Panna młoda odcinek 71: Hancer podsłuchuje okrutną prawdę! Czy małżeństwo z Cihanem to tylko układ?

Złamane serce Hancer: Kiedy okrutna prawda o “fałszywej pannie młodej” wychodzi na szczękę
0:1818 sekundWitaj w świecie, gdzie przepych luksusowych rezydencji boleśnie zderza się z prostotą szarej codzienności, a niewypowiedziane tajemnice rzucają długi cień na każdy, nawet najszczerszy uśmiech
0:3232 sekundyZaczynamy od ciasnego, skromnego mieszkania, gdzie powietrze aż gęstnieje od pretensjów i nerwów, zaraz potem przekroczyć progi zimnej, majestatycznej posiadłości
0:4545 sekundW środku tego chaosu oni – Cihan, mężczyzna rozdarty między obowiązkami a obowiązkiem serca, oraz piękna Hancer, wrzucona w samym środku bezwzględnej gry
0:5858 sekundW tym czasie będą świadkami nieśmiałego, rozprzestrzeniającego się, które rodzi się w cieniu tajemnicy tajemniczej
1:071 minuta, 7 sekundZobaczymy kradzione spojrzenie, pogłębianie reflektorów, podarowany w ciszy różny szalik i dziesięć jeden, niespodziewany pocałunek, który sprawia, że ​​w oczach Cihana zagości zdumienie zmieszane z fascynacją
1:221 minuta, 22 sekundyHancer, choć pełne obawy, ostatecznie zamykają oczy z błogim uśmiechu, zawarte w bezpiecznym miejscu
1:301 minuta, 30 sekundAle w świecie wielkim i znanym, nie jest proste. W kuluarach posiadłości chai się odrzucona Beyza
1:401 minuta, 40 sekundTrawiona furią i chorobliwą zazdrością, nie cofnie się przed niczym, przez zniszczenie dziesięciu delikatnego spokoju
1:491 minuta, 49 sekundNocne intrygi, groźne szepty i próba uwiedzenia do prowadzenia pędu, który zniszczył wszystko
1:581 minuta, 58 sekundCzy jest jakaś sytuacja, gdy pod osłoną nocy, zostanie w ukryciu pod drzwiami gabinetu, Hancer podsłucha najkrutniejszy z prawd? Kiedy z ust wściekłej rywalki padną ostre jak brzytwa, słowa o „fałszywej pannie młodej”, a całe małżeństwo z Cihanem zostało wprowadzone do grupy, chłodnego układu? Zamek z piaskową runą z hukiem, pozostawiając Hancer zalaną łzami i całkowicie zdezorientowaną
2:252 minuty i 25 sekundCzy zniszczono, czy dopiero zaczynali rozkwitać? A może miłość Hancer i Cihana są silniejsze niż wszystkie kłamstwa i intrygi rezydencji?
2:372 minuty, 37 sekundJeśli chcesz uzyskać dostęp, jak potoczą się ich konsekwencje i razem z nami odkrywaj kolejne sekrety, nie zapomnij zasubskrybować naszego źródła! Kliknij dzwoneczek, aby nie przegapić dodatkowego powiadomienia
2:532 minuty, 53 sekundyZostaw łapkę w górę, jeśli kibicujesz Hancer, i daj nam znać w komentarzu – czy ostrzeganie Hancer sugeruje skonfrontować się z Cihanem, czy w milczeniu spakować swoje rzeczy?
3:073 minuty, 7 sekundTwoje wsparcie nam pozwala opowiadać te historie dla Ciebie. Zostań z nami i dołącz do naszej społeczności!
3:163 minuty i 16 sekundW ograniczonym swobodnym, do którego od kilku dni przywykły już ich oddechy, nie było ani cieni luksusowych, do typowych wszystkich przyzwyczajeni w rezydencji, a jednak właśnie tutaj tej nocy biło serce niezwykłe
3:313 minuty, 31 sekundSalon był mały, wąski, z nieco wysiedzianą kanapą ustawioną przy ścianie i stolikiem, na którym leżały zeszyty, jeden po herbacie i niedomknięty piórnik Emira
3:443 minuty, 44 sekundyZ kuchni dochodzącej do zapachu cebuli, świeżo parzonej herbaty i innych — nerwowości, która wypełnia przestrzeń niż para unosząca się nad czajnikiem
3:573 minuty, 57 sekundCihan siedzi na siedzisku z kobiecymi podstawami o zasadzie i obserwował Emira, który klęczał przy stole, pakując do plcaka zeszyty, książki i małej linijki w żółtym kolorze
4:104 minuty, 10 sekundUrządzenie to zostało wykonane z przesadną starannością, normalnie od odbioru w plectaku odbieranego przez urządzenie niż poranek
4:204 minuty, 20 sekundCihan patrzy na niego w milczeniu, z tym charakterystycznymi składnikami miękkości w spojrzeniu, który pojawia się u niego rzadko i tylko przy nielicznych
4:314 minuty, 31 sekund— możesz umieścić miejsce na drugie śniadanie? — rozstrzygnięcie w ostatecznym.Emir u śmierci
4:394 minuty, 39 sekund— wypiłem. Ciocia Derya i tak zawsze cówi, że nic nie jem.— Bo prawie nic nie jesz — używa Cihan z cieniem uśmiechu
4:494 minuty, 49 sekundChłopiec westchnął z udawaną powagą.— Dorośli zawsze przesadzają.— To prawda — Cihan
4:584 minuty, 58 sekund— Ale czasami wydzielają dlatego, że się boją.Emir zawahał się na moment, potem wyszedł zeszyt z matematyką do plcaka i wystąpił na mężczyznę z intrygą
5:105 minut, 10 sekund— Ty też się boisz?.Pytanie zawisło w powietrzu jak coś zbyt szczerego, by można było je zlekceważyć
5:195 minut, 19 sekundCihan, który jest dostępny na chwilę, może być używany tylko w słowach, lecz gdzieś głębiej, pod warunkiem, dumy i milczenia
5:305 minut, 30 sekund— Czasami — powiedział cicho. — Ale nie pokazuję tego innego.Z kuchni doprowadzonej do głosu Deryi
5:395 minut, 39 sekund— Nie ców mi, że wszystko będzie dobrze, Hancer, bo już mam dość tego działu! Wszystko ogólnie być dobrze od samego początku!
5:495 minut, 49 sekundEmir drgnął. Cihan od razu wyszedł na stronę kuchni, lecz nie ruszył się z miejsca
5:575 minut, 57 sekundHancer rozwiązaniea coś powiedzieć, ale głos Deryi ponownie przeciął mieszkanie. — Twój brat leży z bandażem na głowie, ty sama ledwo stoisz na głowie, a tamta rezydencja tylko była połyka i wypluwa! I jeszcze na… — urwała nagle, bo Hancer konieczności wejścia jej w słowo
6:166 minut i 16 sekund— Derya, proszę. Emir słyszał.— Niech słyszy! Może coś na temat zrozumienia, że ​​nie wszystko, co lśni, jest warte łez!
6:276 minut, 27 sekundCihan przez chwilę milczał. Emir puścił i zaczął poprawiać ramiączko plectaka, udając, że nic nie słyszy
6:376 minut, 37 sekundTo właśnie dziesięć gestów, że mężczyzna był wstał. Nie zostało zapisane. Nie z krzykiem. Tylko powoli, z takim spokojem, który jest groźniejszy niż wybuch
6:506 minut i 50 sekundJednak podszedł do stołu, zeszyt przedstawiony i przedstawiony na stronie z zadaniami
6:586 minut, 58 sekund— Pokaż mi te odejmowania — powiedział, jakby chciał wyrwać Emira z walki
7:067 minut, 6 sekundChłopiec po słusznej sprawie przesunął zeszyt bliżej. Cihan przejrzał, sposób rozpisania działań, staranne cyfry i nieco krzywe kreski
7:177 minut, 17 sekundJego twarz złagodna.— Bardzo dobrze — mruknął z szacunku. — Tutaj tylko pomyliłeś się o jeden
7:267 minut, 26 sekundAle reszta? Świetna robota.Emir rozpromienił się.— Naprawdę?.— Naprawdę. — Cihan pogładził go po głowie
7:367 minut, 36 sekund— Masz dobry umysł. Potrzebuję. To więcej, niż wielu dorosłych może o sobie powiedzieć
7:447 minut, 44 sekundyW tej samej chwili z kuchni, która została Derya, następnie rozpalona, ​​z gniazda uniesionego w miejscu zamieszkania
7:537 minut, 53 sekundyHancer szła za nią, doskonaląc próbę utrzymania wszystkich w ryzach. Derya była gotowa cówić dalej, ale zamilkła natychmiast, gdy pojawi się Cihana dokładnego w środku między salonem a przedpokojem
8:088 minut, 8 sekundNie powiedziałem nic przez kilka sekund. Nie musiał. Twarz miała twardą, oczy chłodne, postura wyprostowana
8:178 minut, 17 sekundTo wystarczyło.— Derya — przedstawione w końcowym wyniku. — Nie będziesz podnosić głosu przy swoim
8:268 minut, 26 sekundNie tutaj. Nie teraz. — Ja tylko cówię prawdy — odburknęła, choć jasna ciszej. — Prawda nie musi być krzykiem
8:368 minut, 36 sekundDerya zacisnęła usta. Hancer puścił, jakby czuła się winna, że ​​wszyscy wokół niej są
8:468 minut, 46 sekundCihan wydany na nią ledwie ułamek sekundy, niż powinien. W tym spojrzeniu było coś więcej niż zniecierpliwienie
8:568 minut, 56 sekundCoś bardziej szczegółowego. Troska.Tymczasem daleko stąd, w bogato skonfigurowany zestaw rezydencji, każda minuta awaryjnego Cihana i Hancer awaryjnego na Beyzę jak ogień podsycany wiatrem
9:119 minut, 11 sekundWeszła do kontroli wymaganej, w granatowej jedwabnej koszuli, z włosami spiętymi niedbale, automatycznie od kilku godzin, które nie mogą znaleźć sobie miejsca
9:239 minut, 23 sekundyMukadder sędzia na sędziego w czerwonej sukni, wyprostowana, nieruchoma, z dłonimi złożonymi na podlegach
9:329 minut, 32 sekundyNa jej twarzy nie było możliwe. Był gniew. — Trwało to długo — syknęła Beyza
9:409 minut i 40 sekund— Za długo. I ty nadal siedzisz spokojnie?.Mukadder unieważniony.— Spokojnie? Czy naprawdę myślisz, że jestem spokojna?
9:519 minut, 51 sekund— To zrób coś! — Beyza gestykulowała. — Hancer wykorzystuje każdą inną
9:599 minut, 59 sekundKazdą! Udaje się niewinną, związaną, cichą, a coraz częściej owijają się wokół siebie…
10:0910 minut, 9 sekund— Uważaj na słowa — przerwała jej Mukadder. — Nie zapominaj, do kogo cówisz.Beyza wykluczona twarz, ale nie zamilkła
10:1910 minut, 19 sekund— Mówię do, co wszyscy obsługują. Cihan nie wraca do domu. Nie odbieram. Ona jest przy nim
10:2710 minut, 27 sekundA ty każesz mi czekać i czekać.— Czekanie na też broń — urządzenie chłodno Mukadder
10:3510 minut i 35 sekund— podłączony dalej, gdy druga strona sądząca, że ​​wygrana.W pozostawiony Cihan nie jest już dostępny ani kontrolowany przez innych pretensji
10:4610 minut, 46 sekundChodził po wyposażeniu krótkim, zamkniętymi krokami, wkładającymi marynarkę. Był napięty do granic, jak człowiek, który był podzielony i teraz walczy już tylko z innymi
11:0011 minutDerya przy dostarczaniu herbaty razem z Hancer. Filiżanki delikatnie brzmiały na tacce.— Napij się chociaż — powiedział Hancer cicho
11:1111 minut, 11 sekund— Nie jadłeś nic od rana.Cihan był jednym z gestem ręki.— Wracamy — powiedziałem
11:1911 minut i 19 sekund— Tereso? — Hancer zamarła. — W nocy? Po wszystkim, czy jest jakiś problem? — Właśnie dlatego
11:2711 minut, 27 sekundWracamy teraz.— Cihan, proszę… — Jej głos zadrżał. — Cemil jest tutaj. Emir też. Derya sama sobie nie poradziła
11:3811 minut i 38 sekund— Derya radzi sobie z dobrze, kiedy ma coś do powiedzenia — ostro. — A ty jesteś moją żoną
11:4711 minut, 47 sekundNie musisz uciekać z domu za każdym razem, gdy ktoś podniesie głos.Hancer pobladła
11:5511 minut, 55 sekund— Nie odejdę. działania tylko odetchnąć. — Wiem. — Jego ton zmiękł na jedno mgnienie
12:0312 minut i 3 sekundy— Ale inne rozwiązanie, gdzie masz wpływ, od zbyt wielu. Derya prychnęła pod nosem
12:1212 minut, 12 sekund— przesunąć cimàwić o oddychaniu. Nie ty słyszysz te wszystkie szepty, kiedy jej nie ma
12:2012 minut i 20 sekundCihan uciekł do niej.— A właśnie dlatego wracają. Bo nikt nie będzie szeptał za atak, jeśli staniemy przed nimi twarzą w twarz
12:3112 minut, 31 sekundHancer chciała jeszcze protestować, lecz spojrzenie Cihana było ostateczne. Nie było w nim brutalności
12:4112 minut, 41 sekundbył nieugiętość.Przed wyjściem poszli do sypialni, gdzie leżał leżąc Cemil z grubym bandażem na głowie
12:5012 minut i 50 sekundKiedy ich zastosowanie, spróbował się unieść i nawet zastosować się krzywo, jakby nie było możliwe, przez dowolnego traktowanego go jak chorego
13:0013 minut— Czy jest za mały? — mruknął. — Wyglądacie, jakbyście szli na egzekucję, nie do domu
13:0813 minut, 8 sekund— Dobrze się czujesz? — Pytanie Hancer, siadając przy nim.— Jak król. Tylko trochę mnie nazywam tron ​​ciska
13:1713 minut, 17 sekund— Dotknąłem bandaży. — Nie patrz tak. Przeżyłem.Cihan stanął przy łóżku.— Odpoczywaj
13:2513 minut, 25 sekundI nie próbuj bohaterstwa.— Za późno — Cemil z bladym uśmiechem. — W tej rodzinie wszyscy już jesteśmy bohaterami nie swojego wyboru
13:3613 minut, 36 sekundHancer ścisnęła jego dłoń.— Wrócę rano.— Nie. — Pokręcił głową. — Wrócisz wtedy, kiedy przestaniesz patrzeć tak, jakbyś zostawił część siebie
13:4813 minut, 48 sekundSłowa brata ugodziły ją, niż przypuszczano. Odmawiaj. Cihan zakończył się od razu, ale nic nie powiedział
13:5913 minut, 59 sekundPożegnali się krótko i wyszli.Ledwie drzwi się za nimi zamknięte, Derya wypuściła powietrze i wychodząc do salonu z dziwnie rozjaśnioną twarzą
14:1014 minut i 10 sekundEmir został na nią zaskoczony.— Ciociu… ty się cieszysz?. — Ja? — pozostawione włosy
14:1814 minut, 18 sekund— Ja po prostu ostateczne rozwiązanie własne myśli.Później, gdy urządzenie uderzy, a urządzenie uruchamiane zostanie wielkim pęto sucuku
14:2914 minut, 29 sekundUśmiechnęła się szeroko, jakby nie była kiełbasa, ale małe zwycięstwo nad losem
14:3714 minut, 37 sekund— Nie, moja droga — mruknęła do siebie, przykładając ją do nosa. — szef dla czegoś mnie
14:4514 minut i 45 sekundNuciła pod nosem, krojąc sucuk na desce z przesadną ostatnią, z tą osobliwą satysfakcją człowieka, która na kilka godzin odzyskała twoje terytorium
14:5714 minut, 57 sekundTymczasem na chodniku przed pojazdem Hancer zatrzymał się pod żółtym światłem
15:0515 minut, 5 sekundNoc była chłodna, a miasto daleko w tle pulsowało obojętnym życiem.— Nie chcę tam być — nagle, zanim Cihan dotarł do drzwi samochodu
15:1815 minut, 18 sekundOn zatrzymał się.— Wiem.— Skoro wiesz, dlaczego mnie zmuszasz?.— Bo czasami to, czego nie chcemy, jest dokładnie tym, musimy znać w twarzy
15:3015 minut, 30 sekundHancer objęła się opadami.— Ty potrafisz wejść tam i uderzyć. Ja… ja mam wrażenie, że z kolejnym dniem śledzenia siły
15:4115 minut, 41 sekundCihan zrobił krok w jej stronę.— Nie trasz mocy. Tylko zużyłeś jej za dużo, aby być dobrym dla wszystkich
15:5115 minut, 51 sekund— A jeśli nie dam rady?. — Dasz. — odpowiedział cicho, ale bez głównego wahania
15:5915 minut, 59 sekund— A jeśli nie, to tym razem nie jest pewne sama.Patrzyła na niego długo, automatycznie to jedno zdanie, które zostało wysłane od bardzo dawno
16:1016 minut i 10 sekundProblem lęku nie zniknął. Wsiadła do samochodu bez słowa.W rezydencji Beyza zastępcza niespokojnie po korytarzach
16:2016 minut, 20 sekundZatrzymywała się przy oknach, siadała, wstawała, ponownie siadała. Mukadder udawał większy spokój, niż w rzeczywistości czułość, ale nawet ona, gdy nagle pojawiło się spojrzenie
16:3416 minut, 34 sekundyKiedy ostatni czarny samochód wtoczył się na podjazd i światła przecięły mrok ogrodu, Beyza natychmiast zeszła do holu
16:4416 minut, 44 sekundyPrzy zastosowaniu Cihan i Hancer wysiedli natychmiastowo. Ruszyli w stronę wejścia, lecz Hancer po raz kolejny zatrzymany tuż przed schodami
16:5516 minut, 55 sekund— Jeszcze mogliśmy — szepnęła.Cihan dotarł do niej. Jego spojrzenie było surowe, przenikliwe
17:0417 minut, 4 sekundy— Nie. Dość chowania się. Dość odwrotów. To jest twój dom. — Czy naprawdę?.To pytanie zabolało go bardziej, niż gomgł inne
17:1517 minut i 15 sekund— Tak — grobo twarde. — A jeśli ktoś inaczej, będzie musiał powiedzieć przy mnie
17:2417 minut, 24 sekundyPrzekroczyli razem. W holu nie doszło do kilku kroków, gdy odpadła im Beyza
17:3317 minut, 33 sekundyJej oczy błyszczały furią.— kierownicy! — rzucił z jadowitym śmiechem. — Rezydencja sobie przypomniana, że ​​ma gospodarza i… gościa
17:4417 minut, 44 sekundyHancer spięła się natychmiast.— Beyza, wystarczy — powiedział Cihan. — Proste? To powiedz, tutaj się dzieje! Cały dom czeka, wszyscy pytają, a ty wracasz z niej w środku nocy i każesz nam udawać, że do normalnego?
18:0118 minut, 1 sekunda— To żart moja sprawa. — Och, naprawdę? A może całego domu, skoro wszyscy patrzą na przedstawienie?
18:1118 minut, 11 sekundCihan stanął pół kroku przed Hancer.— Uważaj.Jedno uwaga. Beyza od razu poczuła, że ​​przekroczyła granicę
18:2118 minut, 21 sekundZacisnęła szczękę, rzuciła Hancer ostatnie spojrzenie pełne pogardy i uciekła na napięcie
18:3018 minut i 30 sekund— To jeszcze nie koniec — syknęła i odeszła.Hancer oddychała nierówno. Cihan został uruchomiony na nią, a potem zrobione coś tak ukrytego, że natychmiast nierealnego w tym miejscu chłodu — uniesionej dłoni i odgarnął jej włosy za ucho
18:4718 minut, 47 sekundNie powiedziałem nic. Nie musiał. Jego trzymaćców: spokojnie, jestem tutaj.W głębi korytarza Beyza zatrzymała się niezauważona
18:5818 minut, 58 sekundDziesięć drobnych gestów, które różnią się od wcześniej. Właśnie rozpaliłem się w niej zazdrość do granic
19:0719 minut, 7 sekundKiedy Cihan i Hancer weszli do wietrznej pogody, drzwi zasunęły się powoli, odcinając ich od reszty domu
19:1619 minut, 16 sekundW zamkniętej przestrzeni nagle się cicho. Tylko ich oddechy, cichy szum reakcji i oczy, które nie wiedziały, czy uciekać, czy też śmiertelne
19:2819 minut, 28 sekund— Dziękuję — wyszeptała Hancer.— Za co?.— Że stanąłeś przede wszystkim.Przez chwilę spojrzał na nią w milczeniu, a potem poniósł się iz niewypowiedzianą odpowiednio pocałował ją w czoło
19:4119 minut, 41 sekundDelikatnie, ostrożnie, jakby ten pocałunek miał nie tyle ją poruszyć, ile połóż z rozsypanych kawałków
19:5119 minut, 51 sekundHancer zamknęła oczy. Kiedy je a, ich twarze były bardzo blisko.Tymczasem Beyza rzuciła się na schody
20:0120 minut, 1 sekundaNie można znieść myśli, że tam, w windzie, dzieje się coś, czego nie ma już dostępu
20:0920 minut, 9 sekundNa piętrze ukryła się za filarem i funkcją, jak Cihan i Hancer idą korytarzami w stronę sypialni
20:1820 minut i 18 sekundSzła za nimi z rosnącą wściekłością.W sypialni Hancer zatrzymał się tuż przy ciele
20:2720 minut, 27 sekundBył tak spięta, każdy mięsień odmawiający spokoju. Cihan podszedł do komody pod ukrytej szuflady i szukanej
20:3820 minut i 38 sekund— Połóż się — powiedział bez odwracania się. — pozostałościś odpoczynku.— Nie zasnę.— A ty?.— Mam jeszcze trochę pracy.— Cihan… — zawahała się. — Czy do wszystkiego naprawdę kiedyś się skończy?
20:5520 minut, 55 sekundZatrzymał ruch dłoni.— Musi.— To nie brzmi jak odpowiedź człowieka pewnego zwycięstwa
21:0321 minut, 3 sekundyOdwróciłem się do niej.— Bo nie jestem zwycięzcą. Jestem tylko, że nie pozwolę, przez ciebie zniszczone
21:1321 minut, 13 sekundNa chwilę zamilkła. Skinęła głową, ale gdy wyszła, samotność ze zdwojoną siłą
21:2221 minut, 22 sekundyPodeszła do zamkniętej, zamkniętej, chronionej albumem
21:3021 minut, 30 sekundDelikatnie przewracała stronę, aż znalazła fotografię małego Emira. Na chłopca śmiałego się, przechylając świat w bok, jakby świat nie był jeszcze tajemniczy
21:4321 minut, 43 sekundyHancer wpatrywała się w fotografię z mieszaniną miłości i bundu. Na jej twarzy pojawia się subtelny, melancholijny uśmiech
21:5321 minut, 53 sekundy— Mój mały — szepnął tak cicho, jakby bała się praw autorskich.Później stanęła przed wielkim lustrem
22:0222 minuty, 2 sekundyW granatowej bluzce i czarnych spodniach dojrzalej, niż czuła się w środku
22:1022 minuty, 10 sekundPoprawiła włosy, wykrywała się swoją twarzą, śladom, oczom, które w ostatnim czasie były zbyt często wypełniane się łzami
22:2122 minuty, 21 sekundOdeszła, siedzia na brzegu łóżka i westchnęła ciężko. W tym samym czasie Cihan w organizmie przy masywnym drewnianym biurku
22:3222 minuty, 32 sekundyObracał w długopisie, uniwersalny na pliku dokumentalnym, który nie jest widoczny
22:4022 minuty, 40 sekundW końcu kilka silnych, odłożonych na bok, dostęp do teczki, ale myśli jego wypływające wokół tego, co do połączenia na piętrze wyżej — kobiety zbyt dumnej, przez zabezpieczenie o ratunek, i zbyt kruchej, przez nie potrzebne go coraz bardziej
22:5722 minuty, 57 sekundNazajutrz lub może jeszcze tej samej, rozwlekłej nocy, między nimi wystąpiły elementy, które dla innych korzyści nie mają wpływu, a dla nich występują całościowo
23:1023 minuty, 10 sekundW sklepie Cihan wręczył Hancer zawarte kwadratowe pudełko. był wyraźnie zaskoczony
23:1823 minuty, 18 sekund— Big?.— Otwarty.W środku leży jasnoróżowy szalik, miękki, delikatny, natychmiast niepasujący do surowości domu, w którym występuje im życie
23:3023 minuty, 30 sekundHancer dotknął materiał z niedowierzaniem.— Jest piękny….— Bo pomyślałem, że ukryte jest coś ciepłego
23:3923 minuty, 39 sekundUśmiechnęła się po raz pierwszy od dawna w sposób tak szczery, że Cihan przez chwilę nie mongogł przedstawił od niej widok
23:4823 minuty, 48 sekundPodszedł, szalik z jej rąk i sam owinął go wokół jej rąk. Ich twarze są dostępne blisko siebie
23:5823 minuty, 58 sekundCisza między nimi nie była niezręczna. Przez? pocałunek na policzku Cihana
24:1724 minuty, 17 sekundPotem odkryto się z zalotnym, nieśmiałym uśmiechem i odeszła w stronę domu. On został przy zaskoczony, niemal bezbronny wobec tej prostoty
24:3024 minuty, 30 sekundJeszcze potem długo, siedząc w gabinecie, trzymając laptopa, bo nie był w stanie skupić się na niczym
24:3924 minuty, 39 sekundW głowie było tylko jedno: ciepło jej ust na liczniku.Hancer podłączony do sypialni, rzucił się na łóżko i przytulił ją z dziećmi euforią elektroniczną, a następnie zawstydziła się sama radość
24:5424 minuty, 54 sekundyKiedy usłyszała pukanie i drzwi, a Cihana. Podała mu srebrnego laptopa, który został wcześniej uruchomiony
25:0425 minut, 4 sekundy— Zapomniałeś.— Ostatnio często zapominam — powiedział, że jest na nim dłużej, niż wypadanie
25:1425 minut, 14 sekund— twoje przy tobie.Policzki Hancer lekko się zaróżowiły.— Dobranoc, Cihan.— Dobranoc, Hancer
25:2325 minut, 23 sekundyKiedy wyszło, oparło się o drzwi i produkt szeroko jak ktoś, kto wpadł od losu małego promień światła
25:3325 minut, 33 sekundyAle w innym pokoju tej samej rezydencji Beyza się nie czuje. Wpadła do swojej sypialni pełnej furii
25:4325 minut, 43 sekundyZadzwonił telefon. Yonca. — Nie, ja? — padło po drugiej stronie. — Nadal nic?. — Wręcz ręczny — syknęła Beyza
25:5325 minut, 53 sekundy— Dzieje się aż za dużo.— Czyli?.— Ona jest tylko problemem. Zaczynam być stosowany
26:0126 minut, 1 sekunda— To usunąć.Beyza zamilkła, po zdemontowaniu lodówki:.— Nie tym razem użycia
26:0926 minut, 9 sekundTym razem prawda. Albo coś, co zabrzmi jak prawda.Tej nocy Hancer długo nie może zasnąć
26:1826 minut, 18 sekundWierciła się w przełączniku, przewracała, w końcu sfrustrowana i przeczesała włosy
26:2726 minut, 27 sekundWyszła na taras, gdzie nocne powietrze pachniało wilgocią i ciszą. Stała przy balustradzie, gdzieś daleko ponad ogrodami i dachami Stambułu
26:3926 minut, 39 sekundPo chwili usłyszała kroki. Cihan. — Ty też nie śpisz? — Pytaniea.— Ty też.Przez moment stali obok siebie bez słów
26:4926 minut, 49 sekund— Czasami myślę — myślę, że się Hancer — że człowiek może przywyknąć do wszystkiego
26:5726 minut, 57 sekundNawet zrób to. A potem przychodzi jedna noc i charakterystyczna się, że jednak nie.Cihan patrzy przed sobą
27:0627 minut, 6 sekund— Nie przywyka się do bundu. Tylko nosi go tak długo, że wydaje się być częścią ciała. Spojrzała na niego, bo rzadko zdarza się, aby takie otwarcie
27:1727 minut, 17 sekund— Odpocznij — powiedział w ostatecznym wydaniu. — Jutro będzie trudny dzień.— A każdy kolejny będzie zawodnikszy?
27:2627 minut, 26 sekund— dostępy przez nie jeden po drugim.To „przejdziemy” poza nią dłużej niż wszystko inne
27:3527 minut, 35 sekundOdeszła w stronę pokoju, ale nie zaznała jeszcze spokoju.Gdzieś inny Derya z Emirem przy stole, zachęcając go do opieki
27:4627 minut, 46 sekundNagle do salonu wyszedł Cemil z grubym bandażem na głowie i miną żołnierza wracającego z pola walki
27:5527 minut, 55 sekund— Proszę, nie krzyczcie — powiedział teatralnie. — Wasz bohater powraca.Emir wytrzeszczył oczy
28:0428 minut, 4 sekundy— Wujku! Wyglądasz strasznie!.— Dziękuję, młody. Dokładnie o taki efekt mi, Derya zerwała się z miejsca.— Siadaj natychmiast! I nie machaj tak zabrać, bo jeszcze sobie coś urwiesz!
28:2128 minut, 21 sekund— Nic sobie nie urwę. Już urwałem losowi trochę cierpienia.Derya, nie słuchając, natychmiast wepchnęła mu do ust części jajecznicy prosto z patelni
28:3328 minut, 33 sekundy— Jedz!.— Derya, udusisz mnie!.— To podstawowe umrzesz najedzony!.Ich sprzeczka była tak absurdalna, że ​​Emir parsknął śmiechem po raz pierwszy od wielu godzin
28:4528 minut, 45 sekundZamiast tego w rezydencji nocy w swojej najbliższej godzinie. Hancer, ubrana w jasnoniebieski satynowy szlafrok, połączenie cicho do gabinetu Cihana
28:5728 minut, 57 sekundZastał go w fotelu, z głową opartą na dłoni, wyczerpanego, prawie mieszkalnego. W tej samej nocy albo w tej samej konsekwencji skutki pojawiają się później na czerwonych siedzeniach, zmęczonego, zmartwionego, przytłoczonego
29:1429 minut, 14 sekund— Cihan… — wycofała się niepewnie. — Mogę położyć się obok ciebie? Otworzył oczy natychmiast
29:2229 minut, 22 sekundy— Tak. Chodź.Usiadła obok niego, a od razu pocałował ją w czoło. Hancer oparła się na jego piersiach i zamknęła oczy
29:3329 minut, 33 sekundyCihan głaskała ją po włosach, powoli, czule, z natychmiastową bolesną dostępą. Przez chwilę, w której uczestniczysz, że wystarczy, że dziesięć części grzewczych chroni ich przed wszystkimi
29:4729 minut, 47 sekundKiedy zapadła, Cihan ostrożnie od wyjścia, wstał i wyszedł z pokoju. jeśli nastąpi, przestanie działać rozsądnie
29:5829 minut, 58 sekundA tej nocy rozsądek był wszystkim, co jeszcze ich chroniło.Na korytarzach wykonywaniaa Beyza
30:0630 minut, 6 sekundWeszła za nim do gabinetu w czarnych szpilkach, poprawiając działanie szlafroka
30:1430 minut, 14 sekund— Firma z karmienia? — Pytanie ostro.— Nie zwykłej przestrzeni.— To nie cój problem.— Kiedyś był
30:2230 minut, 22 sekundy— Podeszła bliżej. — Kiedyś byłeś w moim miejscu, do którego szłam, gdy nie było miejsca — Kiedyś minęło.— A jeśli szkoda? — pytaniea, zniżając głos. — Jeśli popełniłam błąd?
30:3830 minut, 38 sekundCihan patrzył na nią chłodno. — To twój błąd. Nie cój.— Naprawdę aż tak łatwo cię wyrzuciłem ze swojego życia? — szepnęła z goryczą
30:4930 minut, 49 sekund— Czy może po prostu zostać stworzone przeze mnie pierwsze….— uznaj, Beyza.— … fałszywą panną młodą? — dokończyła z jadem
30:5930 minut, 59 sekund— Całe pojęcie, czym jest małżeństwo. Układem. Przedstawienie. Więc dlaczego bronisz jej, jakby…
31:0931 minut, 9 sekundNie ostatecznie, bo Cihan został złapany za ramię i odsunął się od siebie.— Przestań. kiedyś
31:1831 minut, 18 sekundAle Beyza nie jest dostępna.— Boisz się, że inni usłyszą? Boją się własnych kłamstw? Powiedz głośno! Powiedz, że ona nic dla ciebie nie znaczy!
31:3131 minut, 31 sekundNa korytarzach Hancer, która przebudziła się sama i nie została znaleziona Cihana obok, u razu drzwi
31:4031 minut, 40 sekundUsłyszała każde słowo. które to jedno: „fałszywa panna młoda”. Jak uderzyć w pierś
31:4931 minut, 49 sekundJak otwarcie rany, które nigdy naprawdę się nie zagoiła.— Wynoś się — wycedził Cihan
31:5731 minut, 57 sekund— Nie, jeśli nie przyznasz….— Wynoś się!.Jego głos przeciął korytarze jak ostrze. Hancer cofnęła się natychmiast i zamknęła drzwi, oparcie się o nie pojawiło się
32:1032 minuty, 10 sekundŁzy, które wróciło do oczu. Serce waliło tak mocno, że aż zabolało. Może Beyza kłamała
32:1932 minuty, 19 sekundMoże być przechowywana. Ale słowa, które już raz usłyszane, wżynają się w duszy, nie są członkami, by ranić
32:2932 minuty, 29 sekundCihan później do siebie wściekły, rozedrgany, lecz nie wiedział, że Hancer otrzymał dużo, przez jej noc zamieniła się w ruinę
32:4032 minuty, 40 sekundPoranek nad Stambułem był jasny, piękny i zupełnie niepasujący do chaosu, jaki panował w rezydencji
32:4932 minuty, 49 sekundBeyza, roztrzęsiona i rozjuszona, natychmiast bez pukania do sypialni Mukadder i ściągnięta z niej kołdrę
32:5932 minuty, 59 sekund— Wstawaj! — rzucił. — Musisz otrzymać, co twój syn wyprawia!.Mukadder poderwała się z oburzeniem
33:0833 minuty, 8 sekund— Czyś ty oszalała?!.— Na mnie upokorzył! Dla niej! Dla tej….Nie zdążyłem dokończyć, bo do pokoju wyszedł Cihan
33:1833 minuty, 18 sekundWściekłość, trzymana pod kontrolą przez całą noc, teraz wybuchła w pełnym sile — Dosyć! — huknął. — Dosyć tego domu, tych szeptów, tego wtrącania się w moje życie!
33:3533 minuty, 35 sekundMukadder zamarła.— Cihan….— Nie. Teraz ty posłuchasz mnie. Hancer jest moją żoną. Prawowita żona
33:4533 minuty, 45 sekundI nie było z prawem jej uderzenia, wystąpienia, wystąpienia ani jak intruza
33:5333 minuty, 53 sekundyBeyza prychnęła.— A mnie można było potraktować jak innych?Cihan wydostał się na nią z pogardliwym chłodem
34:0234 minuty, 2 sekundy— To ty wieszś w nocy do mojego gabinetu. To ty przekroczyłeś granicę. I jeszcze raz powtarzam: trzymaj się z daleka ode mnie i od mojego żony
34:1334 minuty, 13 sekundMukadder kończąca coś powiedzieć, ale uniesionego palca.— Ani słowa więcej. Jeśli dziesięć dom ma własne, należy zwrócić uwagę
34:2434 minuty, 24 sekundyAlbo przestanie być łatwo.Wyszedł, pozostawiając obie kobiety w ciszy cięższej niż hałas
34:3334 minuty, 33 sekundyW kuchni Hancer kroiła pomidory niemal mechaniczne. Ostrze noża uderzało o biurko, lecz jej myśli były zupełnie inne
34:4434 minuty, 44 sekundyNagle wpadła tam Derya, zdyszana, rozemocjonowana. — Hancer! Czy jest jakiś problem? Cały dom huczy! Jedni cówią o nocnej awanturze, inni, że Cihan prawie wyrzucił Beyzę za drzwi!
34:5934 minuty, 59 sekundHancer nie pod badanie.— Nic się nie dzieje. Powstało pierwsze, gotowe śniadanie
35:0835 minut, 8 sekund— Nie okłamuj mnie. — Derya podeszła bliżej. — Masz twarz kobiety, która albo nie spała, albo płakała
35:1735 minut, 17 sekundA może jedno i drugie.Hancer przełknęła ślinę.— Naprawdę nic….— Hancer.To jedno słowo, wypowiedziane już ciszej, z odpowiedniąą, niemal natychmiasto, że wszystko z niej wypłynie
35:3135 minut, 31 sekundAle właśnie wtedy zrób kuchnię Beyza. Ubrana inaczej, chłodniejsza z pozoru, lecz z tym samym jadem w spojrzeniu
35:4135 minut, 41 sekund— Jakkolwiek — podano. — Wspólne śniadanie po nocnym spektaklu.Derya od razu stanęła na sztywno, ale Hancer standardowo zapewnia spokój
35:5335 minut, 53 sekundy— Czego chcesz?. — Tylko jednego. Gdybyś przestał udawać, że nie wiesz, gdzie twoje miejsce
36:0136 minut, 1 sekunda— A ty wiesz?.Beyza wystąpienia się krzywo.— Lepiej niż ty. — Więc powiedz — Hancer, choć dźwięk głosowy
36:1136 minut, 11 sekund— Gdzie jest moje miejsce?.To pytanie pojawia się zaskoczyło Beyzę. Przez moment nie znaleziono odpowiedzi innej niż złość
36:2136 minut, 21 sekund— Na pewno nie tam, gdzie wypłyniesz.Po tych słowach wyprowadzonych się wydostało się
36:2936 minut, 29 sekundHancer został sam przy blacie, po czym sięgnął po zieloną paprykę i zaczęła ją kroić, każdy plaster miał od regulacji od jakiejś części cólu
36:4036 minut, 40 sekundPóźniej, kiedy Cihan stanął przed drzwiami jednego z domów lub mieszkań, trzymając marynarkę w dłoni i na Hancer z odbieraniem podszytym, między nimi było już więcej ciszy niż słów
36:5436 minut, 54 sekundy— zastosowanie — powiedział. — O czym? — rozprawa, choć argument.— O tym, co usłyszałeś
37:0337 minut, 3 sekundyO tym, czego nie umyćaś. Och, co między nami zbyt długo wisiało w powietrzu
37:1137 minut, 11 sekundPatrzyła na niego z lękiem w bezpośrednim, jak człowiek na granicy prawdy
37:2037 minut, 20 sekundMiejsce miejsca, w jasnyj sali szpitalnej, Mukadder obok łóżka młodej kobiety
37:2837 minut, 28 sekundWięcej informacji
37:3737 minut, 37 sekund— Życie nie pytało, czy jesteś gotowy — powiedział. — Ono po prostu układ ci na pociąg, a potem patrz, czy się pod nim złamiesz
37:4837 minut, 48 sekundJa też kiedyś byłam młodą. Sądziłam, że serce wystarczy. Niewystarczające. Potrzeba rozumu
37:5737 minut, 57 sekundPotrzeba manekina. Potrzeba umiejętności milczenia następnie, gdy każdy chce, krzyczała
38:0538 minut, 5 sekundKobieta siedząca na łóżku nieukładanym. Mukadder położył jej dłoń na ręce
38:1338 minut, 13 sekund— Jeśli jesteś członkiem tej rodziny, musisz wziąć pod uwagę jedno. Miłość może być schronieniem, ale także przez inną osobę, która została wykorzystana przez ciebie
38:2538 minut, 25 sekundNie oddawaj nikogo indywidualnego. Nigdy.Jej głos zmiękł dopiero na końcu.— A jednak… kiedyś człowiek i tak to robi
38:3538 minut, 35 sekundJa już nie walczy tylko o godność. Walczy o własne serce.Tak właśnie kończy się dziesięć słów, duszny odcinek ich życia — pomiędzy urządzeniami, który kroił warzywa wraz z milczeniem, pomiędzy pocałunkiem na czele, który Cúwił więcej niż wyznania, pomiędzy zazdrością, która zamieniała dom w pole walki, i pomiędzy wprowadzonym podsłuchaną przez uchylone drzwi, które zostało wprowadzone przez złamanie serca zamiast zdrady
39:0239 minut, 2 sekundyBo tej nocy i tej porynki nic nie było już proste, że odkrył, obrona Hancer przestała być obowiązkiem, a stały się odruchem silniejszym od rozsądku
39:1439 minut, 14 sekundHancer odkrył, że najbardziej boli nie krzyk, ale słowa, które zbyt łatwo mogą zostać udostępnione w rzeczywistości
39:2439 minut, 24 sekundyBeyza odkryła, że ​​zazdrość jest głodem, który nie syci się nigdy.A cały dom — od skromnego mieszkania Deryi po chłodne korytarze rezydencji — oddychał jednym pytaniem, którego nikt jeszcze nie nauczył się na głos:
39:4039 minut, 40 sekundczy to, mieć być tylko układem, zaraz po tym, jak wyeliminowano wszystkie zagrożenia?
39:4939 minut, 49 sekundJeśli chcesz, w wiadomości rozwinę dalszy ciąg tej historii do 4000 słów w tym samym stylu

Related Posts

Tragedia w Małopolsce.

Tragedia w Małopolsce.

facebook.com/podhaletoυ; caпva.com

Paппa młoda odc. Bezwzględпy krok Mυkadder: Haпçer wyciągпięta siłą z sypialпi Cihaпa!

Paппa młoda odc. Bezwzględпy krok Mυkadder: Haпçer wyciągпięta siłą z sypialпi Cihaпa!

Koпiec litości. Mυkader zmυsza zapłakaпą Haпser do пatychmiastowego opυszczeпia rezydeпcji. Wyobraźcie sobie ciche mυry lυksυsowej rezydeпcji, które пagle stają się пiemym świadkiem пajbardziej…

Paппa młoda odc. Nowa paпi domυ? Beyza rzυca wyzwaпie Siпem! Napięcie w rezydeпcji.

Paппa młoda odc. Nowa paпi domυ? Beyza rzυca wyzwaпie Siпem! Napięcie w rezydeпcji.

W przestroппej jadalпi połączoпej z saloпem rezydeпcji Develoglυ paпowała ta szczególпa cisza, która пigdy пie była prawdziwym spokojem. W tym domυ cisza zawsze miała drυgie dпo, będąc jedyпie krótkim…

Paппa młoda odc. Koпiec milczeпia! Haпçer otwarcie wypowiada wojпę Beyzie i Mυkadder!

Paппa młoda odc. Koпiec milczeпia! Haпçer otwarcie wypowiada wojпę Beyzie i Mυkadder!

Haпser w gпieździe żmi bezlitosпe starcie z bejzą i tajemпica, która wstrząśпie rezydeпcją. Na piętrze w zaciszυ dυszпej sypialпi bezsilпy Cicha toczy walkę z fizyczпym cierpieпiem. U…

„Paппa młoda” odc.: Koпiec maпipυlacji Beyzy? Eпgiп zdobywa materiał do testυ DNA!

„Paппa młoda” odc.: Koпiec maпipυlacji Beyzy? Eпgiп zdobywa materiał do testυ DNA!

Powiedzieliśmy jυż wszystko, co mieliśmy do powiedzeпia. Możesz to zbadać albo zamkпąć oczy. Jak chcesz. Chodźmy, Haпcer.

Tragedia w Małopolsce.

facebook.com/podhaletoυ; caпva.com 6-letпi Krzysztof Hładyszewski z Małopolski пie żyje. Wiadomość o пagłym odejściυ chłopca, który był pełпym pasji młodym sportowcem, wstrząsпęła lokalпą społeczпością. Zaledwie kilkaпaście dпi wcześпiej…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *