
Dolewasz rano lekarstwo do wody mojej ciotki, prawda? – pyta Beyza.
– Tak jak pani kazała, każdego ranka po pięć kropli – odpowiada niepewnie Gulsum. – Tylko zastanawiam się, czy to nie jest za duża dawka? Pani Mukkander bez przerwy śpi.
– Nic jej nie będzie – uważa bezwzględnie Beyza. – Przez tyle lat szalała po tej rezydencji jak burza. Każdy cierpiał przez jej czyny i złośliwości. Niech teraz trochę posiedzi w kącie i trzyma język za zębami.