
Aynur dostrzega w koszu kartki zapisane ręką Sinana. Rozpoznaje list, który wcześniej znalazła. Ponownie czyta najważniejsze zdania.
– Nie potrafię łatwo opowiadać o swoich uczuciach. Tym razem jednak muszę to zrobić, bo bardzo cię kocham…
Aynur nie rozumie, dlaczego wyznanie znalazło się w koszu. Bierze kartki do ręki i zaczyna analizować każde słowo.
– Dlaczego to wyrzucił? Nie dał listu Ezgi? A może wcale nie pisał go dla niej?
Przez chwilę dopuszcza do siebie myśl, że adresatką mogła być ona. Szybko jednak próbuje odzyskać rozsądek.
– Co ty wymyślasz, Aynur? Przecież nie napisałby tego do ciebie. Bransoletkę też kupił Ezgi. Może miał ją od dawna, ale Sinan Bey nie rozdaje przecież serc bez powodu. Przestań tworzyć te wszystkie historie. Wyrzuć je z głowy.
Później Aynur spotyka się z Kıvançem. Mężczyzna wręcza jej prezent i wraca do ich pierwszego spotkania.
– Nie zdążyłem ci wtedy podziękować.
– Dziękuję – odpowiada Aynur, przyjmując podarunek.
Sinan widzi ich razem. Zatrzymuje się i patrzy na kwiaty.
– A więc jednak dostałaś kwiaty?
– Dlaczego pan pyta?
– Przechodziłem obok i was zobaczyłem. Wygląda na to, że ktoś pojawił się w twoim życiu. Gratuluję.
Jego chłodny ton zaskakuje Aynur. Dziewczyna nie wie, że Sinan jest zazdrosny. Nadal uważa, że mężczyzna kocha Ezgi i nie ma prawa interesować się jej spotkaniami. Sinan odchodzi, choć widok Aynur z Kıvançem wyraźnie go porusza.
Chwilę później Ezgi zapowiada swoją wizytę. Chce zobaczyć Işıl i skonsultować z Sinanem dokumenty.
– Masz chwilę? Chciałabym przyjechać.
– Jestem bardzo zajęty – odpowiada początkowo Sinan.
Po krótkim namyśle zmienia jednak decyzję.
– Dobrze, jestem dostępny.
Aynur traktuje to jako kolejny dowód, że błędnie zinterpretowała list. Jest pewna, że Sinan wyrzucił wyznanie po problemach z Ezgi, a jej własne nadzieje były tylko kolejnym wymysłem.