Panna młoda Odc.: Cihan staje przeciwko własnej matce! Jedne słowa wprawiają Mukadder w osłupienie!

Mukadder podeszła do Cihana tak szybko, że aż zadrżała porcelana na stole. Jej dłonie zacisnęły się na jego ramieniu.

— Cihanie, zrób coś… — jej głos nie był już twardy jak zwykle, lecz łamiący się, niemal błagalny. — Nie pozwól, żeby zrobiła sobie krzywdę. Przeczytaj to… zobacz, co ona napisała…

Wyciągnęła w jego stronę pogniecioną kartkę, jakby była dowodem czegoś nieodwracalnego.

Sinem pochyliła się lekko do przodu, marszcząc brwi.

— Cihanie… może powinniśmy zabrać Beyzę do lekarza? — zaproponowała ostrożnie. — Ktoś powinien ją zobaczyć. Może potrzebuje pomocy…

— Tak — przytaknęła szybko Mukadder, chwytając się tej myśli. — Doktor coś jej przepisze, uspokoi ją…

Cihan podniósł rękę, uciszając je jednym gestem. Jego twarz była napięta, ale głos pozostał opanowany.

— Mamo, uspokój się. Nie panikuj.

Sięgnął po kartkę, przebiegł ją wzrokiem, po czym odłożył powoli na stół, jakby chciał odzyskać kontrolę nad sytuacją.

— Gulsum — zwrócił się do niej stanowczo — nie mów Beyzie ani słowa. Nie wspominaj, że czytałaś ten list.

— Dobrze, panie Cihanie… — odpowiedziała cicho, spuszczając wzrok.

Cihan spojrzał teraz na obie kobiety siedzące przy stole.

— I wy też. Nie możecie pokazać, że o tym wiecie. Ani jednym gestem. — Jego ton stwardniał. — Ale macie ją obserwować. Cały czas. Jeśli tylko zobaczycie coś niepokojącego, natychmiast do mnie zadzwonicie.

Zrobił krótką pauzę, jakby chciał, by każde słowo wybrzmiało do końca.

— I jeszcze jedno… To zostaje między nami. Nikt poza tym pokojem nie może się o tym dowiedzieć.

Mukadder spojrzała na niego z niedowierzaniem, jakby nie poznawała własnego syna.

— Co ty mówisz, Cihanie?! — wybuchła. — Twoja żona powinna o tym wiedzieć! Niech zobaczy, do czego doprowadziła!

Cihan wstał gwałtownie. Krzesło zaskrzypiało o podłogę.

— Mamo!

W jego głosie zabrzmiało ostrze, które natychmiast uciszyło pomieszczenie.

— Próbuję to wszystko poukładać — powiedział twardo. — Jeśli naprawdę zależy ci na spokoju Beyzy do czasu porodu, przestań mnie podważać i zacznij mnie wspierać.

Zrobił krok w jej stronę. Jego spojrzenie było chłodne i nieustępliwe.

— Nic nie zyskasz, próbując skłócić Beyzę i Hancer jeszcze bardziej. — Zawahał się na moment, po czym dodał ciszej, ale z wyraźnym naciskiem: — Stracisz tylko mnie.

Related Posts

Co się dzieje, synu? – pyta zatroskany mistrz. – Masz opuszczone ramiona. Co to za stan, w jakim się znajdujesz? – Mam na swoich ramionach taki ciężar,…

Deria rzuca się na bejzę w rezydencji Mukader. Spokojny poranek w domu Dery i szybko zamienia się w kolejną burzliwą kłótnię. Kobieta nie może już znieść bezczynności…

141

Wieczór, który miał być świętem piłkarskich emocji, zakończył się dramatem. Podczas wydarzenia z telebimem transmitującym mecze mistrzostw świata na Islands Brygge w Kopenhadze doszło do brutalnego aktu…

Co się wydarzy w 161. odcinku tureckiego serialu „Panna młoda”? Hancer konfrontuje się z Beyzą i przestaje milczeć. Cihan poznaje kolejne szczegóły jej intryg. Emisja 161. odcinka „Panny młodej”…

W poprzednim odcinku serialu Panna młoda Hancer dowiedziała się, że jest w ciąży. Teraz będzie odkładać każdy grosz na wyprawkę dla dziecka. Równocześnie będzie musiała ciężko pracować fizycznie, by…

Wynajęcie domu okazuje się dużo trudniejsze, niż Poyraz przypuszczał. – Będziemy musieli zostać tutaj – mówi do Nany, rozglądając się po skromnym, zimnym wnętrzu warsztatu. Dziewczyna spogląda…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *