
– Przestań przejmować się Beyzą – mówi zdecydowanie Yonca. – Skup się na sobie.
– Skąd nagle takie słowa? – dziwi się Hançer.
– Dla Beyzy odzyskanie Cihana stało się kwestią ambicji i honoru – tłumaczy Yonca. – Jest zdolna do wszystkiego. Nawet do wykorzystania tego dziecka.
– Przecież zawsze byłyście blisko. Wspierałaś ją, gdy przechodziła najgorsze chwile. Co się między wami wydarzyło? Pokłóciłyście się?
– Nie zaprzątaj sobie głowy tym, co jest między nami – ucina Yonca. – Mówisz, że trwałam przy niej w trudnych momentach? Beyza nie należy do osób, które łatwo stają się ofiarami. A powiem ci coś jeszcze: jest takie powiedzenie, że kto nadmiernie komuś współczuje, sam może skończyć w opłakanym stanie. Beyza właśnie do tego potrafi doprowadzić ludzi.