
Nie zrobiłem tego. Po prostu nie chciałem, żeby spokój mojej rodziny został zniszczony i żeby Cihan jeszcze bardziej się stresował, kiedy się dowie.
Ukryłam to przed nim, a teraz siedzisz przede mną… ale Cihan…
Słuchaj, nie jestem tutaj ani w firmie po to, żeby wyciągać sztylet.
Nie chcę tego widzieć i jestem pewien, że ty też nie. Ale teraz masz okazję zobaczyć to na własne oczy.
Czy nie wolałabyś własnoręcznie ich przepędzić? Nie ma potrzeby, bo i tak już to zaakceptowałaś.
Och, jesteś naprawdę naiwna. Ta taktyka miała tylko jeden cel — być z Cihanem w środku nocy.
Przyszli, ale Melih, przysięgam, jestem uczciwym sąsiadem…
Jako kobieta stojąca po stronie swojego męża zrobiłam to, co powinnam — poszłam go ostrzec. Reszta zależy od niego.
Jeśli ma choć trochę rozsądku, zrozumie sytuację. Musimy trzymać się razem.
Jeśli poprzesz mnie w głosowaniu, dasz mu lekcję, na którą zasłużył.
Będziemy…”