
Cihan i Hançer: Rajska miłość w cieniu mrocznego sekretu! Czy dziecko Beyzy zniszczyło ich szczęście?
0:2020 sekundWitajcie, moi drodzy widzowie z Polski! Rozgość się łatwo, bo to, co przygotowali dla nas twórcy w 89
0:3232 sekundyw, do rzeczywistego rollercoastera. Zaparzcie sobie kawę – oby tylko nie wykipiała tak, jak nasza bohaterce!
0:4343 sekundyPo wielu trudach, leczeniu i dystansie, w końcu jesteśmy świadkami tego, na co wszyscy czekaliśmy: Cihan i Hançer są w sobie głęboko i bez pamięci zakochani
0:5757 sekundZobaczycie cudowne, romantyczne chwile – ucieczka do wymarzonego domu, krople czerwonych róż, ukradkowe spojrzenie i niespodzianki
1:091 minuta, 9 sekundKiedy Hançer podaje Cihanowi ciastko z napisem „Sadece Sen” (Tylko Ty), a on obiecuje jej miłość do końca świata, wydaje się, że nic nie może zniszczyć ich bajki
1:231 minuta, 23 sekundyAle pamiętaj, bo to tylko cisza przed burzą. Podczas, gdy Hançer z zaufaniem oddaje Cihanowi swoje serce, on publicznie dusi się pod ciężarem ujawniającego prawdy
1:371 minuta, 37 sekundZaledwie kilka kilometrów dalej, w zimnych murach rezydencji, Beyza i Mukadder knują intrygę, która ma zrównać się z ziemią dziesięć nowo przejazdu raju
1:491 minuta, 49 sekundCihan pozostaje przyparty do muru brutalnym ultimatum swojej rodziny: miłość do Hançer czy obowiązki ojcowskie wobec nienarodzonego dziecka Beyzy?
2:012 minuty, 1 sekundaKażdy pełen miłości uśmiech Hançer staje się dla Cihana jak bolesny policzek. Czy można zbudować „zawsze” na fundamencie mrocznej tajemnicy? Czy ucieczka przed wystarczającą, by ocalić ich miłość, gdy prawda już puka do drzwi?
2:192 minuty, 19 sekundZostańcie ze sobą do samego końca, bo ten odcinek rozerwie Twoje serca na pół! Zaczynamy!
2:282 minuty, 28 sekundKiedy Cihan drzwi do domu, który został tak, automatycznie został uruchomiony z czyjegoś najczystszego marzenia, Hançer na moment zawiesza się, jak się oddycha
2:412 minuty, 41 sekundJasne światło spadające przez szerokie okna miękkie, rozlewało się po rozpadzie, osiadając na kremowych ścianach, na jasnym drewnie, na delikatnych firanach poruszanych ledwo wykrywalnym powiewem
2:562 minuty, 56 sekundWszystko było tu ciche, znane w rzeczywistości, zwykłe świat zewnętrzny został za progiem, wraz z całym swoim hałasem, presją, lękiem w życiu, które od tygodni nie są narażone na życie własne
3:133 minuty, 13 sekundHançer zabezpieczenia do bezpośredniego, bezpośredniego użycia w ramionach papierowych, zakupowych, i rozejrzała się z zachwytem, którego nie stosuje się do
3:253 minuty i 25 sekundbył jak ktoś, kto całe życie oglądał miejsca tylko w opowieściach, nagle stanął w samym środku jednej z nich
3:353 minuty, 35 sekundJej spojrzenie zatrzymało się na stole w jadalni. Był udekorowany z taką starannością, że aż nieprawdopodobną
3:453 minuty i 45 sekundCzerwone płatki róż rozsypane były środkiem elektrycznym, jakby ktoś układał je nie na rękę, lecz uniwersalny
3:553 minuty, 55 sekundNa porcelanowych paterach błyszczały owoce — winogrona, truskawki, figi — a obok nich leżały drobne czekoladki, eleganckie wybrane, eleganckie, zbyt piękne, od razu po nie rozwinięte
4:114 minuty, 11 sekundCihan zawieszenia za nimi drzwi i przez chwilę tylko oglądany na Hançer. Nie na dom, nie na dekoracje, nie na efekt, jaki dostęp do sieci — jest rozpatrywany wyłącznie na niej
4:254 minuty, 25 sekundW jaki sposób używasz źródła, na cichy uśmiech, który drgnął na jej skutki, na rozświetlenie jej oczu
4:354 minuty, 35 sekundW tym jednym spojrzeniu było więcej wdzięczności, niż dzięki zastosowaniu bez wzruszenia
4:434 minuty, 43 sekundy— Podoba ci się? — zastosowanie.Odwracane do niego, jeszcze trochę onieśmielona
4:524 minuty, 52 sekundy— Jest tu bardzo pięknie — gniazdo, a potem roześmiała się cicho, natychmiast dziecinnie
5:015 minut, 1 sekunda— Biorę spokojnie. Gdyby nikt nas nie mógł znaleźć. Cihan zrobił kilka kroków w jej stronie
5:105 minut, 10 sekund— Właśnie dlatego cię tu przywiozłem.To zdanie zawisło między nimi w sposób bardziej szczegółowy, niż wydanie się wydaje
5:205 minut, 20 sekundHançer został wysłany, że te słowa dotarły do głębiej, niż można je zastosować
5:305 minut, 30 sekundOstatnie zajęcia uczą się nie ufać spokojowi. Zbyt wiele razy coś pięknego jest usuwane tylko przystankiem przed pakietem
5:415 minut, 41 sekundA jednak w tej chwili, tutaj, przy nim, choć przez parę minut, można użyć, świat, który jest łagodny
5:505 minut, 50 sekund— Z okazji do wszystkiego? — noszenie jednego z różanych łodyg, które leżała przy paterze
5:595 minut, 59 sekundCihan przystanął tuż przed nią. Patrzył jej prosto w oczy z lokalizacji, która zawsze rozbrajała w każdym każdym muru
6:096 minut, 9 sekund— powiedział im, że przyjadę z najpiękniejszą kobietą na świecie — cicho
6:176 minut i 17 sekund— Więc okazało się, że są odpowiednio.Hançer rozwiązaniea coś alternatywnego, ale zamiast słów na jej wygląd się rumieniec
6:286 minut i 28 sekundTen rzadki, miękki, bezbronny rumieniec, który sprawia, że Cihan miał ochotę na czas
6:386 minut i 38 sekundZbliżyli się do siebie odruchowo, bez planu, bez decyzji. Jeśli wszystkie drogi są ich właśnie do tej jednej chwili, do tego pół kroku, do tej ciszy, która była głośniejsza niż wyznaczona
6:546 minut, 54 sekundy— Nie patrz tak na mnie — szepnęła Hançer, chociaż nie dotarła do spojrzenia.— A jak mam patrzeć? — pytanie z uśmiechem
7:057 minut, 5 sekund— Kiedy pierwszy raz od bardzo dawna mam przed sobą coś, czego naprawdę nie chcę sprawdzić?
7:137 minut, 13 sekundJej oddech przyspieszył. Już miał pochylić się bliżej, już jego dłoń przesunęła się lekko ku jej ręcznemu, gdy nagle ciszę przeciągnął dźwięk telefonu
7:257 minut i 25 sekundOboje zamarli.Hançer pierwszej wersji na stronie stolika, na którym znajduje się komórka
7:347 minut, 34 sekundyEkran świecił uporczywie. Na pojawienie się postaci, które wystarczy, by piękna chwila, lekko pękła
7:457 minut i 45 sekund— Dzwoni twoją bratową — cichoj, niż w rzeczywistości czuła.Cihan nawet nie drgnął
7:557 minut, 55 sekund— Niech dzwoni.Telefon dzwoni nadal. Hançer patrzył na urządzenie, na niego. — Może to coś ważnego?
8:058 minut, 5 sekund— W tej chwili — nie odrywając od niej oczu — nie chcę działać o nikim innym
8:148 minut, 14 sekundTylko o tobie.Zanim zareagowałeś, pobrałeś ją i musiał ustać jej szyję. Ten dotyk był ciepły, stanowczy, pełen tęsknoty
8:268 minut, 26 sekundHançer zamknęła oczy, ale zamiast tego została udostępniona, położona na dłoni na jego urządzeniu, automatycznie udostępniająca nie jego, lecz własne drżenie
8:388 minut, 38 sekundTelefon umilkł. Na kilka sekund, kiedy upadła cisza. I natychmiast ponownie
8:478 minut, 47 sekundTym razem Hançer odsuwa się od niego.— Cihan, może naprawdę chodzić o coś ważnego
8:568 minut, 56 sekundO bracie. Mãwiłeś, że była to sprawa tej wizyty w klinice. Może właśnie do?
9:059 minut, 5 sekundCihan westchnął, bardziej z frustracji niż z niepokoju. Wziął telefon do ręki, uruchomił na ekranie i bez słowa odrzucił połączenie
9:179 minut, 17 sekund— Gdyby zastosowano wobec mnie brata, zadzwoń bezpośrednio do mnie w inny sposób. Duże nie duże
9:269 minut, 26 sekund— Skąd możesz wiedzieć?. — Bo znam ich lepiej, niż bym chciał. — Jego ton złamał
9:359 minut i 35 sekund— Hançer, proszę cię. tylko dziesięć jeden dzień. Tylko jeden. Zachowujmy się tak, jakby na świecie istnieli tylko my dwoje
9:479 minut, 47 sekundW tych słowach było coś desperackiego, choć wydano je z prawdziwą. Coś, czego Hançer nie zadziałał, ale co wywołało w jej krótkim ukłucie niepokoju
10:0110 minut, 1 sekundaA jednak przeskoczyła głowę. Może dlatego, że sama jest tego samego typu. Może dlatego, że kiedy ją odłączono, wszystko inne jest mniej realne
10:1410 minut i 14 sekundPrzytulili się, jak dwaj ludzie, którzy nie są odpowiedzialni, czy nastąpi rozstrzygnięcie dla nich karyawa, więc przestrzegane zasady ocalić teraźniejszość
10:2610 minut, 26 sekundPo chwili Hançer odsunął się z lekkim uśmiechem.— Dobrze. Skoro możemy zapewnić, że świat nie istnieje, może w razie potrzeby przygotować kawę albo herbatę?
10:3910 minut, 39 sekundCihan unieszkodliwiony napar.— Nie. Dzisiaj to ja zrobię kawę. Ty masz pomysł, uwolnij się i zabezpiecz się przed atakiem
10:4910 minut, 49 sekund— Widokiem? — Tak — powiedział z miną człowieka pewnego pewnego siebie. — Mną.Parsknęła śmiechem
10:5910 minut, 59 sekund— Jesteś niemożliwy.— Ale przystojny.— To się dopiero pierwszy.— Chodź, pokażę ci wewnętrzne — rzucił, wychodząc od niej część toreb
11:1111 minut, 11 sekundKuchnia była równie jasna jak reszta domu. Pachniała drewnem, odprowadzanym powietrzem i innym, jeszcze nienazwanym
11:2111 minut, 21 sekundCihan zaczął korzystać z urlopu, filiżanek i tygielka, a Hançer przez chwilę mogła mu się, rozbawiona jego przesadną subskrypcję siebie
11:3211 minut, 32 sekundyPotem pozostały do salonu i siedzenia na kanapie, jak kazał. Siedziała jednak tylko przez moment
11:4111 minut, 41 sekundZaraz sobie przypomniałem o zakupach. W jednej z toreb coś, co kupiła po drodze niemal spontanicznie, ale z myślą o nim
11:5211 minut, 52 sekundyCoś małego, ale ważnego.Wyjęła z białych torebek i pudełko ruszyła do kuchni na palcach, tak cicho, jakby przygotowywała sekret, którego nie wolno spłoszyć
12:0512 minut i 5 sekundCihan stał przy kuchence, pochylony nad cezve. Nie nastąpi, kiedy nastąpi, bo został wydany, że nadal siedziba w sklepie
12:1612 minut i 16 sekundHançer szybko dostępny, zamknięty w pudełku na jedną z półek i zamkniętych drzwiczkach
12:2412 minut, 24 sekundyPotem odchrząknęła.— Rozwiązaniesz pomocy?.Obrócił się.— Oczywiście, że nie. chcesz mnie obrazić?
12:3512 minut i 35 sekund— Chcę zobaczyć, czy potrafisz przygotować kawę, a nie tylko o niejmàwić.— To proszę bardzo
12:4412 minut i 44 sekundyZa chwilę, gdy jesteś świadkiem przestępstwa.Hançer uczestnika obojętności, ale w jej obecności błysnęło rozbawienie
12:5412 minut, 54 sekundyKiedy wydostały się do kuchenki, nastąpiło jeszcze raz. Tym razem wyjęła małe czerwone ciastko w obudowie serca
13:0513 minut, 5 sekundByło rozwinięte, inteligentne, udekorowane, a na wierzchu leżała mała biała karteczka z napisem: „Sadece Sen”
13:1613 minut, 16 sekundTylko Ty.— Cihan.Obrócił się ponownie. najpierw na jej twarz, a następnie na ciastko
13:2613 minut, 26 sekundI nagle wszystko w jego spojrzeniu zmiękło.— To dla mnie?.Hançer skinęła głową, nieco zawstydzona
13:3713 minut, 37 sekund— Zobaczyłam je i. pomyślałam.— Że jestem rozpieszczonym mężczyzną, który pozostał na sercu z cukru? — dokończył z ciepłym uśmiechem
13:5013 minut i 50 sekund— Pomyślałam, że ci się spodoba — cicho. — I że dziesięć napisów pasuje.Przez sekundę nic nie cówił
14:0114 minut, 1 sekundaNastępnie krok w jej stronę, powoli, bał się, że jeden z elementów może wywołać coś kruchego
14:1014 minut i 10 sekundStanął za nią, została uderzona tyłem i oparła się na jej ręce. Hançer zesztywniała tylko przez ułamek chwili, zaraz potem wtuliła się lekko w jego uściskach
14:2414 minut, 24 sekundy— Ten napis — wyszeptał przy jej uchu — jest prawdą, której nikt nie zmienia. Aż do końca świata
14:3414 minut, 34 sekundyHançer zamknął oczy. Gdyby w tej chwili ktoś ją usłyszał, czego najbardziej się boi, nie byłoby możliwe
14:4414 minut, 44 sekundyCzy tego, że te słowa okażą się kłamstwem? Czy tego, że są prawdziwe, a właśnie dlatego mogą ich zniszczyć?
14:5514 minut, 55 sekundStała w jego uderzeniu z sercem, że aż uderzona. Gdyby nie zadziałał syk i zapach przypalonej kawy, mógłbyś zapomnieć o wszystkich
15:0715 minut, 7 sekund— Cihan! — krzyknęła, wyrywając się z objęć.Odwróciła się jednocześnie. Kawa w tygielku wykipiała, rozlewając się na kuchenkę
15:1915 minut, 19 sekund— Och nie.Hançer odłożyła ciastko na blat i rzuciła się do palnika, wyłączając gaz
15:2815 minut, 28 sekundPotem pojawiło się na niego z teatralnym oburzeniem.— Zepsułeś wszystko!.— Ja?.— Tak, ty! uderzeń, które są możliwe, z zastosowaną pianką, a ty zamiast tego, przytulasz mnie jak
15:4515 minut, 45 sekundjak.— Jak człowiek zakochany? — podniesiony.— Jak człowiek, który nie umie rozpoznać powagi przez pięć minut — rozpoznana z trudem, bo mimo irytacji przeciwnej z uśmiechem
15:5915 minut, 59 sekundCihan rozłożył ręce.— Wynoś się stąd — zarządziła, trzymając w rękach ściereczkę
16:0916 minut, 9 sekund— Idź do salonu. Nie przeszkadzałem. Zrobiłem nową, tym razem podstawowe.— A jeśli chcesz zostać?
16:1916 minut, 19 sekund— To wyjesz przypaloną.— To już idę.Zaśmiała się i odepchnęła go lekko biodrem. Wyszedł z kuchni z miną skrzywdzonego dziecka, ale zanim zniknął w sklepie, jeszcze raz na nią wyszedł
16:3516 minut i 35 sekundMiała rozpuszczone włosy, lekko zaróżowione policzki i dziesięć szczególnych rodzajów świateł w świetle dziennym, jaki pojawiał się w niej tylko razem, gdy choć na chwilę przestawała się bronić
16:4916 minut, 49 sekundCihan natychmiastowe zadziałanie ukłucie szczęścia — tak czystego, że natychmiast nie do zniesienia
16:5716 minut, 57 sekundI właśnie to ryzyko, że bom ukryty gdzieś w nim stał się jeszcze ostrzejszy
17:0517 minut, 5 sekundW tym samym czasie, daleko od jasnego domu, od płatków róż i aromat świeżej kawy, wielka biała rezydencja toczyła się w zupełnie innym rodzaju
17:1817 minut, 18 sekundbyła piękna, imponująca, chłodna. W świetle dnia basen za oknami zamkniętymi natychmiast, natychmiast nieruchomo, ale wewnątrz budynku wentylacyjnego, aż drżało od niepokoju
17:3217 minut, 32 sekundyBeyza chodziła po pokoju tak, że materiał jej fioletowej koszuli poruszał się przy każdym kroku jak rozedrgana chorągiew
17:4317 minut, 43 sekundyNa twarz nie tylko złość, lecz także histerycznie występująca postać, która czuje, że czas zaczyna działać niemu
17:5417 minut, 54 sekundyMukadder fotela sztywnego na fotelu, z palmami splecionymi na kosztch. było pozornie spokojne, ale oczy ostre, uważne, zimne
18:0618 minut i 6 sekundTylko osoba, która została naprawdę dobrze rozpoznana, że jest zdenerwowana
18:1518 minut i 15 sekundNie jednak w sposób Beyzy. Nie chaotycznie. U Mukadder nerwy zawsze przemieniają się w kontrolę
18:2418 minut, 24 sekundy— Dlaczego ona jeszcze nie jest potrzebna tej paczki? — wyrzucił z siebie Beyza. — Dlaczego? Możliwość wystąpienia! Minęło tyle czasu
18:3618 minut, 36 sekundMukadder unosić.— Usiądź.— Nie będę się zbierać! — Beyza natychmiast krzyknęła. — Ty nic nie wykorzystujesz
18:4618 minut, 46 sekundOna nie jest taka głupia, za którą wszyscy mają. Udaje tylko. Udaje, że nic nie widzi, nic nie słyszy, nic nie cówi
18:5818 minut, 58 sekundTrzy mądre małpy, dokładnie tak! Ale w środku wszystko kalkuluje.— powiedziałem: usiądź
19:0719 minut, 7 sekundTon Mukadder był lodowaty. Beyza nadal się, lecz nie siedzia.— Mam już czekania
19:1619 minut, 16 sekundDość! Jeśli ona sama nie zrobi tego, co trzeba, to ja zrobić. Poój tam i wykrzyczę wszystkim w twarz, kim naprawdę jestem
19:2819 minut, 28 sekundNiech wszyscy się dowiedzą!.Mukadder stał się spokojny, ale to właśnie dziesięć spokoju czyniło ją groźniejszą
19:3819 minut, 38 sekund— A potem? — metodya cicho. — Myślisz, że jeśli wystąpisz krzyczeć, ucierpi tylko Hançer? Ucierpimy wszystkich
19:4919 minut, 49 sekundWszystko wyjdzie na szczękę. każdej manipulacji, każdej rzeczy, która została ustalona
19:5919 minut, 59 sekundchcesz tego?.Beyza zacisnęła szczęki.— Nie mogę już tego znieść.— To znoś. — Mukadder podeszła bliżej
20:1120 minut, 11 sekund— Czasami kobieta wygrywa, gdy następuje uderzenie, ale gdy następuje, można milczeć
20:2020 minut, 20 sekund— Milczenie nic mi nie da, jeśli Cihan wybierze ją.Na chwilę zapadła cisza. Mukadder wykrywała się Beyzie w sposób niemal badawczy
20:3220 minut, 32 sekundy— Zawsze nie wybierają, co kochają — powiedział w końcu. — Czasem wybierają, czego się boją
20:4220 minut, 42 sekundyCzasem trzeba, narzucać im. A może to, co uratuje ich nazwisko.— A jeśli na jednak postawi na miłość?
20:5320 minut, 53 sekundyMukadder zmrużyła oczy.— niedostępne, my, ile trudne, taka decyzja. Beyza, twarz, ale w jej biegaczach, błysnęło coś bardzo bliskiego triumfowi, rozstrzygniętego zmieszanego z rozpaczą
21:0921 minut, 9 sekundPrzez?
21:2121 minut, 21 sekundTe dwa zastosowania mieszają się w tak mocne, że sama przestawała wiedzieć, co jest prawdą, a co tylko urażoną dumą
21:3121 minut, 31 sekund— jeśli ona nadal będzie udawać niewiniątko — syknęła — to przysięgam, że sama sprawię, by przestała
21:4121 minut, 41 sekundMukadder położył dłoń na jej ramieniu.— Nie przysięgaj. Myśl.W jasnym domu, tak od tej dusznej rozmowy, Hançer transmitowany właśnie tacę do salonu
21:5521 minut, 55 sekundDwie filiżanki pachnącej kawy, mały dysk do deseru i ciastko w obudowie serca, niemal jak fragment baśni
22:0622 minuty, 6 sekundCihan leżący na siedzeniach, lekko pochylony, z bezprzewodowymi splecionymi między opadami
22:1422 minuty, 14 sekundKiedy ją wypłukuje, natychmiast wstał.— Najpierw się?. — Oczywiście — z dumą. — Tym razem bez katastrofy
22:2522 minuty, 25 sekund— Jednak jestem zbędny w kuchni.— W kuchni? Tak. — ucieca na niego z figlarnym błyskiem
22:3522 minuty, 35 sekund— Ale poza kuchnią można było jeszcze zdobyć.Uśmiechnął się. Pomógł jej odstawić tacę na stolik, po czym usiedli obok siebie
22:4622 minuty, 46 sekundHançer podsuwane mu ciastko.— No dobrze, panie najpiękniejsze. Pokrój.Spojrzał na deser z miną pełną przesadnej powagi
22:5822 minuty, 58 sekund— Nie mogę. — Dlaczego?. — Nie mam serca go zniszczyć. — Cihan. — Naprawdę. jeśli na nie
23:0823 minuty, 8 sekundTo przecież serce. — W takim razie zaraz się dowiem, że herbata też nie wyjjesz, bo szkoda ci piany?
23:1723 minuty, 17 sekund— Kawę wypinamy. Serce pozostawione.Hançer roześmiała się tak łatwo, że można odsunąć od niej filiżankę, przez jej nie rozlanie
23:2923 minuty, 29 sekundGdy się uspokoiła, ich piersi same odnalazły się na kanapie. Palce splotły się naturalnie, przypadkowo od dawna znalezione przez Internet
23:4023 minuty, 40 sekundPrzez chwilę pili kawę w ciszy. Nie była to jednak cisza niezręczna. Przeciwnie — pełne ciepło, wzajemnego wsłuchiwania, subtelnego przyzwyczajania się do innego oddechu
23:5423 minuty, 54 sekundyHançer patrzyła na niego z ukosa, a potem nagle powiedziała:.— Wiesz, kiedy jesteś najprzystojniejszy?
24:0324 minuty, 3 sekundy— Czy to podchwytliwe pytanie?.— Nie. To poważne.— W takim razie słucham
24:1224 minuty, 12 sekundJej spojrzenie zatrzymało się na jego obserwatorów.— Kiedy się śmieją. jeśli jesteś tak
24:2024 minuty, 20 sekundinaczej. Lżej. Gdyby nic złego nie spowodowało cię dosięgnąć. Te słowa wpadły w niego, niż przypuszczalnie
24:3124 minuty, 31 sekundCihan lekko uderzeniowy i przez moment nie do usunięcia. następował ścisnąć jej dłoń
24:3924 minuty, 39 sekund— A ty wiesz, czy daje mi siłę? — pytanie.— Co?.— Blask w twoich oczach. Nigdy wcześniej nie czułem tego rodzaju
24:5024 minuty, 50 sekundKiedy na mnie patrzysz. mam wrażenie, że gomgłbym unieść wszystko.Hançer puścił
24:5924 minuty, 59 sekund— To tylko bicie serca — powiedział cicho. — Czasem człowiek po prostu czuje, że
25:0725 minut, 7 sekundże przy jego sercu bije inaczej.Cihan po może się bliżej. Na jego twarz nie było już żartu, tylko głęboka szczerość, niemal bolesna
25:2025 minut, 20 sekund— Chcę, żeby tak było zawsze.Podnieść. Nie odsunął się. — Zawsze? — prawdopodobnie, że to było zbyt wielkie, by można było je wyeliminować bez lęku
25:3525 minut, 35 sekund— Tak. — Jego głos zadrżał, choć bardzo lekko. — Hancer. ty będziesz pierwszą i ostatnią datą
25:4625 minut, 46 sekundWszystko w niej zamarło. Takie wyznania, które nie są łatwo dostępne. Nie po tym, co przeszli
25:5525 minut, 55 sekundNie w świecie, w prawdzie, która była kluczem do zrozumienia, a każde przyjacielskie połączenie twojego cienia
26:0326 minut, 3 sekundyA jednak kiedy to powiedziano, nie brzmiało to jak piękna rzucona na wiatr
26:1126 minut, 11 sekundBrzmiało jak wyrok, sam się poddaje.Hançer nic nie dyrektora. Po prostu wtuliła się w niego, tak jakby chciała schować twarz przed całym światem
26:2526 minut, 25 sekundCihan natychmiast. Zamknięte oczy.I następnie właśnie, kiedy zatrzymali się w ramionach kobiety, której nie powinien był tak pokochać, wszystkie głosy, od których wycofano się, wróciły do niego z brutalną siłą
26:4226 minut, 42 sekundySłyszałem Beyzę. Jej głos, lodowaty, napięty, pozornie opanowany, pod którym znajdowało się pulsowanie
26:5326 minut, 53 sekundy„Obchodzi mnie tylko dalszy rozwój dziecka. Jego zakończenie od ciebie. Daję ci trzy dni, Cihan
27:0327 minut, 3 sekundyTylko trzy. Następnie wyjmij. Twoje dziecko czy twoja miłość?
27:1427 minut, 14 sekundBeyza nie płakała. Nie odpowiedziała. Właśnie to było najgorsze. Stała prosto, z uniesioną głową, i kierowała się na niego tak, jakby już wydana za wyrok, a on miał wcześniej, po stronie, której zachowanie
27:3127 minut, 31 sekundNastępnie do członkostwa innego. Mukadder. Chłodny, twardy, nieznoszący sprzeciwu
27:4127 minut, 41 sekund„Hançer już wie, że w tej sprawie jest jakiś interes. Nie jest ślepa. Nie udawaj, że możesz jeszcze odłączyć
27:5227 minut, 52 sekundyIm przedłuższ, tym dodatkowym skandal.”.Obok Mukadder wysłanya następnie Sinem. Milcząca, spięta, unikająca jego spojrzenia, jakby sama nie chciała być świadkiem tego, jak zaciska się wokół niego pułapki
28:0928 minut, 9 sekundA potem wspomnienie. Jeszcze otrzejsze. Mukadder niemal krzyczała. „Nie pozwolę, by muij wnuk przyszedł na świat bez ojca, jak dziecko z nieprawego miejsca! natychmiast rozwiedziesz się z tą dziewczyną
28:2628 minut, 26 sekundPrawowite miejsce Beyzy jest w tym domu, u boku męża.”.Tamto uwaga — „ta dziewczyna” — ciągle brzmiało mu w uszach
28:3628 minut, 36 sekundTak, jakby Hançer był kiedyś obcym, chwilowym, niegodnym imienia. Gdyby miłość mogła być uznana za jeden pogardliwym
28:4828 minut, 48 sekundpojawił się Nusret. Z jego drwiącym półuśmiechem i spojrzeniem człowieka, który czerpie rozwiązanie z cudzej moralnej porażki
29:0029 minut„A twoje słowo honoru, Cihan? Co z nim? Skutek jest taki, że dziewczyna siedzi w domu ojca i nosi twoje dziecko
29:1129 minut, 11 sekundMam teraz zrobić? Weźmiesz z nią ślub, czy dalej myślisz, że jesteś mężczyzną z rasy?”
29:2129 minut, 21 sekundWszystkie te ataki uderzają w Cihana jednocześnie, jak fale rozbijające się o skałę, która od dawna była spękana
29:3129 minut, 31 sekundTrzymaj Hançer tak samo mocno jak przed chwilą, ale jego twarz nagle stężała. Na czole postanowienia się ledwo zmarszczka
29:4229 minut, 42 sekundySzczęka napięła się. W wystąpieniu pojawił się bol, który nie był w stanie wystąpić przed samym sobą
29:5129 minut, 51 sekundHançer, wtulona w niego, jeszcze tego nieudanego. Ufała mu. To właśnie najbardziej bolesne
30:0130 minut, 1 sekundaJej ufność była czysta, a on czułość się przy niej coraz bardziej brudny. „Twoje dziecko czy twoja miłość?”
30:1030 minut, 10 sekundTo zdanie wracało jak cios.Czy dziecko naprawdę było jego? Czy wziąłem pod uwagę odpowiedzialność? O manipulację? O honor? O trapkę? O przed strachem skandalem? O nazwisku? A może o wszystko naraz? Cihan nie miał już pewności, gdzie kończy się prawda, a inne wersje wydarzeń, które narzucono mu z taką siłą, że zaczął się w nich dusić
30:3830 minut, 38 sekundJedno wiedziało na pewno: kiedy Hançer był w jego zdobyczach, cały świat próbował się prosty
30:4630 minut, 46 sekundAle zaraz potem wraca rzeczywistość i przypominała mu, że prostota jest luksusem dla ludzi bezkrytycznych, bez wygranej, bez sekretów
30:5830 minut, 58 sekundHançer uniósł lekki świat. — O czym myślisz? — pytaniea szeptem.Powinien był powiedzieć prawdę
31:0831 minut, 8 sekundWłaśnie wtedy. W tej chwili, kiedy jeszcze było w nim przeciwność, by się nie przeciwstawić
31:1731 minut, 17 sekundNależy wziąć głęboki oddech i powiedzieć: „Myślę o czym, co może nas zniszczyć
31:2631 minut, 26 sekund” powinien był.Zamiast tego od chwili uwolnienia się od niej nagle, niemal zbyt szczegółowo.Hançer uwolniony na niego zdezorientowana
31:3731 minut, 37 sekund— Cihan?.Wstał. Jego twarz była opanowana, ale zbyt chłodna. Zbyt szybko zużywają się w sobie wszystko to, co przed chwilą jeszcze tętniło w jego oczach
31:5131 minut, 51 sekund— muszę. — urwał. — O czymś zapomniałem. Trzeba coś zgłosić. Chodziło o pracę. Porozmawiam z sekretarką
32:0232 minuty, 2 sekundyHançer zamrugała, jakby nadążyć za tę nagłą zmianę.— Teraz?.— To czas wolny
32:1132 minuty, 11 sekund— Ale twój telefon został tutaj — podany, podany na komputerze.Na moment zamarł, potem skinął głową, niezależnie od tego, czy doszło do żadnego znaczenia
32:2432 minuty, 24 sekundy— Wiem. Zaraz nadejdzie.I wyszedł.Hançer został sama wyodrębniony, ciepły filiżanek i ciastka, którego nikt nie pokroił
32:3632 minuty, 36 sekundPatrzyła na drzwi przez chwilę. W jej powstaniu pojawiło się coś znajomego, czego nie znosiła — do cichego przeczucia, że szczęście nie oddala się z hukiem, tylko zaczyna pękać od drobnych, prawie niewidocznych rys
32:5332 minuty, 53 sekundyTymczasem Cihan wyszedł na zewnątrz, na balkon, gdzie powietrze było chłodniejsze
33:0133 minuty, 1 sekundaOparł o balustradę i po upadku. Przed nim pojawił się spokojny widok, ale na niewidzialnym niczym
33:1133 minuty, 11 sekundW środku szarpany nim słowa, obrazy, poczucie winy i lęków.— Jak to się wszystko ułoży? — wyszeptał do siebie, automatycznie odprowadzając puste powietrze
33:2433 minuty, 24 sekundy— Jak?.Zamknął oczy.Każde słowo Hançer, każde jej spojrzenie, każde drobne gesty — ciastko z napisem „Tylko Ty”, czułość, z której poprawiała mu filiżankę, szczerość, z której mówili, że lubi, gdy śmieją mu się oczy — wszystko to działa na niego jak policzek
33:4733 minuty, 47 sekundNie dlatego, że były złe. Właśnie dlatego, że były dobre. Każde z tych drobnych, pięknych rzeczy przypominało mu, jak bardzo zdradziło samo milczenie
34:0134 minuty, 1 sekundaKochał ją. To było już poza dyskusją. Nie jak kaprys, nie jak fascynacja, nie jak krótkie uniesienie
34:1134 minuty, 11 sekundKochał ją w sposób, który odbierał mu spokój i czynił każde kłamstwo jeszcze cięższym
34:1934 minuty, 19 sekundA jednocześnie nad jego głową Wisiał mroczny sekret Beyzy, ciąża, honor, presja rodziny, groźby, decyzje, których nikt nie zażądał za niego, ale wszyscy narzędzia na nim wymusić
34:3434 minuty, 34 sekundyCihan pod warunkiem, że jest wysyłany gdzieś daleko, choć nie widział nic innego.— każde jej powiadomienie, każde spojrzenie
34:4534 minuty, 45 sekund— powiedział ciszej. — To dla mnie jak policzek.Nie dlatego, że raniła. Nie. Raniła go właśnie swoją dobrocią
34:5634 minuty, 56 sekundSwoją ufnością. Tym, że przy nim miękkim, podczas gdy jest on stały na krawędzi prawdy, której nie miał wstydu przed śmiercią
35:0735 minut, 7 sekundWewnątrz domu Hançer nieruchoma, ale jej zamki powoli zaciskały się na sukience
35:1535 minut, 15 sekundCzuła, że coś jest nie tak. Nie przestrzega jeszcze co. Więcej informacji między nimi
35:3435 minut, 34 sekundyNa stoliku stałe dwie filiżanki. Para nad kawą unosiła się coraz słabiej. Czerwone serce z napisem „Sadece Sen” błyszczące nietknięte, jak mała dziewczynka wystawiona na próbę
35:4935 minut, 49 sekundA nad nimi obajgiem, choć każde z nich doświadczało tego osobno, zaczynał zapadać cień prawdy
35:5935 minut, 59 sekundNie tej samej nazwy, której można szukać w jednym artykule, ale tej substancji, splątanej, szeroko pozarządowej, dotyczącej grzechów i nowych problemów
36:1236 minut, 12 sekundPrawdy, które nie pytają, czy człowiek jest natychmiastowy, tylko pojawia się wtedy, gdy pojawia się siła niszcząca
36:2236 minut, 22 sekundyCihan nadal stał na balkonie, nieruchomy, rozdarty między dwiema rzeczywistościami
36:3036 minut, 30 sekundJedna pachniała kawą, różami i włosami Hançer. Druga — skandalem, obowiązkiem i głosami ludzi, którzy nie dali mu chwili spokoju
36:4336 minut, 43 sekundyBył między nimi jak ktoś, kto jeden trzyma światło, a druga ciemność, i wie, że za chwilę coś będzie musiało puścić
36:5436 minut, 54 sekundyI może właśnie to było najkrutniejsze: że nie jest możliwe tylko ograniczenie Hançer. Bał się także tego, że jeśli powie prawdę, na zawsze straci samego siebie