuniętych słowach, których już nie udało się uzyskać
22:1822 minuty, 18 sekundAle coś w spojrzeniu Nusreta ją zatrzymało. Nie podlega. Raczej, że jeśli wystąpi jeszcze jedna granica, zostanie sama
22:3122 minuty, 31 sekundNaprawdę sama.Mukadder dostrzegła to zawahanie.— Uspokój się — powiedział do Beyzy, tym razem zawartyj, tylko podstawowe
22:4322 minuty, 43 sekundy— Wojny nie wygrywa się wtedy, kiedy ruchy prowadzą za rękę.Beyza zaśmiała się pusto
22:5122 minuty, 51 sekund— Kiedy? Kiedy wszystko już będzie stracone?. — Kiedy przeciwnik zaufania, że ​​zwycięży — klucza Mukadder, aw jej oczach pojawi się chłód
23:0423 minuty, 4 sekundyYonca uniósł lekki zapach. To zdanie przeszyło ją dreszcze. Bo usłyszałem w nim coś więcej niż pocieszenie
23:1423 minuty, 14 sekundUsłyszała plan.Winda wróciła cicho. Drzwi były szerzej.Nusret zrobił krok w stronę wejścia, ale zanim wyszedł, wyszedł ostatni raz, jakby nasłuchiwał dźwięków sali za zamkniętymi drzwiami
23:3123 minuty, 31 sekundTam nadal są uroczystości. Ludzie nadal pewnie pili, szeptali, udawali, że nic wielkiego się nie stało
23:4123 minuty, 41 sekundA jednak wszystko już się zmieniło. Nie dlatego, że padło kilka ostrych słów. Lecz dlatego, że od tej chwili każdy wiedział, że pęknięcie w rodzinie iw systemie mogło się zdarzyć
23:5623 minuty, 56 sekundPubliczne. Nazwane.Na sali bankietowej Cihan stał prawie nieruchomo, ale wewnątrz niego również nie panowała cisza
24:0724 minuty, 7 sekundEngin został wydany na niego po raz kolejny.— Oni wyszli — powiedział. — Zobaczem. — To będzie poniesione konsekwencje
24:1724 minuty, 17 sekund— Wiem.Engin zawahał się.— A Hancer?.Dopiero gdy Cihan przeoczył. Hancer nie jest już dokładnie tam, gdzie wcześniej
24:3024 minuty, 30 sekundCofnęła się, wyciekła z pola widzenia gości, choć każda sekunda tego wieczoru została uderzona jeszcze w centrum uwagi
24:4124 minuty, 41 sekundJej twarz była spokojna, ale tylko dla kogoś obcego. Cihan już ten rodzaj ciszy
24:4924 minuty, 49 sekundTo nie była obojętność. To był, przez nie wystąpił cólu.— Zajmę się nią — przypada
24:5924 minuty, 59 sekundJednak jeszcze się nie ruszyło. Jeszcze trwał w miejscu, jakby chciał, przez wszystkich zapamiętanych dziesięć dokładnych, jaki był: on przy cównicy, niewzruszony, a tamci odchodzący
25:1425 minut, 14 sekundNie musiał biec za nimi, nie musiał niczego tłumaczyć. Jego decyzja już przemówiła za niego
25:2225 minut, 22 sekundyZ drugiej strony sali kilku gości zniżyło głosy do szeptu. Urządzenie końcowe znajduje się w obudowie
25:3125 minut, 31 sekundZastępca innego mruknął coś o członkach rodziny. Jeszcze ktoś udawał zachwyt nad wystrojem, lecz nie odrywał ciekawskiego wzroku od twarzy Hancer
25:4325 minut, 43 sekundyTo był najwyższy aspekt wieczorów: ludzie nigdy nie przegapiają cudzego poniżenia, szczególnie jeśli jest opakowane w elegancji
25:5525 minut, 55 sekundYasemin dalszy blisko Hancer.— Wszystko w porządku? — uwagaa ostrożna.Hancer przez chwilę nieważną
26:0626 minut, 6 sekundPotem zastosowanie jest tak słabo, bardziej przypominało próbę stworzenia resztek godności niż prawdziwy gest
26:1626 minut, 16 sekund— W takich miejscach nigdy nie jest naprawdę w porządku — cicho.— Aby usunąć?
26:2526 minut, 25 sekundHancer wyprowadza przed sobą, w drzwiach zamkniętych.— Nie. Nie teraz.— Jesteś specyficzny?
26:3526 minut, 35 sekund— Jeśli teraz wyjdę, oni dostaną do, czego chcesz. A ja nie mam już mocy oddawanej wszystkim ludziom tylko dlatego, że krzyczą głośnikej ode mnie
26:4726 minut, 47 sekundYasemin skinęła głową z przekonaniem, choć w jej oczach nadal było współczucie.Tymczasem na korytarzach Mukadder, Nusret, Beyza i Yonca weszli do wind
27:0027 minutDrzwi jeszcze się nie zamknęły, gdy Mukadder powiedział ostatnie zdanie, nie występujące na innych:
27:1027 minut i 10 sekund— To, mieć miejsce dziś wieczorem, nie być tutaj.Nusret nieistniejący
27:1827 minut, 18 sekundBeyza tylko ścisnęła poręcz tak mocno, że pobielały jej knykcie. Yonca milczała. Każdy z nich wiedział, że to prawda
27:2927 minut, 29 sekundGdy wiatr ruszył, cisza między nimi była cięższa niż krzyk na sali.Beyza pierwsza nie wytrzymała
27:3827 minut, 38 sekund— Jak mogłeś? — powtórzyć się do Nusreta, ale tym razem jej głos nie miał już tej samej ostrości
27:4727 minut, 47 sekundBył bardziej chropawy, niemal poraniony. — Jak mogłeś po prostu skorzystać?.Nusret nie patrzył na nią
27:5727 minut, 57 sekund— Bo znane, że jeśli wystąpimy, będzie tylko gorsze.— Dla kogo gorsze? Dla niego? Dla nowego? Czy dla nas?
28:0828 minut, 8 sekund— Dla wszystkich.— Nie wierzę ci. — Beyza przełknęła ślinę. — Ty po prostu nie chciałeś uderzać
28:1828 minut, 18 sekundTeraz używane na nią.— Walczyłem całe życie. Właśnie dlatego wiem, kiedy chodzi ma sens, a kiedy staje się wdowiskiem dla obcych
28:3128 minut, 31 sekund— Więc mam zastosowanie, że dziś przegraliśmy?.— Nie. Masz pojęcie, że dzisiaj nie był nasz dzień
28:4028 minut, 40 sekundMukadder zamknął oczy na sekundę. To zdanie było fałszywe, ale nie koiło jej gniewu
28:4928 minut, 49 sekundProblem polega na tym, że Cihan coraz częściej robi wrażenie na człowieku, który potrafi wykonać każdy dzień w swoim
28:5928 minut, 59 sekundKiedy winda zatrzymała się na dole, nikt nie wysiadł od razu. Każdy z nich przeczuwał, że po włączeniu z niej nie będzie już odwrotu do chwili wcześniejszego skandalu
29:1229 minut, 12 sekundKażdy zabierze się z siebie podczas tego wieczoru. Własna rana. Własny plan zemsty albo przetrwania
29:2229 minut, 22 sekundyW końcu Nusret wyszedł pierwszy. Wyprostowany. Spięty. Z tą szczególną godnością ludzi, którzy się upokorzeni i dlatego jeszcze bardziej pilnują kroku
29:3629 minut, 36 sekundZa nim ruszyła Beyza. Na jej twarzy nie było już tylko wściekłości. Było coś większego, bardziej zaawansowanego: decyzja, że ​​tego upokorzenia nie zostały zapomniane
29:5029 minut, 50 sekundTo urządzenie, które jest dostępne, to tylko po to, któregoś dnia nie jest takie, które zostało wyprowadzone, lecz jako ta, która może przejąć cały porządek
30:0430 minut, 4 sekundyMukadder pojawił się jako trzecia, z uniesioną głową. Nie była kobietą, która poddawała się okolicznościom
30:1430 minut, 14 sekundJeśli ktoś wystąpił, że został zwycięzcą tego wieczoru, ona już liczyła się kolejne
30:2330 minut, 23 sekundyYonca szła ostatni, uznanyc, że jest świadkiem krajowym niż rodzinnym
30:3130 minut, 31 sekundTo była chwila przesilenia. Moment, w którym występuje każda lojalność, została wystawiona na próbę
30:4030 minut, 40 sekundNa górze, w sali bankietowej, przyjęcie nadal, ale nikt już nie wierzył w jego gładki rytm
30:4930 minut, 49 sekundZbyt wiele akcji jest na zbyt wielu ludzi. A jednak właśnie w takich momentach najbardziej widocznych była istota między nimi, którzy są stworzeniami do walki, a tymi, którzy tylko wystąpili w niej uczestniczącą
31:0531 minut, 5 sekundCihan w końcu wyszedł z miejsca i podszedł do Hancer. Nie mówiłem od razu. Przez chwilę nadzorowana na nią, sprawdzająca, ile razy ją to dotyczyło w samym środku cudzego gniewu
31:2031 minut, 20 sekund— wyjście? — zakończenie w końcu cicho.Hancer uniósł ku niemu oczy. Byłoby w nich ograniczenia, ale i coś jeszcze — upór, który przez tyle czasu musiał być w niej dojrzewać w ciszy
31:3431 minut, 34 sekundy— Nie — dziedzica. — Jeszcze nie.Cihan dowiedział się o tym.— Jesteś określony?
31:4331 minut, 43 sekundy— Tak. Jeśli oni mogą tu stać i krzyczeć, ja mogę tu stać i milczeć.Przez ułamek sekundy w jego chłodnym spojrzeniu pojawiło się coś cieplejszego
31:5631 minut, 56 sekundSzacunek. Może nawet duma. — Dobrze — powiedział. Stanąłem obok niej. Nie przed nią
32:0532 minuty, 5 sekundNie za nią. Obok.Dla wszystkich, którzy jeszcze patrzyli, ten obraz cówił więcej niż wszystkie poprzednie deklaracje
32:1632 minuty, 16 sekundWłaśnie dlatego dziesięć wieczorów został zapamiętany nie tylko jako skandal na bankiecie Develioğlu Holding, lecz jako moment, w którym system przestał być domysłem, a stał się stosowany
32:3032 minuty, 30 sekundGdzieś daleko poniżej, przy urządzeniu czekającym przed działającym, Nusret zatrzymał się na chwilę i dostępny w górę, ku oświetlonym oknie
32:4132 minuty, 41 sekundBeyza także podawano. Na jej twarzy nie było już miejsca na łzy. Tylko na gniew
32:5032 minuty, 50 sekund— To jeszcze nie koniec — powiedział cicho, lecz tak, że wszyscy troje to usłyszeli
32:5832 minuty, 58 sekundMukadder nie zaprzeczyła.Nusret także nie.Bo wszyscy jedno: to nie był koniec
33:0733 minuty, 7 sekundTo był dopiero początek wojny, która od dawna dojrzewała pod powierzchnią uprzejmości, zależna i zabezpieczona, zgodnie z prawem
33:1933 minuty, 19 sekundA kiedy samochód się ruszył, zabierając ze sobą zdeterminowanego Nusreta, nadal kipiącą z wściekłości Beyzę, lodowato milczącą Mukadder i przerażoną tym wszystkim Yoncę, nad obecnymem kontynuowane następujące światła bankietu
33:3733 minuty, 37 sekundGdyby nic się nie stało. Ale stało się wszystko. I każdy, kto tej nocy nastąpi w drugim przypadku, zrozumiały, że odtąd nic nie będzie już takie samo

Related Posts

Wiem, dlaczego tak się zachowujesz… Wiem, dlaczego jesteś na mnie wściekła, Hançer – mówi z bólem Cihan. – Przez to, że uratowałem Beyzę z samochodu. Ale ja…

Dolewasz rano lekarstwo do wody mojej ciotki, prawda? – pyta Beyza. – Tak jak pani kazała, każdego ranka po pięć kropli – odpowiada niepewnie Gulsum. – Tylko…

“Akacjowa 38”, odc. 915, 916, 917, 918, 919 – streszczeпie. Co wydarzy się 20-24 lipca 2026?

“Akacjowa 38”, odc. 915, 916, 917, 918, 919 – streszczeпie. Co wydarzy się 20-24 lipca 2026?

Faпi “Akacjowej 38” mogą liczyć пa świeżą porcją emocji. Widzowie z zaiпteresowaпiem obserwυją przygody bohaterów tej hiszpańskiej teleпoweli. Sceпarzyści przygotowali dla пich kolejпe пiespodziaпki i zwroty akcji….

Paппa młoda odc. 140: Szokυjący fiпał demaskacji! Yasemiп giпie пa miejscυ!

Paппa młoda odc. 140: Szokυjący fiпał demaskacji! Yasemiп giпie пa miejscυ!

Siпem przyszła do parkυ razem z Miпe. Dziewczyпka пiemal od razυ wyrwała mamie rękę i pobiegła w stroпę kolorowego placυ zabaw, gdzie rozbrzmiewały dziecięce śmiechy. Siпem obserwowała ją przez…

Barwy szczęścia w пowym sezoпie. Tolek zaskoczy wszystkich przed rozwodem. Ireпa пie będzie mogła w to υwierzyć

Barwy szczęścia w пowym sezoпie. Tolek zaskoczy wszystkich przed rozwodem. Ireпa пie będzie mogła w to υwierzyć

Nowy sezoп “Barw szczęścia” obfitυje w dramatyczпe zwroty akcji. Tolek Koszyk (Marek Siυdym) zbliża się do rozwodυ z Ireпą (Krystyпa Tkacz), ale jego ostatпi pomysł mieszkaпiowy może…

143

143

Po skończoпej pracy Haпcer wróciła do mieszkaпia brata późпym popołυdпiem. Czυła, jak każdy mięsień odmawia jej posłυszeństwa. Dłoпie miała zaczerwieпioпe od detergeпtów, a plecy bolały ją od…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *