“Poprosimy o 10 milionów.
– Co? 10 milionów? To ogromne pieniądze!
– Pięć milionów to też bardzo dobra suma.
– Źle policzyłeś. To nie jest pięć na pięć, powinieneś dostać trzy.
– Kochana, siedem z nich należy do mnie.
Nie patrz tak na mnie. Czy nie jesteś najinteligentniejszą córką swojego ojca? Siedem części jest moich, a jedna twoja.
Próbujesz mnie oszukać, Yonca? Powiedz to wprost. Gdybym nie miała dziecka, nie rozmawialibyśmy teraz o tym. Nie mieliśmy być razem, dobrze o tym wiesz. Dlatego uważam, że zasługuję na największą część. Jesteś matką tego dziecka i zgadzam się z tym.
Jestem twoją matką. Gdybym nie miała tyle rozsądku, już dawno leżałbyś pod ziemią.
– Dobrze, dziękuję, że dzięki tobie żyję.
– Ale spójrz, Derya, ja też zapłaciłem wysoką cenę i chcę odzyskać to, co mi się należy.
Oczywiście. Byłeś bardzo bierny podczas tego szantażu. Co się stało? Zapach pieniędzy jest kuszący.
Pewnie już dotarł. Ale oni się na to nie nabiorą. Mimo wszystko anuluję ten plan. Nie pozwolę ci cieszyć się tym, co zdobyłeś.
Nie krzycz i nie denerwuj się. Myślę, że możemy dojść do porozumienia. Ile pieniędzy chcesz?
Po równo, pół na pół.
Nie, Derya, to nie jest takie proste. To przecież moje dziecko.
Jeśli tak, w porządku. Akceptuję to. Zgadzam się.”