„Panna młoda” Odc. Lodowata cisza w rezydencji. Dlaczego Cihan tak nagle zabrał Hancer?

“Gdzie ja, tam twój dom”: Stanowcza decyzja Cihana, wahanie Hancer i lodowate powitanie wściekłej Beyzy!
0:1919 sekundWitajcie w świecie, gdzie pod maską luksusu i opanowania kryją się uśpione wulkany skutków
0:2727 sekundWyobraź sobie, że jesteś spokojny, ciepły wieczór w zamkniętym. Pachnie świeżo zaparzona herbata, a czas płynie odświeża
0:3838 sekundnagle. jedna, nieznosząca sprzeciwu decyzji burzy dziesięć spokoju.W przypadku pojawienia się opowieści, jak Cihan niespodziewanie nakazuje powrót do rezydencji, zmuszając zdezorientowanego Hancer do opuszczenia chorego brata
0:5656 sekundDlaczego tak bardzo zależy od tego, czy jest on odpowiedzialny pod osłoną nocy? Gdy na zewnątrz wywiązuje się między nimi, pełna konfiguracja sprzeczka, z ust Cihana przypadające niezwykłe słowa, które mogą zmienić wszystko: „Przestań tylko o sobie iw Dowiedz się, jak się Mãwić »my«
1:151 minuta, 15 sekundGdziekolwiek jestem ja, tam jest twój dom. Ale czy luksusowa rezydencja rzeczywiście jest bezpieczna przystanią? Podczas gdy między małżonkami rodzi się nowa, połączenie, w wielkiej posiadłości nerwowo połączone Beyza
1:321 minuta, 32 sekundyPożerana przez własne demony i niepokój, czekam na ich powrót. Gdy wielkie drzwi się otwierają, w rozświetlonym holu nie spada żadne słowo
1:441 minuta, 44 sekundyZłowroga, ciężka cisza i chłodne, bezpośrednie wrogie spojrzenie Beyzy zapowiadają burzę, która lada chwila pochłonie naszych bohaterów
1:551 minuta, 55 sekundCzy dzieje się po przekroczeniu tego progu? Jakie intrygi i niewypowiedziane żale wybuchną w murach tej posiadłości? Usiądźcie łatwo i wypłuczcie się w historii pełnej tajemnicy, wyłączenie zabezpieczeń i które mogą spowodować uszkodzenie
2:122 minuty, 12 sekundPozwala na dostęp do wszystkich danych, które docierają do pełnego zagrożenia i jakie jeszcze mroczne tajemnice skrywają chłodne mury tej rezydencji
2:262 minuty, 26 sekundZostań w subskrypcji i kliknij dzwoneczek! Dzięki temu nie przegapicie żadnego z wypadków, ekscytujących historie naszych opowieści
2:382 minuty, 38 sekundTwoje wsparcie dla mnie, motywacja, poprzez dalsze odkrywanie przed wami te fascynujące historie
2:472 minuty, 47 sekundZosta?
3:043 minuty, 4 sekundyPachniało w nim świeżo zaparzoną herbatą, mydłem, lekko wilgotnym drewnem i czymś jeszcze — spokojem, który rodzi się tylko tam, gdzie ludzie naprawdę żyją, występują, śmieją się i milczą razem
3:203 minuty, 20 sekundNa wysłużonej pozycji siedzącej Emir, pochylony nad zeszytem z takim skupieniem, automatycznie od urządzenia jego dziecięcego, ręcznie zalegającego porządku całego świata
3:333 minuty, 33 sekundyJego małe miejsce przesuwane kredkę po ostrożnie, z namysłem, a następnie z tym pięknym uporem dzieci, które jeszcze włączone, że wszystko może być obsługiwane przez mechanizm zabezpieczający
3:473 minuty, 47 sekundW środku pokoju stał Cihan. Ubrany przez? suszyły się świeżo uprane ściereczki
4:074 minuty, 7 sekundStała nieruchomo, rozwiązana, z twarzą napiętą bardziej, niż dostępna do wyświetlenia
4:164 minuty, 16 sekundJego obecność wypełnia pokój, ale nie jest zakłócana — może być zakłócana. Jak decyzja, która zapadła jeszcze przed wystąpieniem powodu
4:304 minuty, 30 sekundZe względu na przerwę Derya z tacą. Szła ostrożnie, aby nic się nie rozlało, a para unosząca się znad filiżanek rysowała wokół niej znajdującej się mgiełkę
4:434 minuty, 43 sekundyJej rude włosy odbijają światło lampy, a kwiecista bluzka sprawia, że ​​przeglądana jest natychmiastowo zbyt pogodnie jak na wyjściu, które od razu wyczuła w powietrzu
4:564 minuty, 56 sekundZatrzymaj się Hançer. W fioletowej sukience z jasnymi paskami delikatnymi, ale jej twarz nie została uderzona w sobie dzisiaj lekkości
5:075 minut, 7 sekundByłoby w niej niepokojące, czujność i ta szczególna ochrona kobiety, która już zbyt wiele razy musiała zgadywać cudze przybycie
5:185 minut i 18 sekundDerya postawiła tacę na stoliku i spróbowała zastosować normalność tonem, który brzmiał prawie domowo, prawie zwyczajnie
5:285 minut, 28 sekund— No dobrze, dość tego stania. Siadajcie. Herbata jest jeszcze gorąca. Odpocznij choć chwilę
5:385 minut, 38 sekundEmir pod warunkiem, że zostanie on wyeliminowany, automatycznie sprawdzany, czy to standardowe, co razem zrobią prostego i normalnegogo
5:485 minut, 48 sekundHançer wydzielana na filiżanki z wdzięcznością. był dostępny. Nie tylko występ, nie tylko troska o Cemila, ale wszyscy, co od miesięcy osiadało na niej jako warstwa niewidzialnego zdarzenia — inne decyzje, inne wymagania, cudze humory, cudze wojny, których ona raz po raz wystąpiła się pionkiem
6:126 minut i 12 sekundCihan jednak nawet nie drgnął. — Dziękuję — powiedziałem uprzejmie, ale chłodno. — Wypijcie
6:216 minut, 21 sekundZastosowano z Cemilem.Jego głos był grzeczny, lecz nie nakładał się na miejsca nadane naleganie
6:306 minut i 30 sekundPotem nastąpiło w stronę Hançer, a jego spojrzenie, twarde i zdecydowane, zatrzymane skuteczniej niż dotyk
6:406 minut i 40 sekund— Zbieraj się. Wracamy do rezydencji.Słowa opuścili pokój jak coś ciężkiego. Emir przestał rysować
6:506 minut i 50 sekundDerya udźwignie. Hançer przestrzegała przez chwilę na Cihana, jakby nie była poufna, czy dobrze ją usłyszała
7:007 minut— Tereso? — pytanie cicho, z niedowierzaniem. — Tak nagle?. — Tak. Teraz.Nie podjęto, a jednak w jego to, że było tyle inteligentnych, pytanie brzmiało niemal nie na miejscu
7:167 minut i 16 sekundHançer czuća, jak narasta w sprzeciwie. Jeszcze przed tobą, blisko brata, blisko ludzi, przy których nie można zastosować każdego oddechu
7:297 minut, 29 sekundTutaj, w tym małym domu, nawet w ciszy ludzkiej. W rezydencji przerwy inny smak — chłodny, wystudiowany, pełen
7:417 minut, 41 sekund— Ale ja.Nie zdążyła dokończyć, bo Derya nastąpiło jej w powiadomieniu z uśmiechem, który miał rozbroić wydanie
7:517 minut, 51 sekund— Hançer, idź. Nie każdy mężowi czekać.To było wypowiedziane automatycznie, niemal żartobliwie, ale Hançer od razu wyczuła, że ​​Derya robi to celowo — powiedziała ją przed walką, zanim ta zdążyła wybuchnąć
8:088 minut, 8 sekundDerya była zbyt bystra, by nie rozkoszować się, że Cihan nie przyjechał po niej z kaprysu
8:168 minut i 16 sekundCoś go od przyprowadziło. Coś, czego jeszcze nie cówił głośno.— Jak mam iść? — Hançer wyprowadza na nią z niepokojem
8:278 minut, 27 sekund— poszłam była sama. Cemil jest po urazie, Emir też wymagał.Derya machnęła ręką, wcześniej pojawiła się od te obawy na bok
8:398 minut, 39 sekund— Na litość boską, Hançer, nie jesteśmy dostępni dla dzieci. Poradzimy sobie. A Cemil potrzebny teraz snu, nie czuwania co pięć minut
8:528 minut, 52 sekundyIdź. Naprawdę.Uśmiechała się, lecz w jej oczach było coś miękkiego i troskliwego
9:009 minutHançer zapłacia dziesięć. Derya poprosiła o jej odwagę, choć sama nie była pewna, czy powrót do rezydencji jest dla niej dobry
9:119 minut, 11 sekundPo prostu zrozumiałe, że czasami kobieta nie ma luksusu w chwili konfrontacji
9:199 minut, 19 sekundKonieczne jest wejście prosto do środka tego, co je boli, i reg to z podniesioną głową
9:289 minut i 28 sekundHançer puścił. Czuła na sobie obecność Cihana, jego niecierpliwą ciszę. Nie przynaglał jej gestem
9:389 minut i 38 sekundNie musiał. Cały był wydany. Cały był objęty.Po kilku sekundach skinęła głową
9:479 minut, 47 sekundNie z odejściam, lecz z rezygnacją.— Dobrze. Tylko pożegnam się z Cemilem.Ruszyła w stronę sypialni, a Cihan poszedł za nią
9:599 minut, 59 sekundPokój Cemila był spokojny, ciemny, cichszy. Na łóżku, pod jasnym kocem, leżał na bandażu owiniętym wokół głowy
10:1110 minut, 11 sekundBladość jego twarzy ujawniona, ale w oczach człowieka, który ma spokój, który jest trudny do rozpoznania i teraz bardziej niż o sobie myśli o tych, którzy są obok
10:2410 minut, 24 sekundyGdy siostra i Cihana w lokalizacji, spróbuj unieść się trochę wyżej na poduszce
10:3210 minut i 32 sekundy— Nie śpij jeszcze? — pytaniea Hançer, podchodząc bliżej.— Przy takim domu? — poruszało się lekko
10:4210 minut, 42 sekundy— Ciągle ktoś chodzi, coś szepcze, ktoś się martwi. Trudno zasnąć, kiedy człowiek czuje się aż tak kochany
10:5310 minut, 53 sekundyJego żart był łagodny, ale Hançer od pierwszego uczucia w sercu. Podeszła do łóżka i wytrzymałościa mu brzeg koca, zupełnie odruchowo, tak jak robia to tyle razy wcześniej, jeszcze zanim życie rozrzuciło ich po różnych światach
11:1011 minut i 10 sekundCihan zatrzymał się w progu, nie naruszając tej chwili, ale jego głos był ważny i wyjątkowy
11:2011 minut i 20 sekund— Wracamy do posiadłości. ostrzeżenie, czy coś ci nie jest potrzebne.
11:3311 minut i 33 sekundyCzuło się, że przyjmuje tę troskę z godnością, ale też naprawdę ją docenia.— Nie
11:4111 minut, 41 sekundWszystko już załatwiłeś, Cihanie. Pomyślałeś o wszystkim. Dziękuję.Między mężczyznami zapanowała krótka cisza
11:5311 minut, 53 sekundyNie była cisza obca. Raczej ostrożna, jeszcze niepewna, ale szczera. Cemil widział więcej, niż cówił
12:0312 minut i 3 sekundyWidziano niepokój w przodkach i zrozumiałe, ich powrót nie jest zwykłym powrotem do domu
12:1412 minut i 14 sekundHançer siedzia na brzegu łóżka.— Jeśli chcesz, zostałam — cicho. — Mogę dziś być tutaj
12:2412 minut, 24 sekundyPrzy tobie. Nie muszę wracać.Cemil wydany na nią długo, z zatwierdzonym starszym bratem, który zna każdy ton jej głosu
12:3512 minut i 35 sekund— Nie — spoczywa spokojnie. — Możesz być w swoim miejscu.Te słowa, wypowiedziane bez pretensji i bez nacisku, zawisły w pokoju ciężej, niż ktokolwiek by chciał
12:4912 minut, 49 sekundHançer natychmiast zużyć. Słowo „mąż” wtórne w jej życiu dziwny smak — nie do końca oswojony, czasami bolesny, ewentualnie nieoczekiwany ciepły
13:0213 minut i 2 sekundy— Cemil.— Hançer — przerwał jej przechowywanie. — Naprawdę dam sobie radę. A ty nie możesz uciec za każdym razem, kiedy robi się trudno
13:1413 minut, 14 sekundTo zdanie zostało wypowiedziane miękko, ale zostało uderzone w siłę prawdy, której nie uchylono
13:2213 minut, 22 sekundykoniecznea, jak w gardle rośnie jej twarda gula. Nie była pewna, czy chce wrócić do rezydencji
13:3113 minut, 31 sekundNie było szczególne, czy chce ponownie znaleźć się pod jednym dachem z Beyzą. Ale Cemil miał rację
13:4013 minut i 40 sekundUcieczka na noc niczego przez nie rozwiązana.Porzuciła się i pocałowała go w czoło, tuż przy bandażu
13:5013 minut i 50 sekund— Dobranoc.— Dobrej nocy — słucha z uśmiechem. — Nie martw się o mnie tak bardzo
13:5913 minut, 59 sekundTo męczące dla chorego.Zaśmiała się cicho przez łzy, a potem wstała. Cihan skinął Cemilowi ​​​​głową — krótko, poważnie — i razem wyszli z pokoju
14:1214 minut, 12 sekundW sklepie Derya znalezionym przy Emrze, przypadkowo przyszedł dla niego zwyczajność zwyczaju
14:2114 minut, 21 sekundTrzymana w dłoni filiżankę herbaty iz przyciągała się nad zeszytem dziecka
14:2914 minut, 29 sekund— Żartować z domu? — Pytanie z ciepłym uśmiechem. — A to obok drzewa?.Emir pokiwał głową i pokazał rysunek z powagą małego artysty
14:4214 minut, 42 sekundy— Tutaj jest okno. Duże. Gdyby było widać, kto wraca.Derya zamarła na ułamek sekundy
14:5214 minut, 52 sekundyHançer też to usłyszała i poczuła, jak coś uciska w środku. Dzieci mogą wystąpić, które ranią najmocniej właśnie dlatego, że nie chcą ranić
15:0615 minut, 6 sekund— Piękne — powiedziała Derya pojedyncze. — Dokończysz jutro?.Emir ponownie skinął głową
15:1615 minut, 16 sekundHançer przyklękła przy nim i pogłaskała go po włosach.— Bądź grzeczny. — Jestem grzeczny — natychmiast, z dziećmi powagą
15:2815 minut, 28 sekund— To klasyczne, stale się martwią.Naruszenie Cihana przemknęło cień uśmiechu, ledwie widoczny, ale prawdziwy
15:3815 minut, 38 sekundHançer hazard go i przez moment wykrywany przez potencjalne dziecko — ukryte pod jego surowością, która występuje w tej części, która może zostać rozbroić się prostotą małego dziecka
15:5115 minut, 51 sekundDerya odprowadziła ich do drzwi. Gdy wychodzili, pomachała im z ciepłym, którego Hançer herbata bardziej, niż przekazała do dostarczenia
16:0216 minut i 2 sekundyNa zewnątrz było chłodno. Noc objęła ulicę ciemnością, w której światła dzienne są dostępne
16:1216 minut, 12 sekundZeszli po schodkach. Cihan wyszedł pierwszy, inny, każdy ruch miał już wcześniejszy
16:2116 minut, 21 sekundHançer zatrzymał się nagle. — Dlaczego to zrobiłeś?. Odwrócił się. — Co?. — Do wszystkiego
16:3116 minut, 31 sekundDziesięć pośpiechów. Dziesięć poleceń. Mogłam zostać z bratem. Mogłam tam dotrzeć do nocnego.Jej sygnał dźwiękowy, ale podłączony pretensją, który pojawił się w niej od chwili, gdy wyszedł do głównego wysłannika i jednego z odbiorców przez cały wieczór
16:4916 minut, 49 sekundCihan spojrzał na nią przez moment bez słowa, jakby rozważał odpowiedź. — Chodź — powiedział w końcu
16:5816 minut, 58 sekund— Porozmawiamy w drodze. — Nie. Chcę wiedzieć teraz.W świetle lampy ulicznej jego twarzy wydanej jeszcze bardziej szczegółowo
17:0917 minut, 9 sekundNie złom. Ciężarem.— Właśnie dlatego, że możesz zostać — później — zabrałem cię
17:2017 minut, 20 sekundTwoi bliscy też chwili spokoju we własnym domu. Odpoczynku. Ciszy. Bez sensu, że przez cały czas musisz być silni dla ciebie, a ty dla niszy
17:3417 minut, 34 sekundyHançer drgnęła.— Ja im przeszkadzałam?.— Nie przekręcaj moich słów.— Więc mam mam zastosowanie?
17:4417 minut, 44 sekundyPodszedł bliżej. Nie zostało zapisane. Z tą koniecznością poniesienia kary przez człowieka, który nie potrafi być delikatny, ale rozstrzygamàwić uczciwie
17:5617 minut, 56 sekund— Masz problem, że nie wszystko zawsze musi być pozostawione na twoich barkach. Że oni mogą odetchnąć
18:0618 minut i 6 sekundŻe ty też możesz. I że nie każdej nocy spędzona poza rezydencją jest wyposażenie.Zamilkła
18:1518 minut i 15 sekundCzuła, że ​​w jego słowach jest sens, ale drażni ją sposób, jaki ten sens narzucał
18:2418 minut, 24 sekundyWszystko musiało zostać usunięte po jego myślach, w jego rytmie, pod jego kontrolą
18:3218 minut, 32 sekundy— Powinieneś mnie otrzymać — powiedział po chwili.— Gdybym zapytał, nie doszło do wystąpienia
18:4118 minut, 41 sekund— A może uderzyłbym do tego prawa.Cihan wybuchłby na nią twardo, lecz bez gniewu.— Masz wiele praw, Hançer
18:5118 minut, 51 sekundAle potem ja też mam resztę.Nie zapadła mi w pamięć. Ruszyli dalej w milczeniu, a noc podano obok nich niewypowiedziane urazy
19:0319 minut i 3 sekundyW tym samym czasie w rezydencji Beyza nie można wykorzystać w miejscu. Przemierzona konsekwencja, a jedwab ciemnoniebieskiej koszuli miękkiej przesuwającej się po jej wystąpieniu przy każdym zagrożeniu obrocie
19:1819 minut, 18 sekundW luksusowym systemie wszystko było na swoim miejscu — lampy, wazony, poduszki, obrazy — tylko ona sama była rozstrojona, jakby ktoś poruszył się w niej, która od dawna była milczeć
19:3519 minut, 35 sekund— Gdzie oni poszli? — mruknęła do siebie.Podeszła do okien, odepchnięta firanę, choć twierdzenie, że nie widzi poza ciemnością i pojawia się na własnej twarzy
19:4819 minut, 48 sekund— W środku nocy. oczywiście. Oczywiście teraz, gdy gdzieś pojechał.W jej głosie pobrzmiewała gorycz, ale pod nią było coś bardziej zaawansowanego — lęki
20:0220 minut i 2 sekundyBeyza nie bała się obecności Hançer tak, jak bała się jej znaczenie. Każdy dzień, w którym Cihan jest przekazywany po stronie tamtejszej kobiety, odbierany Beyzie coś, do czego przez długi czas był przyzwyczajona: pomocniczy, że w tej grze zna zasady lepsze niż wszyscy inni
20:2120 minut, 21 sekundZatrzymała się nagle.— Do posiadłości — szepnęła do siebie. — Jadą do posiadłości
20:3020 minut, 30 sekundSamo wypowiedzenie tego na głoso, że jej twarz stężała. Otwórza to jasne: Cihan wracający z Hançer u boku
20:4120 minut, 41 sekundNie potajomu. Nie w zabezpieczeniu. Otwierający drzwi tak, jakby miał do tego pełne prawo
20:5020 minut, 50 sekundNależy pamiętać, że jeśli ktoś ją zastosuje, nikt nie zostanie temu zaprzeczyć
20:5920 minut, 59 sekundBeyza zacisnęła dłonie.— Nie — usłyszała cicho, natychmiast sycząc. — Nie pozwolę, żeby to zabrać
21:1021 minut, 10 sekundGdy Cihan i Hançer dotarli przed rezydencją, noc wypróbowa się jeszcze chłodniejsza
21:1821 minut, 18 sekundWielkie wejście, oświetlone eleganckie lampy, efekt imponująco, ale Hançer wrażenie, że stoi przed czymś o wiele większym niż budynek
21:3121 minut, 31 sekundJeśli wracasz nie do domu, lecz do przestrzeni osądu, w której każda musi być usprawiedliwiona
21:4121 minut, 41 sekundZatrzymali się tuż przed schodami. Cihan zrobił jeszcze dwa kroki, wcześniej, że nie poszło za nim
21:5121 minut, 51 sekundOdwrócił się.— Co znowu?.Patrzyła na drzwi z taką rezygnacją, jakby już z góry widziała wszystko, co ją za nimi czeka
22:0322 minuty, 3 sekundy— Gdybym tu nie przyszła — ktoś cicho — nikt w tej rezydencji nie czułby się przeze mnie niekomforowo
22:1222 minuty, 12 sekundSłowa były proste, ale wysokie w sobie całą gorycz kobiety, które zbyt wiele razy dotarły do ​​​​i od razu, że nie jest tam mile widziane
22:2422 minuty, 24 sekundyCihan zszedł z powrotem o jeden stopień, aż do niej. Patrzył na nią długo
22:3322 minuty, 33 sekundyNie z litoscią. Nie z irytacją. Z wieloma atakami — z próbami dotarcia do niej przez mur, który sama przed siebie stawiała
22:4522 minuty, 45 sekund— Przestań tylko o sobie — powiedział w końcu.Hançer podniósł na niego, przedstawita tych słów
22:5622 minuty, 56 sekund— Tylko o sobie?.— Tak. O sobie. O tym, kto pomyślałi. Kto się skrzywi. Kto będzie miał pretensje
23:0723 minuty, 7 sekundKto spojrzy chłodno. Ciągle „ja”, „mnie”, „przeze mnie”. A ja chcę, dać sięmàwić „my”
23:1723 minuty, 17 sekundTo ostatnie słowo zabrzmiało między nimi niemal obco. Hançer zaniemówił. Cihan zrobił krok bliżej, już ciszej, ale z siłą, która wstrząsnęła nią bardziej niż krzyk:
23:3323 minuty, 33 sekundy— Gdziekolwiek jestem ja, tam jest twój dom. Nie było przygotowane na takie zdanie
23:4123 minuty, 41 sekundNie jego z ust. Nie tym tonem. Nie tutaj, przed drzwiami, których się obawiała
23:5023 minuty, 50 sekundmusiało zostać uderzone, jak serce zostało uderzone. Rozwiązania, które wynikają, lub on sam rozumieją pojęcia użytkowe — ale nie zostały przekazane
24:0424 minuty, 4 sekundyBo w chwili pojawienia się w jego twarzy, czego nie można uzyskać. To nie było tylko uparta podstawoweść
24:1424 minuty, 14 sekundTo była deklaracja. Może nie doskonały, może twarda, może być tłumaczana przez człowieka, który nie umie być czuły w prosty sposób — ale prawdziwy
24:2724 minuty, 27 sekundCihan się wydostał i ruszył ku drzwiom. Tym razem Hançer poszedł za nim.Wnętrze rezydencji tonęło w świetle
24:3724 minuty, 37 sekundKryształowy żyrandol rozsypywał blask na marmurową posadzkę, potężny hol dostępny niemal teatralnie, zbyt wielki, zbyt chłodno, zbyt wystudiowanie
24:5024 minuty, 50 sekundKażdy krok pojawił się delikatnym echem, sam dom miał pamięć i notował powrót tych, którzy przekroczyli granicę
25:0025 minutI wtedy ją zobaczli.Beyza dokładnie na przeciw wejściu, ze skrzyżowanymi na piersiach
25:0925 minut, 9 sekundNie udawała zaskoczenia. Czekała. Jej postura, jej spojrzenie, chłodna jednostka chorobowa — wszystko, co jest możliwe, że nie jest możliwe
25:2225 minut, 22 sekundyMiała na sobie elegancką, ciemnoniebieską jedwabną koszulę, a światło lampy wydawało się jej natychmiastowe, lodowatego blasku
25:3225 minut, 32 sekundyPatrzyła najpierw na Cihana, potem na Hançer, potem połączyła się z Cihana, ewentualnie ich połączenie do połączeń tej chwili
25:4325 minut, 43 sekundyHançer mimowolnie zwolniony. Cihan zatrzymał się kilka kroków od Beyzy’ego. W tej jednej sekundzie cały dom zdawał się być przyczyną oddechu
25:5525 minut, 55 sekundNikt się nie zgłosił.Cisza, która zapadła między nimi, nie była zwykłymi słowami
26:0426 minut, 4 sekundybył pełny wszystkiego, co już się wydarzyło i co dopiero pierwszej eksplozji. był w niej zły Beyzy, zawiedziona duma, strach przed wystąpieniem wpływu
26:1726 minut, 17 sekundprzestrzegano zasad Hançer, jej upokorzenia, jej walki o godność, której nikt nigdy nie przestrzegał na srebrnyj tacy
26:2726 minut, 27 sekundByłoby też milczące wydanie Cihana — nieugięte, gotowe stanąć między tymi dwiema kobietami, nawet jeśli sam jeszcze do końca niezrozumiany, ile będzie go to kosztować
26:4026 minut, 40 sekundBeyza unoszona lekko podbródek. Jej oczy są w sobie tę chłodną ostrość, która wypływa z ludzi, że samo spojrzeniem może być drugie miejsce
26:5426 minut, 54 sekundyHançer czuća, jak napina się każdy mięsień jej ciała. Jeszcze przed chwilą słowa Cihana brzmiały jej w uszach: Gdziekolwiek jestem ja, tam jest twój dom 27:0727 minut, 7 sekund Teraz jest w tym „domu” jak ktoś, kto zaraz będzie musiał zostać uwolniony za samo przekroczenie progu
27:1527 minut i 15 sekundAle nie cofnęła się.To mogło być najważniejsze. Nie opuszczono wzroku. Nie schowana się za ramiąniem Cihana
27:2527 minut, 25 sekundNie zrobił kroku w tył. Stała obok niego, szczególna spięta, ze uszkodzoną dumą, ale prosto
27:3527 minut, 35 sekundJak kobieta, która może być przepędzana z miejsca przez inne emocje
27:4327 minut, 43 sekundyBeyza dostrzegła to od razu. Właśnie ją zabolało najbardziej. Nie sam powrót Hançer
27:5227 minut, 52 sekundyNie istnieje możliwość Cihana u jej boku. Lecz to, że ta dziewczyna ze skromnego domu, ta, jest tak łatwo złamana, coraz częściej przechowywana na przestraszonej
28:0628 minut, 6 sekundCoraz częściej i na kogoś, kto — mimo ran — zaczyna rozumieć swoją wartość.Cihan przepuścić z jednej na drugą
28:1828 minut, 18 sekundMógł powiedzieć jedno słowo. Jedno chłodne zdanie. Mógł rozproszyć opublikowany albo je zaostrzyć
28:2828 minut, 28 sekundA jednak przez chwilę nie zrobione nic. Gdybyś wiedział, że pewne bity nie da się już odwlec grzeczności
28:3728 minut, 37 sekundustawienia Beyza poruszyła się minimalnie, ledwie dostrzegalnie. Nie rozplotła ramion, nie zmiękła spojrzenia
28:4728 minut, 47 sekundAle sam fakt, że drgnęła, że ​​odsłuch się jeszcze bardziej napięta.— został wysłany — w końcu, powoli, z chłodem sączącym się z każdego słowa — że postanowiłeś
29:0329 minut, 3 sekundyNikt nie został wydany od razu. Hançer czuje, że każde powiadomienie może stać się iskrą
29:1129 minut, 11 sekundCihan jest tak, jakby ten był zauważalny i nie powodował jej zagrożenia.— Tak — powiedział krótko
29:2129 minut, 21 sekundTylko tyle. Żadnych dostępnych. Żadnych przeprosin. Wymagane tłumaczenia są z pory, z decyzją, z obecnością Hançer
29:3229 minut, 32 sekundyBeyza obowiązkowa to jak policzek.— W środku nocy — pozostała. — Bez słowa. Bez uprzedzenia
29:4229 minut, 42 sekundy— Nie istnieje, że musi zdawać raport. Właśnie dlatego poniósł szkodę
29:5229 minut, 52 sekundyBeyza zmrużyła oczy. Hançer poczuła, że ​​​​ziemia pod tą rezydencją jest jak napięta lina, której wszyscy właśnie idą
30:0330 minut, 3 sekundy— Oczywiście — założyciel Beyza z lodowatym uśmiechem. — Nigdy nie trzeba niczego wyjaśniać
30:1230 minut, 12 sekundProwadzili, kiedy chodzili o nią.To „nią” nie mięso imienia, bo Beyza nie chciała iść Hançer ofiarować
30:2130 minut, 21 sekundImię potwierdza zgodności. Ona chciała ją pomniejszyć. Hançer zareagowała ukłucie upokorzenia, ale zanim zdążyła się odezwać, Cihan zrobił pół kroku
30:3530 minut, 35 sekund— Proste.Jedno słowo. Niskie. Twarde. Beyza uruchomiona na niego z niedowierzaniem, nagle po raz pierwszy naprawdę pojedyncza, że ​​granica, która była przyzwyczajona, przesunęła się bezpowrotnie
30:5330 minut, 53 sekundy— Mam wrażenie — powiedziałem, z niebezpieczną miękką kością — że teraz każde moje słowo będzie problemem?
31:0331 minut, 3 sekundy— Masz do czynienia — Cihan — że nie pozwolono, by ktoś czuł się w tym domu obcy
31:1231 minut, 12 sekundHançer drgnęła przy słowie „ktokolwiek”, ale Beyza natychmiast wychwyta sens.— Ach
31:2131 minut, 21 sekundWięc o to chodzi.Jej śmiech był krótki, taki, zupełnie pozbawiony radości.— Nagle to jest jej dom?
31:3131 minut, 31 sekundCihan nie szukania.— Tak.To proste rozwiązanie rozdarło pozostałości pozorów. Hançer czuća, jak w piersi miesza się strach i coś jeszcze — wzruszenie, którego nie chciałaś przed sobą przyznać
31:4831 minut, 48 sekundBeyza i przez kilka sekund obserwowała go tak, dokładnie sprawdzone, czy naprawdę wypowiedziane do świadomie
31:5831 minut, 58 sekundW holu znowu zapadła cisza, jeszcze gęstsza niż wcześniej. żyrandola lśniło obojętnie nad ich głowami, jakby dom sam nie wiedział, komu odtąd ma dostęp: przeszłość, która nie chce powiadomienia, czy przyszłe, które właśnie nastąpiło przez frontowe drzwi
32:1932 minuty, 19 sekundHançer legal nieruchomo, aw jej składnik, który zawierał znamiona, który nie wiedział jeszcze, że jest skuteczny
32:2832 minuty, 28 sekundChciałbym być silna. Chciałbym nie drżeć. Potrzeba nie potrzebowania dojej obrony. A jednak to, że Cihan powiedział do przy Beyzie, wprost, bez wahania, poruszyło ją głębiej, niż udostępnienie określone nawet sobie
32:4632 minuty, 46 sekundBeyza utylizacji twarzą w chwili, natychmiastowa eliminacja pozostałości, które zostały usunięte. Kiedy pojawiła się na ich obu, w jej oczach, było już tylko gniewu
32:5832 minuty, 58 sekundbyłem w nich również rana. Tyle, że Beyza nie uciekaa do kobiet, które zaatakowałenie
33:0633 minuty, 6 sekundPrzerabiała je na chłód, ironię i wojnę.Hançer nagle, że ta noc niczego nie istnieje
33:1533 minuty, 15 sekundOna właśnie w tym olśnieniu, główny blasku kryształów, marmurowych ścian i napiętych oddechów trojga ludzi stojących na przeciw sobie, rezydencja wydała się mniej rodziny, a bardziej polem walki, na którego nikt nie wywierał już wpływu, że chodzi tylko o grzeczność
33:3733 minuty, 37 sekundCihan stał pośrodku tej ciszy jak człowiek, który sam jest drzwiami dla burzy i teraz nie jest dostępny
33:4633 minuty, 46 sekundHançer po raz pierwszy od dawna nie czuła się wyłącznie intruzem.A Beyza, choć istniejący nieruchoma i dumna, wspólna, że ​​tej nocy utraciło coś, czego nie odzyskano już przez sieć elektryczną swojej obecności
34:0234 minuty, 2 sekundyNad nimi wystąpiło jedno pytanie, niewygodne, ale palące: co się wydarzyło, kiedy ta cisza wreszcie pęknie?

Related Posts

Tragedia podczas Mistrzostw Polski. Zderzyły się dwa skutery wodne. Nie żyje 18-latek

Tragiczne wieści przekazała Komenda Miejska Policji w Płocku. – Dziś przed godz. 14:00, podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych odbywających się na Wiśle w Płocku, doszło…

Panna młoda” odc.: Beyza błaga o pomoc, ale Mukadder pozostaje bezlitosna!

Duszne powietrze policyjnego aresztu, chłód metalowych krat i tykanie zegara odliczającego czas do katastrofy — właśnie w takiej pułapce znaleźli się Nusret i Bejza. Nusret próbował zachować…

„Panna młoda” odc.: Cihan chce rozwodu z Beyzą! Błaga Hançer o jeszcze jedną szansę!

Miłość zamienia się w obsesję, tajemnice wychodzą na jaw, a jedno kłamstwo może zniszczyć życie wszystkich bohaterów. Hanse odkrywa prawdę o domu, w którym pracuje, a Chihan…

Panna młoda odc. 94: Hancer odkrywa prawdę! „To ja jestem tą kobietą!”

„Panna młoda” Odc. 94 – streszczenie Mukadder ostro gani Meliha za to, że bez jej wiedzy i zgody namówił Sinem do jazdy samochodem i zapowiada jego zwolnienie….

Panna młoda” odc.: Fałszywe łzy Beyzy

Cian znajduje się w stanie krytycznym, zawieszony między życiem a śmiercią na oddziale intensywnej terapii. Każdy jego oddech zależy od maszyn, a każdy sygnał aparatury przypomina rodzinie,…

Yasemin odkryła kłamstwo Beyzy… i zapłaciła najwyższą cenę! | „Panna Młoda”

Jasemin zauważa, że coś się nie zgadza. Analizuje wyniki badań Bey z początku ciąży i porównuje je z obecnymi rezultatami. Szybko dochodzi do wniosku, że różnice są…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *