
Nie, dziewczyno, Derya, na Boga, nie mogłaś trafić na swoje miejsce, z dwoma mężami też nie wyszło, aleś ty ma czarny los. Być fryzjerką czy nie być – oto jest pytanie. Ach, ah… z tą peruką miałaś być zupełnie inną kobietą, ale ten twój tępogłowy mąż cię nie zrozumiał. Zostałaś z tą peruką i bolesnymi wspomnieniami, ta peruka stała się nagrobkiem twojego miejsca.
Aj, kto to? Idę, idę! Znowu zapomniałeś klucza? Teraz będziesz za to dziękować. Witamy… znowu założyłaś perukę, kogo tym razem oszukałaś? Ja tylko samą siebie oszukuję, a i to mi nie wychodzi, zresztą mniejsza o to. Jesteś sama? Zamknij drzwi, wejdź. Daj płaszcz, wejdź no…
Pamiętasz ten swój szatański pomysł, ten, którym mnie szantażowałaś? Otóż szatanem tego pomysłu jest Yonca. Nawet nie udawaj, że nie rozumiesz. Nie wiem, jak się poznałyście, ale wiem, że uknułyście ten plan razem. Ta twoja wspólniczka, kiedy nie dostała pieniędzy z szantażu, porwała dziecko. Zrobił się chaos, policja szuka jej wszędzie. Przyszłam cię ostrzec, żebyś na siebie uważała. Może Hançer ci mówiła, ale ja nic nie wiem, przysięgam, nie mam pojęcia o porwaniu dziecka, teraz dowiaduję się od ciebie.
No dobrze, ale co policja może mieć do mnie? Jak policja przyjdzie, to ci wyjaśni. Sprawa wymknęła się spod kontroli. Cihan podejrzewa, że dziecko nie jest jego. Niech to szlag, to już się stało. Właśnie gdy Cihan miał zabrać dziecko na testy, Yonca je porwała. Cihan postawił wszystkich na nogi, kazał zamknąć Beyzę i Nusreta w areszcie. Rozumiesz? Dopóki wszystko nie wyjdzie na jaw, Cihan nie odpuści. Prędzej czy później dowie się o mnie i oczywiście o tobie.
Derya, nie mam ratunku. Nie zlituje się nade mną tylko dlatego, że jestem matką. Skoro mi to zrobi, pomyśl, co zrobi tobie, domyśl się. Ale co ja mam z tym wspólnego? To Yonca urodziła dziecko i to Yonca je porwała. Jak przyjdą cię zabrać, to tak opowiesz policji. Ta kobieta u ciebie mieszkała, w oczach policji jesteś po prostu wspólniczką. Przyszłaś mnie tylko ostrzec? Czego ode mnie chcesz?
Powiesz mi, gdzie jest Yonca. Jeśli ja się uratuję, ty też ocalejesz. Nie znam miejsca pobytu Yoncy, ona zawsze przychodziła tutaj. Nigdy do niej nie szłam. A zwłaszcza teraz, skoro śledzi ją policja, kto wie, gdzie może być. Naprawdę nie wiem. Ty wiesz najlepiej, Derya, to był ostatni zjazd przed mostem. Jeśli ta kobieta tu przyjdzie, pakuj walizkę i uciekaj razem z nią, inaczej nie masz ratunku.