
W rezydencji Cihana ponownie wybucha chaos. Krzyki Bejzy rozchodzą się po całym domu, wywołując strach i napięcie wśród domowników. Mukadder traci panowanie nad sytuacją, służące są przerażone, a mała Mina drży ze strachu, nie rozumiejąc, dlaczego dorosłych ogarnia taki chaos.
Cihan próbuje uspokoić sytuację i wierzy, że Bejza jest załamana oraz chora. Jednak tylko Hancer zaczyna dostrzegać coś, czego inni nie chcą zauważyć — za dramatycznym zachowaniem Bejzy może kryć się manipulacja.
Od wielu dni cały dom podporządkowany jest cierpieniu Bejzy. Kobieta odmawia jedzenia, nie chce się myć, wpada w histerię i oskarża wszystkich wokół. Domownicy chodzą wokół niej na palcach, boją się każdego jej wybuchu.
Hancer jednak zauważa szczegóły, które nie pasują do obrazu bezradnej ofiary. Widzi spojrzenia Bejzy, gdy nikt nie patrzy, dostrzega momenty, w których kobieta nagle odzyskuje kontrolę nad sobą. Odkrywa też ukryte opakowania po jedzeniu i resztki jedzenia wyrzucane do koszy, mimo że Bejza przy wszystkich udaje, że nie może nic przełknąć.
“Gniew Hancer narasta z każdym dniem. Nie jest to już zazdrość, lecz bunt przeciwko kłamstwu, które wszyscy nazywają cierpieniem.
W końcu sytuacja wymyka się spod kontroli. Na korytarzu Bejza wpada w kolejną histerię, krzyczy, szarpie się z Mukadder i służącymi, odmawia wejścia do łazienki i oskarża wszystkich o próbę
upokorzenia jej.
Wtedy pojawia się Hancer. Idzie spokojnie przez korytarz, trzymając w dłoniach duże wiadro pełne wody. Wszyscy zamierają.td4729
Bejza próbuje jeszcze grać rolę ofiary, ale Hancer bez słowa podchodzi bliżej i jednym zdecydowanym ruchem wylewa na nią całe wiadro wody.
Bejza próbuje jeszcze grać rolę ofiary, ale Hancer bez słowa podchodzi bliżej i jednym zdecydowanym ruchem wylewa na nią całe wiadro wody.
Zapada kompletna cisza.”
Przez chwilę maska Bejzy opada. W jej oczach pojawia się furia i strach, a nie bezradność. Kobieta rzuca się na Hancer, szarpie ją za włosy i grozi jej zniszczeniem. Cihan musi rozdzielić obie
kobiety.
Po wszystkim Hancer mówi lodowatym głosem, że Bejza została już „umyta”, kończąc tym samym całą farsę.
Cihan jest wstrząśnięty i oskarża żonę o okrucieństwo wobec chorej kobiety. Jednak Hancer po raz pierwszy otwarcie mówi mu, że Bejza udaje swoje załamanie i wykorzystuje litość wszystkich domowników.
Wyjawia mu prawdę o znalezionych opakowaniach po jedzeniu oraz o tym, że Bejza świadomie manipuluje otoczeniem. Według Hancer kobieta wybiera momenty słabości tylko wtedy, gdy ktoś ważny patrzy.td4729
Cihan nie chce w to uwierzyć. Uznał słowa żony za zazdrość i okrucieństwo. Między małżonkami dochodzi do bolesnej kłótni. Hancer próbuje otworzyć mu oczy, ale Cihan coraz bardziej zamyka się na jej
słowa.
Dla Hancer najgorsze nie jest to, że td4729 Cihan się zdenerwował. Najbardziej boli ją fakt, że nawet przez chwilę nie dopuścił do siebie myśli, iż mogła mówić prawdę.
Po wyjściu męża Hancer zostaje sama w sypialni. Rozumie, że od tej chwili nic już nie będzie takie samo. Bejza przestała być tylko problemem — stała się zagrożeniem.
A Cihan przestał być jedynie zagubionym mężem. Stał się człowiekiem, który nie chce zobaczyć prawdy.
Mimo samotności i bólu Hancer podejmuje decyzję. Skoro nikt w tym domu nie chce dostrzec kłamstwa, ona sama doprowadzi do chwili, w której prawda ujawni się wszystkim.”