„Panna młoda” Odc. Czy marynarz Melih odmieni los pięknej Sinem?

Niespodziewany urlop Meliha i smutna tajemnica młodego wdowy z luksusowej rezydencji
0:1818 sekundZasiądźcie łatwo, bo opowiem wam historię, która zaczyna się od ciepłego nazwiska głównego ciasta, a prowadzi prosto w zawiłe korytarze ludzkie losy i ukryte dramatów
0:3232 sekundyWitaj w progach wywołanej rezydencji, gdzie podział między światem bogatych właścicieli a oddaną służbą jest tylko pozorny, a tajemnicze szybkie działanie się brzemienia drugich
0:4646 sekundKiedy młody marynarz Melih pojawia się niespodziewanie w tętniącej życiu swojej matki matki, Fadime, myśli jedynie o chwili zatrzymania przed rejsem
0:5858 sekundRadość z powrotu syna, żarty i zapach świeżo upieczonego böreku emitującego sielski obrazek, który wkrótce pojawi się zburzony przez jedno intrygujące spotkanie
1:111 minuta, 11 sekundZasadniczo, że w progu stanęła Sinem – młoda, piękna kobieta o niezwykle smutnym spojrzeniu
1:201 minuta, 20 sekundSzybko się uruchamia, że ​​ta cicha synowa właściciele posiadłości do wdowy, której tragiczna śmierć została uwięziona w złotej klatce piersiowej, zdając całkowicie na łaskę despotycznej teściowej
1:341 minuta, 34 sekundyDlaczego Sinem musi znosić ten problem los? Czy elegancki i szarmancki Cihan to tylko wyrozumiały chlebodawca, czy może postać skrywająca własne motywy? * I have the najważniejsze: czy Melih, limit to the przedłużenie twojego pobytu w rezydencji, być wciągniętym w niebezpieczną rolę uczuć i uprawnień?
1:581 minuta, 58 sekundNie czekając na intrygujące losy, zagrożenie i konsekwencje dla użytkowników tej pełnej tajemnicy rezydencji? >
2:102 minuty i 10 sekundKliknij przycisk Subskrybuj poniżej i włącz dzwoneczek, aby zawsze być na bieżąco z zainstalowanymi! Zostaw łapkę w górę, jeśli historia Cię zaciekawiła, i pamiętaj o podzieleniu się swoimi myślami w komentarzach
2:282 minuty, 28 sekundJak myślisz, jakie zamiary ma Cihan i czy Melih podlega urokowi smutnej wdowy? Dołącz do naszej społeczności i odkrywajmy te sekrety razem!
2:402 minuty i 40 sekundKuchnia w rezydencji Develioğlu od samego rana tętniła ciepłom, które nie są połączone nic wspólnego z przepychem marmurowych blatów, błyskiem miedzianych garnków ani szerokimi oknami nakładanymi na ogród
2:552 minuty, 55 sekundTo nie drogie sprzęty nadawało temu miejscu duszy. Nadawa? stukających filiżanek i cichymi rozmowami, które zawsze zaczynały się od spraw błahych, a kończyły na tych, których nikt głośno nie powiedział
3:223 minuty, 22 sekundyFadime, ubrana w bordową bluzkę, pozostawiona przy piekarniku z miną człowieka, która zna swoją wartość i nie jest wymagana, wymaganego potwierdzenia
3:343 minuty, 34 sekundyJej fragmenty, trochę spracowane, ale pewne i zwinne, złapane za grubą ścierkę, po czymkolwiek z ostatecznej walki wyciągnięte z kawałków uderzeń blachę
3:463 minuty, 46 sekundW tej samej chwili dostępnej, głęboki zapach szpinaku, masła, sera i dobrze wypieczonego ciasta
3:563 minuty, 56 sekundPara uniosła się ku górze, osiadając na szybie, a Fadime przez moment zamknęła oczy, jakby sama chciała nacieszyć się tym, co stworzyła
4:074 minuty, 7 sekund— Ostrożnie, gorące — mruknęła bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby, bo Gulsum i Aysu i tak już było obok niej
4:174 minuty, 17 sekundGulsum, ubrana w białej koszuli z czarną wstążką pod szyją, która jest w sobie coś z osobą, która nawet w pracy jest stara się działać jako urządzenie elegancji
4:294 minuty, 29 sekundPoruszała się szybko, ale z wyuczonym wdziękiem, jakby nie chciała, by ktoś pomyślał, że pośpiech odebrał człowiekaowi godność
4:404 minuty, 40 sekundAysu, młody, energiczna, z burzą z zamkniętymi opadami opadającymi na ostateczne, była jej zupełnym przeciwieństwem — spontaniczna, żywa, z oczami, które zdawały się pytać świat o wszystko naraz
4:574 minuty, 57 sekund— Pachnie tak, że człowiek aż zapomina, w którym domu pracuje — westchnęła Aysu, podchodząc bliżej
5:075 minut, 7 sekund— Na człowieka chwilę, który wydaje się, że jest u siebie. Fadime objętya na nią z ukosą
5:155 minut, 15 sekund— A co, źle ci tutaj?.Aysu natychmiast się zmieszała.— Nie, ciociu Fadime, nie o to chodzi
5:255 minut, 25 sekundTylko… tutaj wszystko jest takie wielkie. Te ściany, te korytarze, te zasady… Czasami człowiek czuje się jak gość, nawet kiedy codziennie zmywają te same talerze
5:395 minut, 39 sekundGulsum parsknęła cicho. — To już i tak dużo, że te talerze są codziennie te same. W takich domach zmienia się nastrój niż obrus na stole
5:515 minut, 51 sekundFadime nie następuje od razu. Ustawiła blachę na drewnianej podstawce i zaczęła kroić börek z wprawą, która zdradziła lata doświadczenia
6:026 minut i 2 sekundyCzuć było, że dziesięć posiłków nie było przygotowane do spożycia. Został wykonany dla kogoś.I następnie od strony drzwi się znajomy, krok
6:156 minut i 15 sekundDo kuchni wyszedł wysoki mężczyzna z brodą, w żółtej koszuli, z oczu, które najpierw odnalazły matkę, a potem od razu powędrowały ku jeszcze parującej blasze
6:286 minut i 28 sekundMelih zatrzymał się w progu, wyciągnął zapach do płuc i został wywołany tak szeroko, nagle cofnął się o słowa, do czasów, kiedy wrócił do domu po szkole, a matka zawsze, co ugotować, aby wynagrodzić mu dzień
6:476 minut, 47 sekund— Nie cówcie mi… — zaczął, robiąc jeszcze dwa kroki do przodu. — Czy to jest börek ze szpinakiem?
6:566 minut, 56 sekundFadime wydostało się ku niemu z dumą, która nie została zatrzymana.— A jakże. Dla ciebie
7:057 minut, 5 sekundurządzenie dla ciebie.Melih przyłożył dłoń do serca w przesadnym geście wzruszenia
7:137 minut, 13 sekund— Mamo, ty naprawdę chcesz, kiedykolwiek stąd nie wyjechałeś. — Jeszcze nie wyjechałeś, a już grozisz? — uwolnia, choć jej głos złagodniał
7:257 minut i 25 sekund— Siadaj. Zanim wystygnie.Gulsum natychmiast przysuń mu krzesło, a Aysu już sięgała do talerza
7:357 minut i 35 sekund— Bratu herbaty nalej — poleciła Fadime. — Mocnej. Naziemnie od razu mu się należy porządna herbata, a nie ta woda, bezpiecznie piją na tych stakach
7:487 minut, 48 sekundMelih roześmiał się i usiadł przy stole.— Na statku też herbata.— Mają — wtrąciła Gulsum z udawaną powagą
7:597 minut, 59 sekund— Tylko każde połączenie jest inną kobietą z innym portem.Aysu zakryła usta, tłumiąc śmiech, a Melih aż do unieważnienia
8:118 minut, 11 sekund— Oho, ledwo wróciłem, a już mnie osądzono.— Ja nic nie osądzam — powiedział Gulsum, nalewając mu do reakcji herbaty
8:238 minut, 23 sekundy— Ja tylko pytam. To, że marynarz w każdym porcie prawda ma inną ukochaną?. — Nieprawda — konieczne z rozbawieniem
8:348 minut, 34 sekundy— To bajki ludzi, którzy nigdy nie wypłynęli dalej niż promem przez Bosfor. — Czyli nie masz żadnej osoby? — dopytała Aysu z ciekawości
8:458 minut i 45 sekund— powiedziałem tylko, że nie w każdym porcie.— A więc jednak! — triumfowała Gulsum
8:538 minut, 53 sekundyFadime od razu zmarszczyła czoło.— Dość tych głupich. Niech niech zje. Następnie należy go wypytywać, ewentualnie z wojny
9:049 minut, 4 sekundyMelih popatrzył na matkę z odpowiednią, która nie wymagała słów. Wziął pierwszy kęs i od razu przymknął oczy
9:149 minut i 14 sekund— Smakuje dokładnie tak samo — powiedział ciszej, prawie do siebie. Fadime zesztywniała na moment, jakby te słowa uderzyły ją, niż wystąpiła
9:279 minut, 27 sekund— A jak smakować? — wydaniea z udawaną surowością.— Jak dom — śmierć.W kuchni zapadła krótka cisza
9:389 minut i 38 sekundNawet Aysu, zwykle żartuje, puściła. Gulsum poruszyła filiżanką, ale nic nie powiedziała
9:499 minut, 49 sekundBo wszyscy zrozumieli, że w przypadku człowieka, który był większą częścią życia spędzaną na morzu, uwaga „dom” znaczył więcej niż miejsce
10:0010 minutPo chwili Melih, po uruchomieniu, pojawi się następny i następny element
10:0910 minut, 9 sekund— Dziękuję, mamo. Naprawdę. Takiego transportu nie ma.— Bo nie ma twojej matki — przechowywanea Fadime i tylko wtedy, gdy jest sobie na lekkim uśmiechu
10:2310 minut, 23 sekundySiedzieli tak przez chwilę, a rozmowa zaczęła być dostępna. Melih opowiadał o morzu, o nocy tak ciemnej, że woda i niebo było jednym, o statku, który skrzypi, kiedy wiatr uderzył w burty, o mężczyznach, którzy wylądowali na lądzie, gwałtownie się silni, ale na statku, który nagle pojawił się szeptać
10:4610 minut, 46 sekundAysu słuchała z otwartymi ustami, Gulsum kiwała głową z niedowierzaniem, a Fadime udawała, że ​​bardziej grał ją krojenie pomidorów niż słowa syna, choć w rzeczywistości chłonęło każde zdanie
11:0111 minut, 1 sekundaW Final Gulsum, która zawsze najprędzej pojawiała się do sedna, oparła łokieć na stole i pytaniea:
11:1011 minut i 10 sekund— To jak długo tym razem pozostasz?.Pytanie zawisło w powietrzu, a Melih od razu przestał się uśmiechać
11:2011 minut i 20 sekundOdstawioną szklankę z herbatą. Najpierw na matę, potem na Aysu, gdzieś obok, prawdopodobnie została wypisana na ścianie
11:3211 minut, 32 sekundy— Tylko przez chwilę — powiedział w końcu. — Za dwa dni przenoszę się do przyjaciela
11:4011 minut i 40 sekundFadime zamarła. W jej twarzy nie było gniewu, tylko na ukłucie cólu, które pojawiało się wtedy, gdy człowiek doprowadził do czegoś ważnego, a już słyszeli, że ponownie musiało to nastąpić
11:5611 minut, 56 sekund— Czy przyjacielu? — następna powoli. — Za dwa dni? — Mamo, nie chcę sprawiać kłopotów — powiedział szybko
12:0612 minut i 6 sekund— To duży dom, wiem, ale to nie znaczy, że każdy może zostać. Ja jestem tylko…
12:1512 minut i 15 sekund— Jesteś moim synem — przerwała mu ostro. — To po pierwsze.— I ktoś nie przeszkadzał — zastąpia Gulsum natychmiast
12:2612 minut i 26 sekund— Na dole są pokoje. Ludzie tu przychodzą, odchodzą, pracują, nocują. Nikt nawet nie zauważył
12:3612 minut i 36 sekundMelih nadal się wahał.— To nie o miejsce chodzi. Do domu państwa. Są zasadami. Jest panią Mukadder
12:4612 minut i 46 sekundJest pan Cihan. Nie chcę, żeby ktoś pomyślał….— Niech pomyślą, co otrzyma — ucięła Fadime, ale po sekundzie jej ton zmiękł
12:5812 minut, 58 sekund— Ledwo zdążyłam się ciebie nacieszyć. Miesiąc na lądzie, statek w naprawie, a ty chcesz uciec po dwóch mieszkańcach? Jakbyś był obcy
13:1013 minut i 10 sekundSłowo „obcy” zatrute, niż gotowe. Było słychać.Melih opuścił.— Nie jestem obcy, mamo
13:2113 minut, 21 sekund— Więc nie zachowuj się tak, jakbyś był.Aysu, która była tylko słuchała, przysunęła się bliżej
13:3013 minut i 30 sekund— Zostań. Naprawdę. Ja już wszystkim powiem, że jesteś groźnym kapitanem i że jak ci ktoś podpadnie, aby przejść zabrany na środek morza
13:4213 minut, 42 sekundy— A ty będziesz pierwszą — zaśmiała się Melih. — Nie, mnie nie zabierz. Ja ci zażywam herbatę
13:5213 minut, 52 sekundyGulsum westchnęła teatralnie. — Widzisz? Już jesteś w domu temu. Fadime otarła o fartuch i powiedziała ciszej:
14:0414 minut, 4 sekundy— Zamieszkasz z nami na zasiłku. Porozmawiam z panem domu. Zobaczysz, zgodzisz się.— Nie chcę, jeśli chcesz zrezygnować
14:1514 minut, 15 sekund— Aby nie prosić. To wydarzenie matki, które chce mieć syna przy sobie trochę dłużej niż dwie kolacje
14:2414 minut, 24 sekundyMelih uśmiercony. W jego następstwie pojawia się nazwa samego rodzaju, który często niesie ze sobą ludzi długo nieobecnych — takich, które nie są leczone, bo biorą się z stosowania pomiędzy
14:4014 minut, 40 sekundPomiędzy portami, pomiędzy obowiązkami, pomiędzy miejscami, które nigdy nie są do końca własne
14:4914 minut, 49 sekund— Dobrze — powiedział w końcu. — Jeśli naprawdę nie będzie problemu. — Nie będzie — wymaganea Fadime
14:5914 minut, 59 sekund— kapitan będzie zjadał wszystko, co mu ugotujemy — dodaje Gulsum
15:0715 minut, 7 sekund— Jeszcze nie jestem kapitanem.— Ale masz brodę, więc połowa sukcesu jest.Znów się roześmiali, a zawartość opadła, choć na chwilę udało się oszukać rzeczywistość
15:2115 minut, 21 sekundWłaśnie wtedy Fadime przypomniała sobie coś ważnego i od razu spoważniała.— Gulsum, zanie dżem dla pani Mukadder
15:3115 minut, 31 sekundI nie zatrzymuję się po drodze na żadną fabułę.Gulsum wyprostowała się z miną niewinną
15:3915 minut, 39 sekund— Ja? Plotki?. — Właśnie ty. — Dobrze, dobrze. Idę.Wzięła słoiczek i ruszyła ku, ale zanim zniknęła za drzwiami, jeszcze obejrza się na Meliha
15:5415 minut, 54 sekundy— Jak wrócę, to opowiesz mi, czy naprawdę na morzu są noce, kiedy człowiek słyszy własne sumienie głośniej niż fale
16:0416 minut, 4 sekundyMelih jest uruchamiany automatycznie.— Są.Po jej zastosowaniu następuje ciszej. Aysu zaczęło zbierać naczynia, Fadime krzątała się przy blacie, a Melih przez chwilę tylko ich zdarzenie, zawsze zapamiętane każdy ruch, każdy dźwięk
16:2316 minut, 23 sekundyTak wygląda coś, co łatwo jest codziennością, a co dla niektórych jest luksusowym nieosiągalnym
16:3216 minut, 32 sekundywody do kuchni wbiegła mała Mine.Nie doszło, nie zapukała, nie stanęła grzecznie w progu
16:4116 minut, 41 sekundWbiega jak promień słońca, w dżinsowej kurteczce, z rozświetloną buzią i oczami, które zawsze pojawiają się większe od reszty świata
16:5316 minut, 53 sekundy— Fadime! — za informacje, które nie były widoczne w tygodniu, zostały przesłane kilka godzin
17:0217 minut i 2 sekundyFadime natychmiastła twarz.— A moja natychmiastowa odpowiedź? Chodź tutaj
17:1117 minut, 11 sekundMine podbiegła i wtuliła się w jej bok, po czym nastąpiło obcego mężczyznę przy stole
17:1917 minut, 19 sekundZatrzymane, ale tylko na sekundę — ciekawość, która dotyczy zagrożenia.Melih została ujawniona na dziecko z uderzeniem
17:3017 minut i 30 sekund— A to kto?.Aysu, aż dumna, że ​​można wyjaśnić, od razu zapala:.— To Mine. Kopalnia, to jest muaj starszy bachor, Melih
17:4317 minut, 43 sekundyMelih od razu wstał, jakby wiedzieli, że dzieci powinny być stosowane z takim samym znaczeniem dla dorosłych, a może nawet większe
17:5417 minut, 54 sekundy— Dzień dobry — powiedział z łagodnym uśmiechem. — Jestem Melih.Dziewczynka wyprostowała się i podziała z przejęciem, które u dziecka zawsze brzmi rozczulająco:
18:0718 minut i 7 sekund— Ja jestem mój. — Już wiem. Bardzo mi miło cię poznać, Mine.Dziewczynka wyszła mu się
18:1718 minut, 17 sekund— Masz brodę jak pirat. Aysu prychnęła śmiechem, a Melih powstało oburzenie.— Pirat? A nie marynarz?
18:2718 minut, 27 sekundMine przewodząca prąd.— To zależy, czy jesteś dobry.— Staram się.— To dobrze — orzekła z powagą, który nie powstydziłby się niepożądany sędzia
18:4018 minut i 40 sekund— Bo źli ludzie nie powinni jeść böreka Fadime.Tym razem roześmiali się wszyscy. Fadime oparła dłoń o serce, jakby czuła, że ​​dziecko powiedziało coś więcej niż tylko śmieszną uwagę
18:5518 minut, 55 sekundW tej samej chwili w sprawie skargi się Sinem. Miał sobie niebieską hidżab i jasną koszulę, aw jej spojrzenie było na charakterystyczne charakterystyczne kobiety, które nie skarżyły się nigdy na głosy, ale każdy dzień przeżycia jak próba siły z losem
19:1219 minut, 12 sekundbył młody, ale w jej twarzy już dawno zamieszkała powaga.— Fadime hanım — charakterystyczna się uprzejmie
19:2219 minut, 22 sekundy— Czy można uzyskać dostępną przekąskę? Dzieci zgłodniały, a zaraz obok wyjścia
19:3119 minut, 31 sekund— Oczywiście — pogrzeba Fadime od razu. — Zaraz coś zrobię. Ciepłe, szybkie, aby zdążyć zjeść
19:4219 minut, 42 sekundySinem skinęła głową z wdzięcznością. — Dziękuję. Rzeczywiście.Mine już coś powiedziało, ale Sinem wyrwało ku niej broń
19:5419 minut, 54 sekundy— Chodź, skarbie. Nie przeszkadzajmy.— Nie przeszkadzam — zaprotestowała dziewczynka
20:0320 minut i 3 sekundy— Wiem. Ale i tak przyszedł.Zabrała ją ze sobą, tym spokojnym, miękkim tonem, który służy bardziej żądaniu niż nakazywaniu
20:1420 minut i 14 sekundGdy wyszły, Melih zobacz chwilę za Sinem, jakby coś pamiętać.— To ona musi mieć drzwi zeszłej nocy — powiedział
20:2620 minut, 26 sekund— Kim ona jest?.Aysu, jak zwykle pierwsza opowieść, od razu przysiadła na brzegu stołu
20:3620 minut, 36 sekund— Do Sinema. Właściciele Synowa. Żona Metina.Melih zmarszczył lekko brwi.— Żona?.Fadime ściszyła głos
20:4820 minut, 48 sekund— Wdowa.To jedno uwaga natychmiast odmieniło sprzątanie. Melih wyprostował się powoli
20:5720 minut, 57 sekund— Taka młoda?.Aysu skinęła głową.— Bardzo młodo została sama. I od tamtej pory… — zawahała się, poprzedzając słowa
21:1021 minut, 10 sekund— Od tamtej pory żyje tutaj, ale nie żyje dla siebie. Wszystko zależy od pani Mukadder
21:1921 minut, 19 sekundKażdy jej krok. każde słowo. Nawet do, kiedy wyjdzie z dziećmi.Melih westchnął i przez chwilę nie powiedział nic
21:3021 minut, 30 sekundJako człowiek morza widziałem wiele nieszczęść, ale niektóre pojedyncze jednostki zawsze dotykały go bardziej niż inne
21:4021 minut, 40 sekundTa cicha, domowa samotność kobiet zamkniętaj między ścianami bogatego domu była jednym z nich
21:4921 minut, 49 sekund— Biedna — powiedział cicho. — Człowiek myśli, że wdowienie to tylko brak jednej osoby
21:5821 minut, 58 sekundA czasem to brak całego życia.Aysu jest na niego z uznaniem.— Właśnie tak. Ona nigdy nie narzekała
22:0822 minuty, 8 sekundAle kiedy następuje przez okno, wygląda, jakby słuchało czegoś, czego już nie ma.Fadime nie jest dostępne, bo w tej samej chwili, gdy Gulsum
22:2122 minuty, 21 sekundWeszliśmy energicznie, od razu rozpoznając po minach, że rozmowa zeszła na niebezpieczne tory
22:2922 minuty, 29 sekund— A więc jednak plotkujecie beze mnie? — rzucił. — Nieładnie.— My nie plotkujemy — wymagaa Aysu
22:3922 minuty, 39 sekund— wystąpimy.— Najgorsze plotki zawsze się od słów „my tylko rozmawiamy”
22:4722 minuty, 47 sekundGulsum wystąpiła na jedną, na drugą, aż w końcu klasnęła w niej.— Ze względu na pracę
22:5622 minuty, 56 sekundZaraz ktoś tu zejdzie i wtedy będzie czujny, czy będzie taki wesoły.Sama jednak, choć gderała, uśmiechła się pod nosem
23:0723 minuty, 7 sekundW kuchni podawanej się gwarno. Fadime kroiła pieczywo dla dzieci, Aysu pakowała przekąski, Gulsum zmywała, a Melih, nie możec używać bezczynnie, prowadzić tacę i trzymać kilka rzeczy na bok
23:2323 minuty, 23 sekundyW tych drobnych gestach było coś, czego — pozornie człowiek, który cały tydzień żyje wśród obcych mężczyzn i metalowych ścian statku, nagle odnalazł naturalne miejsce przy stołe, wśród kobiet, zapachów i występujących w domu trosk
23:4123 minuty, 41 sekundPóźniej, kiedy słońce wspięło się wyżej, akcja przeniosła się przed rezydencją.Na zewnętrzne powietrze powietrzne już inny smak — świeższy, chłodniejszy, naznaczony cieniem cyprysów i wilgocią poranka, który dopiero przejął rozpędu
23:5923 minuty, 59 sekundCzarny Mercedes na podjeździe, lśniący pod światłem jak symbol świata Cihana: całościowe, szczegółowego, pozornie nieprzeniknionego
24:1124 minuty, 11 sekundMelih stał obok samochodu, poprawiając rękawy żółtej koszuli, gdy z domu wyszedł Cihan
24:2024 minuty, 20 sekundGranatowy garnitur leżał na nim tak, jakby został stworzony dla niego. Był w nim ten sam chłodny spokój, który spowodował oniemielał, a inny uspokajał
24:3324 minuty, 33 sekundyW jego spojrzeniu mieszkała powaga człowieka, który za dużo wziął na siebie, ale nie przywykł się tym podzielić
24:4224 minuty, 42 sekundyMeliha od razu i określony się ku niemu.— Melih — powiedział z wyważoną serdecznością
24:5124 minuty, 51 sekund— Witaj.— Panie Cihanie — depozyt Melih z baterii.Podali sobie sami. Uścisk był krótki, mocny, męski
25:0325 minut, 3 sekundyNie było w nim przesady, ale było akceptowane. Cihan może jednym spojrzeniem ocenić człowieka, a Melih, choć prosty w obyciu od ludzi z jego otoczenia, sprawiający wrażenie kogoś solidnego
25:1825 minut, 18 sekundW tej samej chwili z domu Fadime. Szła szybciej niż zwykle, gdy została złapana przez siebie, bo kiedy stanęła obok syna, jej ręce odruchowo splotły się przed sobą
25:3225 minut, 32 sekundyCihan wydostaje się na nią z lekkim uśmiechem.— Gratuluję powrotu syna.Na twarz Fadime pojawia się wzruszenie
25:4225 minut, 42 sekundy— Dziękuję, panie Cihanie. Niech Bóg panu wynagrodzi dobre słowo.Zawahała się na moment
25:5125 minut, 51 sekundMelih od razu, skąd pochodzi, i jest natychmiast dostępny, ale matka była szybsza
26:0226 minut, 2 sekundy— wystąpienie… o coś, jeśli wolno.Cihan się pojawiło, najpierw jej uwaga
26:1226 minut, 12 sekund— Oczywiście.— Statek Meliha jest w naprawie. Ma miesięczny urlop na lądzie. On zaistniał… to znaczy… jeśli nie wystąpił problem… mógłby zostać tutaj przez ten czas
26:2726 minut, 27 sekundNa dole. Nie przeszkadzałby nikomu. Ja bym dopilnowała wszystkiego. Ostatnie słowa groziło, jak ludzie, którzy boją się, że jeśli zrobią zbyt trudne pauzę, powstrzymali się od siły
26:4326 minut, 43 sekundyMelih od razu puścił.— To nie musi….— Może zostać — powiedział Cihan bez chwili wahania
26:5226 minut, 52 sekundyFadime aż mrugnęło z zaskoczenia, jakby nie spodziewała się odpowiedzi tak natychmiastowej i takowej
27:0127 minut, 1 sekundaCihan zostało wyeliminowane.— Oczywiście, że może. Aby rozwiązać problem. Skoro jest pani synem i ma urlop, niech nie odpocznie w spokoju
27:1327 minut, 13 sekundFadime odetchnęła tak, jakby wstrzymywała powietrze. — Niech Bóg pana chroni — powiedział z głęboką wdzięcznością
27:2427 minut, 24 sekundy— Niech panu wynagrodzi.Melih skinął głową.— Dziękuję, panie Cihanie. Naprawdę.— Dziękuj matce — Cihan
27:3627 minut, 36 sekund— To ona walczy o ciebie jak admirał.Fadime parsknęła śmiechem przez łzy.— Bo jak nie ja, to kto?
27:4627 minut, 46 sekundTa natychmiastowa reakcja cieplna, nagle, jeszcze bardziej, bo z domu wybiegła Mine
27:5527 minut, 55 sekundMałe kroki, lekki śmiech, dziecięcy pęd — i już był przy nich. Zaraz za nią szła Sinem, teraz w beżowym płaszczu narzuconym na dalszy
28:0728 minut, 7 sekundWyglądała skromnie, ale schludnie, jak kobieta, która nawet w trudzie nie pozwala sobie się rozsypać
28:1628 minut, 16 sekundMój od razu podbiegła do Meliha.— Zostajesz z nami na zawsze? — pytanie bez żadnego wstępu
28:2528 minut, 25 sekundMelih kucnął, aby znaleźć się na wysokości jej oczu.— Na zawsze to chyba za długo
28:3428 minut, 34 sekundyAle przez jakiś czas tak.— Jaki czas?.— Trochę dni. Może dużo dni. Jeszcze nie wiem
28:4328 minut, 43 sekundy— A mieszkasz na statku?.— Tak.Oczy zrobiły się ogromne.— Naprawdę? Jestem kapitanem?
28:5328 minut, 53 sekundy— Jeszcze nie. Ale mam możliwość, że kiedyś będę.Mine pojawiła się odpowiedź z wielką powagą
29:0229 minut, 2 sekundy— Do dobrze. Bo kapitan może być dostępny.— To prawda.— To następnie przypłyniesz po mnie?
29:1229 minut, 12 sekundMelih zaśmiał się miękko. — Jeśli twoja mama pozwoli.Sinem po raz pierwszy od chwili, gdy naprawdę się stanie
29:2229 minut, 22 sekundy— Wcześniej nie można było spóźnić się na własne wyjście — konieczne
29:2929 minut, 29 sekund— Moje, muszę iść. — Już idę — mruknęła dziewczynka, ale nie odrywała spojrzenia od Meliha
29:3829 minut, 38 sekund— A są na morzu wielkie fale?.— Bardzo wielkie.— I burze?.— Te.— I fish?.— Całe mnóstwo
29:4829 minut, 48 sekund— A rekiny?.— Czasem.Mine aż klasnęła w książkach.— Chcę zobaczyć rekiny!.— Nie, nie chcesz — zasilacz Sinem natychmiast
30:0030 minut— Chcę.— Nie chcesz.— Dobrze… to może tylko z daleka.Cihan obserwował ich przez chwilę z cieniem uśmiechu, ale potem dostępny na Sinem
30:1230 minut, 12 sekund— Jak wypływacie?.Sinem ukrytya.— Wezmę taksówkę.— Nie ma zasilania
30:2230 minut, 22 sekundyPodwiozę was.Powiedział to naturalnie, bez cienia łask, jak człowiek, dla którego pomoc nie jest przedstawiona
30:3330 minut, 33 sekundySinem przez chwilę na zaskoczoną.— Nie stwarzać problemów.— To nie kłopot
30:4230 minut, 42 sekundyZanim zdążyła nastąpić, na podjazd wybiegł Emir. Miał plectak na plecach i ten zaaferowany wygląd dziecka, które albo się pojawia, albo dopiero sobie przypomniało, że powinno się pojawić
30:5730 minut, 57 sekund— Emir — powiedział Cihan. — Wsiadaj na tylne siedzenie.Chłopiec od razu po zastosowaniu
31:0631 minut, 6 sekundMine, jakby to było najnaturalniejsze na świecie, złapane Cihana za rękę. Ten prosty gest został uruchomiony Fadime, który został wyprowadzony, że udając, poprawia chustkę na ręce
31:2131 minut, 21 sekundMelih później ten szczegół i nic nie powiedział, ale w jego spojrzeniu pojawiło się zrozumienie
31:2931 minut, 29 sekundBo istnieje o człowieku nie cówi najczęściej to, co deklaruje, tylko to, jak dzieci mają dostęp do jego dłoni
31:3931 minut, 39 sekundCihan drzwi samochodu przed Sinem z unoszącą, nienachalną szarmanckością
31:4731 minut, 47 sekund— Proszę.Sinem zawahała się przez sekundę, a potem skinęła głową.— Dziękuję.Było w tym słowie coś więcej niż wdzięczność za podwiezienie
32:0032 minutyByłoby przestrzegane, które rzadko spotyka się z życzliwością, niezwiązaną z kontrolą, albo obowiązkiem
32:1132 minuty, 11 sekundKopalnia wspięła się do środka, Emir przesunęła się, robiąc jej miejsce. Sinem zanim został umieszczony, został jeszcze na moment i pomachała do Fadime oraz Meliha
32:2432 minuty, 24 sekundyTen zwykły gest, tak drobny, miał w sobie cichość, która zostawiała ślad
32:3532 minuty, 35 sekund— Z Boga — wymaganea Fadime.Drzwi zamknęły się miękko. Cihan poszedł do samochodu, usiadł za kierownicą i chwilę później Mercedes ruszył z podjazdu
32:4832 minuty, 48 sekundPrzez chwilę wszyscy czuli za nim, dopóki auto nie zniknęło za bramą.Zapadła cisza
32:5732 minuty, 57 sekundNie ta ciężka, niepokojąca cisza, jaka często panowała w tym domu, lecz taka, która pojawia się po małym szczęściu
33:0833 minuty, 8 sekundFadime odetchnęła głęboko i nagle, zupełnie bezbronnie, oparła się lekko o ramię syna
33:1633 minuty, 16 sekund— Widzisz? — powiedział cicho. — Mówiłam, że się zgodziła.Melih potraktowano ramieniem
33:2533 minuty, 25 sekund— Widziałem. Chyba pierwszy raz od dawna mam wrażenie, że naprawdę gdzieś zostałem
33:3433 minuty, 34 sekundyFadime uwypukla i emita na niego surowiej, niż się czuła.— Przez matkę czy przez pana Cihana?
33:4333 minuty, 43 sekundy— Przez dwa — odprowadzane. — Ale matka była pierwszą.Uśmiechnęła się, usłyszała w Internecie
33:5333 minuty, 53 sekundy— Do dobrze. Bo matka zawsze musi być pierwsza.Powoli ruszyli z powrotem ku wejściu
34:0134 minuty, 1 sekundaSzli blisko siebie, jakby nadrabiali wszystkie te miesiące, które oddzielały morze
34:0934 minuty, 9 sekundNa progu Fadime jeszcze raz obejrza się na pusty już podjazd.W jej sercu mieszało się wiele uczuć
34:1834 minuty, 18 sekundRadość, że syn zostanie. Cicha wdzięczność wobec Cihany. Współczucie dla Sinem. Czułość dla Mine
34:2934 minuty, 29 sekundI name nieustający nie, który w takich domach nie zasypia do końca, bo zawsze wiadomo, że spokój jest tylko między pokojem podanym a drugim
34:4234 minuty, 42 sekundyMelih, jakby czytał jej w myślach, pytanie:.— O czym myślisz?.Fadime przez moment milczała
34:5234 minuty, 52 sekundyPotem groba:.— O tym, że dom to dziwna rzecz. Czasami jest duży i ciepły, a czasem wystarczy jedna osoba przy stole, aby móc się w nim ciepło
35:0535 minut, 5 sekundTy wróciłeś i od razu kuchnia pachnie inaczej. Dziecko się śmieje głośniej. Nawet Gulsum mniej narzeka
35:1535 minut, 15 sekund— To cud większe niż spokojne morze — zażartował Melih. — Nie kpij. Mówię poważnie
35:2435 minut, 24 sekundy— Ja też — przeznaczone do stosowania. Weszli do środka. Z głębi domu dobiegały rozwiązania odgłosy zwykłego życia: stuk obcasów, szelest tkaniny, czyjś przyciszony głos, gdzieś dalej otwierane drzwi
35:4035 minut, 40 sekundRezydencja ponownie była — piękna, surowa, pełna hierarchii, sekretów i niewypowiedzianych żalów
35:5035 minut, 50 sekundA jednak tego ranka, odpowiedź tylko na krótko, serce domu biło w kuchni bardziej ludzko niż zwykle
35:5935 minut, 59 sekundTam jest jeszcze niedopita herbata, kilka okruchów böreka i ciepło, których nie można kupić za żadne pieniądze
36:0936 minut, 9 sekundFadime przygotowania, od razu odruchowo poprawiające krzesło, które Melih wcześniej od przodu
36:1836 minut, 18 sekundOn został na chwilę w progu i rozejrzał się po, jakby chciał wyryć ją sobie w pamięci
36:2736 minut, 27 sekundBłysk noża na blacie. Kraciasta ściereczka przewieszona przez oparcie. Parujący czajnik
36:3636 minut, 36 sekundCichy śmiech Aysu dochodzący z sąsiedniego otoczenia. Głos Gulsum, który powrócił do kogoś strofowała
36:4636 minut, 46 sekundWszystko to było zwyczajne, a przez to bezcenne.— Co tak stoisz? — leczenie Fadime
36:5436 minut, 54 sekundy— Wchodź. Teraz to już jesteś u siebie. Te słowa przetrwały, niż wcześniej istniały
37:0437 minut, 4 sekundyTy siebie. Dla wielu ludzi była inna formuła. Dla niego brzmiały jak produktya, których nawet się nie spodziewał
37:1437 minut, 14 sekundWszedł do zasięgu i zasięgu za same drzwi.A kuchnia, która z pozoru była tylko miejscem pracy, nowo stała się tym, czym w rzeczywistości była od dawna — azylem dla tych, którzy występowali milczeć w innych obszarach domu; schronienie dla wolnychch; przystanią dla powracających; małe królestwem kobiet, które wiedziało o wszystkich więcej, niż ktokolwiek przypuszczał, i mimo to, że zwyczajnie nakarmić, pocieszyć, rozśmieszyć i przygarnąć
37:4637 minut, 46 sekundTego dnia wraz z Melihem wróciło do niej coś jeszcze.Nie tylko syn Fadime. Nie tylko marynarz pachnący morzem i dalekimi portami
37:5737 minut, 57 sekundpochodne, że nawet w rezydencji pełnego wykorzystania źródeł, niepisanych zasad i cieni rzucanych przez zasilacze Mukadder, można ocalić użycie zwyczajnego dobra
38:1138 minut, 11 sekundTakiego, które mieści się w gorącym böreku, w szklance herbaty herbaty, w dziecięcym pytaniu o rekiny, w nieśmiałej prośbie wdowy o przekąskę dla dzieci, w męskiej dłoni podanej z instrukcji iw prostym zdaniu: „Może zostać”
38:2938 minut, 29 sekundNie od kluczowego znaczenia, nie od krzyku, nie od dramatycznych konfrontacji w salonach i gabinetach, ale od cichego poranka w kuchni, od stołu, przy którym ktoś wraca, ktoś pozostaje, a ktoś po raz pierwszy od bardzo dawna czuje, że nie jest już sam

Related Posts

Tragedia podczas Mistrzostw Polski. Zderzyły się dwa skutery wodne. Nie żyje 18-latek

Tragiczne wieści przekazała Komenda Miejska Policji w Płocku. – Dziś przed godz. 14:00, podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych odbywających się na Wiśle w Płocku, doszło…

Panna młoda” odc.: Beyza błaga o pomoc, ale Mukadder pozostaje bezlitosna!

Duszne powietrze policyjnego aresztu, chłód metalowych krat i tykanie zegara odliczającego czas do katastrofy — właśnie w takiej pułapce znaleźli się Nusret i Bejza. Nusret próbował zachować…

„Panna młoda” odc.: Cihan chce rozwodu z Beyzą! Błaga Hançer o jeszcze jedną szansę!

Miłość zamienia się w obsesję, tajemnice wychodzą na jaw, a jedno kłamstwo może zniszczyć życie wszystkich bohaterów. Hanse odkrywa prawdę o domu, w którym pracuje, a Chihan…

Panna młoda odc. 94: Hancer odkrywa prawdę! „To ja jestem tą kobietą!”

„Panna młoda” Odc. 94 – streszczenie Mukadder ostro gani Meliha za to, że bez jej wiedzy i zgody namówił Sinem do jazdy samochodem i zapowiada jego zwolnienie….

Panna młoda” odc.: Fałszywe łzy Beyzy

Cian znajduje się w stanie krytycznym, zawieszony między życiem a śmiercią na oddziale intensywnej terapii. Każdy jego oddech zależy od maszyn, a każdy sygnał aparatury przypomina rodzinie,…

Yasemin odkryła kłamstwo Beyzy… i zapłaciła najwyższą cenę! | „Panna Młoda”

Jasemin zauważa, że coś się nie zgadza. Analizuje wyniki badań Bey z początku ciąży i porównuje je z obecnymi rezultatami. Szybko dochodzi do wniosku, że różnice są…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *