
Hancer i przełomowa miłość Cihana: Czy przetrwać rodzinną intrygę i dramatyczne pojawienie się Mine?
0:2020 sekundSzpitalne korytarze pełne lęku, mroczne tajemnice luksusowej rezydencji i desperackiej walki o ocalenie dziecka – przed nami epizod, w którym występują przywódcy zenitu
0:3434 sekundyPodczas gdy Hancer czuwa przy rannym Cemilu, zalewając się łzami bezsilności, w cieniu wielkiej fortuny Mukadder snuje sieć intrygi, która kieruje Beyzę na skraj obłędu
0:4949 sekundPrawdziwy koniec gry w środku nocy: czy Sinem ataku kraść mała Mine z rąk tajemniczych porywaczy i ucieczka z mrocznej chaty w lesie? Gdy pojawia się między Cihanem a Enginem, a na jaw wychodzą kolejne szczegóły tajemniczego kontraktu, dochodzi do spotkań, na które wszyscy czekająli
1:121 minuta, 12 sekundCzuły gest Cihana w kawiarni i jego spojrzenie prosto w oczy Hancer może zmienić wszystko
1:211 minuta, 21 sekundCzy to początek nowego sojuszu, czy tylko cisza przed nadchodzącą burzą, która zniszczyła rodzinę?
1:301 minuta, 30 sekundNapięcie między Cihanem a Hancer rośnie z każdą minutą! Jeśli wiesz, co się stało, gdy używasz ich w restauracji? Dołącz do naszej społeczności, subskrybując kanał już teraz! Napisz też w komentarzu, co sądząc o geście Cihana – czy Hancer polecił mu zaufać?
1:531 minuta, 53 sekundySzpitalne światło zawsze w czymś sobie nieludzkim. Były zbyt jasne, zbyt chłodne, zbyt obojętne wobec bolu, który rozgrywał się pod każdą noc
2:072 minuty i 7 sekundOświetlały tak samo tych, którzy czekają na cud, jak i tych, którzy dopiero zaczynają rozumieć, że cud może nie nadejść
2:182 minuty i 18 sekundTej nocy korytarze pachniał dezynfekujące, gorzką kawą z automatu i lękiem — lękiem tak gęstym, że niemal można było przejść do zagrożenia
2:312 minuty, 31 sekundHancer szła nim, niezbędnym, niezbędnym ruchem gomgłowym, który został wprowadzony przed wystąpieniem
2:402 minuty i 40 sekundPadły jej na ramiona w lekkim nieładzie, oddech uderzony urywany, a uderzenia drżały tak proste, że kilka razy uderzyło w je w ataku, przez zapanowanie nad własnym ciałem
2:562 minuty, 56 sekundNie powtarzanie już, ile razy po drodze powtarzała w myślach jedno i do samego zdania: niech tylko żyje, niech tylko żyje
3:073 minuty, 7 sekundWszystko inne można było później. Krzywdy, nieporozumienia, niedopowiedziane słowa
3:163 minuty i 16 sekundAle życie codzienne się wymknąć, niczego nie można znaleźć już w produkcie.Kiedy tylko się pojawia w zestawie towarów, z zestawu słuchawkowego natychmiast wstał Derya
3:303 minuty, 30 sekundNa jej twarzy nie było już zwyczajowej pewności siebie. Działa tylko, bezsenność i ten rodzaj substancji, który sprawia, że człowiek wygląda, jakby postarzał się o kilka lat w jedną noc
3:473 minuty, 47 sekund— Hancer… — wyszeptała, podchodząc do niej szybko. — kierownik jesteś.— Co z nim? — podjęcie działania od razu, niewykonanie sił na powitaniu
4:004 minuty— Powiedz mi prawdę. Nie próbuj mnie uspokajać. Co z Cemilem?.Derya obowiąza usta, ale przez chwilę nie padło ani jedno słowo
4:134 minuty, 13 sekundTo milczenie zabolało bardziej niż jakakolwiek reakcja. Hancer od razu złapał ją za przedramię
4:224 minuty, 22 sekundy— Derya!.— Lekarzeóiwią, że najgorsze minęło… ale ostatecznie jest słabe — wydusiła w końcu
4:324 minuty, 32 sekundy— Stracił dużo krwi. Uderzenie w prąd elektryczny. Ruszam. Jeszcze nic nie jest pewne
4:424 minuty, 42 sekundyNa te słowa Hancer zamknęła oczy. Nie zapłakała od razu. Był taki rodzaj, który nie został wywołany natychmiast — najpierw otrzymał powietrze, potem został wymieniony, a dopiero później pozwolił oczom się zastąpić
5:005 minutOparła o ścianę, nagle cały ten sterylny szpital, który wirował.
5:125 minut, 12 sekund— Nie było mowy o pozostawieniu samego. — To nie twoja wina — Derya z zaskakującym skutkiem
5:225 minut, 22 sekundy— Nie waż się teraz brać na siebie więcej, niż już niesiesz.Właśnie następnie następuje ich wystąpienie Cihan
5:325 minut, 32 sekundyNie poszedł do przodu. Był zbyt opanowany, przez biec, zbyt dumny, przez okazywać chaos
5:415 minut, 41 sekundAle jego twarz zdradziła wszystko do, czego nie cówił. Zaciśnięta szczęka, poważne spojrzenie, cienie pod oczami
5:525 minut, 52 sekundyWygląda jak człowiek, który od kilku godzin nie pozwala sobie ani na słabość, ani na spokój
6:016 minut, 1 sekunda— Lekarz zaraz wyjdzie — powiedział znanym tonem. — Poczekajmy na dokładniejsze informacje
6:116 minut, 11 sekundHancer uciekła się do niego. — Jak mam czekać? — ustaleniaa z drżeniem w głosie
6:206 minut i 20 sekund— Powiedz mi, Cihan, jak mam czekać, kiedy mój brat leży tam za drzwiami, a ja nie wiem, czy rano jeszcze będę otrzymywał jego głos?
6:336 minut i 33 sekundyCihan został wydany na nią długo, każde każde rozważenie. — Tak samo jak wszyscy tutaj — powiedział w końcu ciszej
6:446 minut, 44 sekundy— Oddychając. I nie został wprowadzony, aby strach został odebrany nam rozsądek.To zabrzmiało surowo, ale w jego obecności było coś zupełnie innego
6:576 minut, 57 sekundCoś miękkiego, uważnego, wrażliwego. Hancer do pozostałościa. W innym miejscu może zostać dostarczone
7:087 minut, 8 sekundAle tej nocy nie doszło do zagrożenia. Z sali obok młodej pielęgniarki z karty ręcznej
7:187 minut i 18 sekundCała trójka natychmiast naprawić się ku niej. Dziewczyna pełna na zmęczoną, lecz eliminowana
7:287 minut, 28 sekundTaki sam ton mógłby wystąpić wobec wszystkich rodzin na wszystkich korytarzach
7:367 minut, 36 sekund— Otrzymał odebrane wnioski — powiadomienie. — Parametry są stabilniejsze niż wcześniej
7:457 minut i 45 sekundDelikatny jednak o spokój. Tylko jedna osoba może wejść na kilka minut. Pacjent nie powinien się denerwować
7:557 minut, 55 sekund— Ja wejdę — natychmiast.Pielęgniarka skinęła głową. — Proszę tylko, że to ma być natychmiastowe miejsce
8:078 minut, 7 sekundOn naprawdę potrzebuje odpoczynku.Kiedy odeszła, przez chwilę zapanowała cisza. Hancer ścisnęła, następujące pytanie: ich drżenie
8:218 minut, 21 sekundCihan wydany na nią.— Uspokój się, zanim wejdziesz — wydany przed chwilą
8:318 minut, 31 sekund— Jeśli zobaczysz cię w takim stanie, sam się załamie. — A jeśli to ostatni raz, kiedy go zobaczysz? — rozwiązanie nagle
8:428 minut, 42 sekundyTo pytanie zawisło między nimi jak pęknięta nic. Derya usuwania twarzy. Cihan przez kolejne niedzieli
8:538 minut, 53 sekundy— To nie będzie ostatni raz — udostępnienie w końcu, a jego głos zasłyszany tak, automatycznie dostępny z Lossem jakiegoś prywatnego systemu
9:059 minut, 5 sekund— Nie pozwolę na to.Nie kwestionuję, czy cówił o Cemilu, o niej, czy o wszystkim naraz
9:149 minut i 14 sekundAle te słowa podtrzymane przez kilka oddechów. Wystarczyło, aby ruszyć w stronę sali
9:249 minut, 24 sekundyW środku panował półmrok. Aparatura cicho pikała, kroplówka rzucała długi cień na ścianę, a na szpitalnym statku leżał Cemil z obandażowaną głową, blady, osłabiony, a jednak przytomny
9:419 minut, 41 sekundKiedy użyj Hancer, coś w jego twarzy od razu się uwolniło. Gdyby samo jej wejście było dla niego silniejszym lekarstwem niż wszystkie utracone mu krople
9:559 minut, 55 sekundHancer siedziała przy nim i przez chwilę nie była w stanie powiedzieć. Tyle godzin grozy, tyle wyobrażeń o strasznym, tyle słów opisanych w ciszy — wszystko to pękło w niej naraz
10:1010 minut, 10 sekundOparła światło o jego pierś i rozpłakała się tak, jak płaczą dzieci: bez godności, bez hamulców, z całą bezsilnością świata
10:2210 minut, 22 sekundyCemil usunął z trudem ręki i położył ją na jej włosach.— Hej… — szepnął. — Nie tak mocno, bo jeszcze naprawdę uwierzę, że umieram
10:3510 minut i 35 sekundPodejdź do przodu, oburzona przez łzy.— Nie żartuj! Nawet nie próbuj żartować z takich rzeczy!
10:4510 minut i 45 sekundUśmiechnął się słabo.— W takim razie wszystko jest dobrze. Skoro jeszcze masz siłę się na mnie złościć, to znaczy, że nie jest z tobą tak źle
10:5810 minut, 58 sekund— Ze względu na? — wyszeptała. — Cemil, ja prawie umarłam ze strachu. Kiedy usłyszałam, co się stało… kiedy usłyszałeś krew na twojej koszuli… pomyślałeś, że już nigdy…
11:1411 minut, 14 sekundGłos jej arbitra. Cemil ścisnął jej dłoń.— powiedział na mnie.Spojrzała, choć oczy uderzyły zamglone
11:2511 minut i 25 sekund— Żyję — powiedział cicho. — Jestem tutaj. Jeszcze się mnie tak łatwo nie pozbędziesz
11:3411 minut i 34 sekundy— Nie ców tak, jakbyś zrobił mi łaskę — wyszeptała przez łzy. — Ty nie możesz. Ty naprawdę nie potrzebujesz, co by było, gdybyś wystąpił
11:4711 minut, 47 sekundCemil przez chwilę, oglądając ją z powagą, która nie jest dostępna wcześniej w żartach
11:5611 minut, 56 sekund— więcej sensu, niż myślisz. I właśnie dlatego chcę, żebyś mnie teraz wysłuchała
12:0512 minut i 5 sekund— Najpierw ty mnie — przerwała mu nagle. — Mam tego, że wszyscy decydują, milczą, ukrywają prawdę, a potem każą mi być
12:1912 minut i 19 sekundJa nie chcę być silna! Chcę tylko, żebyś wyzdrowiał. Chcę prowadzić zwyczajnego dnia, do zwyczajnej rozmów, do chwili, kiedy się ze mną ze kłóci się o rzeczy, które nie mają znaczenia
12:3512 minut i 35 sekundChcę znowu hook się na ciebie gniewać za to, że wychodzisz bez słów. Chcę cię widzieć, słyszećsz? Chcę cię widzieć jutro, pojutrze, za miesiąc, za rok…
12:4912 minut, 49 sekundJej słowa rwały się, ale dalej, pozornie się, że przestanie działać, szpitalna cisza znowu przywoła najgorsze obrazy
13:0113 minut, 1 sekundaCemil słuchał bez jednego słowa, z dłonią na jej nadgarstku, jakby przez dotyk, który można uzyskać przy sobie
13:1213 minut, 12 sekund— Gdybyś straciła, nie wybaczyłabym sobie niczego — dokończyła szeptem. — Ani jednej minuty, ani jednego ostrego słowa, ani jednej chwili, kiedy nie było obok
13:2613 minut, 26 sekundCemil westchnął lekko.— Hancer… my oboje zbyt często myślimy, że mieliśmy czas później
13:3613 minut, 36 sekundPóźniej przeprosić. Możliwość późniejszego wykonania. Później powiedziałem, co naprawdę czuję. Później nie jest obiecane
13:4713 minut, 47 sekundJej serce ścisnęło się jeszcze.— Nie ców tak, proszę.— powiedział — a jego głos stał się poważniejszy
13:5813 minut, 58 sekund— Bo dziś nie powiem ci tego, co ważne, to znowu wszyscy będą żyli półprawdami
14:0714 minut, 7 sekundA ja mam fałszywe półprawdy.Na korytarzu Cihan odsunął się kilka kroków od Deryi. Ustawiony przy oknie, dotyczący nocnego światła miasta, lecz w rzeczywistości analizował coś innego, niż krajobraz za szybą
14:2514 minut, 25 sekundDerya zauważyła mu się z uwagą. Znała dziesięć wyrazów jego twarzy. To nie była zwykła troska o chorego
14:3514 minut, 35 sekundTo było skupienie człowieka, który układał plan. — Wiesz już, że to nie był przypadek — cicho
14:4514 minut i 45 sekundCihan nie zaprzeczył.— Za dużo zbiegów okolicznościowych. Za dużo dziwnych rozwiązań. Za dużo nerwów w rezydencji jeszcze zanim przyjechała policja
14:5814 minut, 58 sekund— Myślisz o Beyzie?.Odmówiłem od okna.— Myślę o wszystkich. O tych, którzy się boją
15:0915 minut, 9 sekundO tych, którzy milczą za długo. I o tych, którzy są zaangażowani, że nic do nich nie prowadzi
15:1815 minut, 18 sekundDerya skrzyżowała szlak. — Jeśli naprawdę jest czymś pierwotnym, Hancer nie może się teraz znaleźć
15:2815 minut, 28 sekundNie w takim stanie.— Wiem — krótko. — Ale nie będę jej okłamywać bez końca
15:3715 minut, 37 sekund— Siebie? — rozwiązanie nagle. — Siebie też nie widzisz okłamywał?.Spojrzał na nią ostro
15:4715 minut, 47 sekund— O czymóisz?.Derya zawahała się tylko przez chwilę.— O tym, że często Hancer tu przyjeżdża, patrzysz tylko na nią
15:5915 minut, 59 sekundO tym, że gdy pielęgniarka powiedziała, że może wejść tylko jedna osoba, twoja twarz, tak, jakbyś sam mógł przyjść do niej
16:1116 minut, 11 sekundO tym, że sprawdzasz wszystko wokół, bo jednej rzeczy nie można kontrolować
16:2016 minut, 20 sekundCihan milczał przez kilka sekund.— To nie jest pora, że na takie rozmowy. — Właśnie to jest ta pora — jest wydzielana spokojnie Derya
16:3216 minut, 32 sekundy— Bo człowiek, kiedy staje się pod ścianą, nagle rozumie, czego tak naprawdę się boi. Lubię nie boisz się tylko o Cemila
16:4316 minut, 43 sekundyCihan rozwiązania, ale tym razem nie z gniewem. Raczej z czymś, co przypominało zmęczoną kapitulację
16:5316 minut, 53 sekundy— Boję się, że za poznane później, co powinienem był wiedzieć wcześniej — powiedział w końcu tak cicho, że niemal szeptem
17:0417 minut, 4 sekundyDerya patrzyła na niego jeszcze chwilę, po czym przeskoczyła głowę.— To nie trać czasu
17:1317 minut, 13 sekundW tym samym czasie, daleko od szpitalnych świateł, w luksusowej rezydencji nocnej zupełnie inny smak
17:2317 minut, 23 sekundyPachniały drogimi perfumami, wypolerowanym drewnem i paniką ukrytą pod warstwą elegancji
17:3217 minut, 32 sekundyBeyza chodziła po korytarzach jak uwięzione zwierzę, od okien do drzwi, od drzwi do lustra, od lustra ponownie do okna
17:4217 minut, 42 sekundyKiedy pojawia się podjeżdżający pod dom czarny samochód, jej twarz momentalnie zbladła
17:5117 minut, 51 sekund— Nie… nie teraz… — wyszeptała.W jadalnia jadalnia Fadime z drugą kobietą nakrytą do stołu
18:0118 minut, 1 sekundaTalerze brzędczały cicho, sztućce układane równo, zwyczajny posiłek gomgł pozostałości pozostałości w domu, który od środka pękał
18:1318 minut, 13 sekundPrzystolony już Mukadder z miną królowej, która nie jest zwyczajna złych wiadomości
18:2218 minut, 22 sekundyObok niej Sinem i Engin, każde zamknięte w myślach.Beyza zapłonu
18:3118 minut, 31 sekundZdenerwowanie wypisane na twarzy tak wyraźnie, że nawet Fadime uniósł znak znad serwetek
18:4118 minut, 41 sekundTuż za nią wyszedł Cihan. Jego połączenie jest natychmiast dostępne w środowisku
18:5018 minut i 50 sekundMukadder uniósł brodę.— Nareszcie. Może ktoś w tym domu raczy minął, dlaczego wszyscy mogą się tak, jakby nadciągała katastrofa?
19:0319 minut i 3 sekundyCihan wyciekł na nią chłodno.— Bo katastrofa już się wydarzyła. A teraz wystąpimy, kto do niej doprowadził
19:1419 minut, 14 sekundSinem drgnęła. Beyza zacisnęła miejsce na telefon tak mocno, że aż pobielały jej knykcie
19:2319 minut, 23 sekundy— Uważaj na ton — warknęła Mukadder. — Nadal jesteś w moim domu.— W domu, w którym występuje za dużo rzeczy dzieje się bez mojej wiedzy — Cihan
19:3619 minut, 36 sekund— To się skończyło.Beyza zerwała się natychmiast natychmiast, gdy wyszedł z jadalni. Poszła za nim, a postępowanie wybiegła, gnana strachem większy niż rozsądek
19:5019 minut, 50 sekundDo pierwszego pustego pokoju i od razu wykręciła numer Yoncy.W kuchni Yonca nalewała właśnie kawa zpadł ekspresu, gdy telefon zawibrował na blacie
20:0320 minut i 3 sekundyWidząc imię Beyzy, przewróciła się oczami, ale odebrała.— Co znowu?.— Wszystko się sypie! — syknęła Beyza, odchodząc po pokoju
20:1520 minut i 15 sekund— Na coś wie. Nie wiem ile, ale coś wie. Patrzył na mnie tak, jakby….— Uspokój się — przerwała jej Yonca chłodnym tonem
20:2720 minut, 27 sekund— Panika jest pierwszą czynnością, która ujawniła winnych. Aby zapewnić, że nikt niczego nie połączy!
20:3920 minut, 39 sekund— A ty wystąpiłeś tylko jedno zadanie: normalnie.— Normalnie? — Beyza niemal się zaśmiała, ale był to śmiech bliskiej histerii
20:5120 minut, 51 sekund— Cemil ledwo uszedł z życia, Cihan chodzi po domu jak prokurator, a ty każesz mi być normalna?
21:0121 minut, 1 sekundaYonca odłożyła filiżankę.— Posłuchaj mnie bardzo źródłowego. Nie potrafisz się do niczego
21:1021 minut, 10 sekundNie dzwonisz więcej przy ludziach. Nie płaczesz. Nie uciekasz. Przede wszystkim nie patrzsz na Cihana tak, jakby ktoś powiedział prawdę
21:2221 minut, 22 sekundy— A jeśli zna?.— To tym bardziej nie wolno ci się załamać.Do kuchni z wyjścia Nusret
21:3121 minut, 31 sekundzastosowanie na Yoncę z niepokojem, jej napiętą twarz i uywane gesty.— Ponownie Beyza? — domyślał się
21:4121 minut, 41 sekundYonca połączeniea połączenie i westchnęła ciężko.— Ona zaraz sama się pogrąży.Nusret podszedł bliżej
21:5121 minut, 51 sekund— Nie jesteś za nią odpowiedzialny.— Niestety, trochę jestem.— To przestań ratować wszystkich dookoła i choć raz pomyśl o sobie — powiedział z niespodziewaną odpowiednioą
22:0522 minuty, 5 sekund— Nerwy do naprawy nie.Spojrzała na niego. Dziesięć spokoju w jego głosie, na którym jest bezpieczna woda na rozpaloną klawiaturę
22:1722 minuty, 17 sekund— przeniesiony cimàwić.— Wcale nie łatwo. Po prostu wiem, że kiedy człowiek wpada w panikę, zaczyna popełniać błędy
22:2822 minuty, 28 sekundA tej błędów nocy może kosztować za dużo.Yonca wykonać się blado. — Czy zawsze musisz być rozsądniejszy ode mnie?
22:3922 minuty, 39 sekund— urządzenie musi — urządzenie z lekkim uśmiechem.Tymczasem w szpitalu, czas inny. Nie według zegarów, lecz według informacji, kroki lekarzy i oddechów tych, którzy czekają
22:5522 minuty, 55 sekundCihan zostało pominięte z powodu zastosowania kubków wody i jednego Deryi. Właśnie kontynuowali korytarzem Engin i Yasemin
23:0623 minuty, 6 sekundObecność Yasemin miała coś, czego do tej pory brakuje — ludzkie ciepło niezwiązane z kalkulacją
23:1623 minuty, 16 sekund— Jak się czujesz? — usłyszała cicho.— Stabilniej — a Derya. — Ale nie wiadomo, co będzie dalej
23:2723 minuty, 27 sekundYasemin siedziała obok niej i ścisnęła jej dłoń.— To już dużo. Czasami wystarczy jedno powiadomienie, aby móc noc
23:3923 minuty, 39 sekundEngin natomiast od razu odciągnął Cihana na bok i zaraz mu niebieską teczkę. Wygląda niewinnie, a przecież obaj są, że jej zawartość może przesądzić o dostawie
23:5423 minuty, 54 sekundy— To są dokumenty — powiedział Engin pominięty. — Jeśli sprawa przybierze oficjalne naprawy, należy natychmiast
24:0524 minuty, 5 sekundZeznania, złącza, dostęp do monitoringu, pełnomocnictwa. Jeśli chcesz chronić Hancer i Cemila, nie możesz zwlekać
24:1824 minuty, 18 sekundCihan przerzucił kilka stron.— A jeśli podpiszę, nie będzie już odwrotu.— Nie ma odwrotu od chwili, kiedy krew pojawi się na szpitalnej stacji — transport Engin
24:3224 minuty, 32 sekundy— Jest tylko wybór: albo uprzedzisz ruch przeciwnika, albo będziesz gasił pożar, który ktoś inny rozniecił
24:4224 minuty, 42 sekundyCihan pozostałości teczki.— Nie chcę mieszania Hancer w prawnych wojnach. — A myślisz, że ona już nie jest w to wmieszana? — podjął Engin ostro
24:5424 minuty, 54 sekundy— Wszystko wokół niej. Wokoł Cemila. Wokół tego, co dotyczy, a czego jeszcze nie można
25:0425 minut, 4 sekundyNa te słowa Cihan zamilkł. Ważne, że Engin ma rację. Tylko że racja nigdy nie była idealna
25:1425 minut, 14 sekundW tym czasie w sali Cemil trzymany za rękę.
25:2525 minut, 25 sekund— Cokolwiek się wydarzy, nie możesz ufać wszystkim, którzy zostaną wykorzystani
25:3425 minut, 34 sekundyCzasami najgroźniejsi są właśnie ci, którzy cówią najciszej.Hancer otarła łzy.— O kim cówisz?
25:4425 minut, 44 sekundyUśmiechnął się smutno.— Wciąż taka sama. Zawsze od razu od razu poinformujesz administratora.— Bo mam zagadek, Cemil
25:5525 minut, 55 sekund— Wiem. I dlatego cówię ci tyle, ile mogę teraz powiedzieć. Uważaj na ten dom. Uważali się na ludzi, którzy nagle się zbyt troskliwi
26:0826 minut, 8 sekundI usłyszałsz o Mine… nie wierz od razu w pierwszej wersji.Hancer zamarła
26:1726 minut, 17 sekund— Co Mine ma z tym związane?.Cemil zawiesza działania na chwilę, jakby już samo to dotyczyło zbyt wielu energii
26:2926 minut, 29 sekund— Jeszcze nie wszystko wiem. Ale czuję, że to nie są główne sprawy. Dziesięć chaosu nie zaczęło się dzisiaj
26:3926 minut, 39 sekund— musisz powiedzieć, że ktoś cię skrzywdził, żeby… uderzyć także w nią?.— Chcę ci powiedzieć, że ktoś liczy na nasz strach —
26:5226 minut, 52 sekundy— A jeśli wystąpią tylko pod wpływem zagrożenia, przegramy. Hancer zbliżył się bliżej
27:0127 minut, 1 sekunda— Nie przegramy. Słyszysz mnie? Nie pozwolę na. Ale ty też mi coś obiecaj. Nie odejdziesz
27:1127 minut, 11 sekundNie pozostawia mnie samego z tym wszystkim.W jego obecności pojawiają się uczucia emocjonalne
27:1927 minut, 19 sekund— Gdybym miał wybór, nigdy nie zostałby zastosowany. Te słowa mają wpływ, niż można to zastosować
27:2927 minut, 29 sekundOpublikowano, przez świeże łzy.Później, gdy Yasemin wyszedł z sali, a Hancer zadziałał na korytarzach, w chwili, gdy z pozoru był tylko zwykłym spotkaniem, aw rzeczywistości, w której zastosowano kontrolę nocy
27:4827 minut, 48 sekundYasemin przytuliła ją serdecznie, Hancer a tym samym gestem, wdzięczny za wewnętrzne ogrzewanie
27:5827 minut, 58 sekundA potem doszło do zdarzenia i wypadła spojrzenie Cihana.Nie było w nim ani pośpiechu, ani przypadku
28:0828 minut, 8 sekundPatrzył na nią tak, jak patrzy na kogoś, czy cierpienie odczuwa się natychmiastowo
28:1628 minut, 16 sekundKażde jej drgnienie przenikało prosto do niego. Hancer pozostał. Nie umiał wykryć
28:2628 minut, 26 sekundTyle razy między nimi, gniew, niedopowiedzenia. A jednak tej nocy, której nie ma już mocy, że jest to tylko zwykła troska
28:3928 minut, 39 sekundCihan działa ledwie dostrzegalnie. W tym jednym, delikatnym ruchu było więcej niż w dziesięciu słowach
28:5028 minut, 50 sekundEngin wszystko i od razu do zrozumienia. Ale nic nie powiedział.Noc robi się coraz głębsza
29:0029 minutW rezydencji Mukadder odbiera telefon od człowieka, który brzmi natychmiast, wyraz jej twarzy
29:1029 minut, 10 sekundJeszcze przed usprawnieniem włosów przed lustrem z godnością kobiety przyzwyczajonej do kontroli
29:1929 minut, 19 sekundTeraz z trudem łapała oddech. — Co pan powiedział? — wyszeptała. — Proszę powtórzyć
29:2829 minut, 28 sekundPo drugiej stronie zapadła krótka cisza, a potem padły słowa, które zmroziły jej krew
29:3629 minut, 36 sekundNie walczył już tylko o stan Cemila. Chodziło o coś, co zabezpieczenie przed lawinę.Do pokoju wbiegowego Sinem w bordowym hidżabie
29:4829 minut, 48 sekund— Czy stało się? Dlaczego tak wyglądasz?.Za nią znajduje się Fadime i Gulsum. Trzy trzy spojrzenia na Mukadder z rosnącym źródłem prądu
30:0230 minut, 2 sekundy— Proszę coś powiedzieć! — za podstawową Sinem. — Czy do szpitala? Czy ktoś umarł?
30:2230 minut, 22 sekundy— Nikt nie umarł — powiedział ostro. — I bylibyśmy, gdyby nie była szerzej plotek, zanim sama zrozumiem, co się dzieje
30:3330 minut, 33 sekundyAle Sinem było już zbyt roztrzęsione. Później, gdy została sama w kuchni z Fadime i Gulsum, wylała z siebie cały strach
30:4530 minut, 45 sekund— Czuję, że coś jest bardzo nie tak — cówiła, wychodząc nerwowo od stołu do lodówki
30:5430 minut, 54 sekundy— To nie chodzi tylko o Cemila. Oni wszyscy coś przede wszystkim wyróżniają. Beyza jest przerażona
31:0431 minut, 4 sekundyMukadder odbiera tajemnicze telefony. A teraz jeszcze Mine… nikt nie cówi o Mine tak, jak powinien
31:1431 minut, 14 sekundFadime uruchomione na Gulsum sumaryczne.— Sinem, kiedy człowiek jest uruchamiany, rozpoczynają się elementy, które mogą nie zostać połączone
31:2631 minut, 26 sekund— A może właśnie są! — wybuchła. — Może tylko ja mam powiedzieć to!.Gulsum nalała jej ciepłego mleka
31:3731 minut, 37 sekund— Najpierw wyj. Potem się pakietj. W tej kategorii.Mimo obowiązujące te słowa na chwilę rozbroiły atmosferę
31:4731 minut, 47 sekundSinem nawet parsknęła przez łzy.W szpitalu Derya jest umiejscowiona telefoniczna, tworząc informując, że nie wraca tej nocy do domu
32:0032 minutyHancer następa obok niej na ławce, wyczerpana, ale dziwniejsza po odpadnięciu z bratem
32:0932 minuty, 9 sekundEngin i Cihan stali kilka kroków dalej z kawą w dłoniach. — Nie można uzyskać na dwóch krzesłach jednocześnie — powiedział Engin półgłosem
32:2132 minuty, 21 sekund— Albo doszło do ustalenia w sprawie dokumentów, albo dalej liczy się, że wszystko samo się ułoży
32:3132 minuty, 31 sekund— A jeśli prawda rozbije nie tylko ten dom, ale też ją? — zastosowanie Cihan, indywidualne przed sobą
32:4032 minuty, 40 sekundEngin wydany na Hancer.— Czasami właśnie jest jedyną rzeczą, która może być człowiekiem ocalić
32:5032 minuty, 50 sekundPo chwili Derya minęła ich, a Cihan został sam. Usiadł ciężko na ławce, przetarł twarz dłonią i po raz pierwszy tej nocy nie jest człowiekiem dowodzącym, lecz jak ktoś, kto dźwiga zbyt wiele naraz
33:0833 minuty, 8 sekundniedostępny telefon. Ertugrul pytał o szpital, o Cemila, o Hancer. Cihan swobodnie, ale gdy powiedział: „Hancer czuje się lepiej”, sam usłyszał, jak bardzo ta troska wybrzmiewa w jego głosach
33:2633 minuty, 26 sekundJeszcze później, gdy noc nad miastem jest niemal granatowa, Hancer wyszedł mu na przeciw w korytarzach
33:3533 minuty, 35 sekundByli na chwilę sami. Tylko kroki pielęgniarek, ciche szmery aparatury i oni dwa pośrodku szpitalnej ciszy
33:4633 minuty, 46 sekund— odpowiedział ci — powiedziała pierwsza. — Za wszystko, co zrobiłeś. Za to, że tu jesteś
33:5633 minuty, 56 sekundZa to, że nie umożliwiłeś mi się rozsypać. Cihan wydostaje się na nią długo.— Jeszcze się rozsypiesz — rozkłada się
34:0734 minuty, 7 sekund— Ja też będę w porządku. Nie musisz być silna przez cały czas.Uśmiechnęła się smutno
34:1634 minuty, 16 sekund— Wszyscy są dokładnie wyjaśnieni. — Wszyscy się mylą.Te dwa słowa dotknęły jej bardziej niż określone, określone
34:2834 minuty, 28 sekundPrzez chwilę milczeli, a cisza między nimi nie była niezręczna. było pełne. — Wszystko się ułoży — powiedział w końcu
34:3934 minuty, 39 sekund— Wezmę to na siebie.— Nie możesz brać na siebie całego świata — wyszeptała.— Tego nie
34:4834 minuty, 48 sekundAle można zastosować na siebie twój strach.Jej oczy zaszkliły się ponownie. Aby coś zrobić, ale nie można
34:5934 minuty, 59 sekund— Chodź — powiedział po chwili ciszej. — Napijmy się kawy. Skorzystaj na chwilę, wyjdźmy z tego korytarza
35:0935 minut, 9 sekundUsiedli później na tarasie małej kawiarni przy szpitalu. Nocne miasto mieniło się światłami, a między nimi parowały dwa gliniane kubki
35:2135 minut, 21 sekundHancer wsypała cukier do pojemnika, lecz kiedy została przygotowana po łyżeczce, Cihan delikatnie położona na dłoni
35:3235 minut, 32 sekundyZamarła.To nie był gest namiętny. Był dużo bardziej szkodliwy. Był czuły. Bezbronny
35:4235 minut, 42 sekundyPrawdziwy. — Nie jesteś sama — powiedział cicho, nie cofając się ręką. — Cokolwiek się wydarzy, nie opuszczę cię z tym
35:5335 minut, 53 sekundyHancer wydziela się mu prosto w oczy. W tej chwili natychmiastowej, że największy lęk nocy nie dotyczy tylko braku brata
36:0436 minut, 4 sekundyChodziło też o wszystko to, co zaczęło rodzić się w niej wobec mężczyzny siedzącego na przeciw
36:1336 minut, 13 sekundO rezerwach, które są zarządzane w najmniejszych momentach. O bezpieczeństwo, jakie czuła wtedy, gdy jego dłoń spoczywa na jej dłoni
36:2636 minut, 26 sekundO tę niebezpieczną myśl, że z nim nawet najciemniejsza noc może stać się do wzniesienia
36:3436 minut, 34 sekundy— Cihan… — wyszeptała. — Wiem — choć nie powiedział nic więcej. Może rzeczywiście wiedział
36:4536 minut, 45 sekundMoże tej nocy wszyscy po raz pierwszy przestali się szukać. W szpitalnym korytarzu, w ciemnej rezydencji, przy telefonach pełnych szeptów i dokumentach ukrytych w niebieskiej teczce — pojawiająca się prawda
37:0237 minut, 2 sekundyJedni się jej bali. Inni próbowali ją powstrzymać. A jeszcze inni, choć dotknięci i wyczerpani, zaczynali rozumieć, że tylko ona może ich zastosować
37:1637 minut, 16 sekundDaleko stąd, w mroku drewnianej chaty iw rozpaczy Sinem, w panice Beyzy i chłodzie Yoncy, w drżących ramionach Mukadder i milczeniu Engina, zbierały kolejne zagadnienia tej samej historii
37:3237 minut, 32 sekundyHistorii, która nie została już rozpoznana ukryta.Ale tej jednej nocy, zanim pojawił się pierwszy atak, zanim czyjekolwiek sekrety zostały nazwane po administratorze, jeszcze chwilę później
37:4837 minut, 48 sekundChwila, której brat żył, siostra mogła wystąpić za rękę, a dwa ludzie zostali naprzeciw siebie przy gorącej kawie, nie odrywając od twojego wzroku, dwa razy między drugim spojrzeniem, które zostało określone przez coś innego niż słowa
38:0638 minut, 6 sekundHancer nie wymaga jeszcze, jak wiele będzie wymaganych, zanim naprawdę zrozumiesz własne serce
38:1638 minut, 16 sekundCihan nie wiedział, ile będzie dostarczone do przechowywania, które będzie dostępne bez klucza
38:2538 minut, 25 sekundAle tej nocy osobno jedno: od tej chwili już nie będzie takie jak wcześniej
38:3338 minut, 33 sekundyA szpitalne światła świeciły chłodno i obojętnie, nadal nie zrozumiałe, że pod ich blaskiem zaczynała się historia, która była oddawana losy wszystkich