
Hançer w sercu okrutnego spisku i ocalającej wycieka Cihana.Witajcie w świecie, gdzie za grubymi, luksusowymi murami rezydencji kryją się najmroczniejsze rodzinne sekrety
0:2424 sekundyW 63. występ „Panny młoda” maska ostatecznie opadła, a my jesteśmy w samym środku starcia między czystymi przyjaciółmi a bezwzględną, istotnością kalkulacją
0:3838 sekundTo epizod, w którym strach wykorzystuje miejsce determinacji. Jesteśmy świadkami niezwykłej, płynącej przemiany Sinem, która po latach znoszenia upokorzeń wyznacza prosto w oczy największemu koszmarowi – władczej Mukadder
0:5757 sekundUruchomienie jej świtu staje się nagle symbolem wyzwolenia. Ale do kolejnego rozpoczęcia trzęsienia ziemi
1:081 minuta, 8 sekundPodczas gdy w cichych zakątkach pada ostatni prawdziwy, wejściowy atak się Hançer w rodzinie, toksyczna Beyza wyprowadza swój kolejny, psychologiczny
1:211 minuta, 21 sekundChce zniszczyć świat dziewczyny, zanim ta zorientuje się, że jest tylko pionkiem w okrutnej grze
1:301 minuta, 30 sekundJednak tam, gdzie rodzina sieje zniszczenie, Cihan tworzy podstawy miłości
1:391 minuta, 39 sekundW sterylnej ciszy szpitalnej sali, stając oko w oko z upartym, odrzucając pomoc Cemilem, Cihan obnaża własną duszę i rany z przeszłości
1:511 minuta, 51 sekundSłowa, które tam spadają, oraz umieszczone na granicy życia i śmierci, wycisnięte łzy z oczu i potwierdzone, że niektóre więzi są powiązane z innymi kłamstwami
2:052 minuty, 5 sekundchcesz wiedzieć, czy plan Mukadder i Beyzy do skutku? A może czekaćsz na kolejny romantyczny i pełen moment między Cihanem a Hançer? Nie przegap żadnego szczegółu! Zostaw łapkę w górę, zasubskrybuj nasz kanał i koniecznie wciśnij dzwoneczek, aby być na bieżąco z każdym kolejnym przerwaniem i analizą
2:282 minuty, 28 sekundDołącz do naszej społeczności fanów „Panny młode” i przeżywajmy te emocje razem
2:352 minuty i 35 sekundOglądaj!.Noc w rezydencji była ciężka jak ołów. Cisza, która zwykle korzysta z spokoju i dostatku tego domu, tym razem przypomina ciszę przed burzą
2:502 minuty, 50 sekundKażdy korytarz, każdy schodek, każda lśniąca powierzchnia zdawana jest do dystrybucji, która nie jest już dostępna pod elegancją i dobrym manierem
3:033 minuty, 3 sekundyWłaśnie w takim środowisku Sinem natychmiast zbiegła po schodach, samo rozwiązanie może pomóc w wyprzedzeniu nieszczęście
3:133 minuty, 13 sekundJej kroki odbijały się echem wysokie holu. Drobna sylwetka mknęła w dół, a twarz uderzyła blade i napiętą
3:233 minuty, 23 sekundyW oczach błyszczał niepokój tak szczery, że w sposób nie pomylić się z niczym innym
3:313 minuty, 31 sekundNa dole, jak dwa nieruchome filary chłodu, stały Mukadder i Beyza. Jedna wyprostowana, surowa, z uniesioną głowicą i atakiem, który zawsze poprzedzał innych z góry
3:453 minuty i 45 sekundDruga z pogardliwie zaciśniętymi ustami, oparta na prostej konsoli, z skrzyżowanymi na piersiach, ukrytym na całym świecie, atakującym samym twoim istnieniem
3:593 minuty, 59 sekundSinem trwa kilka kroków od nich, oddychając szybko. — pytanie natychmiast, bez następnego wstępu
4:104 minuty, 10 sekund— Brat Hancer jest w szpitalu.Mukadder uniósł tylko brwi. Nie było w tym geście ani współczucia, ani ludzkiego odruchu zaniepokojenia
4:224 minuty, 22 sekundybył za to chłodna ciekawość.— Nie — śmiercia szybko. — Skąd wiesz?. — Cihan dzwonił przed chwilą — odrzekł Sinem
4:344 minuty, 34 sekundy— Poprosił, aby uzyskać kilka rzeczy dla Hancer.Na moment urwała, ewentualnie sama nie została oswoić tego, co usłyszała
4:464 minuty, 46 sekund— Jej brat, Cemil… jest na oddziale leczenia. Lekarzeóiwią, że może pozostać przez ostatni czas
4:574 minuty, 57 sekundPrzez chwilę w holu zaległa ciszy. Nie była to jednak cisza współodczuwania, lecz cisza, której każda z pozostałych kobiet jest zupełnie inna
5:105 minut, 10 sekundSinem była przerażona. Beyza zirytowana. A Mukadder… Mukadder ataku, automatycznie z tej wiadomości wysłanej od razu wydobyć dla siebie sens, albo uruchomić
5:255 minut, 25 sekundŚwiatło wejściowe w stronę Beyzy. — Proszę, proszę… — rzuciła z cieniem ironii
5:345 minut, 34 sekundy— A nas, jak widać, nikt nawet nie raczył powiadomić.Przejście po holu, po schodach, po ciemnych lustrach i kryształowych lampach, jakby cały dom był świadkiem jej urażonej dumy
5:505 minut, 50 sekund— O wszystkim odprowadzamy od osób następstw — następuje lodowaty tonem.Beyza prychnęła cicho
5:595 minut, 59 sekund— Gdyby nie wystarczyło, że zrobilibyśmy to z tą dziewczyną ze slumsów — powiedziała z niesmakiem
6:086 minut, 8 sekund— Teraz jeszcze z jej rodziną musielibyśmy się użerać. Sinem nawet nie wystąpiła w jej stronie
6:176 minut i 17 sekundJest to możliwe, gdy jest to możliwe.
6:286 minut i 28 sekundPodeszła bliżej.— Poproś o Fadime, aby spakowała się dla Hancer — ujawniła
6:376 minut, 37 sekund— Zawiozę jej rzeczy do wejścia jak bezprzewodowy.Mukadder zmarszczyła kluczyk tak, jakby samo to zdanie było jawnym buntem
6:486 minut, 48 sekund— Dlaczego ty masz to do zrobienia?. — Chcę zobaczyć Hancer — wymaganea Sinem, już spokojniej, ale nie mniej
6:596 minut, 59 sekund— Jest tam sama. Chcę ją trochę zastosować na duchu.Mukadder patrzyła na nią długo i głęboko
7:097 minut, 9 sekundTo spojrzenie Sinem, które można wykryć za dobrze. Byłoby to spojrzenie na człowieka, który nie pyta po to, by wziąć pod uwagę, lecz po to, poprzez sprawdzenie ograniczeń regulacyjnych
7:227 minut, 22 sekundy— A co z kopalni? — efekt w końcu.Na dźwięk imienia twarzy Sinem zmiękła na ułamek sekundy, ale tylko na chwilę
7:337 minut, 33 sekundyZaraz potem znowu się wyprostowała.— Mamo, ty jesteś tutaj. Fadime też jest w domu
7:427 minut, 42 sekundyMoje nie będzie sama. muszę pozostać z Hancer choć przez chwilę. Ona naprawdę tego wymaga
7:517 minut, 51 sekundBeyza zaśmiała się krótko, bez cienia radości.— Jakże jesteś współczujący wobec tej dziewczyny ze slumsów — rzuciła złośliwie
8:028 minut i 2 sekundy— oferowane do nic niestosownego. Jesteś dokładnie taka sama jak ona.Sinem odebrane ku niej
8:128 minut, 12 sekundMilczała, lecz w tym milczeniu nie było już dawnej uległości. Beyza wystąpieniaa to, ale zamiast się wycofać, uniósł jeszcze wyżej
8:248 minut, 24 sekundy— występuje… — następuje, marszcząc nos w teatralnym obrzydzeniu — czuje się zapach stęchlizny
8:338 minut, 33 sekundyOdłączone od urządzenia podłączonego do sieci i podłączonej do witryny internetowej, ukryte samo pojawienie się w pobliżu Sinem był poniżej jej godności
8:448 minut, 44 sekundyMukadder nie drgnęła. Zadarła tylko światło dzienne, raz jeszcze wydana synowej, kto w tym domu wydaje polecenie
8:548 minut, 54 sekundy— Kierowca zawiezie autonomiczne — chłodno. — Ty, który się nie wybierasz.Nie następuje na odpowiedź
9:039 minut, 3 sekundyRuszyła za Beyzą, a kiedy mijała Sinem, rzuciła pod nosem tak cicho, że słowa zabrzmiały niemal jak syk:
9:139 minut, 13 sekund— bicie, że bicie jej nie dowodzio….To zdanieo Sinem uwagi niż policzek
9:229 minut, 22 sekundyPrzez chwilę przebywającą w nieruchomo, z szeroko otwartymi oczami. Dawniej po takich słowach zamykała się w sobie, kurczyła, milkła
9:339 minut, 33 sekundyDawniej lęki przygniatały ją tak mocno, że przestawała własne nogi. Ale dziś było inaczej
9:429 minut, 42 sekundyCoś w niej pękło — może w chwili, gdy usłyszała o Cemilu, może już wcześniej, kiedy po raz kolejny, że w tym domu tylko cudze cierpienie jest niewygodne albo specyficzne do gry
9:569 minut, 56 sekundW każdym razie tamta długo Sinem nie kontynuowana.Odwraca się i następuje zasadniczy powrót z powrotem na górę
10:0510 minut, 5 sekundJej twarz była napięta, ale w oczach płonęło coś, czego nie było tam od lat — determinacja
10:1410 minut i 14 sekundMijała kolejne drzwi, znajome obrazy, dekoracyjne konsole i lustra, nie możnac się ani na chwilę
10:2410 minut, 24 sekundyMinęła własny pokój, nawet na nim niestosowny. Zatrzymała się dopiero przed sypialnią Mukadder
10:3410 minut, 34 sekundyPrzez chwilę, bez ruchu, z dłonią zawieszoną nad klamką. Serce waliło jej jak oszalałe
10:4310 minut, 43 sekundyNie dlatego, że bała się wejścia. Bała się tego, co ujawnie, kiedy zostaną znalezione ślady kryminalne w eleganckim kryminale
10:5510 minut, 55 sekundWprowadzono powoli powietrze, nacisnęła klamkę i urządzenie.Pokój był dokładnie określony
11:0411 minut, 4 sekundyWszystko leży na swoim miejscu: przezroczyste zasłony, gładko ułożone narzuta, lampy o kremowych abażurach, szkatułki, flakony perfum, poduszki z niemal natychmiastową precyzją
11:1911 minut i 19 sekundBył w pokoju kobiety, która chciała panować nie tylko nad domem, ale nad każdym oddechem ludzi mieszkających pod jej dachem
11:2911 minut, 29 sekundSinem podeszła do łóżka i uklękła powoli. ujawniona, gdzie szukać. Dostępna, bo sama nieraz szuranie drewna, gdy ta rzecz była badana
11:4311 minut, 43 sekundyPrzesuwaną drżącą ręką pod ramę łóżka i po chwili jej miejsce zacisnęło się na spokojnym, chłodnym drewnie
11:5211 minut, 52 sekundyWyciągnęła laskę.Na sam jej widok przez ciało Sinem przebiegł lodowaty dreszcz. W jednej chwili wróciło wszystko: tamte noc, kiedy za sprzeciw karano ją nie słów, ale pakietem; tamte poniżenia, kiedy zaciskać zęby, żeby nie krzyczeć; tamte poranki, kiedy nakładane są rękawy, przez nikogo nie przestrzeganego
12:1712 minut i 17 sekundLaska nie była już zwyczajowa. było symbolem wszystkiego, co zostało zniszczone
12:2612 minut i 26 sekundSinem był powolny, trzymając ją w dłoni. Tym razem jednak nie jak ofiara
12:3412 minut i 34 sekundyNie cofała się. Nie drżała. Patrzyła na dziesięć kawałków drewna tak, jak patrzy się na własne lęki po latach — z bundem, ale iz pogardą
12:4612 minut i 46 sekundZeszła na dół.W sklepie Mukadder i Beyza leżący obok siebie na podłodze, pochylone ku sobie, rozmawiając półgłosem
12:5612 minut, 56 sekundGdy tylko Sinem stanęła w zasięgu, obie umilkły. Ich natychmiast zatrzymał się na lasce w jej dłoni
13:0613 minut, 6 sekundZasłyszana cisza.Sinem szła powoli przez salon, a stukot jej obcasów po marmurowej brzmieniu, jak upadł zapowiedź czegoś nieodwracalnego
13:1813 minut, 18 sekundZatrzymała się naprzeciwko kanapy. Mukadder wyprostowała się lekko. — Czy trzeba? — pytanie
13:2813 minut, 28 sekundJej głos nadal był chłodny, ale po raz pierwszy został ujawniony w nim ukryte drżenie
13:3613 minut, 36 sekundPo raz pierwszy to ona patrzyła na tę laskę z niepokojem.Sinem uwidoczniono i udostępniono teściowej prosto w oczy
13:4613 minut, 46 sekund— Czy nie wyciągałeś jej za każdym razem, gdy się sprzeciwiałeś?.Mukadder zacisnęła usta
13:5613 minut, 56 sekund— Odłóż ją na miejsce.Sinem ani drgnęła. Przeciwnie — podnoszone laskę nieco wyżej i wyrywane przed siebie, w stronę teściowej
14:0814 minut, 8 sekund— możliwe, że jest to możliwe.Beyza rozszerzony do oparcia, atak nie mniej niż rozwścieczony
14:1714 minut, 17 sekundMukadder zmrużyła oczy.— Co powiedziałś?.— Ukarz mnie teraz — Sinem cicho, lecz wyraźnie
14:2714 minut, 27 sekund— Bo tym razem cię nie posłucham. Pojadę do mieszkania.Przez czas, w którym się nie poruszyła
14:3614 minut, 36 sekundPowietrze między nimi aż do drżało od obciążenia. Sinem czuła bicie własnego serca, ale nie cofnęła ręki
14:4614 minut, 46 sekundMukadder jest podejrzana na nią, prawdopodobne, że można ją zrozumieć, kim jest kobieta przedstawiona przed nią
14:5514 minut, 55 sekundTo nie była ta sama Sinem, którą można było uciszyć jedno spojrzeniem i złamać jeden rozkazem
15:0415 minut, 4 sekundyMukadder powstawał powoli. Zbliżyła się o krok, potem o drugi. W końcu wyjęto rękę i wyrzucono ją z miejsca ręcznego synowej
15:1715 minut, 17 sekundObróciła ją w palcach, wspomniała o wszystkich chwilach, kiedy drewno to przedłużenie jej władzy
15:2615 minut, 26 sekundNa jej podstawie pojawił się chłodny uśmiech
15:3515 minut, 35 sekundSinem poprzedzała, odczytać, co kryje się za tą nagłą zmianą tonu.— Skoro jesteś tak zdeterminowany… — usunięty Mukadder — nic cię nie uruchomiło
15:4915 minut, 49 sekundLekko odsunięte na bok.— Idź.Jej uśmiech zrobił się jeszcze bardziej lodowaty.— Nie spóźnił się
15:5815 minut, 58 sekundI pozdrów ode mnie moją synową.To ostatnie zdanie zabrzmiało jak groźba ukryta w uprzejmości
16:0716 minut i 7 sekundSinem doskonale to wyczuła, ale mimo to lekko przeskoczyła głowę. Nie było sensu wsuwać się w zagrożenie
16:1716 minut, 17 sekundNajważniejsze było jedno — tym razem wygrali prawo, przez odejście tam, gdzie pchało ją serce
16:2616 minut, 26 sekundOdwróciła się i wyszła z salonu.Za jej spadek zapadła cisza. A potem nastąpi skutek, dźwięk dźwiękowy
16:3616 minut, 36 sekundStuk.Mukadder z pojedynczą siłą niszczącą laską o wyłącznik.Stuk.Jeszcze raz.Stuk.I jeszcze raz
16:4716 minut, 47 sekundKażde uderzenie było wybuchem tłumionej furii. Beyza milczała, ale po jej twarzy była widoczna, że i ona czuje, jak władza wymyka im się z rąk
16:5916 minut, 59 sekundNie przez wielką rewolucję. Nie przez skandal. Tylko przez jedną cichą, drżącą kiedyś kobietą, która w końcu przestała się bać
17:1117 minut, 11 sekundTego samego wieczoru, w zupełnie innej części miasta, Yonca stanęła przed drzwiami mieszkań Nusreta
17:2117 minut, 21 sekundKiedy pojawi się jej natychmiast natychmiast, natychmiast od razu pojawił się po drugiej stronie i tylko pojawił się na dźwięk, który wyrwie go z myśli
17:3317 minut, 33 sekundyJego twarz była jednak ponura i napięta. W przodkach mieli ograniczenia, które nie brało się z jednego dnia, lecz z całymi latami milczenia, ustępstw i brudnych równoległów
17:4717 minut, 47 sekundYonca zatrzymał się w progu i zareagowała mu się.— Jeśli zostałem poinformowany… mogę sobie powiedzieć — powiadomiony ostrożnie
17:5817 minut, 58 sekundNusret od razu pokręcił głową.— To nie ma z tobą nic wspólnego — po wyprowadzeniu
18:0718 minut i 7 sekund— Chodź.Wpuścił ją do środka. W jego ruchuach było znużenie człowieka, który od dawna nosi na barkach za dużo
18:1718 minut, 17 sekundPrzeszli do salonu. Wnętrze było określone, schludne, zwykłe sterylne: jasne kanapy, stolik z drobnymi dekoracjami, otwarta kuchnia z czarnym blatem, ustawienie określonei, szklane, metal, chłód
18:3518 minut i 35 sekundMieszkanie człowieka, które pozwala żyć sam ze swoich tajemniczych.Usiedli naprzeciw sobie
18:4418 minut, 44 sekundyYonca założyła nogę na nogę, ale jej umysł wymyślił grupę na Nusrecie.— Wyszedłeś w południe i nie oddzwaniałeś — powiedziałeś automatycznie
18:5618 minut, 56 sekund— Czy coś cię zdenerwowało? Nigdy wcześniej nie zastosuj cię w takim stanie. Czy mogę coś zrobić?
19:0519 minut, 5 sekundNusret oparł łokcie na płatch i przetarł twarz dłonią. — Cały dzień do przodu z Beyzą — pacjenta z goryczą
19:1519 minut i 15 sekund— Jestem w takim przypadku.Yonca uniosła brwi.— To ona cię tak zdenerwowała?
19:2419 minut, 24 sekundy— tylko gdyby dzisiaj… — mruknął. — Mam z nimi problemy odeszła moja żona.W tych słowach nie było gniewu ojca na konsumenta
19:3519 minut, 35 sekundByłoby w nich ograniczeń człowieka, który zostałby łatać czyjąś pustę wszyscy, co mieli — i sam stał się przez to pusty
19:4619 minut, 46 sekund— Jest moją córką, to prawda — ciągnęło. — Ale wszystko ma swoje granice.Yonca skinęła głową
19:5619 minut, 56 sekund— Bez urazy, ale taka właśnie jest Beyza. Zawsze robi afery z powodu drobnostek.Nusret pod wpływem światła i jej prosto w oczy
20:0820 minut, 8 sekund— Tym razem do nie drobnostka. Tym razem chodzi o coś naprawdę dokładnego.Yonca spoważniała
20:1720 minut i 17 sekund— Co się dzieje?.Nusret zawahał się przez moment, przypuszczalnie, czy ma prawo wystąpić na głos to, co przez tyle czasu życia w sobie
20:3020 minut, 30 sekund— Ale to wina mojej sostry — powiedział w końcu. — Mukadder?. — Tak. słuchała Beyzie, aby słuchać cicho i obserwować wszystko w rezydencji, oglądała film w kinie
20:4520 minut i 45 sekundYonca zmarszczyła czoło.— Chwileczka… chyba nie jestem w temacie.Nusret związany jej się badawczo
20:5520 minut, 55 sekund— Beyza nic ci nie powiedziała?.— Nie.Nusret westchnął ciężko.— Jak myślisz, po co przyjęliśmy do rodziny tę osobę ze slumsów?
21:0721 minut, 7 sekund— Masz na myśli Hancer?. — Kiedy dziecko się urodzi — zamienne — moja wtyczka natychmiast odda je Beyzie
21:1721 minut, 17 sekundYonca aż wyprostowała się. — Jak to? Czyli Hancer urodzi dziecko, odda je Beyzie i… odejdzie?
21:2721 minut, 27 sekundNa skutek Nusreta pojawia się gorzki uśmiech.— Oczywiście, że nie odejdzie. Jaka matka zostałaby pozostawiona swojemu dziecku?
21:3821 minut, 38 sekundYonca milczała, a onóiwił dalej, jakby ostatecznie pękał w nim mur z ujawnienia prawdy
21:4721 minut, 47 sekund— zrobią wszystko, aby je usunąć przegonić. Oszczerstwa, groźby, upokorzenia… dodatkowe będzie potrzebne
21:5921 minut, 59 sekundYoca przez chwilę kontrolowaną na niego bez słowa.— Czy Cihan o tym wie? — pytanie w końcu
22:0822 minuty, 8 sekund— Spokojnie, nic mu nie powie. Pytam tylko z ciekawości.— Nic nie wie. Tylko moja siostra, Beyza, ja… i teraz ty
22:2022 minuty, 20 sekundPrzez moment wpatrywał się w ciemność za okno.— Ale moja głupia córka wpada w szał za każdym razem, gdy spojrzy przez okno i zobaczy dziesięć stary dom
22:3222 minuty, 32 sekundyZastosowanie za błąd w rozwiązaniu. W końcu sam będę miał przez nią gładką.Yonca na można się lekko
22:4222 minuty, 42 sekundy— Beyza jest dorosła, aby wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Ty? Nie jesteś gotowy, aby uzyskać pełny etat?
22:5422 minuty, 54 sekundyUśmiechnęła się delikatna, ale w jej głosie nie było kokieterii. był tam szczerość
23:0223 minuty, 2 sekundy— Jesteś przystojnym mężczyzną w sile wieku. Masz prawo do własnego życia.Nusret wprowadzony na nią z nazwą wyrazem twarzy
23:1423 minuty, 14 sekundWięcej informacji człowieka
23:3223 minuty, 32 sekundy— Jeśli dalej będziesz traktował Beyzę jak nastolatek —óiwiła Yonca — nigdy nie stanie się odpowiedzialną kobietą
23:4223 minuty, 42 sekundyZawsze będzie zrzucać wszystko na ciebie.Nusret powoli pokręcił głową.— To nie jest takie proste
23:5123 minuty, 51 sekund— Bo?.Jego spojrzenie stało się poważne.— Są rzeczy, których nie wiesz.W sklepie zapadła cisza
24:0224 minuty, 2 sekundyA następnie wyzwolenie wdarło się między nimi z siłą, której nie można było już powstrzymać
24:1024 minuty, 10 sekundW jego pamięci krytycznej, która jest dostępna na płycie głównej, lat. Zachodziło słońce. Więcej informacji
24:2424 minuty, 24 sekundyNa mokrym piasku stali on i Mukadder — młodsi, ale już tak samo twardzi, tak samo milczący
24:3324 minuty, 33 sekundyNusret trzymał w palcach niewielki metalowy przedmiot. Zatrzymał się przed siostrą i wyciągnął dłoń
24:4224 minuty, 42 sekundy— To wszystko, co pochodzi z twojego mężu — powiedział cicho.Na jego dłoni leżała po pocisku
24:5224 minuty, 52 sekundyMała, wirtualna, prawie niepozorna. A jednak cięższa od wszystkich słów.— Niech ta kula będzie skuteczna… — dodała
25:0325 minut, 3 sekundy— Że jestem gotowy na wszystko. Żebyśmy nigdy więcej nie musieli jej stosować. Mukadder patrzyła na nią przez moment, po czym została podjęta łuskę z jego dłoni
25:1625 minut, 16 sekundW jej oczach nie było łez. Był tylko ten sam zasilacz, który został zmieniony na inną kobietę, która dostała się do innego zasilania dla komputera pokładowego
25:2825 minut, 28 sekundRetrospekcja rozwiała się równie nagle, jak się podlega.Nusret zabezpieczone naprzeciw Yoncy, nieruchomy i blady
25:3825 minut, 38 sekund— pierwsze rzeczy, które pojawiają się poza ojcem–córką — powiedział cicho. — Straciłem nie tylko siedem lat życia mojej córki
25:5025 minut, 50 sekundYonca nie dopytywała. Zrozumiałe, że za tym kryje się zbyt głęboka, przez to, że było to jedno pytanie
26:0126 minut, 1 sekundaPowstał tylko powoli, podeszła bliżej i położył dłoń na jego dłoni. Tym razem Nusret jej nie cofnął
26:1126 minut, 11 sekundW tym samym czasie w rezydencji Beyza zwykłego przy oknie twojego pokoju, z telefonem w dłoni
26:1926 minut, 19 sekundPrzed nauką się, że Cihan wynajął prywatny samolot, przez przewodnika z zagranicy lekarza dla brata Hancer
26:2926 minut, 29 sekundTa substancja dotyczy w niej jak policzek.Przez chwilę poszła po pokoju objętym i bez celu
26:3826 minut, 38 sekundKażdy krok był pełen wściekłości.— Prywatny samolot… — syknęła pod nosem.Dla jej dumy było to nie do zniesienia
26:4926 minut, 49 sekundCihan był poruszyć niebo i ziemię dla rodziny Hancer, a kiedyś Beyza była tą, wokół której wszystko się obracało
27:0027 minutW jej głowie miłość nie była zwykłymm. był przywilejem. Władzą. Prawem. I nagle okrzyknęło się, że ktoś inny jest wszystkim, co zareagowało na twoje
27:1427 minut, 14 sekundZatrzymał się przechowywany. Wyjęła z torebki chusteczkę i zakryła ją mikrofon telefonu
27:2327 minut, 23 sekundyWybrano numer.Po kilku sygnałach połączenia odebrane.— Szybkiego powrotu do zdrowia — nastąpiło, przytłumionym
27:3527 minut, 35 sekundPo drugiej stronie zapadła następna cisza.— Dziękuję — a Hancer spokojnie, choć z podawanym
27:4527 minut, 45 sekund— Ale już muszę zakończyć.Jej ton od razu się ochłodził.— Byłabym wdzięczna, więcej do mnie nie dzwoniła
27:5527 minut, 55 sekundNa skutek pojawienia się uśmiechu.— Dlaczego jesteś ofiarą ataku? Czy to nie ty zdecydowałeś się ze względu na decyzję?
28:0628 minut, 6 sekundHancer westchnęła cicho.— Pomyliłam się.— Ja też popełniłam błąd — powiedziała Beyza powoli
28:1528 minut i 15 sekund— Zaufałam ci. Nie sądziłam, że przyjdziesz tam z Cihanem.Po drugiej stronie zapadła cisza
28:2428 minut, 24 sekundy— Byłeś tam? — Pytanie Hancer z zaskoczeniem.— Oczywiście. Obserwowałam cię
28:3328 minut, 33 sekundyBeyza rozpraszania ku ciemnemu oknu, pozorła nie na noc, lecz na własną obsesję
28:4228 minut, 42 sekundy— I zawsze tak będzie.Tym razem milczenie Hancer było przedłużone.— Posłuchaj — powiedział w końcu twardo
28:5228 minut, 52 sekundy— Całkowicie niemożliwa była z tobą kontaktować. Jeśli masz jakieś problemy, rozwiąż je z Cihanem
29:0229 minut, 2 sekundyProszę, nie dzwoń do mnie więcej.Beyza zacisnęła miejsce na telefon. — Myślisz, że prawda zniknie tylko dlatego, że przestaniesz o niej cować?
29:1529 minut, 15 sekundHancer nie zależny.— Dobrze. Śpij spokojnie — wyciągnął Beyza szeptem. — W końcu i tak obudzisz się w strasznym koszmarze
29:2729 minut, 27 sekundPo drugiej stronie ciszy bezprzewodowej się.— A kiedy ten dzień nadejdzie —óiwiła dalej — rozumiesz, że wszystko było jednym wielkim kłamstwem
29:3929 minut, 39 sekundTwoje małżeństwo… twój mąż… ten piękny obrazek kochającej rodziny.Krótka pauza.— Wiesz, czy jest w tym wszystkim najgorszy? Że jesteś tak ślepy, że świadomie pozwalasz się oszukiwać
29:5629 minut, 56 sekundbyć na mężczyznę obok ciebie i ostatecznie otrzymać jedną rzecz
30:0530 minut, 5 sekundNigdy nie będziesz mieć wpływu na osobę.Nie poznaj odpowiedzi. Hancer rozłączył się
30:1430 minut, 14 sekundBeyza opuściła telefon, ale zamiast ulgi odczuwała jeszcze większą pustkę. Jej słowa były jak trucizna — raniły inne, lecz zatruwały także geograficzne
30:2730 minut, 27 sekundNie można już usunąć, gdzie kończy się jej bom, a gdzie zaczyna się szaleństwo
30:3530 minut, 35 sekundNazajutrz rano szpital pachniał sterylną czystością i bezsennością. Na oddziale panowała przerwana tylko monotonnym pikaniem aparatury
30:4730 minut, 47 sekundZaprogramowania pierwszego dnia się budził, ale wewnątrz czasu zasilania inaczej — nie według godziny, lecz według oddechów, wyników badań, kroków lekarzy i urządzeń oczekujących na cud
31:0231 minut, 2 sekundyCemil odzyskał świadomość. Leżał blady, wyczerpany, z twarzą wyniszczoną wiązką, ale w strumieniu końcowym miał ten sam upór, który zawsze pokazał mu udawać, że poradził sobie ze wszystkim sam
31:1731 minut, 17 sekundLekarze przekazali dobrą wiadomość — jest świadomy. Niestety natychmiast pojawia się nowy problem
31:2731 minut, 27 sekundCemil nie zgodził się na rozmowę.Hancer powinien rozmawiać z nim długo. Stał przy jego łóżku, ściskał jego dłoń, tłumaczył, odpowiedział, traca głos od powstrzymywanego płaczu
31:4331 minut, 43 sekundyMówiła mu, że musi uderzać, że nie ma prawa się pojawić, że nie może jej opuścić, że jeszcze tyle przed nimi
31:5331 minut, 53 sekundyAle każde jej słowo rozbijało się o mur jego uporu.— Nie chcę — powtarzał cicho, leczniczy
32:0232 minuty, 2 sekundy— Nie chcę już więcej krojenia, rurek, bund. Dosyć.— Cemil, proszę… — szeptała. — Na jedyną szansę
32:1332 minuty, 13 sekund— Dla ciebie może. Dla mnie nie.— Nie ców tak!.— A jak mammàwić? — warknął nagle, ale pośrednio
32:2532 minuty, 25 sekund— Że się nie boję? Boję się, Hancer. Boję się, że nie obudzę się po tej operacji
32:3432 minuty, 34 sekundyBoję się, że umrę na tym ukradłem jak ciasta. Boję się, że ostatnia czynność, zobaczę, będą lampy nad głową, a nie twoja twarz
32:4732 minuty, 47 sekundHancer zamarła. Po raz pierwszy usłyszała w jego głosie nie złość, lecz nagi strach
32:5532 minuty, 55 sekund— To właśnie dlatego trzeba uderzyć — powiedział, łkając. — Bo jeśli się poddasz teraz, umrzesz na pewno
33:0533 minuty, 5 sekundCemil wejścia do ściany.— Wyjdź, siostra. Proszę.Długo bez ruchu, jakby nie zrozumiałe znaczenie tych słów
33:1733 minuty, 17 sekundA potem pojawiło się z sali ze łzami w oczach.Korytarz wydany jej nagle pusty i ogromny
33:2533 minuty, 25 sekundOparła się o ścianę, odprowadzać, ale powietrze nie jest odprowadzane przez ściśnięte gardło
33:3433 minuty, 34 sekundydrzwi, które mogłyby istnieć. Do sali wszedł Cihan.Hancer odruchowo ruszyła za nim, lecz pozostała przy uchylonych rozwiązaniach
33:4633 minuty, 46 sekundNie musisz. Stała nieruchomo, jakby bała się oddychać, i nasłuchiwała.Cihan podszedł do łóżka i siedział na krześle obok
33:5833 minuty, 58 sekundPrzez chwilę tylko patrząc na Cemilę. — Nie próbuj na próżno, szwagrz — powiedział Cemil cicho
34:0734 minuty, 7 sekund— Nie poddam się operacji.Cihan oparł kobiety na opłatych.— Nie przyszedłem tu dyskutować — ciąży spokojnie
34:1834 minuty, 18 sekund— Przyszedł ci, co myślę.Podczas składania.— Zawsze, że jesteś człowiekiem, który kocha twoją rodzinę
34:3034 minuty, 30 sekundŻe jesteś przywiązany do członka.— Jestem! — zapasy Cemil natychmiast.Cihan powoli pokręcił głową
34:4034 minuty, 40 sekund— Nie. Nie jesteś.W sali zapadła ciężka cisza.Cemil wpatrywał się w niego z niedowierzaniem
34:5034 minuty, 50 sekund— Dlaczego takóisz, szwagrz?.Cihan na siebie się lekko.— Bo nie daje sobie spraw, co niebezpieczne
35:0135 minut, 1 sekundaMyślisz, że poświęcasz tylko sobie. Że odejdziesz, a ci, którzy pomogą, jakoś sobie poradzą
35:1135 minut, 11 sekundAle tak nie jest.Na urlop, jakby wracał do miejsca, którego nigdy nie wolno
35:2135 minut, 21 sekund— Powiem ci, jak to jest zależne brata.Za drzwiami Hancer zamarła.— Pochowałem twojego brata —màwił Cihan cicho
35:3335 minut, 33 sekundy— I przez każdego dnia zadałem sobie jedno pytanie… co zrobić, aby temu zapobiec
35:4335 minut, 43 sekundyJego dłonie zacisnęły się powoli.— Niszczyłem się tym. Aktywny ranka obudziłem się z tym samym ciężarem
35:5335 minut, 53 sekundyCodziennie wieczorem zasypiałem z tą samą winą. groziłoby to, że zastosowanie byłoby poważniejsze, silniejsze, zastosowanie, gdyby inne powiadomienie albo jeden krok więcej… on by żył
36:0936 minut, 9 sekundCemil milczał.— Nie pozwolę, aby Hancer został wprowadzony do samo — ciągnął Cihan. — Będzie cierpieć
36:1836 minut, 18 sekundBędzie sobie powtarzać, że będzie mógł więcej. Że możesz być użyteczny. Kiedy odejdziesz… ona nie będzie już miała życia
36:3036 minut, 30 sekundZa drzwiami łzy zaczęły spływać po policzkach Hancer. — Kiedy cię pochowa — powiedziała Cihan jeszcze ciszej — razem z podawczą częścią siebie
36:4236 minut, 42 sekundyHancer zasłoniła usta dłonią.— Ta dziewczyna stanie się żywym trupem. Chcę ci ją zrobić
36:5136 minut, 51 sekundPo tych słowach w sali zapadła cisza tak głęboka, że słychać było tylko ciche aparaty piknięcia
37:0037 minutCihan został wydany z krzesła. — Jeśli nadal uważasz, że wyznaczenie tego terminu — powiedziano chłodno — teraz po formularzu wypisanym
37:1237 minut, 12 sekundOdwrócił się w stronę drzwi.— Szwagrze… — nagle się zatrzymał Cemil.Cihan się zatrzymał
37:2137 minut, 21 sekund— Dobrze. Poddam się operacji.Na korytarzu Hancer zamknęła oczy. Napięcie, które przez całą noc ściągało jej serce, opadło nagle tak, aż do przechowywania na krześle przy ścianie
37:3837 minut, 38 sekundŁzy, które jeszcze przed byłymi łzami rozpaczy, zamieniły się w łzy ulgi. Oddychała, dopiero teraz odprowadzana do wylotu powietrza
37:5237 minut, 52 sekundyW sali Cemil patrząc na Cihana z spełnieniem i spełnieniem.— Ale mam jeden warunek — powiedział
38:0138 minut, 1 sekundaCihan uległ do niego.— Jaki?.— Cokolwiek się ze zachowaniem… nie opuścisz mojego pochodzenia
38:1138 minut, 11 sekundCihan zamilkł. Wydało światło. W tej sekundzie w jego milczeniu było więcej niż w wielu przysięgach składanych na głosy
38:2238 minut, 22 sekundyCemil zmarszczył brwi.— Czy stało się? Czy jest to coś, co może być trudne?.Po chwili na twarzy Cihana pojawia się lekki, prawie niewidoczny uśmiech
38:3638 minut, 36 sekund— Powiem ci coś… nie ma nic poważnego niż twoja siostra.Cemil parsknął cicho.— To prawda
38:4638 minut, 46 sekundjeśli chodzi o jej zrzędliwość.Cihan jest szerzej. Nagle atmosfera, jeszcze chwila temu pełna rozpaczy, nieco rozluźniła
38:5938 minut, 59 sekund— Nie martw się — powiedział. — Nawet jeśli będzie w złym humorze, nawet jeśli odwróci się ode mnie plcami… nigdy jej nie opuści
39:1039 minut, 10 sekundJego głos został złapany.— Bardzo ją kocham.Cemil patrzył na niego długo i późno. Mogło się zdarzyć, że to nie są słowa wypowiedziane z litości, albo w chwili wzruszenia
39:2539 minut, 25 sekundWidzieć tego mężczyznę, czego przez tyle miesięcy się bał — prawdę
39:3439 minut, 34 sekundy— Obiecujesz, szwagrz?.Cihan bez chwili wahania:.— Obiecuję.Za uchylonymi drzwiami Hancer przekazuje każde z tych słów
39:4739 minut, 47 sekundKażdy wnikał w nią głęboko, rozpalając serce i straszny strach, bo tam, gdzie jest wielka miłość, zawsze rodzi się także przed jej pojawieniem się
40:0040 minutAle w tej chwili nie było miejsca na wątpliwości. była tylko ulga. Tylko wdzięczność
40:0940 minut, 9 sekundTylko ?
40:2240 minut, 22 sekundyPrzez chwilę kontrolującą w oknie, za które kryje się nocne niebo. Świt rozjaśniał świat bardzo ostrożnie, można się spłoszyć kruchego cudu, który uruchamia się tej nocy
40:3640 minut, 36 sekundW rezydencji, w schronisku Nusreta, w sercu Beyzy iw szpitalnym korytarzu, jednocześnie, powstają decyzje, które są oddzielone od losy tej rodziny
40:4840 minut, 48 sekundJedni próbowali ratować życie. Inni pozostałe projekty, jak je zniszczyć. Jedni odkrywali w sobie kobiety
40:5840 minut, 58 sekundInni pogrążali się coraz głębiej we własnej ciemności.Ale tego ranka najważniejsze było jedno: Cemil charakterystyczny dla ataku
41:0941 minut, 9 sekundSinem po raz pierwszy stanęła na przeciw swojemu lękowi. A Cihan wypadł, który stał się całością, co dopiero nadejść
41:2241 minut, 22 sekundyBo ewentualnie jedna noc wystarczająca, by człowiek przestał być tym, kim był wczoraj. Czasami jedno rozwiązanie może pomóc w utrzymaniu życia
41:3341 minut, 33 sekundyA miejsce jedno, oznaczane szeptem w szpitalnej sali, jest silniejsza niż cała reszta, świat, który rzucają pod nogi dwojgu ludzi, mimo że wszyscy wybrali siebie
41:4841 minut, 48 sekundJeśli chcesz, możesz od razu napisać dodatkową część 64 w tym samym stylu — jeszcze bardziej dramatyczną i intensywną