Wściekła Doda nie wytrzymała. Mówi o prokuraturze. “Jak tak można?!”

Doda nie bez powodu bywa nazywana największą skandalistką w kraju — ma na koncie liczne konflikty, bójkę z Agnieszką Woźniak-Starak, a także skazujący wyrok za bycie “współodpowiedzialną za zlecenie zastraszania i szantażu wobec byłego partnera, Emila Haidara”. Dziś, gdy angażuje się w pomoc zwierzętom, wiele osób wytyka jej błędy z przeszłości, publikując krytyczne komentarze, zwłaszcza w ostatnich dniach, kiedy gwiazda odbyła rozmowy z ministrem sprawiedliwości, Waldemarem Żurkiem, oraz prezydentem RP, Karolem Nawrockim. W sobotę Rabczewska nie wytrzymała i dała upust emocjom.

— Nie będę się zgadzać na takie traktowanie mojej osoby i zawsze byłam asertywna, ale teraz po prostu będę używać wszelkich możliwych metod, łącznie z zawiadomieniem na prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, ponieważ nie może być tak, że nękanie, stalking i publiczny lincz trwa już tyle czasu — słyszymy.

Doda zaczęła swój dziewięciominutowy monolog od wspomnienia, co czytała o sobie, gdy rozpoczynała karierę w show-biznesie.

— To był jakiś dramat — byłam młodą dziewczyną. Co roku wieszczono koniec Dody. Jeszcze wtedy internet raczkował, więc we wszystkich możliwych magazynach czytałam: koniec Dody, koniec Dody, koniec Dody — non stop. Cokolwiek bym zrobiła jako młoda dziewczyna nie tak, zawsze było to wywlekane milion razy, wałkowane pięćset tysięcy razy, przypominane. Nieważne, że minął rok, dwa, trzy. (…) Za każdym razem czytałam o sobie, że wszystko, co robię dla innych, ma jakieś drugie dno, złe intencje i moje prywatne interesy. A ja nigdy się nie poddawałam, mimo że było mi k***a tak ciężko i tak przykro, bo poświęcałam cały swój wolny czas i robiłam sto procent więcej niż inni — mówiła wyraźnie poddenerwowana i oburzona.

Rabczewska natknęła się na jeden z artykułów, w którym przypomniano jej wyrok i zastanawiano się, czy osoba skazana powinna być zapraszana przez ministrów oraz głowę państwa na oficjalne spotkania.

— Ile dostaję wiadomości po Bytomiu czy po Sobolewie, bo zrobiłam całą czarną robotę. No ale nie, jeszcze trzeba kopać leżącego. Teraz, po tym całym miesiącu mojego zapieprzania, angażowania tylu ludzi, naszej ciężkiej pracy, padają pytania, kiedy Doda w końcu zniknie z mediów? Co mamy zrobić, żeby wypadła z tej karuzeli medialnej? Co musimy jeszcze uczynić, żeby nie miała takich możliwości, żeby nie mogła pójść do prezydenta, żeby nie mogła iść do ministra sprawiedliwości? Jak można tak szczuć na jedną osobę?! Jak można tak nienawidzić kogoś?! Dobrze, to ja się usunę z tej karuzeli medialnej. W takim razie w ogóle nie będę nic pomagać. Czy będziecie wtedy szczęśliwi? Czy te zamarznięte, martwe psy, które zostaną w schroniskach, będą dla was wystarczającym dowodem radości i szczęścia, że wasz sukces został osiągnięty? Czy o tym marzycie? Czy tego chcecie? — pytała.

Doda w ostrych słowach zwróciła się do wszystkich, którzy ją krytykują, a jednocześnie nie podjęli żadnych działań, by w jakikolwiek sposób pomóc zwierzętom.

— Nie chce wam się ruszyć z gorącej kanapy i zap*ć do schroniska. Nie chce wam się w mróz chodzić od ministerstwa do ministerstwa, pukać w każde drzwi, siedzieć w komisjach, pisać ustawy, ocieplać budy, wysyłać karmę, przez miesiące rozmawiać ze wszystkimi firmami, prosić i błagać o wszystkie możliwe dary. Zapomniałam. Lepiej szczuć, lepiej wypominać rzeczy sprzed lat. Przykro mi — ja już za swoje błędy zapłaciłam. Ja już swoje kary odbyłam. To, co teraz robicie, powoduje tylko jedno: ludzie głupi nie są i zawsze pójdą za mną, bo od 30 lat jestem sobą i nikogo nie udaję. (…) Może, gdy byłam młoda, nie wiedziałam jeszcze, jakie mam narzędzia w ręku. I jeszcze ten hejt i szczucie — nie tylko przez osoby anonimowe. Nie sądziłam, że może to być tak szybkie i tak skuteczne, rozpatrywane w ramach sądu. Ale ja już na to nie pozwolę. Więcej. Skończyło się. I wiem, wierzę, że inni ludzie też na to nie pozwolą — zakończyła.

Agata Młynarska reaguje na działania Dody. Skierowała mocne słowa do szefa rządu

Doda nie wytrzymała po pytaniu dziennikarki TVP. “Nie dam się złapać w kozi róg”

Doda spotkała się z Waldemarem Żurkiem. “Teraz czekam na działanie”

Doda reaguje na hejt.

Doda będzie walczyć z hejterami w sądzie.

Related Posts

Miał przejechać setki kilometrów, by pomóc zebrać pieniądze na leczenie ciężarnej partnerki chorej na raka. Zamiast spokojnie kontynuować charytatywną wyprawę, Kuba Heisig został brutalnie zaatakowany w czeskiej…

Prokuratura poinformowała o wstępnych wynikach sekcji zwłok 37-latki z Włodawy. Wynika z nich, że prawdopodobną przyczyną zgonu było wychłodzenie. Ciało kobiety znaleziono w okolicach rzeki Włodawki po…

News

News

Przez chwilę stał пierυchomo przed drzwiami. Twarz miał ściągпiętą gпiewem, a spojrzeпie zimпe i twarde, jakby przez całą drogę powstrzymywał wybυch, który w każdej chwili mógł wymkпąć…

News

News

Eпgiп sięgпął po υrządzeпie i od razυ spojrzał пa ekraп. Wiadomość przyszła z firmy ochroпiarskiej. W załączпikυ zпajdowało się пagraпie z kamery bezpieczeństwa υmieszczoпej w holυ kliпiki…

I właśпie to kłamstwo zaczyпało pękać пa jego oczach.

I właśпie to kłamstwo zaczyпało pękać пa jego oczach.

Przez chwilę stał пierυchomo przed drzwiami. Twarz miał ściągпiętą gпiewem, a spojrzeпie zimпe i twarde, jakby przez całą drogę powstrzymywał wybυch, który w każdej chwili mógł wymkпąć…

Nie wypowiedział пa głos podejrzeпia, które właśпie пarodziło się w jego głowie.

Nie wypowiedział пa głos podejrzeпia, które właśпie пarodziło się w jego głowie.

Eпgiп sięgпął po υrządzeпie i od razυ spojrzał пa ekraп. Wiadomość przyszła z firmy ochroпiarskiej. W załączпikυ zпajdowało się пagraпie z kamery bezpieczeństwa υmieszczoпej w holυ kliпiki…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *