
Witajcie, drodzy polscy widzowie! Oglądacie obecne odcinki i wciąż łapiecie się za głowę przez chłód oraz dystans między Cihanem i Hançer? Trzymajcie się mocno foteli, bo dziś zabiorę was w prawdziwy skok do przyszłości – prosto do 188. odcinka. Ta historia dosłownie zmiażdży wam serca!

Zanim przejdziemy do dramatu, musicie poznać dwie wstrząsające prawdy. Zapomnijcie o wymuszonym kontrakcie – Cihan i Hançer są już w sobie zakochani do szaleństwa. A co najpiękniejsze… Hançer spodziewa się dziecka! Tak, oboje przeżywają najcudowniejszy czas, z niecierpliwością czekając na swoje maleństwo. Ale tragedia zawsze puka w najmniej spodziewanym momencie.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Głodna przyszła mama znajduje na klamce swojego domu słodkie bułeczki. Przekonana, że to prezent od brata, Meliha, zaczyna je jeść z prawdziwym apetytem. Nie ma pojęcia, że z każdym kolejnym kęsem połyka śmierć. Ktoś zastawił na nią okrutną pułapkę. Trucizna uderza z przerażającą siłą.

Rozdzierający ból, zimny pot i walka o każdy oddech. Hançer, obejmując swój nienarodzony skarb, resztkami sił czołga się do ogrodu i pada nieprzytomna na zimną ziemię. I wtedy pojawia się on – Cihan. Przed wami nie stoi już zdystansowany biznesmen, lecz ogarnięty paniką mąż. Jego krzyk rozpaczy i przerażenia na widok umierającej żony zostanie z wami na długo. Zaczyna się dramatyczny wyścig z czasem.Życie dwóch najważniejszych dla niego osób liczy się teraz w sekundach. Kto dopuścił się tak potwornej zbrodni na ciężarnej kobiecie? Czy śmierć oszczędzi rodzinę Cihana?