Jak wiemy z wcześniejszych wydarzeń, Nusret nie

żyje, a Bejza ucieka z miejsca zbrodni prosto do mieszkania ojca. Wydawałoby się, że to moment, w którym powinna zniknąć, ratować siebie i uciec jak najdalej. Nic z tego. Jej obsesja na punkcie Dżihana i Hançer pcha ją w przeciwnym kierunku – w stronę jeszcze większego chaosu i tragedii.

Uzbrojona Bejza dociera do rezydencji, gdzie trwa ślub. W tym samym czasie Mukader, kobieta, która wcześniej manipulowała wieloma wydarzeniami i chroniła Bejzę, stoi z boku, wyraźnie odrzucona przez wszystkich. To właśnie ona jako pierwsza dostrzega zagrożenie. Gdy Bejza celuje w młodą parę, Mukader bez wahania rzuca się na linię strzału i przyjmuje kulę na siebie. Ten moment pokazuje, że mimo wszystkich błędów, jej pragnienie ochrony rodziny jest silniejsze niż wszystko inne.Bejza ucieka, ale szybko odnajduje ją Metin. Obiecuje jej pomoc i nowe życie, jednak zanim to zrobi, dowiaduje się, że Nusret nie żyje. Reaguje spokojnie, aż podejrzanie spokojnie, co sugeruje, że ta wiadomość działa na jego korzyść. Daje Bejzie adres miejsca, gdzie rzekomo będzie bezpieczna. Ona mu wierzy, choć z każdą chwilą coraz wyraźniej widać, że jej psychika się rozpada.

Zaczynają się halucynacje. Bejza widzi swojego ojca, rozmawia z nim, jakby naprawdę tam był. Granica między rzeczywistością a wyobraźnią całkowicie się zaciera. Metin szybko dostrzega, że przestaje być użyteczna. Dla kogoś takiego jak on, to oznacza jedno – staje się zagrożeniem. Mimo to nadal z nią rozmawia, jakby czerpał satysfakcję z jej upadku.Bejza zaczyna rozumieć, że postrzeliła Mukader i pyta o jej stan. Metin odpowiada chłodno, niemal bez emocji, dodając zdanie, które brzmi jak ostrzeżenie: „Tak kończą ci, którzy z tobą zadzierają”. W tym momencie staje się jasne, że jego pomoc ma drugie dno.
Następnego dnia wszystko się wyjaśnia. Policja otacza miejsce, w którym ukrywa się Bejza, i dokonuje jej aresztowania. Zanim jednak do tego dochodzi, kobieta przechodzi załamanie psychiczne. Rozmawia z ojcem, a raczej z własnym sumieniem. Wszystkie jej decyzje i zbrodnie wracają do niej ze zdwojoną siłą.Na komisariacie czekają już Dżihan i Engin. Bejza błaga o pomoc, zwłaszcza Engina, ale jednocześnie zachowuje się w sposób, który budzi niepokój. Dżihan początkowo uważa, że to gra, próba uniknięcia odpowiedzialności. Engin widzi w niej jednak osobę całkowicie rozbitą psychicznie.
Podczas rozmowy w celi Dżihan konfrontuje ją z prawdą: to ona zabiła własnego ojca. Bejza jednak nadal go „widzi” i reaguje na jego obecność. To ostatecznie przekonuje wszystkich, że jej stan jest poważny.Kulminacja następuje, gdy Bejza w swoich wizjach widzi nie tylko ojca, ale także małą dziewczynkę. Przerażona pyta, kim ona jest. Odpowiedź, którą słyszy, zmienia wszystko: to nienarodzona córka Dżihana, której życie sama odebrała. Ten moment spina całą jej historię w tragiczną całość.

Ostatecznie Bejza trafia do szpitala psychiatrycznego, gdzie ma odbywać karę. Jej los pozostaje niepewny, ale jedno jest jasne – zapłaci za swoje czyny. Jednocześnie historia sugeruje, że wraz z jej upadkiem kończy się pewien etap, a na scenę wchodzą nowi przeciwnicy.Jedno jednak nie ulega wątpliwości. To jeszcze nie koniec.