” Rezydencja Develioğlu drży w posadach. Cihan wraca do domu wcześniej niż oczekiwano, a jego gniew jest nie do powstrzymania. Tym razem nie chodzi o zwykłą kłótnię — Cihan odkrywa przerażającą prawdę o lekarzu, któremu jego matka chciała powierzyć życie Hançer.
Okazuje się, że człowiek, który miał pomóc rodzinie doczekać się dziedzica, jest bezwzględnym oszustem. Cihan dowiaduje się, że lekarz zniszczył życie innych kobiet dla pieniędzy i niemal skrzywdził również Hançer.”
Mukadder próbuje tłumaczyć swoje działania troską o przyszłość rodu, ale Cihan nie chce już słuchać. Oskarża matkę o to, że bardziej zależało jej na nazwisku i dziedzicu niż na bezpieczeństwie Hançer.
W tym samym czasie Hançer przeżywa koszmar. Śni jej się szpital, pielęgniarka i dziecko owinięte w biały kocyk. Kiedy jednak zagląda do środka, odkrywa przerażającą pustkę. Budzi się z krzykiem, cała drżąca ze strachu.
“Derya próbuje ją uspokoić i zapewnia, że dopóki jest żoną Cihana, nic jej się nie stanie. Chwilę później pojawia się sam Cihan. Wyznaje Hançer, że odkrył prawdę o lekarzu i obiecuje, że już nikt nie skrzywdzi jej ani nie zmusi do czegokolwiek wbrew jej woli.
Między nimi pojawia się nowe zaufanie. Cihan zostaje przy niej, dopóki nie zaśnie spokojnie. Siedząc obok Hançer, składa sobie cichą przysięgę, że od teraz będzie ją chronił przed każdym zagrożeniem — nawet przed własną rodziną.”